Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty

30 października 2013

Pestki ;)

Może nazwa dość dziwna jak na manicure, ale przez nagromadzenie kropek i zieleń MIYO No 28 Grape miałam skojarzenia z pestkami kiwi ;) Nie to jednak było moim zamierzeniem w tworzeniu tego zdobienia. Złoty pasek na środku to zasługa piasku Pierre Rene Sand Effect 08 :) Miłego oglądania!






A w międzyczasie szykuję dla Was małą niespodziankę...:)

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

MIYO No 28 Grape

Witajcie :)
Muszę odrobinę nadgonić, ponieważ ze względu na przyrost obowiązków mam coraz mniej czasu na blogowanie. Postaram się jednak być w Wami jak najczęściej :)

Dziś chciałabym pokazać Wam ostatni z lakierów MIYO - Grape :)

Jak wiecie już z poprzednich postów lakiery MIYO umieszczone są w prostokątnej buteleczce (8ml) i mają dość krótki, lecz wygodny pędzelek. Grape trafił do mojego serca i na listę lakierów specjalnych :)  Dlaczego?

Kolor! Nic dodać, nic ując - cudowny. Lubię takie morskie, szmaragdowe zielenie.Grape ma do tego idealnie kremowe wykończenie i bardzo dobrze rozprowadza się po płytce nie pozostawiając smug. Dwie warstwy wystarczą do pełnego pokrycia.


Na zdjęciach widzicie tradycyjnie lakier bez topu. Nie można odmówić mu pięknego błysku :) Przyjrzyjcie mu się bliżej :)




 Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Pierre René, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.

Wszystkie egzemplarze lakierów MIYO możecie zakupić między innymi na stronie www.pierrerene.pl. Zachęcam do polubienia marek Pierre Rene oraz MIYO na Facebooku :)



Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Pierre René, lecz nie wpłynęło to na moją opinię. - See more at: http://zpazurkiem.blogspot.com/2013/10/miyo-no-25-magic.html#sthash.dlNNuyaW.dpuf
Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Pierre René, lecz nie wpłynęło to na moją opinię. - See more at: http://zpazurkiem.blogspot.com/2013/10/miyo-no-25-magic.html#sthash.dlNNuyaW.dpuf
Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

25 października 2013

Mój pierwszy raz - half moon ;)

Witajcie :)

Te z Was, które odwiedzają mój blog regularnie być może właśnie uświadomiły sobie, że nigdy nie było tu pazurków w stylu half moon. Tym, które zaglądają tu od niedawna powiem tylko, iż rzecywiście w czeluściach mojego bloga i galerii nie odnajdziecie zdobienia tego typu. Dlaczego? Dlatego, że dość często zdarza mi się, że muszę długo przekonywać się do nowości, niektórych zdobień i nowinek. Tak było też z half moonem. Zwyczajnie mi się nie podobał. Od pewnego czasu jednak coraz bardziej się do niego przekonywałam, aż w końcu znalazł się na moich paznokciach :) 

Bazą zdobienia jest MIYO No 25 Magic, natomaist srebrne elementy to zasługa pięknego piasku, który już niedługo pojawi się na blogu :) Teraz nie widać jego piaskowych właściwości ze względu na top :)




Pomalowałam, wykończyłam i wiecie co? Byłam bardzo zadowolona. Zdobienie proste, jednak wyglądało tak elegancko, że aż żal było mi je zmywać :) 

Podoba Wam się? :) 

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

24 października 2013

MIYO No 25 Magic

Post miał pojawić się już wczoraj, jednak blogger postaniwił się zbuntować (a może to wina netbooka?) i nie dodawać zdjęć. Wszystko pozostało więc na dzisiaj :)

Ostatnio stwierdziłam, że mam sporo granatowych lakierów, które są do siebie kolorystycznie dość zbliżone, jednak nigdy nie potrafię się im oprzeć... ;) To samo spotkało mnie przy wyborze jednego z lakierów MIYO.

Prostokątna buteleczka o pojemności 8 mililitrów oraz wygodny w malowaniu pędzelek, opisywałam już przy okazji poprzednich recenzji. Nie mam też nic więcej do dodania. Co jednak kryje w sobie Magic? :)

Magic to z pewnością kolejny wyrazisty kolor, który zasilił moją kolekcję. Bardzo głęboki granat różni się jednak odrobinę od swoich kolegów. Być może stąd też jego magiczna nazwa. Nie posiada on bowiem stonowanego, kremowego wykończenia, lecz coś co porównałabym do wykończenia metalicznego, bądź frostowego. Czasami pozostawia bowiem delikatne pociagnięcia pędzla, które jednak mi osobiście w ogóle nie przeszkadały. Bardzo dobrze kryje przy dwóch warstwach i równie dobrze się zmywa, nie barwiąc płytki i skórek, co zdarza się niebieskościom :)


W poprzedniej recenzji Showgirl pokusiłam się o stwierdzenie, że to właśnie ten róż błyszczy najbardziej z całej piątki, którą otrzymałam. Trochę się jednak pośpieszyłam, ponieważ chyba właśnie Magic, dzięki swojemu wykończeniu bije pozostałe lakiery na kolana pod względem błysku :) Na zdjęciu widzicie go oczywiście bez topu. Zapraszam na obejrzenie go z bliska :)


Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Pierre René, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.

Ten i inne egzemplarze lakierów MIYO możecie znaleźć, a także zakupić między innymi na stronie www.pierrerene.pl. Zachęcam także do polubienia marek Pierre Rene oraz MIYO na Facebooku :)





Zapraszam do obserwowania i polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

18 października 2013

Pinkblack

Po recenzji MIYO No 20 Showgirl od razu łatwe i szybkie zdobienie z jego wykorzystaniem :) Filozofii może wielkiej w tym nie ma, ale mimo to całość wyglądała w porządku ;) Z pewnością zneutralizowała trochę intensywny róż. Jeden bok paznokcia zamalowałam więc czarnym lakierem, a na obu kolorach domalowałam... hm... kreski i kropki :p Nie wiem czy były potrzebne, bo sam czarny bok wyglądał ładnie, jednak ostatecznie manicure prezentował się tak:



Co myślicie? :)

Zapraszam do obserwowania i polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

MIYO No 20 Showgirl

Nie jestem wielką fanką różowych lakierów. Moją kolekcję zasilił jednak ostatnio jeden egzemplarz MIYO, który chcę Wam dziś pokazać.

Buteleczkę i pędzelek znacie już bardzo dobrze z poprzednich recenzji i jak wiecie nie mam większych zastrzeżeń :) Krótki, lecz dobrze przycięty pozwala na wygodne malowanie. Ciekawszą sprawą jest jednak sam kolor... :)

A temu z pewnością nie można odmówić wyrazistości :) Sądzę więc, że nazwa jak najbardziej go odzwierciedla. Bardzo intensywny róż o kremowym wykończeniu będzie idealny dla tych z Was, które lubią się wyróżniać ;) Dwie grubsze warstwy pozwalają na pełne krycie, bez smug.


Z całej piątki lakierów MIYO, które otrzymałam, ten błyszczy chyba najbardziej. Na zdjęciach możecie podziwiać go bez topu. Moim zdaniem robi wrażenie :) Osobiście, jak już pisałam, nie lubię różu, lecz ten wybrałam sobie sama i być może jeszcze kiedyś znajdzie się na moich paznokciach :) Przyjrzyjcie się mu jeszcze bliżej :)




Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Pierre René, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.

Zachęcam Was gorąco do odwiedzenia strony i zakupów na  www.pierrerene.pl, a także do śledzenia profilu marki na Facebooku, gdzie możecie znaleźć mnóstwo inspiracji, a także dowiedzieć się o najnowszych promocjach i konkursach :) ]



René

A jeszcze dziś pokażę Wam szybkie i proste zdobienie z wykorzystaniem Showgirl :)
Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: