Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miss Sporty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miss Sporty. Pokaż wszystkie posty

12 marca 2013

Miss Sporty Clubbing Colours nr 452 + ćwieki

Ciągle szukam i szukam i znaleźć nie mogę. Chciałabym mieć w końcu idealny, delikatny, łososiowy/koralowy lakier (choć taki bardziej w stronę pomarańczowego niż różu). Stąd też w moich zbiorach znajduję się już 8 podobnych do siebie lakierów, z których żaden do końca nie spełnia moich oczekiwań ;) Tym też sposobem do kolekcji trafił Miss Sporty Clubbing Colours nr 452. W buteleczce wydawał się dość stonowanym pomarańczem, na paznokciach jest jednak dość intensywny, jak przystało na kolor "klubowy" ;) Ma wykończenie kremowe. Niestety jak dla mnie ma jedną dużą wadę: ogromny pędzel, który zapewne ma przyczynić się do szybszego nakładania lakieru, ponieważ należy on do tych typu Quick Dry. Poza tym jest zaokrąglony, co mi zdecydowanie nie ułatwia trafienia we wszystkie zakamarki, i wykonany z dość dziwnego, grubego włosia, które początkowo pozostawia na paznokciach smugi. Pierwsza warstwa kryje dość słabo i zostawia prześwity. Przy drugiej jest już o wiele lepiej, choć ja dla bezpieczeństwa nałożyłam ją nieco grubszą. Nie podoba mi się także to szybkie zasychanie, ponieważ wydaje mi się, że lakier zasycha zanim zdążę dobrze rozprowadzić go po płytce :) W ostateczności dałabym mu jednak spory plus za ten kolor, choć chodziło mi o zupełnie inny.

Wczoraj pokazywałam Wam także ćwieki, które zakupiłam w Born Pretty Store. Nie mogłam ich nie wypróbować :) Paznokcie pokryłam więc Seche i na każdy z nich dokleiłam po 3 błyskotki. Niektóre z ćwieków w zasadzie niemal wtopiły się w top, dlatego też trzymały się dość dobrze. Jednak jeden ciągle mi się przesuwał, ponieważ niezbyt dobrze przykleił się przy skórce, dlatego zdecydowałam się na pokrycie całości jeszcze raz Seche. Co najważniejsze, ćwieki nie zmieniły swoich właściwości, nadal błyszczą, a przy okazji trzymają się bardzo mocno. Jestem z nich mega zadowolona! A z efektu jeszcze bardziej :) (Na zdjęciach bez Seche na ćwiekach)




Myślę, że paznokcie wyglądają bardzo delikatnie i elegancko, pomimo tego, że ćwieki zwykle kojarzą się z drapieżnością :) W woreczku wydają się dość malutkie, jednak na paznokciu - ideał! (Co nie oznacza, że nie pokuszę się jeszcze na większe) :D

Pozdrawiam,
PODPIS

18 lutego 2013

My Secret nr 104

Wiem, że ten lakier ma już wiele z Was, ponieważ nie jest on nowością. W szafie My Secret stoi już dość długo. Nie miałam jednak nigdy tego typu lakieru, zawsze chciałam mieć, więc w końcu się na niego zdecydowałam. Bezbarwna baza a w niej mnóstwo żółto-pomarańczowo-zielonych błyszczących flejksów. Pomyślałam, że najlepiej będzie je widać na czarnym lakierze, dlatego mój dzisiejszy manicure jest właśnie taki :) Na palcu serdecznym pomarańczowy akcent Miss Sporty Clubbing Colours nr 452, który w ostateczności (bez uprzedniego zamiaru) fajnie zgrał się z kolorem drobinek.






Widziałam też flejksy w wersji mat i wyglądały całkiem przyzwoicie ;) Na pewno spróbuję w niedługim czasie :)

Pozdrawiam,
PODPIS

1 listopada 2012

Zacieki

Witajcie po krótkiej przerwie :)

Od kilku dni noszę się w czerwieni. Dziś postanowiłam ją w końcu zmyć, bo w głowie kłębi się mnóstwo nowych pomysłów i próśb o zdobienia :) Zanim jednak w ruch poszedł zmywacz... na pazurkach zawitały zacieki. Może być, że takie spóźnione, halloweenowe :p


Jak widzicie moje pazurki są nieco krótsze, bo dwa kciuki postanowiły się nadłamać. Ratowałam je chyba ponad miesiąc, aż w końcu postanowiłam pozwolić im żyć swoim życiem ;)

Do zdobienia użyłam czerwonego Sally Hansen Diamond Strenght nr 89 Honeymoon Red oraz czarnego Miss Sporty.


Pozdrawiam,

Justine

17 października 2012

Niebieskie motyle

Wiele razy widziałam na blogach pewien powtarzający się wzorek. Kojarzył mi się z motylem, a raczej skrzydłem motyla, stąd też tytuł tej notki. Moją bezpośrednią inspiracją był manicure z bloga http://enamelgirl.blogspot.com/. Nie potrafię teraz odnaleźć odpowiedniego posta, ale na szczęście zapisałam sobie kiedyś samo zdjęcie :) Wzorek wygląda tak:


Postanowiłam spróbować zrobić coś podobnego na swoich pazurkach :) Nie było łatwo. Z lewą ręką poszło w miarę dobrze, ale namalowanie cieniutkich linii na prawej dłoni było istną męczarnią. Dlatego też prawa ręka pojawi się sporadycznie i z daleka ;p Jakoś zdjęć też nie jest powalająca, bo znów zachciało mi się wieczornego malowania. "Wyciągnęłam" z nich, co mogłam, niektóre są trochę przekoloryzowane, ale chodziło mi głównie o pokazanie samego wzoru :) Enjoy!





Pazurki pokryłam oczywiście bazą i pomalowałam dwukrotnie lakierem Vipera nr 805. Kiedy wyschły namalowałam na nich czarne "półksiężyce", a następnie czarnym wąskim pędzlem cieniutkie linie. Całość wzbogaciłam, jak na wzorze, kropeczkami. Wykorzystałam Hean Wedding Garden nr 641. Na koniec obowiązkowo top, żeby wygładzić i oczywiście utrwalić wzorek.


Żałuję, że na zdjęciach nie widać cudownego chabrowego koloru Vipery. Nie mogłam się na tyle dogadać z aparatem :)

Zdjęcie zupełnie przekłamane i "podrasowane" ;):


I zdjęcia najbliższe rzeczywistym kolorom:




I wiecie co? Jestem z siebie dumna! ;p

Pozdrawiam, 

Justine

19 września 2012

Czy wiecie, że mamy dziś... Dzień Dzikiej Flory, Fauny i Naturalnych Siedlisk? :)

Hej!

Dziś (po długiej pazurkowej nieobecności) wracam z postem "świątecznym" :) Nie mogłam odpuścić sobie tak ciekawego święta: Dnia Dzikiej Flory, Fauny i Naturalnych Siedlisk. Swoją drogą ciekawe kto wymyśla te nietypowe okazje ;) Postanowiłam postawić na motywy zwierzęce, czyli faunę. Na pazurkach pojawiła się więc pantera, żyrafa, zebra i tygrys. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu i że choć trochę przypominają te dzikie zwierzątka ;)




Myślę, że instrukcja obsługi nie jest potrzebna. Każdy paznokieć pomalowany jest lakierem bazowym, na którym później namalowałam odpowiedni wzorek :) Na palcu serdecznym zrobiłam tylko delikatne cieniowanie, żeby bardziej przypominało umaszczenie tygrysa.

Lakiery bazowe, których użyłam to: Bell French manicure nr 01 (zebra), Golden Rose Charming nr 89 (żyrafa), Vipera Everlasting nr 53 (panterka), Essence Marble mania nr 04 Peaches (tygrys).


Lakiery, którymi wykonałam wzorki: Essence Colour&Go (cieniowanie na palcu serdecznym), którego numerka niestety nie mogę zlokalizować, Miss Sporty 080 (czarny), Golden Rose Charming nr 63 (zebra i cieniowanie na palcu serdecznym) oraz Golden Rose Charming nr 59 (delikatne złoto na cętkach).


Mam nadzieję, że uda mi się częściej "świętować" :)

Pozdrawiam,

Justine

17 sierpnia 2012

London Look!

Jakiś czas temu Rimmel ogłosił na Facebooku konkurs na manicure w stylu London Look. Odkładałam wzięcie w nim udziału, aż w końcu wczoraj przypomniała mi o nim koleżanka. Postanowiłam, że najpierw wykonam manicure, a potem wezmę udział w konkursie. Mając już pomysł w głowie szybko ucięłam rozmowę z koleżanką i... nie odczytałam jej ostatniej wiadomości, że manicure trzeba wykonać za pomocą aplikacji, tak... wirtualnie;p Oczywiście informację odczytałam już po pomalowaniu pazurków, więc postanowiłam podzielić się moim mani z Wami właśnie tutaj, skoro na konkurs się nie nadaje ;)

(zdjęcie wieczorne z lampą...)

(...i poranne bez lampy;p)

Na samym początku paznokcie pokryłam odżywką Eveline 8w1, która od pewnego czasu zastępuje mi bazę. Następnie pomalowałam je dwukrotnie białym lakierem Simple Beauty mini nr 234 i pędzlem domalowałam czerwoną i niebieską (może raczej turkusową;)) część. Wykorzystałam do tego moją ulubioną czerwień z Maybelline mini Colorama o numerze 15 Candy Apple, na którą nałożyłam lakier Sensique Fantasy glitter nr 213 Frozen Berries. Kolor turkusowy to lakier firmy Avon sequined turquoise. Granicę między kolorami postanowiłam uwypuklić czarną linią (Miss Sporty nr 080), jednak później stwierdziłam, że z powodzeniem mogłoby jej nie być ;) Kolorystycznie chciałam nawiązać do flagi UK, jednak ze względu na to, że część lakierów jest daleko ode mnie nie miałam pod ręką ciemnoniebieskiego, który zapewne wyglądałby lepiej. Efekt jest jednak dość fajny. Na palcu serdecznym domalowałam logo Rimmela (oczywiście mazakiem do płyt, który umożliwił mi większą precyzję), a całość "wzbogaciłam" jeszcze kolorowymi cyrkoniami i pokryłam topem :)


Pozdrawiam,

Justine

5 sierpnia 2012

Niedzielne cętki

Dziś natchnęła mnie moja koszula, dlatego na paznokciach zawitały cętki :) Kilka razy bywały bardziej staranne, ale pokażę też to, co zmalowałam dziś:)



Paznokcie pokryłam siwym lakierem z Wibo, którego numerka niestety nie jestem w stanie już odczytać :) Cętki zostały wykonane "ziemistym" kolorkiem z Vipery Everlasting nr 53 oraz wzbogacone złotem z Simple Beauty nr 154 :) Do tego oczywiście czarna obwódka, u mnie wykonana akurat lakierem Miss Sporty.



Nie do końca jestem zadowolona z doboru kolorów, ale efekt nie jest zły. Całość pokryta oczywiście topem :)

Pozdrawiam,

Justine
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: