Raz na jakiś czas chciałabym wracać do Was z cyklem "Czy wiecie, że...". Tak się składa, że zupełnie niedawno udało mi się skończyć jeden z zaplanowanych wzorników z Mickey i Minnie, który idealnie wpisuje się w dzisiejszy Dzień postaci z bajek! :) Będzie więc krótko i na temat - wzornikowo :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty
5 listopada 2016
13 lutego 2016
Walentynki Last minute (inspiracje)
Witajcie :)
Tak, tak - jutro Walentynki. Może część z Was w ogóle nie lubi lub nie obchodzi tego święta, ale przyznać trzeba, że jest ono doskonałą okazją do stworzenia czegoś ciekawego na pazurkach ;) Ja dziś pół dnia poświęciłam na swój manicure walentynkowy, który mam nadzieję pokazać Wam jutro, dziś natomiast mam dla Was garść inspracji - być może poszukujecie jeszcze czegoś, co dopełni Wasz jutrzejszy, walentynkowy image ;) Zapraszam więc na Walentynkowy last minute!
Na początek chciałabym pokazać Wam kilka bardzo prostych wzorków, które zapełniły część walentynkowego wzornika. Miałam nadzieję zapełnić go w całości, jednak zdobienia powstawały w chwilach przerwy od pracy, których ostatnio mam naprawdę niewiele:)
Z koszyka z wzronikami wygrzebałam także parę wzorków, mogących sprawdzić się na jutrzejsze święto :) Wzorniki w całości z pewnością jeszcze Wam pokażę :)
W ubiegłym roku udało mi się stworzyć dwa walentynkowe zdobienia, proste, ale bardzo efektowe. Przynajmniej ja byłam z nich zadowolona :)
Walentynki kojarzą się zazwyczaj z serduszkami, kolorem czerwonym lub różem, jednak sądzę, że inne motywy także świetnie się sprawdzą :)
Na zdobienia z motywami walentynkowymi decydują się także moje klientki - choć bardzo często serduszka pojawiają się bez szczególnej okazji :) Oto kilka zdobień na hybrydach :)
A Wy jaki manicure walentynkowy preferujecie? Musi być czerwony z odpowiednim motywem, czy lubicie eksperymentować? :) Ja w tym roku postawiłam na coś odmiennego - będzie stonowanie, delikatnie, uwodzicielsko? ;) Zapraszam jutro wieczorową porą... :)
Udanych Walentynek!
Pozdrawiam,

3 lutego 2016
Diamond Cosmetics 062 Poppy red (manicure walentynkowy)
Witajcie :)
Inspiracja: Energia i koloryt popowego koncertu.
Charakterystyka koloru: Intensywna czerwień z pomarańczową nutką w tle.
Pozdrawiam,
Jakiś czas temu pokazywałam Wam na Facebooku miłą niespodziankę do zamówienia od Diamond Cosmetics :) Było to pudełeczko przedstawiające Świętego Mikołaja, w którym znalazły się słodkości i próbka tradycyjnego lakieru do paznokci :)
Jak już zapewne wiecie, marka, która pojawiła się na polskim rynku z ofertą lakierów hybrydowych i żeli, wprowadziła zupełnie niedawno także lakiery tradycyjne. Lakiery te są odpowiednikami kolorystycznymi hybryd i mają tę samą numerację. Podzielone są także na te same kolekcje, choć póki co w ofercie nie ma jeszcze najnowszych odcieni z serii Sweets & Love. Niestety nie mogę narazie wypowiedzieć się na temat odwzorowania kolorów w stosunku do hybryd (nie posiadam hybrydy w odcieniu Poppy red), ale sądzę, że skoro lakiery te miały być w zamiarze odpowiednikami, to zostały powielone bez zarzutu ;)
Pierwszą rzeczą, która przyciąga uwagę w lakierach Diamond Cosmetics jest sama buteleczka - przezroczysta z motywem czarnej koronki (jak kabaretki;)) wygląda elegancko i bardzo stylowo :) Nakrętka czarna, błyszcząca. Z przodu znajdziemy srebrne, połyskujące logo i nazwę marki. Pędzelek jest bardzo wygodny, równo przycięty, prostokątny, czyli spełnia wszystkie moje oczekiwania. Do tego jego włosie jest bardzo elastyczne, przez co nie pozostawia po sobie śladów i smug :)
Jeżeli chodzi o sam kolor - Poppy red to bardzo żywa, intensywna czerwień. Każdy lakier posiada na stronie internetowej opis, w którym zawarta jest inspiracja koloru i jego charakterystyka. Przy Poppy red możemy przeczytać:
Inspiracja: Energia i koloryt popowego koncertu.
Charakterystyka koloru: Intensywna czerwień z pomarańczową nutką w tle.
Posiadam lakier hybrydowy Intense red i myślałam, że on jest bardzo żywy, jednak Poppy red chyba jeszcze bardziej się wyróżnia, właśnie wspomnianymi pomarańczowymi tonami, przez które w jasnym świetle wydaje się prawie jak neonowy;) Bardzo dobrze rozprowadza się po paznokciu, nie pozostawia żadnych smug i choć ma dość rzadką konsystencję to nie zalewa skórek. Trochę trudno określić mi krycie, ponieważ manicure wykonałam na hybrydzie, która mogła podbic kolor, ale już po pierwszej warstwie nie widziałam prześwitów. Lakier idealnie sprawdził się także przy stemplowaniu, przez co mogę twierdzić, że ma wystarczającą pigmentację :) Jedyną rzeczą, która osobiście trochę mi przeszkadza jest dość mocny zapach - na potrzeby recenzji porównywany z innymi lakierami :p Nie jest jednak aż intensywny, aby dusił - chyba po prostu ostatnio za bardzo przyzwyczaiłam się do pracy z hybrydami, przez co bardziej przeszkadza mi woń tradycyjnych lakierów ;)
Dzisiejszy manicure z wykorzystaniem Poppy red będzie małą metamorfozą "nude'nych" paznokci hybrydowych (Semilac 138 Perfect nude) na szybkie, walentynkowe zdobienie - w końcu już najwyższy czas! :) Nie będzie serduszek, ale różyczki i czerwień chyba są wystarczające? ;)
Do wykonania zdobienia, poza Poppy red, użyłam stempla z motywem róż z płytki B. loves plates Flower power oraz czarnego lakieru, który akurat był pod ręką. Na samej górze top coat - nowość od Eveline - który niestety rozmazuje wzory :/ Przydała mi się także sonda oraz cieniutki pędzelek, nowość w ofercie Diamond Cosmetics, o numerku 000-1. Jest to najmniejszy i najcieńszy w ofercie pędzelek z naturalnego włosia, który wystarczająco dobrze sprawdzi się w amatorskich i w bardziej profesjonalnych zdobieniach - namalujemy nim zarówno proste linie, jak i bardziej misterne ornamenty :) Choć ja swój ulubiony pędzelek do zdobień już posiadam, to ten mimo wszystko trafia na drugie miejsce na liście!
Jak wykonać zdobienie krok po kroku? ;) Zapraszam do obejrzenia filmiku instruktażowego ;)
(Bardzo dziękuję mojemu K. za motywację i namowy... bez niego nie powstałby żadnen filmik ;) I za te codzienne pytania czy już opublikowałam notkę i film, bo pewnie zwlekałabym jeszcze kilka dni :p)
Dodam, że lakiery Diamond Cosmetics dostępne są m.in. na stronie www.semilac.pl, a za 7ml zapłacimy 15zł.
Zachęcam do polubienia fanpage'a marki na Facebooku :)
Z pazurkiem na Facebooku - zapraszam na codzienną garść zdobień hybrydwych :)

19 lutego 2015
Zakochany luty: Wiszące serduszka
Witajcie :)
Walentynki co prawda już za nami, ale jest jeszcze kilka zdobień, które muszę Wam pokazać :) Zdobienie, które zobaczycie dziś zainspirowane zostało manicure Lucy's Stash, której bloga od dawna śledzę i którym zawsze się zachwycam :) Poza tym uwielbiam białe paznokcie - wyglądają tak czysto, świeżo i elegancko :)
W zasadzie nic więcej pisać nie muszę, zerknijcie na zdjęcia. Całość wykończona jest matującym topem Golden Rose :)
Serduszka malowałam odręcznie i każde wygląda trochę inaczej, jednak wydaje mi się, że niedociągnięcia stanowią tylko o uroku tego zdobienia :) Co myślicie? :)
Pozdrawiam,
Walentynki co prawda już za nami, ale jest jeszcze kilka zdobień, które muszę Wam pokazać :) Zdobienie, które zobaczycie dziś zainspirowane zostało manicure Lucy's Stash, której bloga od dawna śledzę i którym zawsze się zachwycam :) Poza tym uwielbiam białe paznokcie - wyglądają tak czysto, świeżo i elegancko :)
W zasadzie nic więcej pisać nie muszę, zerknijcie na zdjęcia. Całość wykończona jest matującym topem Golden Rose :)
Serduszka malowałam odręcznie i każde wygląda trochę inaczej, jednak wydaje mi się, że niedociągnięcia stanowią tylko o uroku tego zdobienia :) Co myślicie? :)
Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)

3 lutego 2015
Zakochany luty: Sweet hearts
Witajcie :)
Gdybyśmy miały możliwość podania skojarzenia do miesiąca, który właśnie się zaczął, podejrzewam, że większość postawiłaby na skojarzenie związane z Walentynkami :) Luty kojarzy nam się nieodzownie ze świętem zakochanych, bez względu na to, czy jesteśmy zwolennikami obchodzenia tego dnia w sposób szczególny, czy obstajemy za stwierdzeniem, że miłość powinniśmy okazywać sobie każdego dnia w taki sam sposób ;) Myślę, że z Walentynkami jest trochę tak, jak z Dniem Kobiet, czy z Halloween - wytykamy im obce pochodzenie, tłumaczymy się, że nie będziemy obchodzić komunistycznych czy amerykańskich świąt, a jednak istnieją one gdzieś obok nas, czy tego chcemy, czy nie. Osobiście nie mam żadnego problemu z żadnym z tych świąt, nie obchodzę Halloween, jednak jest mi bardzo miło, kiedy np. Dzień Kobiet lub Walentynki są chociaż w jakiś symboliczny sposób podkreślone ;)
Postanowiłam więc, że właśnie w lutym położę akcent na zdobienia walentynkowo-miłosne w cyklu "Zakochany luty" :) Mało tego - doszłam do wniosku i nawet przejrzałam własną galerię, aby upewnić się, że... nigdy jeszcze nie zmalowałam nic w tym stylu! Ani jednego zdobienia z serduszkiem :p Czas to zmienić ;)
Pierwsze ze zdobień, które już czekają w kolejce nie będzie w typowych, "miłosnych" barwach. Jego bazą jest bowiem turkusowy KOBO #52 arctic sky, który ozdobiłam białymi kropeczkami i delikatnymi, małymi serduszkami, do czego wykorzystałam farbkę akrylową. Zdobienie jest bardzo proste, ale wyglądało całkiem przyzwoicie, chyba dzięki temu matowemu wykończeniu ;) Wyszło tak bardzo dziewczęco ;)
Myślę, że z wykonaniem podobnych serduszek nie powinnyście mieć większego problemu - wystarczy zrobić sondą dwie, połączone ze sobą kropki i połączyć je trójkącikiem ;) Z pewnością nie są to też ostatnie serduszka, które zobaczycie u mnie w tym miesiącu ;)
Pozdrawiam,
Gdybyśmy miały możliwość podania skojarzenia do miesiąca, który właśnie się zaczął, podejrzewam, że większość postawiłaby na skojarzenie związane z Walentynkami :) Luty kojarzy nam się nieodzownie ze świętem zakochanych, bez względu na to, czy jesteśmy zwolennikami obchodzenia tego dnia w sposób szczególny, czy obstajemy za stwierdzeniem, że miłość powinniśmy okazywać sobie każdego dnia w taki sam sposób ;) Myślę, że z Walentynkami jest trochę tak, jak z Dniem Kobiet, czy z Halloween - wytykamy im obce pochodzenie, tłumaczymy się, że nie będziemy obchodzić komunistycznych czy amerykańskich świąt, a jednak istnieją one gdzieś obok nas, czy tego chcemy, czy nie. Osobiście nie mam żadnego problemu z żadnym z tych świąt, nie obchodzę Halloween, jednak jest mi bardzo miło, kiedy np. Dzień Kobiet lub Walentynki są chociaż w jakiś symboliczny sposób podkreślone ;)
Postanowiłam więc, że właśnie w lutym położę akcent na zdobienia walentynkowo-miłosne w cyklu "Zakochany luty" :) Mało tego - doszłam do wniosku i nawet przejrzałam własną galerię, aby upewnić się, że... nigdy jeszcze nie zmalowałam nic w tym stylu! Ani jednego zdobienia z serduszkiem :p Czas to zmienić ;)
Pierwsze ze zdobień, które już czekają w kolejce nie będzie w typowych, "miłosnych" barwach. Jego bazą jest bowiem turkusowy KOBO #52 arctic sky, który ozdobiłam białymi kropeczkami i delikatnymi, małymi serduszkami, do czego wykorzystałam farbkę akrylową. Zdobienie jest bardzo proste, ale wyglądało całkiem przyzwoicie, chyba dzięki temu matowemu wykończeniu ;) Wyszło tak bardzo dziewczęco ;)
Myślę, że z wykonaniem podobnych serduszek nie powinnyście mieć większego problemu - wystarczy zrobić sondą dwie, połączone ze sobą kropki i połączyć je trójkącikiem ;) Z pewnością nie są to też ostatnie serduszka, które zobaczycie u mnie w tym miesiącu ;)
Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku - znajdziecie tam szczegóły rozdania, które trwa akurat do święta zakochanych! :)

Subskrybuj:
Posty (Atom)

