Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kropki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kropki. Pokaż wszystkie posty
3 grudnia 2017
Rock!
Dawno mnie tu nie było, oj dawno ;) Ale może jeszcze od czasu do czasu tu zaglądacie... Nie obiecuję poprawy, bo znam swoje możliwości czasowe, ale może w ramach postanowień noworocznych - kto wie... :p Dziś mam dla Was propozycję rockową, dla fanek ostrzejszych, odważniejszych pazurków. Zapraszam!
5 listopada 2016
Czy wiecie, że mamy dziś... Dzień postaci z bajek? (inspiracje)
Raz na jakiś czas chciałabym wracać do Was z cyklem "Czy wiecie, że...". Tak się składa, że zupełnie niedawno udało mi się skończyć jeden z zaplanowanych wzorników z Mickey i Minnie, który idealnie wpisuje się w dzisiejszy Dzień postaci z bajek! :) Będzie więc krótko i na temat - wzornikowo :)
4 listopada 2016
Elegancka abstrakcja
Zdobienie, które dziś zobaczycie nosiłam już jakiś czas temu, ale jakoś nie po drodze było mi z jego opublikowaniem ;) Byłam z niego bardzo zadowolona, ponieważ nie dość, że było eleganckie, to do tego przyciągało wzrok ;) Być może dlatego, że wyglądało na skomplikowane :p Jego bazą były dwa lakiery: Softer #35 i #44. Wzory wykonałam czarnym i białym lakierem.
23 października 2016
Magnifique...
Jeśli nieobcy jest Wam temat hybryd z pewnością znacie już nowe odcienie z jesiennej kolekcji Indigo, sygnowanej nazwiskiem Natalii Siwiec. Wiosną pojawiły się delikatne, bardzo rozbielone pastele, teraz natomiast możemy cieszyć oczy m.in. czerwieniami i niebieskościami. Z całej kolekcji najbardziej zachwycił mnie kobaltowy odcień niebieskiego, który od pierwszego wejrzenia stał się chyba moim ulubionym kolorem hybrydy w ogóle ;) I pomimo tego, że inny odcień - Paris Blue - otrzymał I nagrodę na targach Beauty Days 2016 za najpiękniejszy kolor lakieru hybrydowego na jesień/zimę 2016/17, moje serce należy do Magnifique... :)
4 września 2016
My Secret 275 Peach sorbet
Witajcie :)
Pozdrawiam,
Nie ma co ukrywać, że lato zbliża się ku końcowi ;) Nad Mazurami ciągną się dziś ciemne chmury, kropi deszcz, jesień jest coraz bliżej. Dziś pokażę Wam lakier i stylizację, która będzie małym połączeniem lata i jesieni. A wszystko za sprawą My Secret 275, czyli Peach sorbet.
Sorbet brzoskiwniowy, jak wskazuje sama jego nazwa, to odcień różowo-pomarańczowy, brzoskwiniowy, morelowy, bardzo jasny koral. Jest kolorem dość przygaszonym, spokojnym, stonowanym, dlatego też polubią się z nim te z Was, które na co dzień preferują odcienie delikatne, lub z takimi muszą się zaprzyjaźnić z racji szkoły/pracy. Lakier ma wykończenie kremowe, bez drobinek, a do pełnego pokrycia paznokcia wystarczą dwie warstwy. Nie musimy martwić się o smugi czy prześwity. Osobiście nie przepadam za tego typu kolorami z racji tego, że nie pasują do mojej karnacji (a przynajmniej tak mi się wydaje), ale wiem, że brzoskwinie to jedne z tych odcieni, które latem moje klientki wybierały najczęściej, więc sądzę, że i Wam się spodoba :)
Pisząc, że post będzie w letnio-jesiennym stylu miałam na myśli zdobienie, do którego bazą był Peach sorbet. Zdecydowałam się na namalowanie delikatnych, prostych kwiatów, które ostatecznie wyglądały jak zasuszone ;) Całość wykonana lakierami z nowej kolekcji My Secret :)
Denerwował mnie trochę fakt, że nie mogę do końca uchwycić zdobienia, gdy tak bardzo odbija się od niego światło, więc zdecydowałam się także na wersję matową :)
Która wersja bardziej przypadała Wam do gustu? :)
Lakiery z najnowszej kolekcji My Secret są dostępne w sieci Drogerii Natura :)
My Secret na Facebooku - zajrzyjcie koniecznie :)
Zapraszam także do mnie :)

16 sierpnia 2016
My Secret 274 Desert bloom
Cześć!
Pozdrawiam,
Jak już zapewne wiecie w ofercie marki My Secret pojawiło się niedawno osiem nowych odcieni lakierów. Dziś chcę Wam pokazać pierwszy z nich, a w najbliższym czasie (mam nadzieję), zobaczycie także pozostałe :) Na początek numerek 274, czyli Desert bloom :)
Kwiat pustyni to odcień, który z pewnością można zaliczyć do kolorów typu nude. Ma kremowe wykończenie i jak na tak jasny odcień ma wystarczająco dobre krycie. Przy odrobinie wprawy i odpowiednim operowaniu pędzlem wystarczą dwie warstwy, choć osobiście pokusiłam się o trzy cienkie, dlatego że delikanie smużył. Jest to kolor, który świetnie nadaje się do pracy, szkoły, jest nienachalny i bardzo neutralny, choć niekoniecznie w odcieniu skóry... :)
Jasne kolory zdecydowanie pobudzają moją wzorkową wyobraźnię, więc pokusiłam się o moje pierwsze zdobienie w kropeczkowym stylu, który ostatnio zawojował Internet :) Do wykonania kropek wykorzystałam lakiery My Secret :)
Jak Wam się podoba Desert bloom i moje kropeczkowe love? :p Lakier znajdziecie w Drogeriach Natura :)
My Secret na Facebooku :)
Zajrzyjcie też do mnie :)

22 lutego 2016
Ważka
Witajcie :)
Pozdrawiam,
Dziś krótko, ale mam nadzieję, że treściwie ;) Chciałabym pokazać Wam zdobienie, do którego zainspirowała mnie nazwa lakieru... Zupełnie niedawno prezentowałam Wam lakier z kolekcji Glam&Shine od My Secret o interesującej nazwie Dragonfly, czyli ważka. Cóż więc innego mogło znaleźć się na paznokciach? ;)
W zdobieniu, poza zmatowioną zielenią Dragonfly widzicie także topper My Secret Glam&Shine 264 Stellar Street Green. Jest on połączeniem turkusowych heksów w dwóch rozmiarach z cieniutkimi, srebrnymi nitkami (mieniącymi się różnymi odcieniami). Osobiście lubię takie lakiery jako symboliczny dodatek do zdobień, a więc i tu numer 264 występuje w takiej formie :) Warto dodać, że topper równomiernie się rozprowadza i nie musimy dodatkowo "wyławiać" drobinek z buteleczki. Nie ukrywam, że nie jest najprostszy w zmywaniu, ale być może dla fajnego efektu warto z nim poeksperynemtować :) Jasna baza to My Secret Glam&Shine 266 Candy-floss, której jednak mam zamiar poświęcić osobny post, a więc narazie niech wystarczą Wam same zdjęcia :)
Wracając do ważki... jest to oczywiście jej "kropkowo-ornamentowy" zarys, który ostatecznie bardzo mi się spodobał :)
Wracając do ważki... jest to oczywiście jej "kropkowo-ornamentowy" zarys, który ostatecznie bardzo mi się spodobał :)
Zapraszam na mój profil na Facebooku :)

3 lutego 2016
Diamond Cosmetics 062 Poppy red (manicure walentynkowy)
Witajcie :)
Inspiracja: Energia i koloryt popowego koncertu.
Charakterystyka koloru: Intensywna czerwień z pomarańczową nutką w tle.
Pozdrawiam,
Jakiś czas temu pokazywałam Wam na Facebooku miłą niespodziankę do zamówienia od Diamond Cosmetics :) Było to pudełeczko przedstawiające Świętego Mikołaja, w którym znalazły się słodkości i próbka tradycyjnego lakieru do paznokci :)
Jak już zapewne wiecie, marka, która pojawiła się na polskim rynku z ofertą lakierów hybrydowych i żeli, wprowadziła zupełnie niedawno także lakiery tradycyjne. Lakiery te są odpowiednikami kolorystycznymi hybryd i mają tę samą numerację. Podzielone są także na te same kolekcje, choć póki co w ofercie nie ma jeszcze najnowszych odcieni z serii Sweets & Love. Niestety nie mogę narazie wypowiedzieć się na temat odwzorowania kolorów w stosunku do hybryd (nie posiadam hybrydy w odcieniu Poppy red), ale sądzę, że skoro lakiery te miały być w zamiarze odpowiednikami, to zostały powielone bez zarzutu ;)
Pierwszą rzeczą, która przyciąga uwagę w lakierach Diamond Cosmetics jest sama buteleczka - przezroczysta z motywem czarnej koronki (jak kabaretki;)) wygląda elegancko i bardzo stylowo :) Nakrętka czarna, błyszcząca. Z przodu znajdziemy srebrne, połyskujące logo i nazwę marki. Pędzelek jest bardzo wygodny, równo przycięty, prostokątny, czyli spełnia wszystkie moje oczekiwania. Do tego jego włosie jest bardzo elastyczne, przez co nie pozostawia po sobie śladów i smug :)
Jeżeli chodzi o sam kolor - Poppy red to bardzo żywa, intensywna czerwień. Każdy lakier posiada na stronie internetowej opis, w którym zawarta jest inspiracja koloru i jego charakterystyka. Przy Poppy red możemy przeczytać:
Inspiracja: Energia i koloryt popowego koncertu.
Charakterystyka koloru: Intensywna czerwień z pomarańczową nutką w tle.
Posiadam lakier hybrydowy Intense red i myślałam, że on jest bardzo żywy, jednak Poppy red chyba jeszcze bardziej się wyróżnia, właśnie wspomnianymi pomarańczowymi tonami, przez które w jasnym świetle wydaje się prawie jak neonowy;) Bardzo dobrze rozprowadza się po paznokciu, nie pozostawia żadnych smug i choć ma dość rzadką konsystencję to nie zalewa skórek. Trochę trudno określić mi krycie, ponieważ manicure wykonałam na hybrydzie, która mogła podbic kolor, ale już po pierwszej warstwie nie widziałam prześwitów. Lakier idealnie sprawdził się także przy stemplowaniu, przez co mogę twierdzić, że ma wystarczającą pigmentację :) Jedyną rzeczą, która osobiście trochę mi przeszkadza jest dość mocny zapach - na potrzeby recenzji porównywany z innymi lakierami :p Nie jest jednak aż intensywny, aby dusił - chyba po prostu ostatnio za bardzo przyzwyczaiłam się do pracy z hybrydami, przez co bardziej przeszkadza mi woń tradycyjnych lakierów ;)
Dzisiejszy manicure z wykorzystaniem Poppy red będzie małą metamorfozą "nude'nych" paznokci hybrydowych (Semilac 138 Perfect nude) na szybkie, walentynkowe zdobienie - w końcu już najwyższy czas! :) Nie będzie serduszek, ale różyczki i czerwień chyba są wystarczające? ;)
Do wykonania zdobienia, poza Poppy red, użyłam stempla z motywem róż z płytki B. loves plates Flower power oraz czarnego lakieru, który akurat był pod ręką. Na samej górze top coat - nowość od Eveline - który niestety rozmazuje wzory :/ Przydała mi się także sonda oraz cieniutki pędzelek, nowość w ofercie Diamond Cosmetics, o numerku 000-1. Jest to najmniejszy i najcieńszy w ofercie pędzelek z naturalnego włosia, który wystarczająco dobrze sprawdzi się w amatorskich i w bardziej profesjonalnych zdobieniach - namalujemy nim zarówno proste linie, jak i bardziej misterne ornamenty :) Choć ja swój ulubiony pędzelek do zdobień już posiadam, to ten mimo wszystko trafia na drugie miejsce na liście!
Jak wykonać zdobienie krok po kroku? ;) Zapraszam do obejrzenia filmiku instruktażowego ;)
(Bardzo dziękuję mojemu K. za motywację i namowy... bez niego nie powstałby żadnen filmik ;) I za te codzienne pytania czy już opublikowałam notkę i film, bo pewnie zwlekałabym jeszcze kilka dni :p)
Dodam, że lakiery Diamond Cosmetics dostępne są m.in. na stronie www.semilac.pl, a za 7ml zapłacimy 15zł.
Zachęcam do polubienia fanpage'a marki na Facebooku :)
Z pazurkiem na Facebooku - zapraszam na codzienną garść zdobień hybrydwych :)

Subskrybuj:
Posty (Atom)




