Lakiery podzieliłam wstępnie na kolory/odcienie. I tak w pierwszej szufladce wylądowały odżywki, topy, lakiery bezbarwne, a także te przezroczyste z brokatem. Zawieruszyła się także witamina E, a później wyląduje w niej zapewne także olejek rycynowy i inne "ostatnie deski ratunku" :)
W szufladce niżej zamieszkały kolory: żółty, pomarańczowy i czerwony (a także wszystkie ich odmiany;p)
Tuż pod nimi róże (których mam niewiele) i fiolety.
Drugą komódkę zajęły odcienie zieleni i niebieskiego...
...białe, beże, wanilie i inne neutralne...
...oraz brązowe, szare i czarne, a także złoto i srebro (takie nieklasyfikowane;p).
Nie wiem czy będzie to ostateczne rozmieszczenie, jednak wydaje mi się, że i tak będę jeszcze kombinowała :) W każdym razie jestem bardzo zadowolona, że w końcu udało mi się zdobyć taki organizer, na jakim mi zależało, nie za mały, nie za duży, z odpowiednią wielkością szufladek i przede wszystkim w rozsądnej cenie :) A jak Wam się podoba? Macie jakieś inne pomysły na segregację swoich skarbów? :)
Pozdrawiam,
Justine