Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rude. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rude. Pokaż wszystkie posty

8 października 2013

Jesienne liście

Witajcie! :)

Do zdobienia, które chcę Wam dziś pokazać, zainspirowała mnie przede wszystkim pogoda i... piękna wanilia od Pierre René, o której pisałam w poprzednim poście :) Chyba trzeba się w końcu przyzwyczaić do faktu, że jesień jest już z nami na dobre :)

Pierre René No 238 Vanilla postanowiłam wycieniować gąbeczką w kolorach jesieni. Wybrałam żółty lakier Vipera Creation nr 40, pomarańczowy Essence Marble Mania nr 04 Peaches oraz rudy Wibo Trend Edition - Arctic Expression nr 3. Całość pokryłam flejksami My Secret nr 104. Brązowe liście namalowałam farbami akrylowymi, których już dość dawno nie używałam :) Na koniec oczywiście top Venita :)






Pazurki prezentowały się dość przyzwoicie ;) Jak Wam się podobają? :)

Essence Marble mania nr 04 PeachesEssa
Vipera Creation nr 40
Vipera Creation nr 40
Vipera Creation nr 40
Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

20 stycznia 2013

Poznaj metody zdobienia paznokci - Tydzień 5: Water Marble

Co jak co, ale mistrzem water marble to ja z pewnością nie jestem i chyba prędzej uda mi się do czerwca napisać dwie prace magisterskie, niż wykonać idealny manicure tą metodą :p Próbowałam kilka razy i nie wiem, co robię źle, że wzór na wodzie wygląda pięknie, a na paznokciu mi się rozmazuje. Mam teorię, że być może krople, które spadają na wodę są zbyt duże, na powierzchni robi się zbyt gruba warstwa lakieru, a kiedy już przyklei się ona do paznokcia jest zbyt ciężka i spływa. Fakt faktem, kiedyś próbowałam tej metody na sztucznych paznokciach, tzn. na wzorniku i wychodziło ok. Może pod złym kątem wkładam palec do wody? :p Mam nadzieję, że coś mi doradzicie. Mogę tylko powiedzieć już na początku, że woda, której używam ma temperaturę pokojową, a lakiery w miarę normalnie się rozchodzą (staram się wybierać dość rzadkie). Póki co pokażę Wam to, co udało mi się osiągnąć, czyli rozmazane esy-floresy (w jakichś dziwnych kolorach :p), które zdecydowałam się dodać, bo ten wstrętny water marble i tak strasznie opóźnił mnie w całym projekcie... Przepraszam Asiu :)

Do zdobienia użyłam recenzowanego we wcześniejszym poście lakieru Wibo Express Growth nr 480 oraz Wibo Glamour Nails nr 1.



Może kiedyś uda mi się dojść do wprawy i pokażę Wam coś ładniejszego. Teraz tłumaczę się tylko tym, że projekt ma na celu "zapoznanie się" z metodami zdobienia, więc wychodzę z założenia, że ma w pewien sposób skłonić nas do prób i kiedyś uczynić mistrzyniami :D Jeśli chcecie obejrzeć pozostałe prace, zapraszam na bloga Joasi: Poznaj metody zdobienia paznokci :)

Pozdrawiam,
PODPIS

2 grudnia 2012

Zainspiruj się naturą - Tydzień 7: Własna inspiracja

I tak, tygodniem własnej inspiracji kończy się projekt "Zainspiruj się naturą". Długo zastanawiałam się, co mogłoby to być i padło na to, co lubię najbardziej: mandarynki! :)


Jak co drugi weekend odwiedziła mnie była współlokatorka i tym razem zmalowałyśmy coś na jej pazurkach:) Oto efekty:



Paseczki wykonałam odcieniami pomarańczowego i rudego, a niektóre granice między kolorami wykończyłam dwoma rodzajami złotego brokatu. Do wykonania pasków użyłam długiego pędzla. Całość pokryłam Poshe.




Moje pozostałe prace oraz prace innych uczestniczek możecie zobaczyć na blogu www.kosmetycznieinietylko.blogspot.com w zakładce Zainspiruj się naturą. Przy okazji chciałabym bardzo podziękować Karoli za przygotowanie ciekawej zabawy i zmobilizowanie mnie do tworzenia :) Był to mój pierwszy tego typu projekt i jestem z siebie dumna, że w każdym tygodniu udało mi się zdążyć na czas :)

Pozdrawiam,

Justine

7 listopada 2012

Wibo Glamour Nails nr 1

Dziś kolejny lakier z kolekcji Glamour nails od Wibo. Tym razem jedynka. Bardzo trudno określić jej kolor. To coś, co mogłoby podpisać się zarówno pod pomarańczowy jak i rudy. Taki dyniowy, miedziany, albo kolor ciemnego złota, w zależności od światła. Wykończenie, tak jak w całej kolekcji, glassfleckowe, które akurat przy tym odcieniu niezbyt przypadło mi do gustu. Nie dość, że sam kolor jest dość rzucający się w oczy, to jeszcze te drobinki... :) Zobaczcie same:










Pokazując Wam wcześniejsze kolory (numerek 2 i 3) pisałam o skośnych pędzelkach, które niezbyt mi odpowiadały. Kiedy malowałam paznokcie jedynką zauważyłam, że... pędzelek jest "normalny". Po sprawdzeniu wszystkich kolorów okazało się, że 4 i 5 też mają tradycyjne pędzelki. Skośny pędzelek nie jest więc normą. Nie wiem więc teraz, jakie powinny być i które z nich są "wadliwe" i są błędem w produkcji, bo wydaje mi się, że cała kolekcja powinna mieć jakąś cechę szczególną, która ją łączy ;) Ja jednak zdecydowanie wolę te proste. Poza tym, lakier bardzo przyjemnie się nakłada i ma fajną, nie za rzadką i niezbyt gęstą konsystencję. Ogólnie myślę, że były o wiele lapszy, gdyby miał zwyczajne, kremowe wykończenie, ale wtedy zapewne nie byłby już "glamour" :) Z chęcią jednak wykorzystam go do jakiegoś zdobienia lub cieniowania.

A co Wy o nim myślicie?

Pozdrawiam,

Justine

16 lipca 2012

Cegła z Simple Beauty

Długo zbierałam się na odwagę, by pokazać Wam swoje paznokcie... Jakiś czas temu zaczęły mi się znowu bardzo rozdwajać, więc dwa dni temu postanowiłam je opiłować i są teraz bardzo krótkie :) Dodatkowo, zdecydowałam, że dam spokój moim skórkom i poczekam aż same spokojnie odrosną. Być może odżywki pomogą im bardziej niż nieustanne wycinanie... W każdym razie chyba przetrwałam już najgorsze, lecz na zdjęciach widać jeszcze, że dużo brakuje im do ideału, za co z góry przepraszam :)

Nie mogłam jednak pozwolić sobie na to, żeby ze względu na powyższe przyczyny zrezygnować z przyjemności malowania paznokci :) Dlatego też dziś szybki i prosty manicure ceglasty wykonany lakierami z Simple Beauty.


Lakierem bazowym jest SB z serii Nostalgic o numerze 606. Jeden z moich ulubionych lakierów, nie tylko ze względu na ceglasto-rudy odcień. Jego największą zaletą jest według mnie to, że bardzo dobrze kryje. Na zdjęciu mam nałożoną tylko jedną warstwę. Do tego kremowe wykończenie (które bardzo lubię, a którego ze względu na zewnętrzną warstwę niestety nie widać na załączonym obrazku ;p). Zdecydowanie mogę go polecić i na pewno skuszę się jeszcze na inne kolory z tej serii. Warstwę zewnętrzną stanowi lakier z brokatem, także z SB, o numerze 166, którego kolor niestety bardzo trudno określić... Kiedy czasami mam z tym problemy sięgam po prostu do listy kolorów i w tym przypadku po długich porównaniach przypomina mi chyba najbardziej róż indyjski ;p Lakier ma drobinki różnej wielkości, największe kwadraciki i dwie wielkości mniejszych kółeczek. Wydaje mi się, że dość dobrze współgra z cegłą, czego na zdjęciach niestety nie udało mi się uchwycić. W rzeczywistości nadaje paznokciom różowego odblasku. Nie chcę tylko myśleć jak będzie wyglądało zmywanie go :) Być może będę miała wtedy okazję do wypróbowania metody z folią aluminiową.
A oto wykorzystane lakiery:


Pozdrawiam,

Justine


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: