8w1 Total Action, czyli skoncentrowaną odżywkę do paznokci firmy Eveline, zna zapewne większość z Was. Wiele razy czytałam o niej i jej zaskakujących efektach na wielu blogach. Dlatego też sama zdecydowałam się na jej zakup.
Na początek kilka słów od producenta:
Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail ™
wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i
odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki
paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia
mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem.
Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i
lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty
będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.
Dłonie są wizytówka każdej kobiety. Zadbaj o ich wygląd i pochwal się
ładnymi, zdrowymi paznokciami. Najnowsza kolekcja NAIL THERAPY pozwoli
pokonać problem słabych, rozdwajających się i łamliwych paznokci.
Zniszczone i słabe paznokcie są najczęściej efektem niewłaściwej pielęgnacji, kontaktu z detergentami i braku odpowiednich witamin.
Zestaw profesjonalnych odżywek opracowanych wg. Szwajcarskiej receptury
przyniesie efekt już po 2 tygodniach stosowania i sprawi, ze Twoje
paznokcie staną się zdrowe, odporne na pękanie.
(źródło: http://www.eveline.com.pl/product/id/1617.NAIL_THERAPY_TOTAL_ACTION.html)
A teraz kilka słów ode mnie :)
Po pierwsze, rozpoczynając "kurację" postanowiłam ściąć pazurki całkowicie, ponieważ zupełnie bezsensownym wydawało mi się nakładanie odżywki na rozdwojone i cienkie paznokcie. Opiłowałam je do granic możliwości i piłowałam mniej więcej co dwa dni, aż do momentu, gdy moje pazurki były mniej więcej "zdrowe" :) Chodzi o to, że przed rozpoczęciem stosowania Eveline 8w1 moje paznokcie tak mocno się rozdwajały, że czasami wierzchnia warstwa potrafiła mi się zerwać aż do połowy płytki... Chwilę więc trwało, zanim paznokieć odrósł :) Niestety nie zrobiłam im wtedy zdjęcia "w stanie surowym", ale na blogu mogłyście zauważyć jak były krótkie przy okazji recenzji lakierów Hean ;)

Zgodnie z zaleceniem na opakowaniu paznokcie powinno pokrywać się odżywką przez trzy dni, nakładając codziennie nową warstwę na starą, a następnie zmyć i zacząć od nowa. Ja zdecydowałam się tylko na dwie takie "serie", a później stosowałam 8w1 wyłącznie jako bazę pod lakier ;) Tak czy inaczej, nie zaszkodziło to efektowi końcowemu. Paznokcie obcięłam z ostatnimi dniami lipca, a w połowie września już spokojnie mogłam powiedzieć, że były długie. I takimi pazurkami chwalę się już od miesiąca! ;) Teraz wyglądają tak (na zdjęciach z białą kredką, żeby wyglądały ładniej:)):


Zgodnie z tym, co gwarantował producent, paznokcie są bardzo twarde i nie łamią się. Jeden paznokieć co prawda lekko nadłamałam ze swojej winy, ale rośnie tak już sobie około pół miesiąca i ani drgnie ;) Według mnie paznokcie są też bardziej odporne, bo gdybym tyle razy naraziła je na złamanie jeszcze w wakacje, to pękałyby bez problemu. Teraz nawet gdy przypadkowo o coś stuknę, albo w coś nimi uderzę nic się nie dzieje. A okazji było bardzo wiele, nawet podczas przygotowywania tego posta :) Co do gładkiej powierzchni i połysku... bez rewelacji, ale na to akurat się nie nastawiałam. Rzadko chodzę z "gołymi" pazurkami, więc ich połysk nie jest akurat moim priorytetem. Z dystansem trzeba też podejść do tego, że efekty zobaczymy już po 10 dniach. Nie liczmy na cuda, gdy nasze paznokcie są w fatalnym stanie. Moje były i potrzebowały ok 1,5 miesiąca. Warto też wspomnieć, że całą kurację wzbogaciłam nacieraniem płytki witaminami A+E (z przebitej kapsułki) co kilka dni. Parę razy użyłam też olejku rycynowego.

Jak widać na zdjęciu wyżej moja odżywka jest już "na wyczerpaniu". Zużyłam prawie całą, trochę pomogła mi mama i kilka znajomych, którym robiłam mani. Nie kupię jej jednak ponownie (przynajmniej narazie) tylko ze względu na to, że w Internecie pojawia się też wiele negatywnych opinii odnośnie odwrotnego efektu po dłuższym stosowaniu. Widocznie w tym przypadku też sprawdza się powiedzenie "co za dużo, to niezdrowo", a ja nie chcę znów doprowadzić moich pazurków do opłakanego stanu :) Niemniej jednak baaaardzo polecam tę odżywkę. Żadna nie pomogła mi tak bardzo i za to dla niej ogromny plus! :)
Pozdrawiam,
Justine