21 stycznia 2013

Poznaj metody zdobienia paznokci - Tydzień 6: Art deco

Wczorajszy wieczór spędziłam dość wyczerpująco. Dopiero przed 23:00 skończyłam malować pazurki na kolejny tydzień projektu. Tym razem art deco. Z czym kojarzy mi się ten termin? Przede wszystkim z pewnego rodzaju nowoczesnością i geometryzmem. Ten motyw postanowiłam też wykorzystać przy moim mani. Paznokcie pokryłam dwukrotnie łososiowym lakierem Vipera Belcanto nr 110 (tak mi się przynajmniej wydaje, bo niestety numerek znajduje się na naklejce, którą nieustannie dotyka się przy malowaniu i po pewnym czasie po prostu się wytarł :p ). Ziemiste końcówki to zasługa Vipery Everlasting nr 53. Na styku kolorów i po zewnętrznej stronie paznokcia czarne linie namalowane cienkim pędzlem lakierem Enjoy nr 32. Na zdjęciach, które robiłam niestety, lub stety (!) przy sztucznym świetle kolory wyglądają niemal identycznie jak w rzeczywistości :) Choć mani nie podobał mi się jakoś fenomenalnie to był chyba jednym z najczęściej ostatnio chwalonych zdobień :p



Przypominam o udziale w moim pierwszym konkursie organizowanym wraz z firmą WIBO! Więcej informacji znajdziecie w poście: Konkurs z WIBO!


Pozdrawiam,
PODPIS

20 stycznia 2013

Poznaj metody zdobienia paznokci - Tydzień 5: Water Marble

Co jak co, ale mistrzem water marble to ja z pewnością nie jestem i chyba prędzej uda mi się do czerwca napisać dwie prace magisterskie, niż wykonać idealny manicure tą metodą :p Próbowałam kilka razy i nie wiem, co robię źle, że wzór na wodzie wygląda pięknie, a na paznokciu mi się rozmazuje. Mam teorię, że być może krople, które spadają na wodę są zbyt duże, na powierzchni robi się zbyt gruba warstwa lakieru, a kiedy już przyklei się ona do paznokcia jest zbyt ciężka i spływa. Fakt faktem, kiedyś próbowałam tej metody na sztucznych paznokciach, tzn. na wzorniku i wychodziło ok. Może pod złym kątem wkładam palec do wody? :p Mam nadzieję, że coś mi doradzicie. Mogę tylko powiedzieć już na początku, że woda, której używam ma temperaturę pokojową, a lakiery w miarę normalnie się rozchodzą (staram się wybierać dość rzadkie). Póki co pokażę Wam to, co udało mi się osiągnąć, czyli rozmazane esy-floresy (w jakichś dziwnych kolorach :p), które zdecydowałam się dodać, bo ten wstrętny water marble i tak strasznie opóźnił mnie w całym projekcie... Przepraszam Asiu :)

Do zdobienia użyłam recenzowanego we wcześniejszym poście lakieru Wibo Express Growth nr 480 oraz Wibo Glamour Nails nr 1.



Może kiedyś uda mi się dojść do wprawy i pokażę Wam coś ładniejszego. Teraz tłumaczę się tylko tym, że projekt ma na celu "zapoznanie się" z metodami zdobienia, więc wychodzę z założenia, że ma w pewien sposób skłonić nas do prób i kiedyś uczynić mistrzyniami :D Jeśli chcecie obejrzeć pozostałe prace, zapraszam na bloga Joasi: Poznaj metody zdobienia paznokci :)

Pozdrawiam,
PODPIS

Wibo Express Growth nr 480

Kolejny róż w moim zestawieniu :) Róż, któremu bardzo gęste, glassfleckowe drobinki nadają łososiowy odcień. Pazurki mają dzięki nim lekką złotą poświatę. Lakier bardzo dobrze się nakłada i ma wygodny, płaski pędzelek. Nie podoba mi się za bardzo ostateczny efekt, ponieważ na paznokciu lakier wygląda jakby był pokryty matowym topem. Myślę, że dopiero z warstwą Poshe uzyskał odpowiedni błysk :) Niemniej jednak kolor jest bardzo ciekawy.



 I trochę zbliżeń na glassflecki :)





Jak podoba Wam się połączenie różu z takim wykończeniem? :)

Przypominam o trwającym na moim blogu konkursie, w którym do wygrania kosmetyki marki WIBO. Więcej możecie poczytać tu: Konkurs z WIBO! lub kilkając na zdjęcie w prawym pasku bocznym :) Zapraszam!


Pozdrawiam, 
PODPIS

18 stycznia 2013

Wibo Extreme Nails nr 52

Z kolejnym lakierem od Wibo mam niemały problem. Chciałam pokazać Wam go najlepiej jak potrafię, ale mi się nie udało. Chodzi o kolor. Oczywiście jest śliczny. Znalazł się w szeregu z fioletami, jednak nie jest to taki tradycyjny fiolet. Dostrzec w nim można przełamanie różem i dlatego chyba kojarzy mi się z logo Orsay (takie małe "lokowanie produktu":p), choć to także nie jest dokładnie to. Przyjmijcie więc po prostu, że lakier ze zdjęć jest po prostu różowym fioletem ;) Ciemna fuksja? Dobra, koniec dysputy :p
Numerek 52 dobrze kryje. Wystarczą dwie warstwy. Nie smuży i dobrze rozprowadza się po paznokciu. Pędzelek jest wygodny, dość szeroki, więc jeśli tylko potraficie możecie próbować pomalować paznokcie jednym pociągnięciem. Lakier wydaje się kremowy, jednak kiedy przyjrzeć mu się dokładniej widać lekką, błyszczącą poświatę.




Jestem z tego lakieru bardzo zadowolona ;) Szkoda, że zdjęcia nie oddają wszystkiego.

PS. Obiecuję, że doprowadzę do porządku paznokieć na palcu serdecznym. Chyba jednak muszę spróbować opiłować go z lakierem na płytce, bo inaczej się nie da :p Bez lakieru nie widzę tej różnicy w długości, szczególnie, że od spodu tez wyglądają na równe :p Odmieniec!

Pozdrawiam,
PODPIS

15 stycznia 2013

Wibo Extreme Nails nr 493

Numer 493 z Extreme Nails, który dostałam  w moim czwartym WIBO-BOX to kolejny odcień trudny do zdefiniowania ;) Niby niebieski, a jednak w zależności od pory dnia może też wydawać się fioletowy. Całe szczęście, że niebieskie i fiolety są u mnie w jednej szufladce, to przynajmniej nie mam problemu z tym, gdzie go wrzucić :p Lakier jest przyjemny pod każdym względem. Ładny kolor, fajna konsystencja i wygodny, płaski pędzelek. Ma kremowe wykończenie i przy odrobinie staranności wystarczy chyba jedna warstwa. U mnie tradycyjnie dwie, bo jakoś trudno mi się przyzwyczaić do jednowarstwowych lakierów, gdyż zawsze mam wrażenie, że zaraz mi się wytrą ;) Na palcu serdecznym... tylko kropki. Wybaczcie, spieszyłam się na uczelnię ;) A granatowy lakier pokażę Wam już niedługo :)




Ładny, prawda? :)

Przy okazji zapraszam Was bardzo serdecznie do wzięcia udziału w moim konkursie, którego głównym fundatorem jest marka WIBO. Więcej informacji znajdziecie tu: Konkurs z WIBO! lub klikając w obrazek na pasku bocznym. Do wygrania coś dla lakieromaniaczek i miłośniczek makijażu :)


Pozdrawiam,
PODPIS

Smart Girls Get More nr 134

Pamiętacie jak jakiś czas temu wygrałam zestaw lakierów SGGM? Jakoś nie miałam jeszcze okazji, żeby je wypróbować. Raz tylko mogłyście zobaczyć piękne złotko w zdobieniu świątecznym o tu: Świąteczny ostrokrzew. Dziś mam dla Was numer 134. Pochodząca z limitowanej edycji buteleczka ma zaledwie 5,5ml, więc jest dość malutka. Nie odbiera jej to jednak uroku, bowiem w środku zamknięty jest piękny, niemal czarny lakier z mnóstwem mieniących się, różnokolorowych drobinek. Na paznokciu dają one bardzo elegancki efekt. Pędzelek jest niestety bardzo malutki i dość niewygodny, jednak nie ma innego wyjścia przy tak małej buteleczce ;) Musimy się przyzwyczaić. Lakier ma bardzo przyjemną konsystencję i dobrze się nakłada. Proponuję jednak pokryć go topem, aby jeszcze bardziej wydobyć błysk drobinek. Wiem, że lakiery SGGM można dostać w Textil Marketach. Ja osobiście nigdy na nie nie trafiłam, a z limitowaną kolekcją jest chyba jeszcze gorzej ;) Jeżeli tylko uda Wam się je znaleźć to serdecznie polecam 134! :)

 I zdjęcie nieco prześwietlone, z lampą, jednak dość fajnie widać na nim drobinki :)

 Jak Wam się podoba?:)

Pozdrawiam,
PODPIS

Wibo Trend Edition - Arctic Expression nr 4

Cześć :)
Chciałabym dziś pokazać Wam bardzo szybciutko kolejny kolor z Arctic Expression. Tym razem jest to numerek 4, czyli blady, przygaszony róż, bardzo podobny do recenzowanego już przeze mnie wcześniej Vintage Gaden nr 3. Jest może nieco jaśniejszy, choć w buteleczkach oba lakiery prezentują się bardzo podobnie. Jak wszystkie lakiery posiada on delikatne shimmerowe wykończenie (prawie niewidoczne na paznokciu). Drobinki są jakby różowo-fioletowe, co w ostateczności daje bardzo słodki motyw na pazurkach :) Dobrze się rozprowadza, ma wygodny, płaski pędzelek. Konsystencja super. Nie jest to jednak mój kolor. Nie czuję różowych lakierów :p Jako top użyłam cieniutkich nieteczek z Simple Beauty nr 06, co już w ogóle nadaje całości cukierkowego wyrazu ;)



Lubicie takie kolorki? ;)

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: