12 lutego 2013

Sally Hansen Insta-Dri Purple Bolt

Przepraszam za kilkudniową nieobecność. Sama jakoś przyzwyczaiłam się do niemal codziennych postów ;) Trochę jednak zniechęca mnie tymczasowy brak dobrego aparatu i opornie mi idzie ;) W tym tygodniu jednak wszystko powinno wrócić do normy. Tymczasem, ze względu na ładne słońce za oknem i w ramach przerwy w pisaniu pracy magisterskiej postanowiłam pokazać Wam kolejny lakier, który dostałam od drogerii Allekosmetyki.pl.

www.allekosmetyki.pl

Purple Bolt z serii Insta-Dri to głęboki śliwkowy fiolet. Kolor ładny, jednak niekoniecznie odpowiada mi jego frostowo-metaliczne wykończenie, ponieważ nie lubię smug na paznokciach. Te co prawda nie są bardzo widoczne, ale jednak ;) Lakier ma dość dobrą konsystencję, jednak jest coś co sprawia, że źle się nakłada... Pędzel. Nigdy nie spotkałam się z tak szerokim pędzlem w lakierach do paznokci. Rozumiem, że zamysł był taki jak w większości szybkoschnących lakierów, aby nakładały się jak najszybciej. Ten jest jednak tak gruby, że nawet jedno pociągnięcie wystarczy do pokrycia całej płytki. Niestety trzeba być bardzo ostrożnym, żeby nie pozalewać skórek, ponieważ na pędzel jednocześnie nabiera się bardzo dużo lakieru (u mnie problem jest widoczny szczególnie na palcu środkowym :P). Schnie dość szybko. Na krótkich paznokciach jedna, grubsza warstwa wystarczy do przyzwoitego krycia. Dwie są już w pełni zadowalające. Na zdjęciach poniżej mam niestety trzy warstwy, lecz tylko dlatego, że gdzieś dotknęłam i została jakaś skaza, którą chciałam zamalować ;) Lakier schnie jednak dość szybko (o ile nie nałożymy zbyt grubej warstwy). Rzeczywisty kolor został najlepiej odzwierciedlony na drugim zdjęciu :)




I na koniec kilka zbliżeń na pędzel(ek) ;) Na kartce widać pociągnięcie pędzla po białej kartce i porównanie "smugi" z paznokciami na palcu wskazującym (po prawej) i małym (po lewej):

Produkt otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem www.allekosmetyki.pl.

Jak Wam się podoba? Ja poza kolorem, który bardzo mi się podoba, mam w stosunku do tego lakieru mieszane uczucia :)

Przy okazji chciałabym przypomnieć Wam o zapisach do Projektu Hobby oraz trwającym Konkursie z WIBO! Więcej dowiecie się klikając w linki lub bannery na pasku bocznym :)

Pozdrawiam
PODPIS

6 lutego 2013

Czarna fala

Tak jak mówiłam lakier holograficzny od Allepaznokcie wzbudził we mnie potrzebę tworzenia, dlatego czym prędzej dodałam mu trochę eleganterii :) Zobaczcie jaki jest efekt końcowy :) Szkoda, że słońca było już mniej i holo nie ma już takiego efektu :)




Wzór w rzeczywistości prezentuje się o wiele ładniej :) Z pewnością nadałby się na większe wyjścia :)

Pozdrawiam,
PODPIS

Allepaznokcie: Lakier holograficzny nr 5

Znów to robię... Mam ferie, które postanowiłam przeznaczyć na pisanie prac magisterskich, a tymczasem zajmuję się malowaniem paznokci i robieniem zdjęć ;) Ale cóż. Zawsze twierdziłam, że każdy ma jakiegoś bzika :p

Część z Was, po moim poście odnośnie współpracy z Allepaznockie była zainteresowana lakierem holograficznym. Szczerze mówiąc mi też przypadł on bardzo do gustu :) W moim lakierowym królestwie zawitał numer 5.


Hurtownia Allepaznokcie oferuje nam 5 różnych kolorów lakierów holograficznych. W sreberku, którym zostałam obdarowana, na pierwszy plan wysuwa się róż i fiolet, lecz po nałożeniu na paznokcie kolorów jest cała masa :) Jestem niesamowicie zadowolona z tego lakieru nie tylko ze względu na to, że jest moim pierwszym lakierem holograficznym (tak, tak, wstyd się przyznać, ale jakoś wcześniej nigdy nie miałam na nie ochoty i średnio mi się podobały;)), lecz także ze względu na to, że póki co nie zauważyłam w nim żadnych minusów. Lakier ma wąski pędzelek, którym dokładnie pomalujemy każdy zakamarek paznokcia. Ma świetną konsystencję, dzięki czemu bardzo dobrze się rozprowadza, pozostawiając idealnie gładką powierzchnię bez smug. Dlatego też nawet jedna warstwa może spodobać się tym, które nie lubią dużego błysku na paznokciu. Lakier jest rozłożony równomiernie i będzie dawał wrażenie jakby tak po prostu "miało być" :) Poza tym ma bardzo dużą pojemność (16ml) i w sklepie internetowym kosztuje 19,90zł, co również nie wydaje mi się zbyt wygórowaną ceną. Jeśli chodzi o trwałość, ja wytrzymałam z nim dwa dni, po czym niestety musiałam go zmyć ze względu na to, że wybierałam się na kurs. Mama nosiła go trzy dni, a jego wygląd pozostawał bez zarzutu, pomimo braku topu. Nie mogę więc powiedzieć o nim niczego złego :) Na zdjęciach poniżej przedstawiam Wam lakier kolejno z jedną, dwiema i trzema warstwami :)







Prawda, że efekt jest bardzo ładny? Całe szczęście, że mieliśmy dziś trochę słońca i błysk lakieru udało się uchwycić na zdjęciach :) A Wy... Lubicie lakiery holograficzne? Moim zdaniem idealnie nadają się jako baza pod zdobienia, dlatego też mam już przygotowane mały, dość prosty, lecz efektowny wzór. Ale to troszkę później... :p

Lakier otrzymałam w ramach współpracy z hurtownią kosmetyczną www.allepaznokcie.pl, lecz nie miało to wpływu na moją opinię.



Pozdrawiam,
PODPIS

Projekt Kontynenty - Tydzień 1: Afryka

Rozpoczynam kolejny projekt organizowany przez Mixoflife :) Tym razem jest to Projekt Kontynenty :)


Jak widzicie tydzień pierwszy dotyczy Afryki. Bardzo się z tego cieszę, ponieważ mam jakiś taki sentyment do tego kontynentu... Nawet moja praca licencjacka dotyczyła Afryki :) Myślę, że pazurki w stylu afrykańskim można wykonać w bardzo różnorodny sposób. Pomysłów jest mnóstwo! Ja postawiłam na coś tradycyjnego, coś co przychodzi na myśl od razu, kiedy pomyślimy: Afryka. Dlatego też na moich pazurkach znalazło się zółto-pomarańczowo-czerwone cieniowanie będące odzwierciedleniem zachodzącego słońca, a także kilka charakterystycznych, afrykańskich motywów: baobaby, żyrafa i sylwetki postaci, które często możemy podziwiać na różnego rodzaju obrazach :) Z efektu jestem zadowolona, choć na żyrafę zabrakło mi miejsca i ma chyba trochę za krótką szyję :p No i przepraszam za kiepską jakość zdjęć... W przyszłym tygodniu powinnam już być w ponownym posiadaniu dobrego aparatu :)





Tęsknię już za długimi pazurkami, ale mam nadzieję, że pod koniec projektu będą już nieco dłuższe i będę mogła poszaleć :) Tak mi się przypomniało, że już kiedyś wykonywałam jeden "afrykański" motyw... Pamiętacie dzikie zwierzęta na moich pazurkach?

Prace pozostałych Uczestniczek projektu możecie śledzić tu: Projekt Kontynenty :)

Przy okazji chciałabym zaprosić Was bardzo serdecznie do udziału w moim Projekcie Hobby, o którym możecie poczytać tu: Projekt Hobby :)


Do 28 lutego przyjmuję także zgłoszenia do konkursu, w którym możecie wygrać kosmetyki marki WIBO :) Możecie wysyłać prace już publikowane, ważne, aby odpowiednio je uzasadnić :) Jeśli chcecie wiedzieć więcej zapraszam tu: Konkurs z WIBO!


Pozdrawiam,
PODPIS

5 lutego 2013

Manicure japoński

Uwaga, będę się trochę chwalić ;) W ubiegłą niedzielę miałam okazję uczestniczyć w kursie manicure japońskiego. A wszystko to dzięki mojemu chłopakowi i temu, że tak idealnie dogadał się ze Świętym Mikołajem ;)


Być może dla niektórych z Was nie jest to żadna nowość, choć wiem, że wiele osób jeszcze zupełnie nie ma pojęcia o istnieniu takiego zabiegu, dlatego chciałabym nieco Wam go przybliżyć :)

Manicure japoński, nazywany także P-shine (od nazwy japońskiej firmy, która go rozwinęła i rozpropagowała) to metoda wzmacniająca nasze paznokcie. W zestawie, poza pilnikami, którymi matowimy płytkę paznokcia, znajduje się także pasta i puder, które energicznymi ruchami są wcierane w paznokieć za pomocą specjalnych polerek ze skóry jelonka (nie dla obrońców praw zwierząt :p). Do wcierania pasty w zielonym pojemniczku używa się zielonej polerki i odpowiednio różową polerką wmasowuje się puder z różowego pojemniczka. Zadaniem pasty, bogatej w witaminy A, E, keratynę, pyłek pszczeli i krzemionkę z morza japońskiego jest zniwelowanie wszelkich nierówności występujących na płytce (wcześniej już zmatowionej zielonym i różowym pilnikiem). Pasta głęboko nawilża płytkę paznokcia i sprawia, że paznokcie pięknie błyszczą. Dzięki ruchom polerki nasze paznokcie są lepiej ukrwione i uzyskują zdrowy wygląd. Zadaniem pudru jest natomiast utrwalenie efektu pasty, dzięki czemu efekt połysku na paznokciach utrzymuje się bardzo długo (w przeciwieństwie do działania tradycyjnej polerki). Paznokcie są więc zabezpieczone także przed działaniem wody i detergentów. Efekt utrzymuje się do dwóch tygodni, choć w zasadzie paznokcie będą gładkie "dopóki nie odrosną" :)

Zestaw prezentuje się następująco:


Po wyjściu z kursu byłam zachwycona. Moje pazurki, które ostatnio przechodzą małą rekonwalescencję, były nadłamane, jeden nawet bardzo mocno rozdwojony, stały się idealnie gładkie i błyszczące. Jak pewnie zauważyłyście na zdjęciach, na niektórych paznokciach, szczególnie serdecznym i małym, mam podłużne bruzdy. One także zniknęły. Jedyne, co zmieniło się na gorsze... po zmatowieniu i wypolerowaniu paznokcia wyszło na jaw, że chyba brakuje mi jakichś witamin, bo na małym palcu uwidoczniły się białe plamki ;)



Zabieg jest idealnym rozwiązaniem zarówno dla Pań, jak i dla Panów (choć nie każdy mężczyzna lubi mieć tak wypolerowane paznokcie;)) borykających się ze słabymi, łamliwymi i rozdwajającymi się paznokciami. Warto jednak wiedzieć, że zabiegu nie wolno wykonywać bezpośrednio po zdjęciu akrylu bądź żelu z paznokci, aby dodatkowo nie osłabić płytki ponownym matowieniem. Nie musicie się jednak obawiać tego, że przy manicure japońskim płytka zostanie zmatowiona tak bardzo, jak w przypadku paznokci akrylowych/żelowych. Pilniki są o wiele delikatniejsze. Zabieg nie jest skomplikowany. Trwa (w zależności od wprawy kosmetyczki) ok. 30-40 minut i nie kosztuje zbyt wiele (ok.50zł - w zależności od salonu). Aby efekt był widoczny cały czas zaleca się powtarzanie zabiegu co około dwa tygodnie.

Zobaczcie jak manicure japoński prezentuje się na moich krótkich pazurkach ;) Wybaczcie małe uszkodzenie przy palcu środkowym. Jakoś tak bezczelnie mi się złamał ;)


Pazurki są "gołe". Nie ma na nich żadnych preparatów :) Pani prowadząca kurs stwierdziła, że przez około tydzień nie będą trzymały się na nich żadne lakiery, jednak nie mogłam nie spróbować :p Wczoraj pomalowałam więc jednego pazurka lakierem i wszystko było w porządku. Po użyciu zmywacza błyszczał nadal równie mocno :)

Myślę, że manicure japoński jest idealnym rozwiązaniem nie tylko dla osób mających problemy ze słabymi paznokciami, lecz także dla wszystkich, którzy cenią sobie naturalność i elegancję :) Ja z pewnością będę polecać go każdej z Pań! A jak Wam się podoba? :)

Pozdrawiam,
PODPIS

Współpraca z Allepaznokcie

Witajcie :)

Kilka postów wcześniej pisałam Wam o nowej współpracy. Chciałabym przedstawić Wam dziś hurtownię kosmetyczną Allepaznokcie :)




Z hurtownią miałam do czynienia już kilka lat wcześniej, kiedy to mama wraz ciocią postanowiły zamówić zestaw do paznokci akrylowych. Kosmetyki okazały się bardzo profesjonalne i trwałe, więc później sama kupiłam podobny w olsztyńskim oddziale Allepaznokcie. Po kontakcie mailowym z przedstawicielem hurtowni, poproszono mnie o sugestię, które z kosmetyków interesowałyby mnie najbardziej. Byłam bardzo zadowolona z możliwości wyboru :) I tym sposobem w moje ręce trafiły niemal same "nowości" :)


  •  Floked Nails, czyli zamsz/aksamit na paznokcie wraz z lakierami
Od lewej są to kolejno lakiery nr 200 (żółty), 139 (zielony) i niezidentyfikowany czerwony. Nie potrafię dokładnie określić jakie numerki ma zamsz, ponieważ jest bez oznaczeń. Być może na naklejonych cenach były nadrukowane numerki, jednak chciałam tak szybko sprawdzić jaki jest w dotyku, że nie zwróciłam na nie uwagi :) Mam nadzieję, że będzie ładnie wyglądał na paznokciach. Lakiery mają pojemność 16ml, są szybkoschnące i nie zwierają toluenu i formaldehydów, więc tym lepiej dla naszych pazurków :) Ze strony możemy dowiedzieć się także, że mają zwiększoną przyczepność, aby faktura na paznokciu utrzymywała się jak najdłużej. W sklepie internetowym lakier wraz z zamszem/aksamitem kosztuje zaledwie 8,90zł, natomiast sam zamsz/aksamit można dostać za jedyne 2,90zł :) Więcej informacji: Flocked Nails - zamsz i aksamit 
  • Lakiery Efekt Flip Flop
Tajemnicza nazwa Flip Flop, to lakiery-kameleony, które zmieniają kolor ze względu na kąt padania światła. Hurtownia oferuje nam cztery kolory: magenta-gold, green-purple, red-blue oraz green-blue. W mojej paczce znalazła się zielono-fioletowa dwójka (po lewej) i zielono-niebieska czwórka (po prawej). W lakierach można odnaleźć jednak o wiele więcej odcieni, które są widoczne także na zdjęciach. Mi kojarzą się z taką rozlaną na wodzie benzyną ;) Lakiery mają także po 16ml i nie zawierają szkodliwych dla paznokci składników. Na Allepazokcie można zamówić je za 19,90zł. Więcej informacji: Lakiery Efekt Flip Flop
  • Lakier holograficzny/hologramowy

Lakier holograficzny (taka nazwa widnieje na buteleczce) jest lakierem hologramowym w sklepie internetowym. Skąd ta różnica w nazwie wyżej. Lakier ma zapewnić na paznokciach grę kolorów, które tworzą spektakularny efekt przenikając się nawzajem. Kolor zależy oczywiście od kąta padania światła. Allepaznockie oferuje nam pięć różnych odcieni. W moje ręce trafiła piątka, z połyskiem różowo-fioletowym, z której jestem bardzo zadowolona :) Koszt: 19,90zł. Więcej informacji: Lakiery hologramowe
  • Lakiery termiczne
Lakiery termiczne to inaczej lakiery zmieniające kolor ze względu na temperaturę. Allepaznockie oferuje baaardzo szeroką gamę kolorystyczną lakierów, które można dostać w 5ml lub 10ml buteleczkach. Nie potrafię jednak na pewno określić, czy np. mała 20 odpowiada dużej 20 ;) Ja otrzymałam cztery, małe, tęczowe buteleczki z numerkami 20, 21, 26 i 28. Dwa fiolety i dwa róże. Lakier wypróbowała już moja mama i efekt był dość zabawny ;) Lakiery w zależności od pojemności można kupić za 5,90zł lub 9,90zł. Więcej informacji: Lakiery termiczne
  • Ozdoby
W kopercie znalazły się także ozdoby w postaci trzech fiolek brokatu oraz słoiczka z drobnym, ceglastym bulionem, który z pewnością będzie idealny do manicure kawiorowego :)

Recenzje wszystkich nowości z pewnością już niedługo będziecie mogły znaleźć na moim blogu :) Sama nie wiem jak uda mi się to wszystko ogarnąć, jednak postaram się! Mam spore blogowe zaległości, aż nie wiem od czego zacząć :) Chciałabym bardzo serdecznie podziękować hurtowni Allepaznockie za możliwość przetestowania cudownych nowości. Was zapraszam natomiast bardzo serdecznie do odwiedzania sklepu internetowego www.allepaznokcie.pl/sklep, a także do polubienia profilu Allepaznokcie na Facebooku www.facebook.com/AllePaznokcie :)

Pozdrawiam,
 PODPIS

1 lutego 2013

Wibo Extreme Nails nr 362

Zbliżam się już do końca prezentacji lakierów z otrzymanych WIBO-BOXów. Dziś przedostatni, Extreme Nails nr 362. W buteleczce lakier wygląda na dość ciemne złoto. Widać w nim jaśniejsze i ciemniejsze smugi. Na paznokciu jest jednak ciut jaśniejszy, na zdjęciu blisko mu nawet do żółtego. Rozprowadza się bardzo dobrze, dając ładne metaliczne wykończenie. Na moich pazurkach jest już dwa dni (!) bez żadnych uszczerbków :) Pędzelek tradycyjny, długi i wąski, jak we wszystkich lakierach z tej serii. Nie przepadam za złotem na paznokciach, ale w tym czuję się nawet dobrze i pewnie będę po niego sięgała najczęściej :)



U Was też taka brzydka, nieprzyjemna pogoda? ;) Mam nadzieję, że chociaż pazurkami uda nam się ją rozweselić, dlatego zapraszam Was do udziału w moim konkursie! Możecie nadsyłać prace już publikowane, ważne, żeby były dla Was wyjątkowe, idealne, bajeczne albo olśniewające... Dlaczego? Więcej informacji znajdziecie tu: Konkurs z WIBO! :) Kolory wszystkich lakierów oraz naklejki możecie odnaleźć już na moim blogu. Wasze egzemplarze są oczywiście nowiutkie, nieużywane i czekają na nową właścicielkę :)


Przyjmuję także zapisy do nowego pazurkowego projektu :) Jeśli macie ochotę dołączyć, dajcie znać w komentarzu pod tym postem: Projekt Hobby! :) Listę Uczestniczek na bieżąco aktualizuję w zakładce na pasku głównym :)


Muszę się Wam także pochwalić, że nawiązałam nową współpracę, więc już niedługo na blogu z pewnością duuuuużo nowości :)

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: