10 listopada 2013

Słońce, plaża, złoty piasek... czyli paznokcie na spacerze :P

Witajcie :) 

Nie wiem, czy u Was także, ale na Mazurach świeciło dziś piękne słońce i było dość ciepło, jak na tę porę roku :) Wraz z moim K. postanowiliśmy więc wybrać się na spacer nad jezioro, gdzie też nieco przełamałam trwający od jakiegoś czasu na moim blogu styl robienia zdjęć ;) Nie zamierzam oczywiście z niego rezygnować, ale dzięki drugiej parze rąk udało się stworzyć coś innego, pomimo braku aparatu... ;) Zdjęcia robione są bowiem kamerką :) Mam nadzieję, że i Wam się spodobają, mimo nieco słabszej jakości :) 

Do zdobienia wykorzystałam dwa lakiery Pierre Rene, które niedawno recenzowałam na blogu: Pierre Rene No 238 Vanilla oraz  Pierre Rene Sand Effect 08, złoty piasek, który posłużył mi do cieniowania, a jednocześnie okazał się idealny do dzisiejszych zdjęć ;) Oczywiście stracił on swoją fakturę po zastosowaniu topu, ale akurat nie o nią chodziło mi w tym zdobieniu. Całości dopełniły złote ćwieki z Born Pretty Store. 

Zapraszam do oglądania "artystycznych" zdjęć ;) (Moje zaczerwienione dłonie to wina grzebania w zimnej wodzie i piasku na wietrze :))












Jak Wam się podoba? :) Na niektórych zdjęciach efekt jest lepszy, na innych gorszy, ale mam nadzieję, że można dostrzeć to delikatne zdobienie. Dodam jeszcze, że na wielu fotkach pojawił się bardzo fajny błysk, który nie jest bynajmniej zasługą programu graficznego, a świetnym zestawieniem słońca i wody oraz dowodem na piękną pogodę dzisiejszego dnia :) 

Jeśli macie wolną chwilę to zapraszam Was gorąco do udziału w rozdaniu :) Rozdanie z okazji 450 Obserwatorów :)


Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

9 listopada 2013

Donegal Beauty Shine Nr 7152

Ponad trzy tygodnie temu na blogu pojawił się jeden z lakierów Donegal - Beauty Shine 7146. Wraz z piękną czerwienią w paczuszce znalazło się jeszcze jedno cudo - Beauty Shine 7152 :)

                                                                       
Na początku chciałabym przypomnieć Wam, co do powiedzenia o lakierach Beauty Shine ma producent :) 

Lakiery do paznokci Beauty Shine obejmują paletę 56 barw – dłonie mogą zmieniać się jeszcze szybciej niż kobiece nastroje. (...) Intensywny pigment lakierów BEAUTY SHINE firmy Donegal sprawia, że jedna warstwa lakieru w pełni kryje naturalną płytkę paznokcia, a efekt połysku jest olśniewający. Nowatorska nanotechnologia zawarta w lakierach Beauty Shine zapewnia ultraszybki czas schnięcia. Dzięki zastosowaniu nanocząsteczek usunięcie lakieru staje się bardzo łatwe i szybkie. Nowe lakiery do paznokci Beauty Shine nie zostawiają przebarwień na naturalnej płytce paznokcia. Nowoczesna samopoziomująca formuła gwarantuje, iż lakiery Beauty Shine nie pozostawiają smug, a nakładanie ich jest czystą przyjemnością.

Jakie jest moje zdanie o lakierze? :) 
Przede wszystkim ma ładny, ciemnoniebieski kolor, który w buteleczce ma ochotę przebijać delikatnym fioletem :) Miałam nadzieję na to, że ta nietypowość zostanie także na paznokciu, jednak okazało się, że to tylko złudzenie ;) Podobne odczucia miałam przy jego czerwonym koledze, który wydawał się maliną ;) Mimo to kolor jest bardzo ładny. Można go nazwać jednym z podstawowych, które powinny zasilić zbiory każdej lakieromianiaczki. Ma kremowe wykończenie i nie pozostawia smug przy malowaniu. Dwie warstwy w zupełności wystarczą, aby pokryć płytkę bez prześwitów. Lakier bardzo ładnie błyszczy i nie sprawia kłopotów przy zmywaniu :) Polecam :) 

Małą (6ml) buteleczkę możecie kupić za 6,99zł. Dodam jeszcze, że dzięki formule ECO lakiery są w pełni bezpieczne dla zdrowia, ponieważ nie zawierają substancji szkodliwych, takich jak Toluen, Formaldehyd czy DBP :) Jak zaobaczycie jednak niżej... w tym lakierze coś nie gra ;) Owszem, jest dość "goły" :p Jak sie bowiem okazało, nie służył mu transport, w którym zdarł się cały czarny napis z buteleczki... pomimo faktu, że czerwony kolega przetrwał bez zarzutu ;) szkoda, ponieważ wraz z napisem "shine" na nakrętce tworzył spójną całość. I to jedyny minus, który stawiam Beauty Shine 7152 ;) 


Lakier otrzymałam w ramach współpracy z marką Donegal, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.

Wszystkie lakiery możecie znaleźć i zamówić na stronie producenta www.donegal.com.pl. Zachęcam także do odwiedzania profilu marki na Facebooku: Donegal Akcesoria Kosmetyczne :) 


Przypominam, że na blogu trwa rozdanie :) Zapraszam do udziału :) Rozdanie z okazji 450 Obserwatorów :)

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

8 listopada 2013

Hean City Fashion nr 187, czyli grzane wino na dobranoc...

Kiedy jakiś czas temu zostałam wybrana do testów lakierów Hean z najnowszej kolekcji i miałam wybrać kolory, które chciałabym otrzymać, to właśnie Hot Wine był pewniakiem. Od samego początku wiedziałam, że muszę go mieć ;) Mimo wszystko pisałam już o Malinowej herbatce Imbirze, a nadal nie pokazałam Wam grzanego wina, czyli lakieru 187 Hot Wine.


Szkoda, że piękne nazwy lakierów nie pojawiają się a buteleczce, nakrętce, czy gdziekolwiek... Osobiście lubię takie smaczki w lakierach, które pozwalają łatwiej zapamiętać dany egzemplarz. No ale mówi się trudno ;) Przejdźmy do koloru... O ile nazwy Raspberry Tea oraz Ginger były według mnie doskonałym odzwierciedleniem koloru lakierów, o tyle miałam nadzieję, że Hot Wine będzie bardzo ciemną czerwienią. Można ją co prawda dotrzec przy pierwszej warstwie, jednak druga daje już raczej kolor dość głębokiego brązu. Nie mogę jednak narzekać, ponieważ kolor i tak jest obłedny ;) Kryje przy dwóch warstwach, a ze swoim kremowym wykończeniem jest bardzo elegancki i stylowy. Musicie jednak uważać przy jego zmywaniu, ponieważ jeśli rozetrzemy go po skórkach, zostaną całe... czerwone! ;) Lakier nie barwi jednak płytki. Nosiłam go na paznokciach bez topu cztery dni, po czym zmyłam tylko dla tego, że miałam ochotę na zmianę, pomimo tego, że tylko końcówki były ledwie zauważalnie wytarte :) 

Lakier ma bardzo dobrą konsystencję, choć jest odrobinę gęstszy niż część lakierów, które posiadam. Naklada się również idealnie dzięki płaskiemu, dobrze przyciętemu pedzelkowi. Nie pozostawia smug, tworząc pięknie błyszcącą warstwę. Gorąco polecam Wam ten gorący lakier :) 

Lakier nie zawiera toluenu, formaldehydu i kamfory oraz jest wzbogacony specjalnym polimerem Tefpoly® :)

Przyjrzyjcie się mu bliżej :) 


Lakier otrzymałam w ramach testów od firmy Hean, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.

Który spodobał Wam sie najbardziej? :)



Jeżeli zainteresowały Was te, lub inne kolory z kolekcji jesienno-zimowej, możecie zamówić je m.in. na stronie sklep.hean.pl. Zapraszam Was także do śledzenia Hean na Facebooku :) 


Tymczasem zachęcam Was również do udziału w moim rozdaniu, w ktorym do wygrania cała masa kosmetyków! :) Więcej informacji: Rozdanie z okazji 450 Obserwatorów :)



Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

7 listopada 2013

Trendy czwartek! - Softer Pro Active 101

Witajcie :) 

Dziś zdałam sobie sprawę, że już od tygodnia nie było mnie na blogu. Natłok obowiązków spowodował, że nawet nie zdążyłam tego zauważyć ;) Mogę się pochwalić, że od wczoraj oficjalnie stałam się "kobietą pracującą" :D Niemniej jednak jestem z siebie dumna, że październik upłynął mi pod znakiem wzmożonego blogowania, dzięki czemu zmobilizowałam się do opublikowania 31 postów :) Listopad będzie zapewne uboższy, jednak postaram się z całych sił, aby bywać tu jak najczęściej :) 

Tymczasem zapraszam Was na kolejnego posta z cyklu "Trendy czwartek" :) Dziś mam dla Was pierwszy lakier z kolekcji neonowej - Softer Pro Active 101 :) 

Na początku powiem, że jest to jeden z tych lakierów, z którymi zapewne bardzo się polubię :) Numerek 101 to intensywny żółty kolor o kremowym wykończeniu. Pomimo tego, że jest reprezentantem kolekcji neonowej, nie do końca przypomina tradycyjne, żółte neony. Nie razi tak swoją "neonowatością" i chyba to właśnie mi się w nim podoba :) Lakier jest dość gęsty w porównaniu z tymi z Crazy Colours, jednak być może to właśnie sprawia, że kryje tylko przy dwóch warstwach! Tylko, ponieważ w przypadku tego koloru jest to rzadkością :) Nie pozostawia smug i pięknie błyszczy, nawet bez topów, co możecie zobaczyć na zdjęciach. 

Lakier zamknięty jest w dość sporej, okrągłej buteleczce z czarną nakrętką. Wygląda dość masywnie, jednak mi się podoba. Nie mogę narzekać także na dość wąski i dobrze przycięty pędzelek :) W drogeriach Stars jest dostępny (o ile pamięć mnie nie myli ;)) za niecałe 8zł :) Obecnie możecie skorzystać z promocji - 3 lakiery Pro Active za 12 zł :) 


Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Trendy Shop, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.

Przy okazji każdego z lakierów chciałabym przedstawiać Wam także propozycje zdobień, ktore można wykonać przy odrobinie cierpliwości ;) Tym razem postawiłam na czarną krateczkę, która moim zdaniem dość fajnie skomponowała się z żółtym Pro Active :) 



A dla Was krótki, prosty tutorial:

1. Paznokcie malujemy dwukrotnie lakierem Softer Pro Active 101.
2. Czarnym lakierem do zdobień Softer Line nr 2 malujemy cienkie, pionowe kreseczki - od najdłuższych do najkrótszych.
3. Tym samym lakierem malujemy kreseczki poziome, tworząc kratkę w kształcie "schodków".
4. Wybrane krateczki uzupełniamy czarnym lakierem.

Efekt końcowy:




Wystąpili:



Moim zdaniem z wkorzystaniem tych dwóch lakierów, z krateczką powinna poradzić sobie każda z Was :) Wystarczy odrobina wprawy i opanowanie trzęsących się rąk ;) 

Zapraszam do polubienia Trendy Shop na Facebooku, gdzie możecie m.in. odnaleźć listę sklepów w całej Polsce :) 



Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: