Wichury, zamiecie śnieżne...aż tu dziś takie słońce :) Aż chce się pokazać coś weselszego niż szarości i brązy ;) Mam dla Was kolejne cudo - Sleeping Palace od a-England :)
Sleeping Palace pochodzi z kolekcji Burne-Jones Dream. Kolory zainspirowane są serią obrazów przedstawiających fragmenty historii Śpiącej Królewny brytyjskiego malarza sir Edwarda Burne-Jones'a.
Sleeping Palace - "Nad krainą zapadł nienaturalny zmierzch" - śliwkowa/miedziana baza wypełniona jaskrawym pryzmatycznym życiem, jakby szydząc z wiecznej drzemki całego pałacu.
Sleeping Palace to kolor, który zdecydowanie trafił u mnie do szuflady z fioletami. Śliwka - jak najbardziej, miedzi troszkę mniej ;) Być może to kwestia tego, w jaki sposób na niego spojrzymy, bo dzięki holograficznemu wykończeniu pięknie mieni się w słońcu ;)
Kolor jest cudowny - bez dwóch zdań. Jestem równie zachwycona, co przy spotkaniu z Saint George :) Krótkim pazurkom wystarczy z pewnością jedna warstwa, jednak ja przy mojej już dość długiej płytce musiałam nałożyć dwie. Mimo wszystko szybko schnie ;) Konsystencja lakieru jest nieco gęstsza niż większości lakierów, które posiadam, jednak dzięki dobrze przyciętemu pędzelkowi rozprowadza się on idealnie. Plusem lakieru jest także to, że holograficzny efekt jest o wiele lepiej widoczny, niż w przypadku morskiego Saint George :)
Lakier zamknięty jest w 11ml buteleczce ze złotą nakrętką i jak zapewnia króliczek na naklejce - nie jest testowany na zwierzętach.
Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Fridays Store, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.
Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)










