14 marca 2014

Litewska wariacja :)

Na początku marca wraz z moim K. wybraliśmy się na kilka dni do Wilna. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, co dzieje się na tamtejszym rynku kosmetycznym ;) Nie zaskoczył mnie on bardzo, ponieważ litewskie Drogerie Drogas są niemalże odpowiednikiem naszego Rossmanna, w którym znaleźć można takie marki jak Bourjois, Max Factor, Rimmel itp. Nie znalazłam tam nic, czego nie byłoby u nas, poza malutką półką z lakierami Sincero. Rzuciłam na nie pobieżnie okiem, ceny wydawały się dość atrakcyjne, jednak nie zdecydowałam się na zakup, mając jeszcze trochę czasu na zastanowienie. W ostateczności wyszło tak, że nie miałam możliwości po nie wrócić. Kiedy już myślałam, że wrócę do Polski bez łupów, znalazłam Sincero także w supermarkecie Maxima (który wydawał się z kolei odpowiednikiem czegoś w stylu Biedronka, Lidl - w każdym razie można było go spotkać "na każdym kroku" w niemal każdej większej miejscowości:)). Tym razem nie przepuściłam danej mi okazji i kupiłam trzy lakiery, którymi chwaliłam się już na Facebooku :)

Pierwszy z nich Nude Touch (N1-438343 - to chyba jego dziki numerek :p) to piękny kremowy beż, który w rzeczywistości jest nieco cieplejszy niż na zdjęciach. Przypomina kolor mocno rozbielonej kawy rozpuszczalnej ;) Kolejny to równie ciekawy duochrom (może nawet poli?) - S24, będący połączeniem zgniłej zieleni z fioletem (przebijającej też złotem, co bardzo dobrze widać na zdjęciu). Ostatni, który zaskoczył mnie niesamowicie to lakier z kolekcji Let's Dance - D14. Cudny top, w którym w bezbarwnej bazie zatopiony jest złoty brokat, czarne, malutkie piegi i kwadraciki. Mam już na niego sto pomysłów ;)

Nie wiem dlaczego, ale któryś z lakierów chciałby być holo, ponieważ właśnie na paragonie zobaczyłam "Holografinis nagu lakas", a kolejnemu niedaleko do pękającego z nazwą "Sincero CRACK" - ale być może to kwestia ustawień na kasie ;) W każdym razie nie potrafię już przypasować konkretnych cen do lakierów, ale za jeden zapłaciłam 6,99Lt (ok. 8,70zł), za kolejny 7,49Lt (ok. 9,30zł), a za ostatni 9,99Lt (ok 12,40zł). Są to więc takie ceny, które porównać można do wielu marek dostępnych w Polsce.

Dziś pokażę Wam zdobienie z wykorzystaniem Nude Touch, Let's Dance i czarnej farby akrylowej. Dodam, że:
- pędzelek w nudziaku jest beznadziejny - dość szeroki i do tego krzywo przycięty, co znacznie utrudniało mi malowanie (ale postanowiłam, że doprowadzę go do porządku;))
- moje pędzelki do zdobień niestety nie nadają się już za bardzo do użytku, wobec tego czarne linie też mogłyby być lepsze... No ale z daleka nie wygląda tak źle ;)

Zobaczcie same :)





Przyznam, że Sincero oferuje dość spory wybór lakierów, jeżeli chodzi o kolorystykę i wykończenia, dlatego żałuję trochę, że nie mam ich pod ręką. Niestety nie są one też dostępne w Internecie (chyba, że nie potrafię szukać, bo trafiłam tylko na jedną w miarę "ogarniętą" stronę, na której znajdowały się odwołania do Sincero i Buk - innej marki lakierów litewskich). W ogóle jakaś czarna dziura jeżeli chodzi o te lakiery (przynajmniej w Polsce, ale chyba nie ma się co dziwić) ;) Jedną recenzję znalazłam też na blogu spookynails.com - na którym notabene jest właśnie ładny holoś:) Liczę na to, że kiedyś jeszcze wrócę w tamte rejony i upoluję coś nowego - na pamiątkę :)

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

13 marca 2014

Trendy czwartek! - Softer Pro Active 102

Witajcie wieczornie :) 

Wiem, że moja idea Trendy czwartków trochę się rozmyła, ale w miarę możliwości czasowych staram się do niej wracać :) Dziś mam dla Was recenzję kolejnego lakieru z kolekcji Pro Active - nr 102.

Numer 102 to jasna, neonowa zieleń o kremowym wykończeniu. Konsystencja lakieru jest w sam raz i maluje się nim przyjemnie. Paznokcie pomalowałam wieczorem, a zdjęcia chciałam zrobić na drugi dzień. W dziennym świetle okazało się, że po dwóch warstwach widać jeszcze delikatne prześwity, dlatego rano dołożyłam trzecią warstwę. Nie zauważyłam problemów ze schnięciem.

Lakier znajduje się w dość masywnej, okrągłej butelce z czarną nakrętką, która osobiście bardzo mi się podoba :) Pędzelek nie sprawia problemów i dobrze rozprowadza lakier po płytce. 







Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Trendy Shop, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.

Jakie zdobienie wymyśliłam do pary temu wiosennemu kolorowi? Proste i szybkie ;) Zobaczcie same :) 

A dla Was - tutorial :) 

1. Na pokrytych lakierem paznokciach malujemy nieregularne linie czarną farbą akrylową.
2. W wybranych miejscach wykonujemy sondą większe kropki...
3. ...i uzupełniamy przerwy między nimi mniejszymi kropkami.
4. Większe kropki uzupełniamy neonowymi akcentami :) 

I efekt końcowy:



Co sądzicie o takim zdobieniu? :) Czekam na Wasze opinie w komentarzach :)

Zapraszam do polubienia Trendy Shop na Facebooku! :)



Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

11 marca 2014

Nowości! Sensique, KOBO, mySecret - Wiosna 2014

Witajcie :)

Wiosnę już od kilku dni baaardzo czuć i widać za oknem, a już niedługo pojawi się ona także w drogeryjnych szafach :) Dziś post nieco inny niż zwykle - zapowiedź nowości marek Sensique, KOBO oraz mySecret, które w najbliższym czasie z pewnością nieco zawładną moim blogiem :) Nie przedłużając - zobaczcie czym zostaniemy zaskoczone tej wiosny :) 

SENSIQUE

SENSIQUE lakiery do paznokci STRONG&TRENDY NAILS with tefpoly® - 8 nowych kolorów, edycja limitowana.

Lakiery nie zawierają toluenu i formaldehydu. Nowoczesna formuła z tefpoly® przedłuża trwałość lakieru i pogłębia intensywność koloru, zapewnia efekt szklanego połysku.

Pojemność 8 ml. Cena 5,99 zł.




SENSIQUE PEARL GLOW - edycja limitowana

Perłowe cienie do powiek o delikatnej jedwabistej strukturze i bezzapachowej formule. Cena 6,99 zł.


KOBO

KOBO PROFESSIONAL COLOUR TRENDS NAIL POLISH - 6 nowych kolorów, edycja limitowana.

Trwałe lakiery nadające wysoki połysk. Dzięki składnikowi Eusolex, kolor nie blaknie, a dodatek specjalnego żelu tworzy elastyczną i odporną na pękanie powłokę na paznokciu. Nie zawierają toluenu i formaldehydu. Inspiracją dla kolorów lakierów był pełen fantazyjnych barw świat kwiatów.

Pojemność 7,5 ml. Cena 9,99 zł.



KOBO PROFESSIONAL MODELING ILLUMINATOR with Tens’up TM

Pozwala na idealne wymodelowanie i podkreślenie wybranych partii twarzy. Rozświetla skórę sprawiając, że wygląda ona świeżo i promiennie, perfekcyjnie maskuje oznaki zmęczenia, cienie pod oczami oraz drobne zmarszczki i linie. Zapewnia szybką i łatwą aplikację. Dostępne 2 odcienie.

Pojemność 7 ml. Cena 16,99 zł.



KOBO PROFESSIONAL MAKE-UP PRIMER matte&smooth skin

Pierwszy krok do idealnego makijażu. Baza o konsystencji przejrzystego żelu wygładza skórę, kryje niedoskonałości cery, optycznie tuszuje zmarszczki i zapobiega gromadzeniu make-upu w ich wnętrzu. Zapewnia długotrwały efekt matowienia oraz utrwala cały makijaż. Ułatwia równomierne rozprowadzenie podkładu i sprawia, że skóra jest aksamitna w dotyku. Można stosować pod podkład lub w ciągu dnia bezpośrednio na makijaż.

Pojemność 20 ml. Cena 18,99 zł.



MY SECRET

My Secret lakiery do paznokci HOT COLORS – edycja limitowana

Nowoczesna, lekka formuła lakieru do paznokci zapewnia jego równomierne rozprowadzenie oraz zapobiega powstawaniu smug.

Pojemność 10 ml. Cena 7,99 zł.



My Secret tusz CREATE YOUR LASHES with 2 stage brush

Nowy wymiar rzęs w kilka sekund. Mascara idealnie modeluje rzęsy, pogrubiając oraz wydłużając je jednocześnie. Nadaje intensywny, czarny kolor. Bez parabenów.

Pojemność 10 ml. Cena 13,99 zł.


Uzupełnieniem kolekcji HOT COLORS będzie paletka czterech matowych cieni w intensywnych kolorach oraz 5 kolorów błyszczyków.

Wszystkie kosmetyki będą dostępne od 13 marca wyłącznie w sieci Drogerii Natura.

Co sądzicie o wiosennych nowościach? :) Moim zdaniem kolory są typowo wiosenne (no może poza beżowo-brązowymi cieniami, które z powodzeniem mogłyby zasilić także kolekcję jesienną - ja jednak używam niemal wyłącznie tego typu odcieni, więc jestem jak najbardziej za:)). Sądzę, że skuszą niejedną z Was ;)

Zapraszam do odwiedzania profilów Sensique, KOBO oraz mySecret na Facebooku :)






Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

2 marca 2014

Sensique Strong & Trendy Nails nr 176 Forest Green

Witajcie :) 

Ostatnio wiele razy wspominałam o moim nowym zauroczeniu - lakierach w zielonych odcieniach. Dziś jeden z moich ulubieńców - Sensique nr 176 Forrest Green.


Forrest Green pochodzi z jesiennej kolekcji Sensique. Jest to bardzo ciemna, zgniła zieleń (ciocia Wikipedia podpowiada, że może być to nawet oliwka ;)). Jego niezwykły czar polega na shimmerowym, połyskującym na złoto wykończeniu. Co jest w nim jeszcze zachwycającego? Pigmentacja! Kryje już po jednej warstwie! Być może zasługą tak dobrego krycia jest dość gęsta konsystencja (przynajmniej jak dla mnie, wolącej rzadsze lakiery). Lakier nie smuży i naprawdę pięknie prezentuje się na pazurkach :) 

Jak już zapewne wiecie lakiery Sensique wzbogacone są o formułę tefpoly, wpływającą na intensywność, połysk i trwałość lakieru. W tym przypadku widać to w pełni. Mamy bardzo dobrze napigmentowany lakier, przyjemnie połyskujący na paznokciu i do tego utrzymujący się (przynajmniej u mnie) 4 dni bez większych uszkodzeń (dodam, że była to tylko jedna warstwa bez topu). Plusem lakieru jest także to, że nie odbarwia płytki i nie sprawia problemów przy zmywaniu :) 

Jak Wam się podoba?:)

Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Sensique lecz nie wpłynęło to na moją opinię. 

Powiem Wam szczerze, że zakochałam się w tym lakierze od pierwszego pociągnięcia pędzelka i gorąco go polecam :) 

Korzystając z okazji mam dla was małą, makijażową informację :) Od 24 lutego w ofercie sieci Drogerie Natura, są dostępne 2 nowe kolory błyszczyka SENSIQUE Trendy Colour Lip Gloss. Może się skusicie? :) Być może już niedługo i ja napiszę o nich kilka słów...? :)


Zapraszam Was na stronę internetową www.sensique.pl, a także profil Sensique na Fabebooku, jeżeli chcecie być na bieżąco z nowościami:) 


Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

28 lutego 2014

Deni Carte nr 229 - bordo

Witajcie :)

Od długiego czasu zbierałam się, żeby pokazać Wam kolejny z lakierów Deni Carte, które zasiliły moją kolekcję. Dlaczego zeszło tak długo? O tym za chwilkę... Zapraszam na recenzję pięknego bordo :) 

Zacznę od początku - lakier możemy zakupić w 10ml buteleczce z czarną nakrętką, która prezentuje się dość elegancko. Do dyspozycji mamy dość długi i wygodny pędzelek. Jedną z wad, która niestety rzuca się w oczy, jest nadruk na buteleczce, który niestety szybko ulega zniszczeniu. Na szczęście numerek lakieru jest nadal widoczny, ponieważ znajduje się na osobnej naklejce na szczycie zakrętki :)

Numerek 229 to piękne, głębokie bordo, lub bardziej smakowicie - soczysta wiśnia :) Jest to kolor, którego tak naprawdę szukałam od dłuższego czasu, ponieważ o ile w mojej kolekcji znajduje się wiele czerwieni, o tyle takiej jeszcze nie miałam. Lakier ma do tego idealnie kremowe wykończenie dzięki czemu daje piękny połysk i niesamowity szyk naszym paznokciom. Nie pozostawia smug ani prześwitów i tradycyjnie kryje po dwóch warstwach. Zdziwiło mnie też, że bardzo dobrze się zmywa (o ile oczywiście nie rozetrzemy go po skórkach) i nie odbarwia płytki, co zdarzało mi się przy tego typu ciemnych lakierach. Co do trwałości, po 4 dniach noszenia (tak, nosiłam lakier aż  4 dni!) widoczne były nieznaczne wytarcia na końcówkach, a tylko na jednym zauważyłam odpryśnięcie. Dodam,  ze nie pokrywałam go wtedy żadnym topem, więc to dość dobry wynik :) 


Jaki był więc problem z tym pięknym bordo? Zupełnie nie mogłam go sfotografować! ;) Na białym tle był zbyt czerwony, na czarnym prawie w ogóle nie odróżniał się od ciemnego tła ;P Jak się jednak okazało kilka zdjęć, które macie możliwość oglądać w tym poście udało się odratować dzięki odpowiedniemu rozjaśnieniu ;) W ostateczności wyszło nieźle!

Jeżeli zainteresowała Was ta piękna wisienka odsyłam do strony Deni Carte oraz na profil marki na Facebooku: Deni Carte, gdzie właśnie trwa konkurs :)





Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

Współpraca z Rosewholesale

Witajcie :) 

Jakiś czas temu dostałam maila od firmy Rosewholesale z propozycją współpracy. Przyznam szczerze, że zastanawiałam się "co z tym fantem zrobić", ponieważ mój blog jest z założenia blogiem paznokciowym (na którym sporadycznie pojawiają się recenzje innych kosmetyków), nie modowym. Z drugiej jednak strony nigdy nie przeszkadzało mi, gdy na blogach pojawiał się "oddech" w postaci czegoś innego niż zwykle ;) Postanowiłam więc spróbować.


Rosewholesale to sklep internetowy, w którym, jak mogłoby się wydawać, można znaleźć dosłownie wszystko;) Znajdziemy w nim niemalże każdą, interesującą nas część garderoby, w bardzo różnych stylach, od eleganckiego po sportowy, akcesoria do makijażu, manicure, do włosów, buty, torebki, biżuterię i wiele innych ciekawych gadżetów. Ogrom oferowanych produktów powoduje niemały problem, bowiem trudno zdecydować się na jedną, konkretną rzecz :) Ja zabrałabym ze sobą najchętniej połowę asortymentu :P W ostateczności mój wybór padł na wiosenną kurteczkę ;)

Dlaczego właśnie ona? Przyznam, że od dłuższego czasu szukałam podobnej kurteczki w stylu a'la ramoneska. Ta właśnie taka jest - zamek jest bowiem przesunięty na lewą stronę. Jak widzicie na zdjęciu wyżej, kurteczka wykonana jest ze skaju (lub jeśli wolicie eko-skóry), której na chwilę obecną nie mogę niczego zarzucić. Wydaje się być solidna i wytrzymała. No i jej duży plus... jest matowa, więc nie sprawia wrażenia tandetnej (ja przynajmniej odnoszę takie wrażenie patrząc na świecącą niczym worek na śmierci skórkę - przepraszam za porównanie:p) Dodatkowo jest bardzo miękka, a co za tym idzie - wygodna.

Kurteczka wyposażona jest w kilka małych ozdobników, które mi osobiście bardzo przypadły do gustu. Przede wszystkim ma coś na kształt pagonów, co bardzo lubię, a także kilka złotych ćwieków na kołnierzu. Na uwagę zasługują także fajne uchwyty suwaka (tu niestety muszę przyznać, że w jednej kieszeni go brakuje... musiał odpaść)


Kurteczka podszyta jest bardzo przyjemnym materiałem "w panterkę". Bardzo fajnie komponuje się ona także z podwiniętymi rękawami :)



Czy kurteczka ma jakieś wady? Cóż. Jeżeli ktoś szuka kurtki na chłodne jesienne czy nawet wiosenne wieczory, ta raczej nie będzie odpowiednia, ponieważ jest bardzo cienka i do tego dość krótka. Myślę, że może służyć raczej za element jakieś stylizacji na imprezę jako marynarka ;) Przyznam szczerze, że jest na mnie też odrobinkę zbyt szeroka (wybrałam rozmiar M), co jednak z pewnością nie przeszkodzi mi w jej noszeniu (po prostu nic by się nie stało, gdyby była ciut węższa:)). Mam nadzieję,  że wybaczycie mi fakt, że postanowiłam nie zamieszczać swoich zdjęć... Wiem, że to może dziwne przy recenzji ubrań, ale chyba nie czuję się na siłach, żeby zamieszczać tu modowe stylizacje ;)

Jeżeli byłybyście zainteresowane właśnie tym konkretnym modelem odsyłam Was do strony http://www.rosewholesale.com/cheapest/slimming-long-sleeve-solid-color-114151.html, na której znajdziecie dokładnie tę samą kurteczkę. Na chwilę obecną jest na nią przecena, ponieważ kosztuje niecałe 14$. Myślę, że nie jest to wygórowana cena, ponieważ kurteczka jest naprawdę dobrej jakości :) Jeżeli jesteście zainteresowane to odsyłam Was również do strony Rosewholesale na Facebooku: Rosewholesale :)

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: