Czasami są takie zdobienia, które nie wymagają prawie w ogóle wprawy i dużego poświęcenia a jednak wyglądają świetnie. Tak samo było w przypadku tego, które wykonałam na recenzowanym ostatnio Flowery Meadow od Sensique.
Liniowym pędzelkiem namalowałam po dwa cieniutkie, białe paski na przeciwległych rogach paznokcia. Na tym miałam zakończyć jednak po pewnym czasie dodałam jeszcze między nimi złoty element, a całość pokryłam matującym topem. Przyznam szczerze, że choć zdobienie jest bardzo minimalistyczne, to wyglądało świetnie. Nawet moja mama miała ochotę takie ponosić, jednak ze względu na to, że jej paznokcie są opiłowane na okrągło wydawało mi się, że efekt nie będzie już taki jak powinien ;) Nie spróbowałam więc i nadal twierdzę, że jest to raczej wzór do pazurków opiłowanych na kwadratowo. A jak Wy uważacie?
Nie byłabym sobą, gdybym nie pochwaliła się, co ostatnio zmalowałam na jednej ze ścian w pokoju. Ze względu na to, że wraz z moim K. bardzo lubimy indiańskie motywy postawiliśmy na łapacz snów, który nie okazał się tak trudnym wyzwaniem jak myślałam. I tym oto sposobem nad łóżkiem powstało takie oto "małe" dzieło, z którego jestem bardzo dumna ;)
Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)






