13 kwietnia 2014

Delikatnie

Witajcie niedzielnie :)

Czasami są takie zdobienia, które nie wymagają prawie w ogóle wprawy i dużego poświęcenia a jednak wyglądają świetnie. Tak samo było w przypadku tego, które wykonałam na recenzowanym ostatnio Flowery Meadow od Sensique. 

Liniowym pędzelkiem namalowałam po dwa cieniutkie, białe paski na przeciwległych rogach paznokcia. Na tym miałam zakończyć jednak po pewnym czasie dodałam jeszcze między nimi złoty element, a całość pokryłam matującym topem. Przyznam szczerze, że choć zdobienie jest bardzo minimalistyczne, to wyglądało świetnie. Nawet moja mama miała ochotę takie ponosić, jednak ze względu na to, że jej paznokcie są opiłowane na okrągło wydawało mi się, że efekt nie będzie już taki jak powinien ;) Nie spróbowałam więc i nadal twierdzę, że jest to raczej wzór do pazurków opiłowanych na kwadratowo. A jak Wy uważacie?









Nie byłabym sobą, gdybym nie pochwaliła się, co ostatnio zmalowałam na jednej ze ścian w pokoju. Ze względu na to, że wraz z moim K. bardzo lubimy indiańskie motywy postawiliśmy na łapacz snów, który nie okazał się tak trudnym wyzwaniem jak myślałam. I tym oto sposobem nad łóżkiem powstało takie oto "małe" dzieło, z którego jestem bardzo dumna ;) 




Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

10 kwietnia 2014

Wiosna z Sensique (#181 Flowery Meadow)

Gdy w moje ręce trafiła wiosenna kolekcja Sensique od razu wiedziałam który lakier zostanie moim ulubieńcem ;) Zobaczcie jak cudowny jest Flowery Meadow!

"Kwiecista łąka" to nazwa, dzięki której nie dowiemy się zbyt wiele na temat koloru :) A ten jest chyba największą zaletą lakieru. Moim zdaniem jest czymś pomiędzy brzoskwinią a łososiem - czymś czego szukałam od bardzo długiego czasu, a teraz jest na wyciągnięcie ręki :) Tak jak w przypadku poprzednich lakierów, tak i we Flowery Meadow nie mamy wykończenia kremowego, choć tak właśnie wygląda na pierwszy rzut oka. Po bliższym przyjrzeniu się możemy dostrzec delikatny srebrzysty shimmer, który jednak w większości niknie na paznokciu. Mi to jednak zupełnie nie przeszkadza ;) Do pełnego krycia potrzebujemy trzech cieńszych warstw, co jednak nie utrudnia wysychania. Duży plus także dla dość cienkiego, lecz bardzo precyzyjnego pędzelka. 



Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Sensique, lecz nie wpłynęło to na moją opinię. 

Flowery Meadow to lakier wręcz stworzony do zdobień (jedno mam już przygotowane), choć równie uroczo i lekko wygląda solo. Ja jestem nim oczarowana i gorąco Wam go polecam :)

Zapraszam do polubienia Sensique na Facebooku. 


Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

Zielona łąka w chińskim wydaniu :)

Witajcie :) 

Zdobienie, które pokażę Wam dziś będzie małą powtórką w zmienionej kolorystyce :) W grudniu pojawiło się u mnie zdobienie z wykorzystaniem Carnivala nr 9 z Golden Rose. Ciekawych odsyłam do posta Deszcz ze śniegiem... Do jego wykonania zainspirował mnie sam lakier i podobne zdobienia, które wypatrzyłam na innych blogach. Niedługo po szale na serię Carnival wypatrzyłam w którymś z chińskich marketów ciekawe lakiery za 4 złote, które mogą spokojnie być odpowiednikami, lub przynajmniej dobrymi kolegami z Goldem Rose :p Postały sobie u mnie w samotności dość długo, do czasu gdy postanowiłam na limonce od Deni Carte wykonać gradient i pokryć go właśnie chińskim wynalazkiem :) Było bardzo śmierdząco, jak zwykle bywa w przypadku tanich, chińskich buteleczek, jednak efekt był bardzo ładny i przede wszystkim - wiosenny :) Polubiłam się z tym topem :)





I na koniec mały zoom na buteleczkę :) 

Sądzę, że zdobienie wyglądałoby równie ciekawie w połączeniu z bielą, jednak dla mnie efekt był w zupełności zadowalający :) A Wy upolujecie czasami coś ciekawego "u Chińczyka"? :D

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

9 kwietnia 2014

Deni Carte nr 310 - limonka

Witajcie :)

Korzystając z wolnego wieczoru chciałabym pokusić Was kolorem soczystym i bardzo wiosennym - mowa o wesołej limonce od Deni Carte :)


Lakiery Deni Carte, o czym wspominałam już wcześniej, zamknięte są w 10ml okrągłej buteleczce z czarną nakrętką. W poprzednim poście o Deni Carte, gdy recenzowałam piękne bordo pisałam także o nadruku, który niestety w przypadku tamtej buteleczki prawie zupełnie się wykruszył. Nie jest to jednak regułą, ponieważ na buteleczce "limonkowej" pozostał bez szwanku ;) Widocznie czasami trafią się nieco bardziej uciążliwe egzemplarze :)

Jak widzicie, 310 to bardzo soczysta limonka o kremowym wykończeniu. Kolor, który jak najbardziej może poprawić humor - tym bardziej na wiosnę. Jego małą wadą jest niezbyt dobre krycie, ponieważ wymagał ode mnie aż trzech warstw. Nie wysychał jednak zbyt długo, co rekompensuje wcześniejsze smużenie :) 






Polubiłam ten lakier także dlatego, że jako jeden z niewielu nie wymagał dużej gimnastyki podczas fotografowania :) Zdjęcia idealnie odzwierciedlają to, jaki jest w rzeczywistości :) 

Na stronie Deni Carte możecie znaleźć całą gamę różnych kolorów, a na profilu marki na Facebooku: (Deni Carte), z pewnością nie raz traficie na ciekawy konkurs. Polecam! :)


Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

Waterfall

Chyba nie ma zapalonej lakieroholiczki, nie kojarzącej zdobienia, które chcę Wam dziś pokazać ;) Jak zapewne wiecie, jego pomysłodawczynią (o ile mam dobre źródło:P) jest The Nailasaurus. Przynajmniej ja myśląc o jej zdobieniach od razu przywołuję w myślach ten właśnie wodospad, który wykonała już chyba w kilku, jak nie kilkunastu wariantach kolorystycznych :) U mnie także już raz się pojawił: Kolorowy wodospad (żałuję, że miałam wtedy tak słaby aparat, bo zdobienie wyszło naprawdę ładne). Tym razem postanowiłam wykonać wodospad w odcieniach niebieskości na błękitnej bazie KOBO nr 42 forget-me-not. Zobaczcie jak wyszło :) 





Lubię czasami pokusić się o jakąś zgapę, a ta wyjątkowo mi się podoba :) Trzeba przyznać, że zdobienie ma w sobie "to coś" :) A Wy próbowałyście już wodospadu? Jak Wam się podoba?

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

7 kwietnia 2014

Wiosna z KOBO (#42 forget-me-not)

Witajcie :) 

Długo zwlekałam z pokazaniem nowości od KOBO. Miałam niemały problem z ich sfotografowaniem, ale starałam się wyciągnąć kolor najlepiej jak umiałam (choć i tak nie do końca mi wyszło;)). Pierwsze cudo od KOBO - niezapominajka :) 

Nowości od KOBO, jak cała reszta lakierów tej marki, mieszczą się w walcowatej, 7,5ml buteleczce. Bardzo lubię ich wygląd. Prostota i elegancja, której dopełnia czarna, matowa nakrętka. Srebrna naklejka na froncie informuje, że mamy do czynienia z płaskim pędzelkiem. Jest idealnie przycięty, co zdecydowanie pomaga w dokładnym malowaniu :)

Biorąc w ręce którykolwiek z lakierów z pewnością nie pomylimy go z żadną inną kolekcją niż wiosenna. Dlaczego? Cudowne, kwiatowe nazwy, które mają naprowadzać nas (choć nie w każdym przypadku!) na kolor lakieru. W przypadku numeru 42 odpowiednikiem pięknej niebieskości ma być niezapominajka :) Czy jest?:))


Przyznam szczerze, że zdjęcie, które widzicie powyżej i kolor niezapominajek błotnych, to właśnie ten kolor, który chciałabym uzyskać na zdjęciach. Piękny, intensywny błękit. 


Czy "forget-me-not" ma jakieś wady? Cóż - nieco smuży. Moja płytka wymagała, aby pokryć ją trzema warstwami (przypominam, że mam nieco pobruzdowane pazurki, więc i większą skłonność do pionowych prześwitów). Poza tym nie zauważyłam innych problemów. Lakier bardzo dobrze się nakłada dzięki fajnej konsystencji, pozostawiając kremową, szklaną powłokę :) 


Lakier otrzymałam w ramach współpracy z KOBO lecz nie wpłynęło to na moją opinię. 

Jak podoba Wam się niezapominajka? :) Przyznam, że to bardzo przyjemny, wiosenno-letni kolor, który daje spore możliwości jeżeli chodzi o zdobienia. Mam nadzieję, że już jutro uda mi się pokazać Wam jedną z moich "zgap" na tym właśnie kolorze :) 

Tymczasem zapraszam Was na profil KOBO Professional na Facebooku...


... oraz do polubienia "Z pazurkiem" :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

1 kwietnia 2014

Wygraj błyszczyki Sensique! Rozdanie 22.03. - 30.03. - WYNIKI!

Witajcie :) 

Dziś krótko i na temat :) Do niedzieli miałyście możliwość zgłaszania się w rozdaniu, w którym do wygrania były dwa najnowsze błyszczyki Sensique :) 


Miło mi poinformować, że mazidełka wygrywa...



Gratuluję zwyciężczyni :) Mam nadzieję, że błyszczyki przypadną Ci do gustu :) 
Proszę o kontakt mailowy: justyna.przybyszewska@gmail.com i podanie adresu do wysyłki :) Na maila czekam do północy 3.04. po czym wylosuję kolejną osobę :) 

Pozdrawiam, 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: