16 grudnia 2014

Pada śnieg...

...a przynajmniej fajnie byłoby gdyby padał ;)

Witajcie porannie ;)

Ubolewam, ponieważ to będą pewnie kolejne święta bez śniegu. A szkoda - zawsze lubiłam jak akurat w te trzy dni mróz skrzypiał mi pod stopami ;) Ale nie tracę nadziei, może jeszcze coś sypnie ;)

Tymczasem zapraszam Was na zimowo-świąteczne zdobienie z udziałem recenzowanego wczoraj Vipera Belcanto Carnival 145 ;)

 Jak widzicie, grafit na palcach wskazującym i serdecznym zastąpiłam bielą. Następnie na pozostałe trzy grafitowe pazurki nałożyłam top matujący. Śnieżynki i kropki zostały wykonanie kontrastowo, tymi samymi odcieniami :) Śnieżynki pozostały błyszczące, grafit - matowy z błyszczącymi kropkami :) Taki mały misz-masz :)





I co sądzicie o takim połączeniu? :)

"Z pazurkiem" na Facebooku - zajrzyjcie  ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

15 grudnia 2014

Vipera Cosmetics - Belcanto Carnival 145

Dobry wieczór ;)

Pokażę Wam dziś piękny lakier. Cudowny. Idealny na co dzień, doskonały na czas świąt, niezastąpiony na sylwestrowo-karnawałowe szaleństwo. Lakier, który wybrałam z dużym przekonaniem i nie żałuję :) Przed Wami Vipera Belcanto Carnival 145 :)

Słów kilka od Producenta:

Vipera Lakiery do poaznokci Belcanto 137-148 to kolekcja 12 wspaniałych Lakierów do Paznokci przygotowana specjalnie na karnawałowe szaleństwa!

Kolekcja lakierów Belcanto od Vipera jest już na rynku dość długo. Na początku jednak składała się niemal wyłącznie z odcieni pastelowych, które zostały wzbogacone kolejnymi, zaskakującymi kolorami :) Dwanaście odcieni karnawałowych to rzeczywiście czyste szaleństwo! Ale jak miłe dla oka! Z chęcią przygarnęłabym wszystkie egzemplarze w tych cudownych kolorach! 

--------------------------------------------------

DESIGN: Lakiery z serii Belcanto zamknięte są w bardzo smukłej, płaskiej buteleczce o pojemności 11ml. Według mnie jest to najpiękniejszy kształt buteleczki spośród wszystkich dostępnych w ofercie Vipera Cosmetics lakierów. Całości dopełnia błyszcząca, wąska nakrętka, na której umieszczona jest naklejka z nazwą i numerem lakieru. Niestety, jest to tylko nadruk, dlatego też po kilku dotknięciach rozmazuje się i w żadnym innym miejscu nie znajdziemy już tych danych. Podobna sytuacja zdarzyła mi się już w poprzednich lakierach Belcanto, które mam w swoich zbiorach. Na szczęście kiedyś zanotowałam ich numery w postach, więc kiedy są mi potrzebne udaje mi się odnaleźć je na blogu. Tu więc mały minus - może zdarzyć się tak, że już po pierwszym użyciu nie będziemy mogły polecić konkretnego numeru znajomej, jeżeli nie zapamiętamy go od razu ;) 

PĘDZELEK: Jak w wielu lakierach marki Vipera, także tu mamy do dyspozycji dość długi pędzel, który współgra z wysokością buteleczki. Nie zadowoli on jednak tych z Was, które lubią pędzelki szerokie - ten jest bardzo wąski. Dla mnie jednak nie stanowi to problemu, bowiem jestem zwolenniczką właśnie takich wąskich pędzelków, o ile są dobrze i równo przycięte (jak w Carnival 145;)). Jakieś minusy? Jeden mały. Do tej pory we wszystkich lakierach Belcanto, które miałam, zauważyłam ściekający po pędzelku lakier. Nie jest to bardzo uciążliwe, jeśli odpowiednio szybko usuniemy jego nadmiar, jednak należy uważać, ponieważ jeżeli zbyt długo manewrujemy przy jednym paznokciu, może nam po długim pędzlu spłynąć dość pokaźna kropla emalii, co związane jest zapewne z konsystencją lakieru ;)

KOLOR:  Ach! Uwielbiam ten punkt, kiedy to właśnie odcień lakieru tak mnie zachwyca! :) Carnival 145 to cudowny, ciemny grafit, mieniący się milionami srebrnych drobinek ;) Grafit to doskonałe określenie, bowiem paznokcie wyglądają niemal tak, jakby były pomalowane ołówkiem, a dzięki drobinom zyskują podobny pobłysk do srebrnej poświaty grafitu ołówkowego :) Co najważniejsze - aparat pięknie chwyta wszystkie jego tony :) 

WYKOŃCZENIE: To kolejny duży plus lakieru ;) Dla mnie jest to typowy przykład wykończenia foliowego, które niesamowicie wygląda na paznokciu :) 

KRYCIE: Dwie standardowe warstwy wystarczą, aby dokładnie pokryć płytkę, pomimo tego, że lakier ma dość rzadką konsystencję (co jest typowe także dla innych lakierów z tej serii, z którymi do tej pory pracowałam). Nie smuży i nie pozostawia prześwitów. 


Ręka do góry komu się podoba! Ja podnoszę obie! :) Lakier trafia na listę moich faworytów i na pewno z niej nie spadnie ;) Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wykorzystała tak pięknego odcienia do świątecznego zdobienia :) Zapraszam więc na jutrzejszy post :) 

Zapraszam Was także na stronę www.vipera.com.pl, do sklepu internetowego www.viperasklep.pl, gdzie możecie znaleźć ten i inne lakiery z serii Belcanto Carnival oraz na profil marki na Facebooku: Vipera Cosmetics :)




Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku  ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

14 grudnia 2014

Ssssnake nails ;)

Witajcie ponownie ;)

Jak obiecałam - tak będzie :) Jeszcze jeden post na dziś. Tym razem będzie to proste, efektowne i bardzo modne ostatnio zdobienie :) Na pewno słyszałyście o wężowej skórce i zapewne na wielu stronach, fanpage'ach i blogach czytałyście jak ją wykonać. Zobaczcie więc jak ja wykonałam moje pierwsze, a'la wężowe paznokcie ;)

Na początek dobór lakierów. Jakie będą odpowiednie? Przede wszystkim u mnie fajnie komponują się te zbliżone do siebie odcieniem, choć podejrzewam, że możliwości są tu nieograniczone. Zauważyłam także, że dobre są te dość rzadkie, ponieważ w fajny sposób się ze sobą "stapiają" ;) Na początek malujemy paznokcie grubszą warstwą lakieru bazowego, a następnie na jeszcze mokry lakier nakładamy krople lakieru, który stworzy nam wężowy wzorek. Możemy zrobić to sondą lub bezpośrednio pędzelkiem z lakieru, jednak ten lubi płatać figle i zrzucać zbyt duże krople, co może zepsuć nam efekt. Wspominałam o dobrym kryciu lakieru, co przydaje się w obu odcieniach, ponieważ robiąc wszystko szybko "na mokro" otrzymujemy grubszą warstwę emalii na płytce i nie ma sensu dokładać warstw (szczególnie, że warstwy "wężowej" nie da się za bardzo poprawić;)).

Istnieje także inna metoda wykonania tego typu zdobienia. Najpierw nakładamy jedną warstwę lakieru, która będzie tworzyła nasz wężowy wzór, dajemy jej wyschnąć, a następnie przykrywamy ją warstwą innego koloru. Na jeszcze morką drugą warstwę nakładamy krople top coatu, który rozpływając się w zewnętrznej warstwie tworzy przeźroczyste krople i wydobywa nam kolor bazowy ;) Ja jednak z tej metody jeszcze nie korzystałam, lecz sądzę, że sprawdzi się szczególnie w manicure hybrydowym i z pewnością do niej powrócę.

Tymczasem zobaczcie co udało mi się stworzyć na moich paznokciach, z wykorzystaniem seledynowych kropek lakieru Vipera Cosmetics Focus On 908 na turkusowym lakierze ;)



I jeszcze mały bonus w postaci paznokci w żółtym świetle lampki biurkowej ;)

I jak Wam się podoba? Ja byłam dumna, bo wyszło mi za pierwszym razem! :D Jeżeli jeszcze nie próbowałyście to nie zwlekajcie - to naprawdę nic trudnego :)

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku  ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

Vipera Cosmetics - Focus On 908

Witajcie niedzielnie ;)

Tyle nowości mam Wam do pokazania, więc nie zwlekam i dziś kolejny lakier od Vipera Cosmetics z kolekcji Focus On - numer 908 :)

  
Słów kilka od Producenta:

Wybierając lakier do paznokci należy kierować się kilkoma jego właściwościami. Warto zwrócić uwagę na pędzelek - powinien jednym ruchem pokryć całą płytkę paznokcia. Lakier powinien szybko schnąć, być trwały i nie powinien zawierać szkodliwych substancji. Takie są właśnie lakiery do paznokci z serii Focus On. Bardzo dobrze się rozprowadzają, nie tworzą smug, schną błyskawicznie i są wyjątkowo trwałe. Lakiery Focus On są wolne od szkodliwych substancji dla płytki paznokcia.

W skład kolekcji Focus On wchodzi 15 odcieni lakierów. Jak możemy zobaczyć na stronie www.viperasklep.pl są to kolory pastelowe, bardzo delikatne, a sama określiłabym je nawet jako wiosenno-letnie. Znajdziemy tam szarość, beż, odcienie różu, fioletu, błękitu, a także żółcienie, pomarańcze i czerwienie. Sądzę więc, że każda z Was może znaleźć coś dla siebie :)

--------------------------------------------------

DESIGN: Buteleczka lakieru Focus On ma kształt typowego prostopadłościanu, choć jest nieco zaokrąglona po bokach. Jest to ten sam kształt, co w recenzowanych wcześniej Roulette 43 oraz BB Nude 16. W przypadku Focus On mamy jednak nakrętkę błyszczącą, nie matową. Na samym szczycie, również podobnie do wspomnianych wcześniej lakierów, znajdziemy naklejkę z numerkiem odcienia. Pojemność: 12ml.

PĘDZELEK: Jak mogłyście przeczytać już wyżej, Producentowi zależało na stworzeniu lakieru z takim pędzelkiem, który umożliwiłby pokrycie płytki niemal jednym pociągnięciem. Przyznać trzeba, że w przeciwieństwie do pędzelka chociażby w BB Nude, ten jest wyraźnie szerszy i inaczej ścięty - delikatnie na okrągło. Nie wiem czy istnieje możliwość, aby pomalować paznokcie jednym pociągnięciem, jednak przy dość wąskiej płytce może się to udać ;) Sama jednak wolę pędzelki ścięte na prosto. Ze względu na wysokość buteleczki pędzel jest także dość długi, co z kolei bardzo mi odpowiada :)

KOLOR: Focus On 908 w sklepie Vipera określony został jako miętowy. Musicie jednak uważać na wzornik. Moim zdaniem kolor na stronie Producenta jest zupełnie inny niż w rzeczywistości ;) Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że albo zaszła pomyłka na stronie i został umieszczony przy numerze 908 jakiś inny, bardziej niebieski lakier, albo na mojej buteleczce naklejony jest zły numerek, ponieważ kiedy porównuję kolor 908 z kolorem 909 ze strony, są niemal identyczne ;) A wracając do samego koloru, na żywo, można określić go raczej jako seledynowy, gdyż nie zauważam w nim charakterystycznych dla mięty niebieskich tonów.

WYKOŃCZENIE: Lakier ma typowe wykończenie kremowe i bardzo ładnie błyszczy :)

KRYCIE: Z kryciem, pomimo zapewnień w opisie Producenta, miałam mały problem, ponieważ lakier troszkę mi smużył. Sądzę, że może być to "winą" dość rzadkiej konsystencji. Trzecia, delikatna warstwa, dopełniła jednak całości i nie wpłynęła na szybki czas chnięcia :)




Lubicie takie odcienie zieleni? Ja czułam się w nim trochę nieswojo, ale kiedy wykorzystałam go do jednego, modnego ostatnio zdobienia okazał się strzałem w 10 i jeszcze dziś z pewnością Wam je zaprezentuję ;) Buteleczkę możecie mieć za 11,49zł i jest to bardzo przystępna cena, jak na tak duży lakier :)

Zapraszam Was na stronę www.vipera.com.pl, do sklepu internetowego www.viperasklep.pl, gdzie możecie znaleźć m.in. Focus On 908 oraz na profil marki na Facebooku: Vipera Cosmetics :)




Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku  ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

12 grudnia 2014

Ambasadorska paczka Vipera Cosmetics #2

Witajcie ;)

Dziś mam zamiar się chwalić, bo jest czym :) Jakiś czas temu każda z Ambasadorek została poproszona o wybranie trzech lakierów z kolekcji Vipera Cosmetics, o których najbardziej marzy :) Nie ukrywam, że było to dla mnie bardzo miłe zaskoczenie, ponieważ w ofercie marki jest tyle pięknych lakierów, że nie łatwo jest się im oprzeć :) Kiedy dwa dni temu paczuszka trafiła w moje ręce i ją otworzyłam, pomyślałam: "Ale to nie lakiery, które zamawiałam" :p Okazało się jednak, że wszystko gra, a Vipera dorzuciła kilka prezentów "od siebie" - dziękuję :)

A oto, co znalazło się w mojej paczuszce :)

1. Lakier do paznokci z kolekcji ROULETTE, to nie tylko świetna zabawa, ale także przebojowy i trwały design do paznokci.

Bez Ruletki nie mogło się obyć ;) Numerek 40 to moim zdaniem najpiękniejsza mieszanka z całej kolekcji, która chodziła za mną już chyba ponad rok :p Dlatego też zdecydowałam się na nią jako pierwszą :) Cudeńko, składające się z nieregularnych, kolorowych drobin, w końcu jest u mnie :D

2. Lakiery do paznokci Belcanto 137-148 to kolekcja 12 wspaniałych Lakierów do Paznokci przygotowana specjalnie na karnawałowe szaleństwa!

Nie posiadam w swojej kolekcji prawdziwego, mocnego grafitu, dlatego też wybrałam numer 145, który zawiera dodatkowo srebrne drobiny. Wydaje mi się, że w rzeczywistości jest trochę ciemniejszy niż na zdjęciach w www.viperasklep.pl, jednak i tak bardzo mi się podoba :)

3. Z tej samej kolekcji przygarnęłam jeszcze brokatowy złoty topper nr 129 - jak szaleć, to szaleć ;)


4. Lakier do paznokci z kolekcji JEST! Zwiększone nasycenie pigmentami gwarantuje krycie już pierwszą warstwą lakieru, druga dodaje kolorowi głębi i odporności na ścieranie.

W moje ręce, jako dodatkowy prezent od Vipera Cosmetics, trafił numer 546. Nie możecie znaleźć go w internetowym sklepie? Nic dziwnego. Jest to jeden z kolorów z nowej, rozszerzonej palety JEST! Bardzo ciemna śliwka, której na zdjęciu brakuje nieco głębi. Swoją drogą jest bardzo podobna, do posiadanego już przeze mnie odcienia JEST! 518 (przynajmniej przez szkiełko:))

5. Vipera Lakiery do Paznokci TuTu to seria kosmetyków Vipera dla dzieci od 3 roku życia. Lakiery do Paznokci TuTu są oparte na bezpiecznych formułach na bazie wody. Neutralne dla delikatnej płytki paznokcia dziecka. Usuwane bez użycia rozpuszczalników, metodą peel-off (zdejmowane z paznokcia jak naklejka). Wabiące, intensywnie kolorowe, błyszczące odcienie w 5 odsłonach czynią z tancereczki cichą piękność.

Ciekawe rozwiązanie, któremu biję brawo. Pewnie niejedna z nas pamięta czasy podkradania mamie lakierów, którymi malowałyśmy sobie paznokcie (i przy okazji pół palca) :) Tym razem to mamy mogą śmiało i bez obaw dać dziecku produkt w pełni bezpieczny, wręcz do zabawy, sprawiając tym samym swojej małej księżniczce trochę przyjemności z bycia "dorosłą kobietą" :) Do buteleczki dołączona jest także słodka gumeczka do włosów z kokardką, a sama buteleczka posiada oprawę holograficznej tekturki :) Osobiście posiadam numerek 01 Scarlet Bow - nie omieszkam nie spróbować, a później oddam jakiejś małej kobietce :)

6. Zmywacz do Paznokci w butelce z pompką bogaty jest w witaminy i mikroelementy.

W ofercie marki Vipera znaleźć możemy trzy rodzaje zmywaczy:
- Express, którego główną zaletą jest gruntowne zmywanie lakierów z drobinkami. Bogaty jest w wit. E, wspomaga regenerację uszkodzonej płytki oraz nawilża i lekko natłuszcza. Zapach - winogrono.
- Revita, delikatny, lecz skuteczny, przeznaczony przede wszystkim do wszystkich typów sztucznych paznokci oraz naturalnych, słabych płytek. Bogaty w witaminy A, E, H, B i F, olej z nasion róży i kukurydzy, a także kwasy Omega 3 i 6. Całość ma wpłynąć wzrost paznokci, odnowę komórek, poprawić elastyczność oraz stworzyć barierę ochronną. Zapach - magnolia.
- Care, przeznaczony do każdego rodzaju paznokci, efektywnie zmywający wszelkiego rodzaju lakiery. Bogaty w ekstrakt z aloesu i olejek arganowy, które mają pomóc w odbudowie płytki, pielęgnacji naskórka i tworzeniu warstwy ochronnej. Co ważne, zmywacz nie pozostawia białego nalotu, a jego składniki ulegają biodegradacji i są nietoksyczne. Zapach - mięta.
Wszystkie zmywacze są oczywiście bez acetonu.

W mojej paczce znalazł się zmywacz Care o zapachu mięty i muszę przyznać, że po pierwszym użyciu bardzo przypadł mi do gustu :)

Co sądzicie o paczuszce? Co wpadło Wam w oko? :)

Zapraszam Was na stronę www.vipera.com.pl, do sklepu internetowego www.viperasklep.pl oraz na profil marki na Facebooku: Vipera Cosmetics :)




Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku  ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

11 grudnia 2014

My Secret Nail Art 232 Amethyst (zdobienie sylwestrowe)

Witajcie :)

O tym, że lubię fiolety, wspominałam pewnie już nie raz ;) Dlatego też, kiedy zobaczyłam na własne oczy nowości My Secret Nail Art z edycji karnawałowej, prawie od razu wzięłam do ręki jeden z nich - właśnie fioletowy. Spodobał mi się nie tylko sam odcień, lecz także intrygująca mieszanka wewnątrz ;) Zobaczcie same ;)

Najnowszą ósemkę od My Secret podzielić można na dodatkowe dwie części. Pierwsze cztery buteleczki, które widzicie na zdjęciu wyżej w górnym rzędzie, to zanurzone w przeźroczystej bazie różnokolorowe drobiny, różnej wielkości (praktycznie same heksy i nitki). Cztery pozostałe, w tym właśnie Amethyst, są natomiast mieszaniną różnej wielkości i kształtu brokatów, cekinów i innych skrzących drobin. Aby dokładniej przyjrzeć się wszystkim mieszankom, przygotowałam dla Was prosty próbnik na białym kartoniku ;)

Ze wszystkich topperów to właśnie Amethyst jest tym najbardziej "skomplikowanym" ;) W bezbarwnej bazie zatopiony jest na pierwszy rzut oka fioletowy, jednak po bliższym przyjrzeniu się - różnobarwny - brokat. Znajdziemy tam bowiem niebieski pyłek oraz nieco większe drobiny w kolorze różowym i fioletowym, które składają się na ogólny, fioletowy odcień. Amethyst jest także jedynym spośród całej ósemki topperem, w którym zanurzone zostały nieregularne, srebrne i dość duże drobiny, przypominające pokruszone szkło lub metal. Nagromadzenie brokatu sprawia, że przy dwóch/trzech warstwach uzyskujemy już niemal pełne krycie. Sama jednak postanowiłam wykorzystać ten piękny fiolet do urozmaicenia lakieru KOBO #56 Heather valley, z którym zgrał się idealnie, tworząc piękne - sylwestrowe zdobienie w postaci fioletowej mgiełki :) Brokat nałożyłam gąbeczką i nie pytajcie ile później miałam roboty przy czyszczeniu skórek :p Ale efekt był tego wart! Szkoda, że na zdjęciach nie wygląda aż tak dobrze jak w rzeczywistości :)







I jak podoba Wam się pierwszy z topperów? A może jakiś inny wpadł Wam w oko? :) Jeśli tak to biegnijcie do Drogerii Natura - są dostępne od 4 grudnia za 6,99zł :)

Zapraszam do polubienia My Secret na Facebooku:)


"Z pazurkiem" także można polubić :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

10 grudnia 2014

KOBO #56 heather valley

Witajcie :)

Jak mija dzień? :) Wpadłyście już w szał kupowania prezentów pod choinkę? :) Ja już część mam załatwionych, części nadal poszukuję, ale już jestem na etapie "z górki" ;)

Dziś chciałabym zaprosić Was na recenzję kolejnego pięknego odcienia z regularnej kolekcji KOBO. Tym razem będzie to numer 56 - Heather valley.

Jak wskazuje nazwa lakieru - "wrzosowa dolina" - lakier powinien swym kolorem nawiązywać właśnie do kwiatów wrzosu. Zwykle kojarzą nam się one jednak z jaśniejszymi odcieniami fioletu (nawet na liście kolorów, wrzosowy znajduje się w tych jaśniejszych tonach). Dlatego też dla mnie lakier ma w rzeczywistości kolor bardziej jagodowy. Jagodowy, lecz nieco przybrudzony - co też dodaje mu pewnego rodzaju uroku :) Efekt, który możecie zobaczyć na zdjęciach niżej jest zasługą dwóch tradycyjnych warstw. Lakier dobrze rozprowadza się na płytce i nie smuży, choć jego konsystencja od razu po otwarciu jest dość rzadka (po chwili nieco gęstnieje:)). Nie zauważyłam, aby lakier odbarwił moje paznokcie lub skórki. Muszę przyznać, że uwielbiam takie fiolety! Kolejny lakier od KOBO, który skradł moje serce :D




Bardzo ciekawiło mnie jak lakier będzie wyglądał w wersji matowej, dlatego też nałożyłam na niego "na próbę" warstwę matującego topu My Secret. Jak się okazało, dopiero dzięki niemu udało mi się "wyciągnąć" z lakieru jego piękny odcień... Wyglądał zjawiskowo :)



Która wersja lepsza? Błysk czy mat? :) Mnie urzekły obie, choć matowa ma w sobie "to coś"... :)

Nie mogłam pozostawić tak cudownego koloru bez niczego, dlatego mam nadzieję, że jeszcze dziś pokażę go Wam w wersji nieco urozmaiconej :)

Zapraszam na profil marki KOBO na Facebooku :) 


"Z pazurkiem" też zaleca się odwiedzać :p
                        

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: