17 listopada 2015

Aztec! (płytka BPS BP-L 010)

Witajcie ;) 

Z recenzją tej płytki zeszło mi bardzo długo. Widziałam ją już na wielu blogach, ponieważ przez to, że azteckie wzorki są bardzo popularne, wiele z Was ją posiada :) U mnie wyglądało to tak, że ochoczo się do niej zabrałam, wypróbowałam wszystkie wzorki na kartce, było super, a jak przyszło co do czego to okazało się, że odbicie geometrycznych wzorów dla kogoś, kto nie ma dużej wprawy w stemplowaniu, nie jest zbyt proste ;) Ale o tym później. Zapraszam na recenzję płytki BP-L 010.

Pomiędzy pierwszą płytką, którą otrzymałam od BPS, czyli BP-L 005, a tymi, które trafiły do mnie niedawno zaszła znaczna różnica ;) Po pierwsze dawniej płytki przychodziły do nas bez dodatkowych kartoników i były zabezpieczone jedynie folią. Oczywiście nie było to nic złego i nie wpływało na jakość samej płytki i jej stan, jednak płytki w swoich nowych futerałach wyglądają przepięknie. Muszę przyznać, że kartoniki są zrobione bardzo dobrze, stylowo, a w przypadku płytki azteckiej nawet trochę "tematycznie" ;) Są bardzo dobrze dopasowane do rozmiaru płytki, która nie wypada, a jednocześnie nie musimy męczyć się, aby swobodnie ją wyciągnąć. Na odwrocie znaleźć można adres strony internetowej oraz Instagrama.


 Pomimo tego, że płytkę otrzymujemy w kartoniku, jest ona standardowo zabzpieczona niebieską folią. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam ja zrywać :p Wiem, trochę głupie... :D A wracając do tematu - tu kolejny raz widać jak przydatny jest kartonik. Płytka po oderwaniu folii na pewno się nie zarysuje.


Sama płytka, a raczej biała, plastikowa podstawa, do której jest przyklejona, ma rozmiar 13 cm x 7 cm i wystaje ok. 0,5 cm poza granice samej płytki z każdej strony. Wiele z Was wspominało już o tym, że biała część jest technicznie wykonana nieco gorzej niż wcześniesze, np. różowe, co mogę potwierdzić. Plastik wydaje się niezbyt dokładnie obrobiony, przez co czasami są na nim zadziorki. Nie sprawiają one jednak dużego problemu. Nie są na tyle ostre, aby się nimi skaleczyć, a po pewnym czasie przy użytkowaniu trochę się wygładzają (myślę, że głównie podczas wyciągania i wkładania płytki do kartonika).

Na płytce BP-L 010 znajdziemy 14 wzorów całopaznokciowych oraz 7 wzorów pojedynczych. Średni rozmiar dużego wzoru to 2 cm x 1,4 cm. Myślę więc, że są one wystarczająco duże, aby sprawdzić się na większości paznokci. Problem może być przy kciukach. Mniejsze wzory trudno zmierzyć, ale mieszczą się one w wymiarach 1 cm x 1 cm, choć dwa boczne, po lewej i prawej, są większe. Jeżeli chodzi o samą tematykę płytki to roboczo nazwałam ją płytką aztecką. Nie wszystkie wzory na płytce są jednak azteckie, a przynajmniej tak mi się wydaje ;) Za wzorki tego typu uznaję wszelkie powtarzalne motywy geometryczne, z trójkącikami i innymi szlaczkami. Myślę, że jest ich 7... Pierwszy, trzeci, piąty, szósty i siódmy w pierwszym rzędzie oraz trzeci i szósty w drugim rzędzie. Wydaje mi się też, że drugi wzór w drugiej linii jest nawiązaniem do Słońca Azteków lub Kamienia słońca. Nie należy zapominać, że Aztekowie byli narodem indiańskim, a więc wszelkie indiańskie wzory z płytki też wiążą się jak nabardziej tematycznie z resztą ;) Osobnym tematem są wzory ze słoniami, żyrafami i paniami z koszami na głowach - te wydają mi się jednak badziej afrykańskie ;) Zupełnie nietrafiony jest dla mnie pierwszy wzór w drugim rzędzie - wydaje mi się typowym wzorkiem "tapetowy" - bardzo fajnym, ale jakoś odbiegającym od reszty ;) Chyba że znacie jego powiązanie z tematem to napiszcie koniecznie ;) 

Wzorki z reguły odbijają się dobrze, choć nie ukrywam, że czasami miałam z nimi mały problem. Pojawia się on głównie z miejscami, gdzie zagłębienie jest bardzej odszerne. Czasami więc trudno odbić wzorki np. z dużymi trójkątami (piąty i szósty w pierwszym rzędzie - czyli te które podobają mi się najbardziej :p) oraz konia w lewym dolnym rogu. Ściągając lakier nie trzeba wkładać wysiłku, a znaleźć odpowiedni sposób, aby usunąć odpowiednią warstwę, by nie pozostała delikatna powłoka, która czasami niepotrzebnie się odbija, ale też by nie wyciągnąć lakieru ze wzoru ;) Trening, nic więcej.

A teraz najlepsze ;) Jak płytka sprawuje się w akcji? Na początek zdobienie na gradiencie, który widziałyście już wcześniej - główną rolę grały tu trzy lakiery My Secret lemon, lime i jungle. Do zdobienia wybrałam też płytkowego "odmieńca" ;)
PS. Zdjecia powstały już dość dawno, a więc pazurki owalne ;)



Było kolorowo, więc teraz trochę bardziej stonowanie ;) Czerń na beżu - jak Wam się podoba? Bazą zdobienia jest lakier Essence 36 Dare it nude (niedługo o nim napiszę;)). Szkoda, że na zdjęciach nie wygląda to zbyt zachęcająco - ostatnio mam problem z oświetleniem ;) I z top coatem, który strasznie bąbluje.







Z mniejszych stempli mogłyście zobaczyć już w folderze hybrydowym na Facebooku m.in. łapacz snów :) 





Posiadacie tę płytkę? Jak się z nią pracuje? :) Czekam na Wasze opinie i komentarze. 

Te z Was, które chciałyby mieć ją w swoich zborach odsyłam do strony Born Pretty Store. Jej koszt to w tej chwili 4,49$, a dzięki kodowi ode mnie może być 10% tańsza ;) 


Born Pretty Store na Facebooku :)

"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

16 listopada 2015

Sensique Color 192 wind + 196 night & Sensique Nail Art 196 All you need is love

Witajcie ;) 

Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na prowadzenie bloga, jednak wczoraj postanowiłam zrobić sobie dzienną rozpiskę do końca roku, w której uwzględniłam, co chciałabym pokazać Wam każdego dnia ;) Nie wiem czy mi się uda, ale mam nadzieję, że będzie ona dla mnie jakąś motywacją ;) Dziś mam dla Was z pozoru smutne, jesienne kolory, jednak sądzę, że się Wam spodobają :) 

Oba lakiery pochodzą z nowej kolekcji Sensique, która, jak już zapewne wiecie, ma nieco inną, bardziej opływową buteleczkę. Wszystkie informacje dotyczące lakieru znajdują się na naklejce, umieszczonej na matowej nakrętce. Narazie nie zauważyłam, aby się wycierała czy odbarwiała. W serii Color otrzymujemy 10 ml lakieru, a przez to, że buteleczka jest dość wysoka, także pędzelek jest dłuższy. Dziś pokażę Wam dwa kolejne odcienie (ostatnio miałyście okazję zobaczyć już french lila i heather), a będą to wind oraz night - brzmi mrocznie ;) Na koniec małe wspomnienie czegoś wiosennego... :) 



Numer 192 czy wind to piękny lakier o srebrzysto-szarym odcieniu. Srebrzystości, czy nawet "mroźnego efektu" nadaje mu delikatny shimmer, który choć wydaje się srebrny to w rzeczywistości jest połączeniem różu i błękitu. Na paznokciach nie jest to jednak widoczne. W zasadzie dopiero na filmiku, który zobaczycie niżej widać, że jest to chyba jednak glassfleck, ale tak czy inaczej z daleka wygląda niemal jak stalowy, pięknie się mieniąc. Pomimo tego, że lakier jest dość jasny, do pełnego pokrycia wystarczą mu dwie warstwy. Nie smuży. Mały minus - po zmyciu drobinki są wszędzie :p Ale zmywa się dobrze! Jest to idealny, neutralny kolor pod wszelkiego rodzaju zdobienia ;) Szczerze mówiąc właśnie takiego odcienia brakowało mi wśród tradycyjnych lakierów. Z pewnością jeszcze go tu zobaczycie ;) 







------------------------------

Night, czyli noc, to nic innego, jak głęboka, kremowa czerń. Tak jak wszystkie lakiery z kolekcji Color, także night jest dość rzadki, więc po pierwszej warstwie krycie jest dość słabe. Myślałam, że będzie wymagał minimum trzech warstw, jednak druga w zupełności wyrównała wszelkie niedociągnięcia i prześwity. Nic dodać, nic ująć. 








Piękny połysk i nasycienie lakierów możecie zobaczyć także na krótkim filmiku ;) 


Chciałam połączyć lakiery ze sobą i dodać im trochę blasku, dlatego też kolejny raz zdecydowałam się na brokatowy topper ;) Niestety efekt na zdjęciach jest nie do końca zadowalający ponieważ warstwa ozdób, które się w nim znajdują, bardzo odbijała światło. Pokażę Wam co z tego wyszło, jednak wierzcie mi, że na żywo wyglądało to o wiele lepiej ;) Topper to All you need is love z wiosennej kolekcji Sensique Nal Art. W bezbarwnej bazie zatopione są dość spore, holograficzne serduszka, duże romby, srebrne heksy w dwóch rozmiarach oraz delikatne, srebrne niteczki. Pomimo tego, że z wcześniejszym topperem z tej serii miałam mały problem, a serduszka nie chciały zbyt łatwo wychodzić, tu akurat tego problemu nie było ;) Niemal za każdym zanurzeniem pędzelka udało się je wyłowić ;) Drobiny, choć dosyć spore, dobrze się przyklejają i nie odstają. No i jak widzicie... bardzo odbijają światło ;) 




Który lakier bardziej się Wam podoba? Ja nie potrafię zadecydować, choć siwy chyba ma w sobie to coś... ;) 

Wszystkie lakiery z kolekcji Sensique Color dostępne są w Drogeriach Natura w cenie 6,99 zł. Warto jednak mieć oczy szeroko otwarte, bo z pewnością będzie można je dostać w jakiejś promocyjnej cenie ;) Aby tego nie przegapić śledźcie uwaznie profil Sensique na Facebooku!


"Z pazurkiem" - zapraszam :)
 

Pozdrawiam,
PODPIS

Nowości! Sensique, KOBO - Jesień 2015

Witajcie ;) 

Nowy tydzień, więc czas na nowości. Mowa o nowych kosmetykach marek Sensique i KOBO, które pojawiły się w Drogeriach Natura 12 listopada. Co tym razem zobaczymy w szafach obu marek?

SENSIQUE

SENSIQUE LONG LASHES MASCARA - Maksymalnie długie rzęsy! Specjalna szczoteczka zapewnia perfekcyjnie rozdzielenie i widoczne wydłużenie rzęs. Tusz nie kruszy się i nie rozmazuje.
Pojemność 11 ml. Cena 8,99 zł.

SENSIQUE VOLUME EXPLOSSION MASCARA - Maksymalnie pogrubione i wydłużone rzęsy! Elastyczna formuła zapewnia precyzyjne rozdzielenie rzęs i dodatkowo je pielęgnuje. Nie kruszy się i nie rozmazuje.
Pojemność 11 ml. Cena 8,99 zł.

SENSIQUE EXTREME VOLUME MASCARA - Ekstremalnie pogrubione rzęsy od nasady, aż po same końce. Tusz równomiernie pokrywa kolorem tworząc spektakularny efekt zagęszczonych rzęs. Nie kruszy się i nie rozmazuje.
Pojemność 11 ml. Cena 8,99 zł.


SENSIQUE BRONZING POWDER - Delikatny puder o jedwabistej konsystencji, świetnie modeluje owal twarzy, pozwala uzyskać efekt słonecznej opalenizny i zdrowy koloryt cery. Formuła z olejkami jojoba oraz aloe vera. Idealny do korygowania makijażu oraz konturowania twarzy. Dostępny w 4 odcieniach.
Waga 12 g. Cena 7,99 zł.


SENSIQUE PERFECT NUDE MAKE UP - Podkład kryjący z wiśnią japońską, wyciągiem roślinnym z tary i nylonem. Idealnie wygładza i ujednolica koloryt skóry. Zapewnia wysokie krycie, dobrze maskuje przebarwienia i inne niedoskonałości skóry. Matuje i normalizuje strefy tłuste, bez efektu wysuszania. Wzbogacony wyciągami z wiśni japońskiej i egzotycznej tary, nawilża i pielęgnuję przesuszone partie twarzy. Delikatna formuła z nylonem doskonale adaptuje się do skóry, pozostawiając piękne satynowe wykończenie makijażu. Zastosowano mineralne pigmenty i kompozycję zapachową bez alergenów. Dostępny w 4 odcieniach: 401 Ivory, 402 Natural, 403 Biscuit, 404 Beige.
Pojemność 30 ml. Cena 9,99 zł. 



KOBO

KOBO PROFESSIONAL ILLUMINATE COVER STICK - nowa odsłona - Rozświetlający korektor pod oczy. Korektor maskuje i rozjaśnia cienie pod oczami oraz usuwa objawy zmęczenia. Kremowa formuła łatwo się aplikuje i pielęgnuje skórę wokół oczu. Zawiera witaminę E, olej z ogórecznika i mineralny filtr UV. Kolor 101 Nude.
Waga 3 g. Cena 15,99 zł.

KOBO PROFESSIONAL PERFECT COVER STICK - nowa osłona i nowy odcień - Kryjąca formuła korektora maskuje niewielkie przebarwienia i niedoskonałości skóry, tonizuje i lekko rozjaśnia cerę. Zawiera witaminę E, olej z ogórecznika i mineralny filtr UV. Dostępny w 2 odcieniach: 102 Sand i 104 Light.
Waga 3 g. Cena 15,99 zł.




KOBO PROFESSIONAL GLAM LASHES MASCARA - Kremowa formuła zapewnia naturalny efekt, a szczoteczka maksymalne rozdzielenie i uniesienie rzęs. Dzięki zawartości specjalnie dobranych polimerów rzęsy są wyraźnie pogrubione i wydłużone, pozostając elastyczne.
Pojemność 11 ml. Cena 18,99 zł.


Niestety tym razem marki nie mają nic dla fanek pięknych paznokci, ale jak wiecie zostały wprowadzone już wcześniej i naprawdę jest tego baaaardzo dużo ;) Z obecnych nowości z chęcią przetestuję maskary, ponieważ wszystkie od My Secret sprawdzają się u mnie świetnie, więc może i z Sensique będzie podobnie :) Znacie też z pewnością mnóstwo opinii na temat poprzednich rozświetlaczy KOBO, które okazały się hitem, więc mam nadzieję, że i w przypadku tych będzie podobnie ;)

Zapraszam Was na strony Sensique i KOBO Professional na Facebooku :)


Zapraszam także do mnie :)
       

Pozdrawiam,
PODPIS

12 listopada 2015

Deni Carte Sparkling nr 21

Witajcie po dłuższej przerwie ;) 

Zdjęć przygotowanych na bloga mam dość dużo i o wielu rzeczach chciałabym napisać, jednak ostatnio trochę brakowało mi czasu i chyba... ochoty ;) Związane jest to jednak z faktem, że zdecydowałam się na otworzenie swojej firmy, która jest realizacją mojej największej pasji, czyli manicure ;) Od 9 listopada jako "Z pazurkiem Justyna Przybyszewska" świadczę więc usługi w zakresie manicuru klasycznego, hybrydowego i przedłużania paznokci. Mam nadzieję, że zakres moich usług z czasem będzie się poszerzał, tak jak grono klientek ;) Na szczęście jest ich coraz więcej i wydaje mi się, że narazie nie wypuściłam nikogo bez uśmiechu na twarzy ;) Efekt moich poczynań możecie śledzić na blogowym Facebooku, gdzie zamieszczam część zdjęć :) Trzymajcie za mnie kciuki! ;) 

A tymczasem... do rzeczy! Już dość dawno otrzymałam do recenzji trzy lakiery z kolekcji Sparkling od Deni Carte. O marce tej wspominałam kilka razy, a Wy mogłyście poczytać już m.in. o DC Sparkling nr 9, DC Sparkling nr 32, a także o lakierach z poprzednich kolekcji: złocielimoncebordzie i ciekawej perełce ;) Warto dodać, że Deni Carte ma w swojej ofercie także bardzo przyzwoity utwardzacz do paznokci 5w1. Dziś słów kilka o Deni Carte Sparkling nr 21.

Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że jest to kolor, który spodoba mi się najbardziej spośród trójki Sparkling, którą otrzymałam. Roboczo opisałam go w folderze jako granat, jednak okazało się to dość dużym uproszczeniem ;) Numer 21 to rzeczywiście ciemnoniebieska baza, której kolor zmienia się jednak w zależności od kąta padania śwatła. Związane jest to z wykończeniem lakieru, które określiłabym jako glassfleckowe, co będziecie mogły zobaczyć na większym zbliżeniu. W ciemnej bazie zatopione są bowiem malutkie, różnokolorowe drobiny, wśród których przeważają odcienie niebiekości i zieleni, nadające całości bardzo morskiego charakteru. Lakier ma dość rzadką konsystencję, jednak nie jest ona problematyczna. Dwie warstwy w zupełności wystarczą jednak... nie wiem jak to się stało, że nie położyłam pod lakier bazy. W sumie to wiem jak... Miałam zamiar zrobić jedynie zdjęcia, aby Wam go pokazać i zmyć, ponieważ miałam ochotę na coś innego ;) Lakier tak mi się jednak spodobał, że został na kilka dni. Możecie się więc domyślić co czekało na mnie po kilku dniach noszenia go bez bazy... Płytka była mocno przebarwiona, jak to bywa przy niebieskościach i zieleniach. Pamiętajcie więc koniecznie o bazie!!! Nie mogę jednak narzekać na trwałość. Po 4 dniach miałam tylko delikatnie wytarte końcówki, bez odprysków. A teraz zobaczcie jak ładnie Sparkling 21 wygląda na pazurkach ;) 








Sądzę, że lakier będzie idealny na zbliżające się sylwestrowe i karnawałowe szaleństwa ;) Całą kolekcję lakierów możecie znaleźć na stronie Deni Carte - Lakiery do paznokci Sparkling. Kosztują tylko 7,50zł :)

Zapraszam Was na fanpage Deni Carte na Facebooku :)


"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam:)


Pozdrawiam,
PODPIS

3 listopada 2015

Nowości! Sensique, My Secret - Jesień 2015

Myślałam, że to już koniec nowości w tym sezonie, a jednak 29 października w Drogeriach Natura pojawiły się kolejne kosmetyki do makijażu. Tym razem marki Sensique i My Secret stawiają na piękne oczy i usta :) 

SENSIQUE

SENSIQUE COLOR LIP GLOSS - Nowe błyszczyki do ust serii Sensique Color, które nawilżają i pielęgnują usta nadając im piękny kolor i lustrzany połysk. Produkt dostępny w dziesięciu kolorach.
Pojemność 7 ml. Cena 8,99 zł.


SENSIQUE NUDE LIP GLOSS - błyszczyki do ust w odcieniach nude. Nawilżają i pielęgnują usta nadając im lustrzany połysk. Dostępnych 5 kolorów.
Pojemność 7 ml. Cena 8,99 zł.


SENSIQUE TRENDY EYESHADOWS - Aksamitne, poczwórne cienie do powiek o wyjątkowej formule pozwalającej na wykonanie perfekcyjnego makijażu. Ich intensywne, świetliste kolory utrzymują się na powiekach przez wiele godzin. Produkt dostępny w 9 kompozycjach kolorystycznych.
Waga 10g. Cena 9,99 zł.

SENSIQUE TRENDY EYEBROW PALLETE - zestaw cieni do stylizacji brwi. Pozwala na naturalne podkreślenie brwi. Kolory można mieszać w celu uzyskania pożądanego efektu, stosowane na mokro zwiększają intensywność krycia.
Waga 7 g. Cena 9,99 zł.


MY SECRET 

MY SECRET LOOK AT ME EXTRA LASH & VOLUME MASCARA - Mascara nowej generacji, która wielokrotnie zwiększa objętość rzęs! Silikonowa szczoteczka perfekcyjne rozczesuje, pogrubia i wydłuża rzęsy oraz gwarantuje lśniący i wyjątkowo czarny kolor.
Pojemność 10 ml. Cena 11,99 zł.


Wpadło Wam coś w oko? Osobiście jestem zadowolona z odcieni błyszczyków nude, które są bardzo w moim stylu. Ciekawi mnie też jaki kolor będzie miał w rzeczywistości błyszczyk o numerze 135 ;) Na zdjęciach wygląda na brązowy! :p Poza tym sądzę, że każda z nas znajdzie wśród nich coś dla siebie. Są kolory bardziej i mniej intensywne, z drobinami i bez. Fajny pomysł na paletę cieni do brwi, gdzie wszystkie są w jednym miejscu. To dla mnie zdecydowanie lepsze rozwiąznie niż każdy cień osobno. Podoba mi się także paleta cieni  nr 116. Mam nadzieję, że czarny będzie dobrze krył i nada się do ciemnego smoky ;)

Jeżeli chcecie być na bieżąco z nowościami oraz promocjami to koniecznie odwiedzajcie strony Sensique i My Secret na Facebooku :)


Zapraszam także do mnie :)
       

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: