16 grudnia 2015

Czerwony sweterek (płytka BPS BP-L 018)

Witajcie ;)

Mamy połowę grudnia i już od dłuższego czasu pojawiają się w świecie paznokciowym zdobienia świąteczne. Myślę, że idealnym momentem na ich robienie i publikację są (najwcześniej) Mikołajki. Nie lubię wprowadzania świątecznej atmosfery zaraz po święcie zmarłych i sama też opóźniam świąteczne zmiany na blogu i fanapage'u do granic możliwości ;) Ale już najwyższa pora - zdobienia świąteczne czas zacząć! Możemy malować ręcznie, a dla tych, którzy nie mają wprawy... płytka od Born Pretty Store BP-L 018 :)


Jak wiele z Was już zapewne wie płytki od Born Pretty Store przychodzą do nas w pięknej oprawie - kartonikach z ciekawym wzornictwem, które z pewnością urzekną każdą fankę takich gadżetów. Warto dodać, że płytki z nich nie wypadają i są z pewnością dobrze chronione. Na opakowaniu znajdziemy także adres strony www oraz Instagrama. W środku płytka jest zabezpieczona dodatkowo niebieską folią - ale o tym już też pewnie wiecie ;)




Podobnie do recenzowanej ostatnio przeze mnie płytki azteckiej płytka 018 ma wymiary 13 cm x 7 cm (biała podkładka). Biały plastik jest troszkę nieregularnie wykończony, jednak nie przeszkadza to zupełnie w użytkowaniu i po pewnym czasie jest to już w zasadzie niezauważalne ;)



Na płytce znajdziemy 14 wzorów całopaznokciowych oraz 9 wzorów pojedynczych. Duże wzory mają 1,5 cm szerokości i 1,8-1,9 cm wysokości. Sprawdzą się zatem przy średniej długości paznokciach. Mniejsze wzorki mają różne rozmiary - największe jest piórko (1,7 cm x 1,1 cm). Płytkę nazywam roboczo "sweterkową" i chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego ;) Z resztą jej nazwa na stronie BPS to "Russian Doll Sweater Pattern ;) Znajdziemy na niej przede wszystkim motywy z a'la norweskich (jak dla mnie) sweterków - są różnego rodzaju gwiazdki, renifery, choineczki, serduszka - większość w takim właśnie typowym dla sweterków, komputerowym wydaniu ;) Dzięki nim płytka ma trochę zimowy charakter i może być po części nieaktualna np. latem  - tym bardziej, że są na niej też śnieżynki ;) Nie podoba mi się zupełnie wzorek w lewym górnym rogu - nie wiem co przedstawia i jakoś nie widzę go na paznokciach ;) Jak na każdej płytce, także tu trafiły się wzorki nieco odbiegające od tematu - moim zdaniem do płytki niekoniecznie pasują matrioszki (choć bardzo mi się podobają - tym bardziej, że są zarówno w wersji całopaznokciowej, jak i w trzech parach wśród wzorów pojedynczych), a także słoń i piórko (przepiękne!). Zameczek to już zupełnie inna historia, ale sądzę, że może wiązać sie trochę z motywem matrioszek i rosyjskim przepychem :p Tak czy inaczej płytka BP-L 018 jest warta zakupu! Na chwilę obecną nie zauważyłam żadnego problemu z odbijaniem wzorków. 

Dziś chciałabym pokazać Wam pierwsze, ale na pewno nie ostatnie, zdobienie z użyciem tej płytki. Będzie dość typowo - sweterkowo (choć z odrobiną błysku) - ale mam nadzieję, że się Wam spodoba ;) Bazą zdobienia jest My Secret 217 wild red. Stemple wykonałam białym lakierem Essence the gel 33 wild white ways (nie jest w tym przypadku idealny, ale daje radę;)), błysk to zasługa Vipery Belcanto 126 Diamond-field (o niej już niedługo na blogu) :) Motyw ze sweterkiem został pokryty matowym top coatem Pierre Rene (który daje raczej efekt satyny).





I jak się Wam podoba? ;) To z pewnością nie będzie ostatnie zdobienie... spodziewajcie się kojelnych już niedługo! :) 

Te z Was, które chciałyby mieć tę płytkę w swoich zbirach odsyłam do strony Born Pretty Store, gdzie akurat jest na nią promocja - 3,89$. Jeżeli wpiszecie mój kod dostaniecie 10% zniżki :)  


Born Pretty Store na Facebooku :)

"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

Pozdrawiam,
PODPIS

14 grudnia 2015

My Secret #217 wild red

Witajcie w poniedziałkowy poranek (no, może już przedpołudnie;))!

Święta wiszą już w powietrzu, a niemal wszystkie moje klientki zapowiadają, że na tę okazję zdecydują się na kolor czerwony;) Nic dziwnego - podejrzewam, że jeżeli zrobiłybyśmy ankietę z jakim kolorem kojarzy się nam Boże Narodzenie byłby to zapewne właśnie ten kolor ;) Nie ważne w jakim odcieniu - sprawdzi się każdy, od krwistej czerwieni, przez tę bardziej karminową, bordo czy ciemną wiśnię. Warto więc rozejrzeć się za czymś, co naprawdę się sprawdzi ;) Zapraszam na recenzję My Secret 217 wild red (...i te jesienne zdjęcie z ubiełego roku...) :) 

Wild red - dzika czerwień. Nazwa jak najbardziej adekwatna do koloru. Jest to czyta, kremowa i bardzo wyrazista, krwista czerwień. Klasyk. Jego dużą zaletą jest dość dobre krycie. Już po pierwszej warstwie dość dobrze pokrył płytkę, ale musiałam nałożyć drugą, cienką. Dzięki temu szybko schnie. Bardzo przyjemnie się rozprowadza, nie smuży i pozostawia głądką, błyszczącą taflę. Nie zauważyłam, aby lakier odbarwił mi płytkę, ale zawsze używam bazy. Jeżeli nie macie jeszcze w swojej kolekcji fajnej, krwistej i stosunkowo taniej czerwieni to ta na pewno się Wam spodoba - dla mnie lakier na piątkę! :) Zobaczcie jak prezentuje się na paznokciach - są teraz dość krótkie, ale czerwień moim zdaniem wygląda dobrze przy każdej długości ;) 










Lubicie czerwienie? One chyba nigdy nie wyjdą z mody, prawda? ;) I wiecie co? Wild red znajdziecie w regularnej ofercie My Secret, więc nie powinno zabraknąć go w szafach ;) 
Mam nadzieję, że uda mi się pokazać Wam już jutro zdobienie z udziałem Wild red ;) 

Zapraszam do polubienia profilu My Secret na Facebooku :)


"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

Pozdrawiam,
PODPIS

12 grudnia 2015

Golden Rose Color Expert 112

Witajcie :) 

Dziś przychodzę z ostatnim lakierem Color Expert, który otrzymałam do testów od Golden Rose. Występuje tu jako trzeci (zapraszam także do poczytania o numerku 111 oraz 110), ale jest niczym wisienka na torcie. Z całej cudownej trójki ten jest dla mnie właśnie numerem jeden! Zapraszam!

Numerek 112 to bardzo ciemny granat, taka nawet ultramaryna :p Choć na początku myślałam, że posiada wykończenie kremowe, to po bliższym przyjrzeniu się buteleczce widać w niej delikatną fioletową poświatę. Nie wpływa ona oczywiście na niebieski odcień lakieru, jednak jest odrobinę widoczna na paznokciach. Może to właśnie te drobinki nadają lakierowi bardzo dużego połysku. Lakier jest mocno napigmentowany, dlatego przy krótszych paznokciach, lub większej staranności przy dłuższych (aby dokładnie pokryć wolny brzeg), już po jednej warstwie możemy uzyskać pełne krycie. Do tego dochodzi bardzo przyjemna konsystencja, która nie sprawia problemów przy malowaniu i na której nie ma możliwości porobienia smug. Lakier ma też, jak wszystkie z tej kolekcji, dość duży i płaski pędzel - jednak to, czy Wam się spodoba, to już kwestia indywidualnych preferencji ;) Ja zakochałam się w tym głębokim odcieniu. Trafia on na moją top listę ulubionych lakierów :) 






Mam dla Was oczywiście zdobienie... Tak się złożyło, że akurat w tym samym czasie kiedy nosiłam ten piękny granat zakupiłam sobie biały tusz kreślarski, którego używam do stylografu. Niestety, jest on jakiejś nieznanej mi firmy, więc jakością nie grzeszy, jednak udało mi się coś z niego wydusić ;) Uwierzcie, że dziobałam te paznokcie bardzo długo... Namalowanie zawijasków prawą ręką na lewej to pikuś... ale odwrotnie - szkoda gadać ;) Nie wyszło jednak tak źle - zobaczcie same ;) 





I jak się Wam podoba? Ja zwykle nie noszę długo jednych pazurków, ale tymi cieszyłam się kilka dni :) 

Być może to pytanie retoryczne, ale który lakier i zdobienie najbardziej przypadły Wam do gustu? ;) 




Zapraszam do polubienia strony Golden Rose Polska na Facebooku, oraz odwiedzania strony internetowej goldenrose.pl.


Z pazurkiem - zapraszam :) 

       

Pozdrawiam,
PODPIS

11 grudnia 2015

Nowości! My Secret, KOBO, Seyo - Zima 2015

Witajcie ;) 

Dziś kolejna notka o nowościach w Drogeriach Natura, które pojawiły się 10 grudnia. Tym razem coś dla fanek makijażu, paznokci, ale też... coś nowego! :) 

KOBO

KOBO PROFESSIONAL PRECISE PEN EYELINER
Trwały i wydajny eyeliner w mazaku, który nie rozmazuje się na powiece. Funkcjonalna końcówka zapewnia precyzyjną aplikację i intensywne natężenie koloru. Bogata formuła z d-panthenolem zapobiega wysuszaniu naskórka wokół oczu.
Pojemność: 0,7 ml. Cena: 17,99 zł.


MY SECRET

MY SECRET EYELINER GLAM SPECIALIST Edycja limitowana ZIMA 2015/2016
Daj się zauważyć! GLAM SPECIALIST to wyjątkowy specjalista od niepowtarzalnego makijażu. Cienki pędzelek umożliwia łatwą aplikację, a dzięki wyjątkowej formule eyeliner nie rozmazuje się i pozostawia efekt widoczny przez cały dzień. Produkt dostępny w 3 kolorach.
Pojemność: 4 ml. Cena: 7,99 zł.


MY SECRET GLAM & SHINE EYE SHADOW Edycja limitowana ZIMA 2015/2016
Cienie do powiek tworzące metaliczną poświatę, która doda spojrzeniu blasku i świeżości. Trwałe pigmenty idealnie stapiają się ze skórą i równomiernie pokrywają powiekę. Poprzez odpowiednie stopniowanie intensywności koloru produkt dobrze sprawdzi się przy okazji zarówno dziennego, jak i wieczorowego makijażu.
Waga: 3 g. Cena: 8,99 zł.





MY SECRET GLAM & SHINE NAIL POLISH Edycja limitowana ZIMA 2015/2016
Lakiery do paznokci o nowoczesnej, lekkiej formule, która zapewnia równomierne rozprowadzenie oraz zapobiega powstawaniu smug. Pojemność: 10 ml. Cena: 6,99 zł.


SEYO

Od 10 grudnia w Drogeriach Natura pojawią się nowości kosmetyczne marki Seyo. Wyjątkowe żele pod prysznic z serii Pleasures sprawią, że codzienna kąpiel stanie się prawdziwą przyjemnością. Nowa linia zawiera na początek cztery odsłony zapachowe, które zapewniają wyjątkowy relaks i odprężenie, dzięki czemu codzienny prysznic stanie się wyjątkowym przeżyciem dla zmysłów. Łagodne składniki myjące i nawilżające sprawią, że skóra będzie wyjątkowo świeża, miękka i zadbana.

Zmysłowy zapach żelu pod prysznic ORIENTALNA RÓŻA pozwoli przenieść się w egzotyczne zakątki świata i zamieni każdą kąpiel w niezwykle przyjemne doznanie. Ciepły, korzenny MIÓD Z IMBIREM ukoi zmysły i da poczucie wewnętrznej harmonii. Soczyście owocowy zapach żelu pod prysznic SŁODKA MALINA doda pozytywnej energii, a aromatyczna woń PIŻMA I DRZEWA SANDAŁOWEGO pomoże się odprężyć i zrelaksować.

Cena: 4,99 zł.

Już wkrótce pojawi się kolejna propozycja marki Seyo - linia mydeł w płynie także w czterech zmysłowych zapachach: żurawinowej muffinki, zielonej oliwki, miodu z imbirem i aloesu, będących idealną odpowiedzią dla kobiet szukających niestandardowych nut zapachowych w codziennej pielęgnacji ciała.

Wpadło Wam coś w oko? Ja jestem ciekawa żeli do kąpieli - niecałe 5 zł za 500 ml to zupełnie dobra cena ;) jako lakieromaniaczka jestem ciekawa także lakierów - szczególnie połyskującego fioletu i zieleni... :)

Zapraszam Was na strony My Secret i KOBO Professional na Facebooku :)



Wpadnijcie też do mnie :)

       

Pozdrawiam,
PODPIS

8 grudnia 2015

Golden Rose Color Expert 111

Cześć :)

Znów pojawiam się wieczorową porą, ale ostatnio mam niewiele czasu na blogowanie, sporo pracy (to akurat na duży plus), a do tego niestety swoje paznokcie w opłakanym stanie. Na szczęście mam przygotowanych dla Was sporo zdjęć i recenzji, które będę chciała opublikować w miarę możliwości czasowych, więc mam nadzieję, że i moje pazurki zdążą się choć trochę zregenerować ;) 

Dziś przychodzę z kolejną recenzją pięknego odcienia, który otrzymałam od Golden Rose. Kilka dni temu mogłyście poczytać o Color Expert 110 - teraz zapraszam na lakier 111 ;) 

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam morskie odcienie zieleni. Tym bardziej, gdy są tak intensywne i głękokie jak ten. Lakier ma dość gęstą konsystencję, która jednak nie sprawia problemów przy malowaniu. Myślę, że to właśnie ta konsystencja sprawia, że lakier pokrywa naszą płytkę już po pierwszej warstwie, nie smużąć. Pigmentacja jest zachwycająca! Już nie mogę się doczekać, aż wypróbuję do przy stemplowaniu - myślę, że sprawdzi się na szóstkę! Ogromną zaletą numeru 111 jest także przepiękny połysk i fakt, że pomimo poczatkowych smug od pędzelka po chwili uzyskujemy gładką powłokę, ponieważ lakier dobrze się poziomuje. Jednowarstwowcom, a więc i temu pięknemu turkusowi, nie można odmówić szybkiego schnięcia. Mogę polecić ten lakier z czystym sumieniem. 

Zobaczcie jak pięknie Golden Rose Color Expert 111 wygląda na paznokciach :) 







Do wszelkich odcieni zieleni idealnie pasuje złoto lub srebro. Wiem, że może ostatnio stawiam na dość oczywiste połączenia, ale przyznajcie, że prezentują się one fantastycznie! ;) Tu zdecydowałam się na kropeczki, które odpowiednio skomponowane stworzyły bardzo elegancki manicure - może zrobicie sobie podobny na święta lub sylwestra? ;) 






Odwiedzajcie stronę www.goldenrose.pl oraz fanpage Golden Rose Polska na Facebooku, gdzie znajdziecie mnóstwo informacji i inspiracji :) 


Zapraszam także na mój fanpage, gdzie niemal codziennie możecie oglądać efekty mojej pracy z hybrydami i żelami :) 

       

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: