4 stycznia 2016

Konstelacje

No dobrze. Mam nadzieję, że wybaczycie mi fakt, że drugie zdobienie w tym roku jest niebieskie, a wśród piętnastki najlepszych zdobień z poprzedniego roku znalazło się kilka w tym odcieniu ;) 

Konstelacje, czyli zdobienie, które zobaczycie poniżej, powstało na recenzowanym wczoraj, przepięknym Purple sparkle z serii Glam & Shine od My Secret. Widząc te pięknie mieniące się drobinki nie mogłam odmówić sobie motywu galaxy ;) Z resztą już dawno go u mnie nie było ;) Jeżeli próbowałyście robić już galaxy na swoich paznokciach to wiecie, że żadna to filozofia ;) Wystarczy tylko z wyczuciem drobić kilka gąbeczkowych "stempelków" wybranymi lakierami, które ułożymy w miarę przemyślaną całość :) 

Do mojego galaktycznego motywu dodałam lakiery: Wibo Extreme Nails nr 493 (staruszek, który miał za zadanie rozświetlić wybrane partie paznokci:)), Sensique Samba 215 Copacabana (może kiedyś Wam go jeszcze pokażę - metalik, który idealnie pasował do tego motywu), Essence the gel 33 wild white ways (gąbeczkę z tym lakierem odcisnęłam parę razy na kartce, aby zostawić minimalną, białą poświatę. Lakier przydał się też do namalowania gwiazdek i konstelacji). Dla rozświetlenia całości dodałam trochę odżywki-topu z drobinkami Sensique Ultra Diamond Shine oraz My Secret Nail Art 224 Glden Flakes top coat. Zobaczcie co wyszło z tych szaleństw ;) 







Kiedy obejrzałam zdjęcia na komputerze pomyślałam, że mogłabym pokazać Wam też wersję matową - mogłaby być ciekawa... No ale niestety jest już za późno ;) Ale z błyskiem była to prawdziwa galaktyka! ;) Krótki filmik dla Was :)


"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam! ;)


Pozdrawiam,
PODPIS

3 stycznia 2016

My Secret Glam & Shine 260 Purple sparkle

Hej! 

Od pewnego czasu w Drogeriach Natura można znaleźć kolekcję Glam & Shine od My Secret. Z racji tego, że kilka dni temu trafiła w moje ręce, od razu sięgnęłam po pierwszą buteleczkę, której nie mogłam się oprzeć ;) Zapraszam na prezentację pierwszego lakieru - Purple sparkle.

Przyznam szczerze, że na początku w ogóle nie zwróciłam uwagi na nazwę lakieru, a więc z góry założyłam, że mam do czynienia z głębokim granatem. Zdziwiłam się więc trochę, że przy pierwszej warstwie (która nie pokrywa płytki w stu procentach), widziałam więcej fioletowych, niż niebieskich tonów ;) W rzeczywistości bowiem lakier jest połączeniem ciemnofioletowej (purpurowej właśnie) bazy, w której znajduje się bardzo połyskliwy, granatowy shimmer. To on sprawia, że lakier ostatecznie ma niebieską tonację :) Pomimo dość rzadkiej konsystencji Purple sparkle nie zalewa skórek, a do tego pięknie rozprowadza się po plytce. Idealnie odzwierciedla też nazwę całej serii - zobaczcie jak pięknie błyszczy, pomimo tego, że nie nałożyłam na niego żadnego top coatu! :) Patrząc na tę piękną niebieskość już wiem, że będzie moim faworytem spośród ósemki Glam & Shine :)









Patrząc na ten lakier do głowy przychodziło mi tylko jedno zdobienie... Macie pomysł jakie? ;) Z pewnością pochwalę się nim jutro! :) 

Jeżeli macie ochotę na tę piękną niebieskość ukrytą w 10 mililitrowej buteleczce to pędźcie do Drogerii Natura! Takie cudo za 6,99zł! :)

My Secret na Facebooku...


...i "Z pazurkiem" na Facebooku - zaglądajcie ;)


Pozdrawiam,
PODPIS

2 stycznia 2016

Vipera Cosmetics - Belcanto 132 Silver-gleam

Hej! ;) 

W wolnej chwili przychodzę do Was z pierwszą recenzją w tym roku. Z racji tego, że mamy karnawał, wiele z Was będzie z pewnością poszukiwało fajnych, połyskujących lakierów. Złoto i srebro to wręcz obowiązek! ;) A ja odkryłam niedawno zupełnie fajne sreberko, choć na mojej półce stoi już dłuższy czas... Zapraszam do poczytania o lakierze Vipera Belcanto Silver-gleam :) 

Słów kilka od Producenta:

Vipera Lakiery do paznokci Belcanto 125-136 to kolekcja 12 wspaniałych Lakierów do Paznokci przygotowana specjalnie na karnawałowe szaleństwa!

Klikając w zakładkę "Vipera" znajdziecie już kilka lakierów z karnawałowej kolekcji. Zapewniam, że jeden jest piękniejszy od drugiego, a każda z pań może znaleźć coś dla siebie :) 

------------------------------

DESIGN: Jak widzicie na zdjęciu wyżej, lakiery Vipera Belcanto zamknięte są w bardzo smukłej, płaskiej buteleczce, której dopełnieniem jest połyskująca, metaliczna nakrętka. To na niej znajdziemy naklejkę z numerem i nazwą lakieru (niestety po pewnym czasie mogą się one wytrzeć).

PĘDZELEK: Wysoka buteleczka = długi pędzelek. Jak pisałam już wielokrotnie, lakiery Belcanto mają bardzo długie i cienkie pędzelki, które niektórym mogą nie odpowiadać. Ja osobiście bardzo takie lubię, więc nie napiszę o nich nic złego ;) Jedynym minusem jest fakt, że przy dłuższym operowaniu pędzlem przy pazurkach nadmiar lakieru spływa po trzonku i przez nieuwagę możemy narobić bałaganu ;)

KOLOR: Metaliczne srebro - nic dodać, nic ująć :)

WYKOŃCZENIE: Metaliczne (nie pozostawia smug/śladów po pędzelku)

KRYCIE: Pomimo rzadkiej konsystencji wystarczą dwie tradycyjne warstwy, aby pokyć płytkę w całości, bez prześwitów.

Zobaczcie jak Vipera Belcanto 132 Silver-gleam prezentuje się na paznokciach :)






Kto potrzebuje fajnego sreberka może śmiało sięgnąć po te - z czystym sumieniem polecam ;) 

Zapraszam Was na stronę www.vipera.com.pl, do sklepu internetowego www.viperasklep.pl oraz na profil marki na Facebooku: Vipera Cosmetics :)



"Z pazurkiem" na Facebooku - odwiedzajcie ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

1 stycznia 2016

Chanel nails

Witajcie w nowym roku! :) 

W końcu udało mi się wejść na bloga... Problemy z internetem w ciągu dnia sktecznie uniemożliwiały mi napisanie posta. A notka po prostu dziś musiała być! Jak mówią: "Jaki Nowy Rok - taki cały rok" - zaczynam więc wpisem, który będzie (mam nadzieję) dobrym początkiem regularności w blogowaniu ;) 

Pazurki, które chcę Wam dziś pokazać to mój manicure świąteczny. Z czystym sumieniem publikuję go właśne teraz, ponieważ nie jest to zdobienie typowo w klimacie świątecznym, nie ma na nim Mikołajów, reniferów, choinek i tym podobnych rzeczy ;) Jest to zdobienie, o którym myślałam od dawna i które miałam zaplanowane w głowie, tylko jakoś nigdy nie miałam na nie czasu. A prawdą jest, że wymaga jednak dłuższej chwili. Problemem było też dla mnie to, że najwygodniej jest je wykonać hybrydą, której na co dzień nie noszę (paznokcie hybrydowe miałam może 4 razy;)), ale że zbliżały się święta i byłam pewna, że w tym czasie i tak nie będę miała czasu na częstą zmianę koloru, postawiłam właśne na hybrydę. Niestety przez to, że przez dwa tygodnie przed świętami nie miałam czasu zupełnie na nic, poza pracą i snem, moje paznokcie były w opłakanym stanie. Niby trochę urosły, ale złamał się jeden, później drugi, po czym postanowiłam obciąć je na zero. Przed samymi świętami stwierdziłam jednak, że trochę wstyd, więc zdecydowałam się przedłużyć je żelem - i takie też prezentuję je Wam w tym poście: pierwsze paznokcie "sztuczne" ;) Myślę jednak, że nie wieją aż tak szucznością i że mi to wybaczycie ;) Ja czuję się w nich zupełnie naturalnie, specjalnie zrobiłam je maksymalnie cienkie, są w idealnym dla mnie kształcie i długości i czekam tylko aż moje pazurki odrosną ;) 

Wracając do samego zdobienia - z pewnością nie jest Wam obce tzw. pikowanie, czyli paznokcie w stylu Chanel ;) Myślę, że mają one zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników, jednak ja widząc je po raz pierwszy zupełnie się w nich zakochałam. Nie wiem czy pamiętacie, ale chwaliłam się Wam swoim pierwszym pikowaniem na fanpage'u:



Wiem, że część stylistek maluje takie pazurki romb po rombie, odręcznie. Ja natomiast wyklejam szablon tasiemkami, kładę warstwę hybrydy i po odklejeniu tasiemek mam gotowy wzór, który później powielam odręcznie. Jak widzicie na zdjęciu wyżej, do ozdobienia chanelki użyłam drobnego bulionu, który jednak trochę "puścił kolor" po małożeniu top coatu. Pasuje do tego zdobienia idealnie, lecz nie jestem pewna, czy wytrzymałby wystarczająco długo na co dzień ;) W zwoim zdobieniu postawiłam więc na zwyczajne kropeczki. Lewą dłoń zobaczycie na zdjęciu - jeden paznokieć jest cały pikowany, drugi tylko w części, która jest oddzielona od reszty kokardką (niestety położyłam chyba zbyt cienką wartswę, gdyż jest mało widoczna;)). Na prawej dłoni pikowanie wykonałam na palcu wskazującym.

Do wykonania zdobienia użyłam lakierów hybrydowych Semilac - Strong White oraz Glitter Indigo (mój ulubiony kolor!) :) 






Paznokcie nosiłam dokładnie tydzień ;) Miały mi co prawda towarzyszyć jeszcze podczas sylwestrowych szaleństw, ale zdecydowałam się na inną kolorystykę, więc ściągnęłam je po tygodniu. Nie miałam dużych oporów, ponieważ zauważyłam, że już po tygodniu biała hybryda zaczyna się trochę przebarwiać i wyglądać nieestetycznie... Patrząc na te pazurki myślę też, że pikowanie mogłoby dobrze wyglądać w macie - światło mniej odbijałoby się od lakieru i efekt byłby bardziej widoczny ;) Ale nie przeczę, że do chanelek jeszcze wrócę. Mam ochotę na wersję bardziej rockową - czarną ;) Przy okazji przypomnę Wam także pikowanie z towarzystwem różu, które miałyście okazję widzieć już na Facebooku:

Która wersja bardzie przypadła Wam do gustu? ;) Lubicie w ogóle takie pazurki? Czekam na Wasze komentarze ;) 

"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam;)


Pozdrawiam,
PODPIS

31 grudnia 2015

TOP 15 z 2015

Witajcie :) 

Nie mogę uwierzyć, że to już ostatni dzień tego roku ;) Czas mija mi tak szybko, że nawet czasami tego nie zauważam. Koniec ubiegłego roku nie przebiegł mi pod znakiem blogowania, jednak z pewnością pod znakiem paznokci - moje klientki niemal "nie dawały mi żyć", ale jestem bardzo szczęśliwa ;) I w zasadzie w podsumowaniu roku to byłoby moje najwięsze osiąnięcie, a zarazem spełnienie największego marzenia - robię to co kocham, a inni są zadowoleni ;) Nie będę więc silić się na większe podsumowania i zapraszam Was na tradycyjny już, subiektywny przegląd moich zdobień z 2015 roku ;) 

Miejsce XV:

Piaskowa róża była pierwszym zdobieniem w 2015 roku. Jest w niej coś, co podoba mi się do dziś - piękne połączenie kolorów i faktur - moje ukochane turkusy oraz kremowo-piaskowe wykończenie. Poza tym róża była delikatnie wypukła co robiło dodatkowy efekt wow ;) 

Miejsce XIV:

Serduszka powstały na Walentynki i choć były dość proste do wykonania to całość była bardzo urocza i dziewczęca ;) Do tego w matowym wykończeniu... 

Miejsce XIII:

W tym graficznym, kolorowym "frenchu" najbardziej podoba mi się chyba kolorystyka - zawsze myślałam, że jestem ogromną fanką zieleni i fioletów, jednak to chyba w niebieskościach chodziłam w tym roku najczęsciej i najdłużej. Z resztą... kto oprze się Maltance od Colour Alike? ;)

Miejsce XII:


No dobrze... pozwolicie, że nie będę tłumaczyć się dlaczego podobało mi się to zdobienie? ;) I metoda blobbicure - próbowałyście? ;) 

Miejsce XI:

A to zdobienie z wykorzystaniem stempli widziałyście niedawno. Mi podobało się ogromnie, choć w zasadzie nie było w nim wielkiej filozofii ;) Biel i szarość plus stemple. Efekt spotęgowany matowym wykończeniem. Bardzo dobrze czuję się w takich połączeniach :) 

Miejsce X:


Na miejscu 10 kolejne stemplowanie, tym razem bardziej na bogato ;) Z perspektywy czasu, patrząc na to zdjęcie badzo podoba mi się gradient, a także same stemple, które jak na początkującą osobę w tym temacie, wyszły mi bardzo dobrze ;) I w sumie... chyba zupełnie dobrze mi w migdałach, co? ;) 

Miejsce IX:

Marmurki w ocieniach fioletu wylądowały na miejscu IX nie tylko dlatego, że podobały się mi, ale też dlatego, że bardzo dużo osób zwróciło na nie uwagę, nie mogąc później uwierzyć, że zrobiłam je folią spożywczą ;) 

Miejsce VIII:

Zdobienie z czymś, co przypominałoby biżuterię chodziło mi po głowie bardzo długo, kilka razy próbowałam i w końcu w tym zestawieniu mi się udało i byłam zadowolona. Nawet bardzo ;) 

Miejsce VII:


Szczęśliwa siódemka przypadła zdobieniu, które nosiłam zupełnie niedawno i które, o dziwo, też jest niebieskie ;) Bardzo polubiłam się ze stylografem i choć nie polubiłam białego tuszu, który posiadam, to i tak udało mi się coś z niego wycisnąć ;) A dumna byłam tym bardziej, że udało mi się namalować wzór nawet na prawej dłoni i był równie precycyjny i prawie identyczny! ;) Część osób, na blogu i wśród znajomych, myślała nawet, że to naklejki lub stemple ;) 

Miejsce VI:

Na miejscu szóstym palemki, głównie przez to jaką furorę zrobiły wśród tych, którzy widzieli je na żywo ;) Ja osobiście, choć nie przepadam za odcieniami różu, także byłam z nich baaaardzo dumna - prezentowały się pięknie!

Miejsce V:

Na miejscu piątym pazurki zmalowane na konkurs - wyglądały niczym obrazek i pięknie mieniły się w słońcu przez drobinki z top coatu flakies. Delikatne, jesienne, ale bardzo ciepłe ;) 

Miejsce IV:


Przy wykonaniu tego zdobienia zainspirowałam się, o ile dobrze pamiętam, Moniką Szurmiej-Tutaj z Teamu Ingido, ale do dziś jestem oczarowana pomysłem. I nie tylko ja ;) Powyższe zdjęcie mam oprawione w ramkę w moim gabinecie i już kilka klientek miało na nie ochotę ;) 

Miejsce III:

Zaszczytne miejsce III przypadło sikoreczce, która także powstała na konkurs. Niestety nie udało mi się wygrać, ale miłe słowa padły ;) Ja sama wiem, ile włożyłam w nie pracy, dlatego też zasługiwały na to, bo znaleźć się w tym zestawieniu na tym właśnie mejscu ;) 

Miejsce II:


Przy ostatnich dwóch miejscach miałam oczywiście największy problem, ale zdecydowałam się umieścić pazurki "Pulp Fiction" na drugim miejscu ;) Ile ja się je namalowałam!!! Tym razem udało się wygrać konkurs i zebrać pochwały nawet od męskiego grona :p Ci to już w ogóle nie wiedzieli jak tak można :p

Miejsce I:

Mój numer jeden to przepiękne, czerwono-czarne róże. Nie były z pewnością tak pracochłonne jak chociażby Pulp Fiction, jednak efekt był powalający - przynajmniej dla mnie ;) Podobały mi się do tego stopnia, że miałam wielką ochotę powtórzyć to zdobienie na dzisiejsze, sylestrowe wyjście, ale były ciut zbyt ciemne ;) Zebrały sporo pochwał... ale byłam dumna! ;) 

Co sądzicie o powyższym zestawieniu? ;) Macie swoje ulubione zdobienia wśród tej piętnastki? Piszcie w komentarzach! :) 

Przy okazaji chciałabym życzyć Wam udanej zabawy sylwestrowej oraz wkroczenia w nowy rok z optymizmem i uśmiechem na twarzy - ten zawsze się przydaje ;) Mam nadzieję, że kolejny rok będzie dla nas wszystkich jeszcze bardziej udany niż mijający i że każda z Was spełni swoje najskrytsze marzenia w każdej dziedzinie życia! 

Szczęśliwego Nowego Roku!

PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: