8 lutego 2016

Nowości! Sensique - Zima 2016

Witajcie :) 

Nowości, które 4 lutego pojawiły się w Drogeriach Natura, szczerze mówiąc się nie spodziewałam ;) A jednak! Co tym razem uzupełni szafy Sensique? :)

SENSIQUE LONG LASTING MAKE-UP PENCIL

Kredka pozwalająca na wykonanie trwałej i precyzyjnej kreski. Kremowa formuła oraz automatyczny mechanizm zapewniają łatwą aplikację. Głęboki, czarny kolor gwarantuje klasyczny efekt.
Waga 0,2 g. Cena 7,49 zł.

SENSIQUE TOP COLOR DUO with tefpoly®

Zestaw najmodniejszych w sezonie lakierów do paznokci. Nowoczesna formuła z tefpoly® przedłuża trwałość lakieru, pogłębia intensywność koloru oraz nadaje efekt szklanego połysku. W każdym zestawie znajdują się dwa lakiery dobrane kolorystycznie. Dostępny w czterech zestawach.
Pojemność 2 x 5,5 ml. Cena 9,99 zł.


Pokusicie się? :) 

Zapraszam do odwiedzania strony Sensique na Facebooku :) 


Z pazurkiem na Facebooku :)

       

Pozdrawiam,
PODPIS

3 lutego 2016

Diamond Cosmetics 062 Poppy red (manicure walentynkowy)

Witajcie :) 

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na Facebooku miłą niespodziankę do zamówienia od Diamond Cosmetics :) Było to pudełeczko przedstawiające Świętego Mikołaja, w którym znalazły się słodkości i próbka tradycyjnego lakieru do paznokci :) 


Jak już zapewne wiecie, marka, która pojawiła się na polskim rynku z ofertą lakierów hybrydowych i żeli, wprowadziła zupełnie niedawno także lakiery tradycyjne. Lakiery te są odpowiednikami kolorystycznymi hybryd i mają tę samą numerację. Podzielone są także na te same kolekcje, choć póki co w ofercie nie ma jeszcze najnowszych odcieni z serii Sweets & Love. Niestety nie mogę narazie wypowiedzieć się na temat odwzorowania kolorów w stosunku do hybryd (nie posiadam hybrydy w odcieniu Poppy red), ale sądzę, że skoro lakiery te miały być w zamiarze odpowiednikami, to zostały powielone bez zarzutu ;)

Pierwszą rzeczą, która przyciąga uwagę w lakierach Diamond Cosmetics jest sama buteleczka - przezroczysta z motywem czarnej koronki (jak kabaretki;)) wygląda elegancko i bardzo stylowo :) Nakrętka czarna, błyszcząca. Z przodu znajdziemy srebrne, połyskujące logo i nazwę marki. Pędzelek jest bardzo wygodny, równo przycięty, prostokątny, czyli spełnia wszystkie moje oczekiwania. Do tego jego włosie jest bardzo elastyczne, przez co nie pozostawia po sobie śladów i smug :) 



Jeżeli chodzi o sam kolor - Poppy red to bardzo żywa, intensywna czerwień. Każdy lakier posiada na stronie internetowej opis, w którym zawarta jest inspiracja koloru i jego charakterystyka. Przy Poppy red możemy przeczytać:

Inspiracja: Energia i koloryt popowego koncertu.
Charakterystyka koloru: Intensywna czerwień z pomarańczową nutką w tle.


Posiadam lakier hybrydowy Intense red i myślałam, że on jest bardzo żywy, jednak Poppy red chyba jeszcze bardziej się wyróżnia, właśnie wspomnianymi pomarańczowymi tonami, przez które w jasnym świetle wydaje się prawie jak neonowy;) Bardzo dobrze rozprowadza się po paznokciu, nie pozostawia żadnych smug i choć ma dość rzadką konsystencję to nie zalewa skórek. Trochę trudno określić mi krycie, ponieważ manicure wykonałam na hybrydzie, która mogła podbic kolor, ale już po pierwszej warstwie nie widziałam prześwitów. Lakier idealnie sprawdził się także przy stemplowaniu, przez co mogę twierdzić, że ma wystarczającą pigmentację :) Jedyną rzeczą, która osobiście trochę mi przeszkadza jest dość mocny zapach - na potrzeby recenzji porównywany z innymi lakierami :p Nie jest jednak aż intensywny, aby dusił - chyba po prostu ostatnio za bardzo przyzwyczaiłam się do pracy z hybrydami, przez co bardziej przeszkadza mi woń tradycyjnych lakierów ;) 

Dzisiejszy manicure z wykorzystaniem Poppy red będzie małą metamorfozą "nude'nych" paznokci hybrydowych (Semilac 138 Perfect nude) na szybkie, walentynkowe zdobienie - w końcu już najwyższy czas! :) Nie będzie serduszek, ale różyczki i czerwień chyba są wystarczające? ;)

Do wykonania zdobienia, poza Poppy red, użyłam stempla z motywem róż z płytki B. loves plates Flower power oraz czarnego lakieru, który akurat był pod ręką. Na samej górze top coat - nowość od Eveline - który niestety rozmazuje wzory :/ Przydała mi się także sonda oraz cieniutki pędzelek, nowość w ofercie Diamond Cosmetics, o numerku 000-1. Jest to najmniejszy i najcieńszy w ofercie pędzelek z naturalnego włosia, który wystarczająco dobrze sprawdzi się w amatorskich i w bardziej profesjonalnych zdobieniach - namalujemy nim zarówno proste linie, jak i bardziej misterne ornamenty :) Choć ja swój ulubiony pędzelek do zdobień już posiadam, to ten mimo wszystko trafia na drugie miejsce na liście!






Jak wykonać zdobienie krok po kroku? ;) Zapraszam do obejrzenia filmiku instruktażowego ;) 

(Bardzo dziękuję mojemu K. za motywację i namowy... bez niego nie powstałby żadnen filmik ;) I za te codzienne pytania czy już opublikowałam notkę i film, bo pewnie zwlekałabym jeszcze kilka dni :p)


Dodam, że lakiery Diamond Cosmetics dostępne są m.in. na stronie www.semilac.pl, a za 7ml zapłacimy 15zł. 

Zachęcam do polubienia fanpage'a marki na Facebooku :) 


Z pazurkiem na Facebooku - zapraszam na codzienną garść zdobień hybrydwych :)


Pozdrawiam,
PODPIS

31 stycznia 2016

My Secret Glam & Shine 262 Dragonfly

Witajcie :) 

Coraz częściej przekonuję się o tym, że zielenie nie są najchętniej wybieranymi odcieniami na paznokcie. Panie po prostu za nimi nie przepadają, źle się w nich czują, są przekonane, że paznokcie nie będą do niczego pasować. Prawdą jest, że zielenie nie zawsze pasują do naszej karnacji lub naszego ubioru na co dzień i lubią przyciągać wzrok ;) Małą odmianą są mięty, pistacje, czy turkusy, ale trawiasta zieleń to chyba nadal coś ekstrawaganckiego. Dziś mam dla Wam recenzję i mnóstwo zdjęć wyrazistej zieleni od My Secret z najnowszej kolekcji Glam & Shine. Mowa o Dragonfly.

Dragonfly, czyli ważka (świetna nazwa!:)) to głęboka, morska zieleń, która zawdzięcza swój efekt wyrazistemu, zielonobłękitnemu shimmerowi. Jest on oczywiście dość widoczny na paznokciach. Pomimo nagromadzenia drobinek lakier nie smuży. Aby w pełni pokryć płytkę potrzebujemy dwóch warstw, jednak przy bardzo długich pazurkach mogą być widoczne prześwity na wolnym brzegu. Trzeba przyznać, że jest to kolor bardzo odważny i wymagający. Nie będzie wyglądał dobrze przy źle opiłowanych lub pobruzdowanych paznokciach, a także przy przesuszonych skorkach. Moim zdaniem nie współgrał zbyt dobrze z moim odcieniem skóry (jestem dość blada), jednak nie umiem sobie wyobrazić go także przy opalonych dłoniach... Ciekawy odcień, jednak wymagający przemyślenia i staranności :) 










Kiedy Dragonfly wylądował już na moich paznokciach nie mogłam nie sprawdzić jak prezentuje się w matowym wykończeniu... Zaskoczył mnie! ;)


W macie spodobał mi się o wiele bardziej! A Wy jak sądzicie? :) 

Lakiery z kolekcji Glam & Shine dostępne są w sieci Drogerii Natura za jedyne 6,99zł (10ml), choć z pewnością już niedługo będziecie miały okazję trafić na promocje :) 

Zapraszam do odwiedzania fanpage'a My Secret na Facebooku!


Zapraszam także do mnie - codziennie świeża dawka zdobień niepublikowanych na blogu ;)


Pozdrawiam,
PODPIS

28 stycznia 2016

Drewno, pepitka, gwiazdki, czyli mix stylizacji z Born Pretty Store (płytka BPS BP-L 006)

Dzień dobry, cześć i czołem! :) 

Wściekłość mnie ogarnia, że tak dobrze zaczęłam ten miesiąc blogowania, a wyszło jak zawsze, czyli po krótce tak, że mam przygotowanych mnóstwo zdjęć, a jak zwykle niewiele czasu i mocy na ich opublikowanie i napisanie kilku słów ;) Dziś jednak przyszła pełna mobilizacja i postanowiłam pokazać Wam kilka propozycji zdobień z płytką Born Pretty Store BP-L 006, z którą bardzo się polubiłam :)

O kartnikach, w których otrzymujemy płytki z Born Pretty Store nie muszę Wam już z pewnością pisać, ponieważ jeżeli jesteście w temacie to wiecie, że płytka jest bardzo dobrze (i pięknie ;)) zabezpieczona. Kartoniki są kolorowe, fajnie zdobione i przede wszystkim płytka się z nich nie wysuwa. Dodatkową osłoną jest ponadto tradycyjna, niebieska folia. Te z Was, które jeszcze nie znają płytek BPS odsyłam do posta o innej płytce, gdzie napisałam więcej o samych "opakowaniach" :)

Podobnie do wcześniej recenzowanych płytek, także numer 006 ma wymiary 13 cm x 7 cm (biała podkładka). Znajdziemy na niej 14 całopazokciowych, dość dużych wzorów, które w moim przypadku, jak i w przypadku moich klientek, sprawdzają się także na kciukach. Na samym dole jest ponadto 8 mniejszych, pojedynczych wzorków. Moim zdaniem płytka ta jest absolutnym must have każdej lakieromaniaczki. Dlaczego? Znajdziemy na niej bardzo przydatne w zdobnictwie motywy. Nie bez przyczyny nazwana jest płytką klasyczną. Mamy więc m.in. dwie pepitki (prostą i ukośną), duże kropki, jodełkę, chevron (to on zadecydował chyba o wybraniu przeze mnie tego właśnie modelu :)), kratę, szachownicę, czy zwyczajne, proste paski. Do tego dwa motywy zwierzęce (zebra i cętki), gwiazdki i wzory bliżej niesklasyfikowane typu "drewno" (a tak mi się przynamniej skojarzyło:p), trójkąty i romby. Jeszcze większa różnorodność cechuje rząd pojedynczych wzorków - mam wrażenie, że zostało w nim umieszczone to, co akurat się zmieściło - czaszka, trzy motywy z wąsami, kokardka, wstążeczka i dwie śnieżynki ;) Wszystkie są jednak bardzo fajne i z pewnością jeszcze do nich powrócę ;) Wszystkie wzory, nawet te większe, odbijają się bardzo dobrze. Czasami, gdy trochę niefortunnie odbiję wzór, zdarza mi się domalować "plamki" czarnym lakierem, ale nie jest to uciążliwe. Zdarzyło mi się w przypadku szachownicy i chevrona. 

Na początek zdobienie "drewniane", czyli ze środkowym motywem z górnego rzędu ;) Być może taki był zamysł, a być może tylko mi się tak wydaje, ale drewno było moim pierwszym i jedynym skojarzeniem ;) Połączyłam więc dwa odcienie beżu - bardzo jasny i wpadający w brąz... Wyszło dość ciekawie, ale do teraz nie wiem dlaczego nie wykończyłam całości matem ;)


Kolejne zdobienie, bardziej klasyczne, w bieli i czerni z wykorzystaniem drugiego wzoru - ukośnej pepitki.




Zdarzyło mi się także wykrzystać motyw gwiazdek...


...ale z płytki są bardzo zadowolone także moje klientki ;) Przedstawiam Wam więc kilka propozycji zdobień, które wyszły spod mojej ręki w ostatnim czasie :)








Czy płytka BP-L 006 ma jakieś minusy? Jeden - mały ;) Wzory, które się na niej znajdują mogą nie sprawdzić się wystarczająco dobrze na małej i wąskiej płytce. Są po prostu bardzo "konkretne" i kiedy nie zmieszczą się w znacznej części na paznokciu mogą nie wyglądać tak dobrze :) 

Jeżeli podoba się Wam takie połączenie wzorów na płytce odsyłam do strony Born Pretty Store :) 

Przypominam, że przy zakupie nieprzecenionych produktów ze strony możecie skorzystać z rabatu wpisując poniższy kod:


Born Pretty Store na Facebooku :)

"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam ;)

Pozdrawiam,
PODPIS

6 stycznia 2016

Królowa śniegu (naklejki BPS Magico)

Witajcie! :)

Jest mróz, jest zimno... w końcu mamy zimę ;) Może nie spadło tyle śniegu, ile by mogło, ale i tak lepszy delikatny biały puch niż deszcz i błoto ;) Podobno pod koniec tygodnia ma wrócić do nas pogoda bardziej jesienna, więc może się okazać, że to ostatni moment na śnieżynkowe zdobienia ;) 

Dziś chciałabym zaprezentować Wam jedno z takich zdobień, w którym główną rolę odgrywają śnieżynki. Zapraszam na recenzję naklejek od Born Pretty Store :)

Naklejki Magico z motywem śnieżynek otrzymujemy na blistrze o wymiarach ok. 10 cm x 8 cm. Na zdjęciu powyżej wydaje się jakby był on zupełnie biały, jednak niezwykle trudno uchwycić na zdjęciu białe płateczki na białym tle :p Na niewielkim kawałku papieru doliczyłam się około 140 sztuk ozdób. Śnieżynki mają bardzo różne kształty i rozmiary. Wydaje mi się, że jest na nim 13 różnorodnych kształtów płatków, od malutkich, po większe, a także śnieżynki "na łańcuszkach" (nie wiem jak inaczej to określić :p) i przecinające się girlandy z kropek i gwiazdeczek. Jeżeli chcecie przyjrzeć się im z bliska to odsyłam na stronę BPS: Snowflake patterns 3D Nail Art Stickers (choć zauważyłam, że pojedyncze wzory płatków odbiegają od tych, które posiadam). Do wyboru są białe, błękitne i złote :)


Z przyklejeniem naklejek nie ma żadnego problemu - musimy je po prostu delikatnie podważyć np. patyczkiem, wykałaczką. Jeżeli mamy wątpliwości to na odwrocie znajdziemy jasną instrukcję (na szczęście także obrazkową) :D



Płatki są delikatne, jednak nie na tyle, żebyśmy musiały martwić się o to, że je uszkodzmy ;) Każdy z nich ma wokół bardzo cieniutką, przeźroczystą obwódkę. 

Na początku myślałam, że folia wokół wzorka będzie bardzo mocno widoczna i całość będzie wyglądała po prostu źle. Bardzo miło zaskoczył mnie jednak efekt końcowy, co zobaczycie na zdjęciach poniżej :) 

Co do samego zdobienia... Jak pisałam ostatnio mam w chwili obecnej paznokcie żelowe. Ostatnio położyłam na nie hybrydę Semilac 051 French beige milk, przez co na co dzień moje pazurki są w dość naturalnym, mlecznym, półprzeźroczystym kolorze. Postanowiłam więc to wykorzystać i wycieniować wolny brzeg paznokcia na biało. Wyszło coś w rodzaju modnego ostatnio cieniowania babyboomer ;) Całość, dla mroźnego efektu, pokryłam topem Sensique Ultra Diamond Shine (zobaczcie jak świetne są te glassfleckowe drobinki!). Później wystarczyło już tylko podoklejać śnieżynki i pokryć je top coatem. Dodam, że płatki bardzo dobrze przylegają do paznokcia i tylko od nas samych zależy czy będą się podrywać. Ja źle dokleiłam dwa płateczki przy skórkach, przez co minimalnie odstają. Ostatecznie jednak bardzo dobrze przylegają do płytki i dostosowują się do jej wypukłości. A teraz zapraszam na zdjęcia :)






I ostatnie dwie fotki z zoomem na płatki, aby udowodnić Wam jak pięknie wtapiają się w lakier, bez pozostawienia granicy (i te drobinki!!!) ;) 


Zdobienie jest bardzo delikatne, a śnieżynki z daleka niemal niewidoczne, ale ostatecznie jestem bardzo zadowolona z tych naklejek ;) Nie podejrzewałam, że będą wyglądać tak naturalnie :) 

Jeżeli i Wam się spodobały to klikajcie w link, który podałam wyżej. W promocji naklejki kosztują teraz 1,85$ :) Przy zakupie produktów nieobjętych promocją (dziękuję jednej z komentatorek, która ostatnio zwróciła uwagę na to, że kupony nie obejmują produktów przecenionych) możecie skorzystać z mojego kodu rabatowego :) 


Born Pretty Store na Facebooku :)

"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: