10 sierpnia 2016

Mollon Pro HSS 2/81 Judith

Mollon PRO Professional to francuska technologia, jakość i styl.
Tworząc profesjonalne produkty do stylizacji oraz pielęgnacji paznokci czerpiemy z najnowszych rozwiązań technologicznych i trendów kosmetycznych w dziedzinie jakości i innowacji.
Inspiracją Mollon PRO jest tworzyć z pasją, dbając o piękno i styl kobiety.




Witajcie :) 

Odkąd moją pasją zaintersowały się panie wokół mnie ciągle poszukuję, próbuję, odkrywam. Moją codziennością stały się głównie lakiery hybrydowe i metody zdobień, które dzięki nim i na nich można wykonać. Dlatego też kiedy otrzymałam propozycję przetestowania produktów marki Mollon Pro nie wahałam się ani chwili - postanowiłam spróbować dla siebie i dla moich Klientek. Zanim jednak lakiery trafią na ich pazurki zobaczycie je u mnie :) Dziś zapraszam na recenzję pierwszego  lakieru - Mollon Pro Hybrid Shine System 081 Judith.

Lakiery hybrydowe Mollon Pro (jak większość lakierów hybrydowych na rynku) zamknięte są w nieprzezroczystej buteleczce w kolorze czarnym. Jak zapewne wiecie, lakiery światłoutwardzalne zawsze dostępne są w butelkach tego typu, które zapobiegają nadmiernej ekspozycji na słońce. Pierwszym, co przykuwa jednak uwagę w lakierach Mollon Pro jest dość znaczna ilość informacji na buteleczce :) Po pierwsze buteleczki rożnią się od siebie kolorem naklejek, które poniekąd sugerują ich zawartość, czyli odcień lakieru (choć przyznać trzeba, że kolorystyka nie zawsze jest dokładnie odtworzona). Poza logo marki oraz nazwą serii lakieru znajdziemy tam również numer oraz nazwę koloru i, co ważne, czas wymagany do utwardzenia emalii. W przypadku korzystania z lampy UV jest to tradycyjne 120 sekund, lampy LED utwardzą lakier w 60 sekund, natomiast w przypadku lampy CCFL musimy odczekać 90 sekund. 

Lakiery Mollon Pro mają raczej tradycyjny pędzelek, zarówno jeżeli chodzi o jego długość, jak i szerokość. Ścięty jest prosto, a więc tak jak akurat lubię - mogę dzięki temu bez problemu dotrzeć do każdego zakamarka paznokcia (czego nie potrafię osiągnąć często w przypadku zaokrąglonych pędzelków, choć nie wiem czy takie trafiają się w hybrydach). Warto nadmienić, że o ile w przypadku hybryd, z których korzystam w chwili obecnej nie spotkałam się z jakimś szczególnym "zapachem", o tyle lakiery Mollon posiadają pewną wyczuwalą woń. Nie jest ona jednak na tyle uciążliwa, aby przeszkadzała w malowaniu lub unosiła się w pomieszczeniu - po prostu gdybym z zamkniętymi oczami miała odgadnąć z jakim lakierem mam do czynienia z pewnością w przypadku Mollon Pro nie miałabym z tym problemu - wyczujemy delikatny zapach :) 

Przystępując do wykonywania manicure hybrydowego nie mozemy zapomnieć o dwóch ważnych preparatach, którymi są base coat i top coat. Dwie buteleczki z bazą i topem różnią się nieco od pozostałych, ponieważ oklejone są srebrną naklejką. Poza tym mają taką samą pojemność, pędzelki i czas utwardzania jak lakiery kolorowe. Oba preparaty mają dość rzadką konsystencję, jednak nie przeszkadzała ona w prawidłowym wykonaniu manikiuru - jeżeli nie nabierzemy zbyt dużej ilości lakieru nie zaleje nam on skórek i dobrze rozprowadzi się po płytce. Z racji tego, że jestem bardzo wrażliwa na zapachy potrafiłam także wyczuć minimalne różnice w woni lakierów. Najintensywniejszy zapach posiada baza, tuż za nią jest lakier kolorowy, a najmniej "pachnący" wydaje się top coat. Nie potrafię jednak ocenić i porównać zapachu do niczego innego mi znanego - ważne, że nie przeszkadzał mi on aż tak bardzo w malowaniu ;) Wszystkie lakiery, baza i top mają pojemność 8 ml.



Do wykonania manicure hybrydowego, zgodnie z instrukcją wykonania zamieszczoną na stronie producenta, potrzebny jest także Dehydrator Nail Prep, czyli odtłuszczacz, którego zadaniem jest zapewnienie przyczepności, a także usunięcie z płytki paznokcia wszelkich zabrudzeń, wilgoci i tłuszczu. Odtłuszczacze dostępne są w trzech pojemnościach - 50 ml (malutka buteleczka z "dziurką"), 175 ml (z pompką) oraz 1000 ml (butelka do uzupełniania "zapasów" ;)). W ich składzie znajdziemy aceton i octan etylu, dzięki któremu zapewne płyn ma charakterystyczny, słodkawy zapach. Tu mały minus - dla mnie jest zdecydowanie zbyt mocny, choć sądzę, że to kwestia bardzo indywidualna - po prostu niecierpię tak ciężkich zapachów :)

Do manicure hybrydowego niezbędny jest nam także cleaner. O ile w przypadku niektórych marek używamy tego samego cleanera do przemywania panokci przed stylizacją, a później także do usunięcia warstwy dyspersyjnej, o tyle Mollon oferuje nam poza Dehydratorem także Finish Cleaner Super Shine, który służy jedynie do usunięcia warstwy dyspersyjnej z top coatu. Jego zadaniem jest więc ostateczne wykończenie i nadanie połysku naszej stylizacji. W skład cleanera wchodzi etanol i woda, które wzbogacone są perfumą, o mocnym, słodkim zapachu migdałów. Dla ścisłości - mówię mu nie ;) Swoją funkcję nabłyszczenia paznokci spełnia jednak w 100% :)



Pierwszym kolorem, po który sięgnęłam, był odcień 2/81 Judith. Spodobał mi się już podczas prób na wzorniku. Najogólniej można zaliczyć go do gamy kolorystycznej czerwieni. Na początku łatwo pomylić go z odcieniem bordowym, jednak już po chwili można zauważyć, że ma on bardzo dużo tonów różowych, przez co ostatecznie nazwałabym go karminowym. Z perspektywy osoby stojącej obok będzie to jednak klasyczna czerwień ;) Nie miałam problemu z aplikacją lakieru i pomimo tego, że podejrzewałam go o słabe krycie bez problemu wystarczyły dwie warstwy. Moim zdaniem lakier jest dość rzadki, więc jeżeli przepadacie za gęstymi konsystencjami to ta z pewnością taka nie będzie. Emalię utwardzałam w lampie UV, a więc po 120 sekund i nie zauważyłam, aby lakier się marszczył, spływał czy, co gorsza, bąblował (bo i takie typy hybryd mi się zdarzały!). Niestety przez późną porę i słabe, biurkowe światło nie zauważyłam, że niezbyt dobrze zabezpieczyłam wolny brzeg paznokcia, przez co końcówka delikatnie cofnęła się w lampie (a może nałożyłam za dużo bazy?). Moja nieuwaga skończyła się także delikatnymi smugami po pędzelku od top coatu na środkowym paznokciu. Oba mankamenty to jednak tylko i wyłącznie moja wina i ta późna pora... ;) Całość nosiłam dwa tygodnie, po czym musiałam usunąć lakier, gdyż nadłamał mi się paznokieć.

Lakier dzień po nałożeniu - światło sztuczne




Lakier tydzień po nałożeniu - światło naturalne



Lakier po dwóch tygodniach noszenia, przed ściągnięciem


Jeżeli nie jesteście pewne jak wykonać manicure krok po kroku hybrydami Mollon Pro - skorzystajcie z instrukcji zamieszczonej na stronie w zakładce Edukacja :) Jedyną rzeczą, którą dodałam "od siebie" było tylko zmatowienie płytki blokiem polerskim, czego nie sugeruje Producent :) 


I ostatnia ważna rzecz - zdejmowanie lakieru. 




Do usunięcia lakieru hybrydowego Mollon wykorzystujemy UV Remover Quick & Easy, w którego składzie znajdziemy m.in.: aceton, wodę, olejek rycynowy, cyklopentasiloksan (prawdopodobnie zapobiegający nadmiernemu odparowywaniu wody), czy perfumy. Podobnie do pozostałych płynów ma mocną, słodką woń.

Samym etapem usuwania lakieru byłam zszokowana! Jak widzicie na instrukcji wyżej Producent nie wskazuje także na to, aby matowić wierzchnią warstwę (top coat) przed przystąpieniem do ściągania hybrydy. Postanowiłam więc spróbować zdjąć dwa pazurki matowiąc je, trzy natomiast owinąć bez piłowania. Dokładnie po 7 minutach zdjęłam aluminiowe kompresy i co?

Na moich paznokciach nie pozostało prawie NIC! :D

Do tej pory żaden lakier hybrydowy nie opuścił tak bezproblemowo moich paznokci. Pozostałości wystarczyło delikatnie zdrapać patyczkiem, a całość wygładzić bloczkiem :)

(wybaczcie stan paznokci, ale są bezpośrednio po ściągnięciu removera - przesuszone i do tego jeden złamany;))


Jakie są moje wrażenia po wypróbowaniu hybryd Mollon Pro? Mówię im zdecydowane tak, choć nadal pozostawiam w fazie testów :) Przy wykonywaniu następnych pazurków z pewnością zadbam o lepsze zabezpieczenie wolnego brzegu i pokuszę się o zdobienia - ciekawią mnie bowiem żele do zdobień :) Tylko... który lakier następny? ;)


Jeżeli jeszcze nie słyszałyście o marce Mollon Pro zapraszam na stronę internetową: mollonpro.com/pl/ oraz fanpage Mollon Pro na Facebooku :)


Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku...


...i śledzenia mojego Instagrama - zpazurkiem.justyna :)

Instagram

Pozdrawiam,
PODPIS

7 sierpnia 2016

...say I do! :) Paznokcie ślubne (inspiracje)

Cześć!

Sezon letni to zdecydowanie sezon ślubny. Już w maju pojawia się u mnie o wiele więcej klientek z zamiarem zrobienia paurków na ten szczególny dzień, a czerwiec i sierpień, jak wynika z moich osobistych spostrzeżeń, są najchętniej wybieranymi na ślub miesiącami. Z racji tego, że jestem w trakcie ślubnego apogeum w pracy postanowiłam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat paznokci ślubnych i pokazać kilkanaście zdobień, które być może zainspirują także Was, jeżeli przygotowujecie się do tego pięknego dnia :)

Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu (choć nie zajmowałam się wtedy paznokciami zawodowo) najpopularniejszym zdobieniem ślubnym był french - założę się, że zdecydowana większość mężatek, które czytają właśnie ten wpis, miała to ponadczasowe i eleganckie zdobienie na swoich paznokciach w dniu ślubu kilka lat temu :) Odkąd robię paznokcie innym paniom (już blisko dwa lata), chyba tylko raz zdarzyło mi się robić frencha pannie młodej (chyba, że o czymś nie wiedziałam) :) Nie jest oczywiście niczym złym czy staromodnym, wygląda klasycznie, estetycznie, elegancko i przede wszystkim pasuje do wszystkiego. Jeżeli miałybyście ochotę poczytać więcej o manikiurze francuskim odsyłam do posta Back to french. Warto także wspomnieć, że obecnie bardzo częstą alternatywą dla frencha jest tzw. babyboomer, czyli paznokcie w odcieniu mlecznoróżowym z białym gradientem od dołu (zobaczycie je poniżej w przykładowych zdobieniach ślubnych).

Abstrahując od frencha - paznokcie ślubne są obecnie zdecydowanie bardziej kolorowe, różnorodne, odważne i "na luzie". Co mam na myśli? Jeżeli jesteś szaloną panną młodą z pewnością pomyślisz o różu, błękitach, a nawet czerwieni lub granacie! :) Paznokcie będą współgrały z Twoim bukietem, butami lub odpowiadały motywowi przewodniemu wesela. Będą w kropki, paski, motywy geometryczne, kwiaty lub z napisami, bo dlaczego nie? :)

Aby nie zanudzić Was już i tak cuit przydługim wykładem zapraszam na przegląd pazurków ślubnych, które postanowiłam zebrać w jednym miejscu :) 

Na początek paznokcie ślubne, które wykonałam na potrzeby konkursu. Na liliowym lakierze wykonałam biały, delikatny gradient, który następnie przyozdobiłam srebrnymi i białymi detalami. Jestem przekonana, że zdobienie mogłoby być o wiele bardziej precycyjne, gdybym wykonała je za pomocą hybryd lub żeli, jednak i w wersji tradycyjnej nie wyszło aż tak źle ;)



Na blogu, przez kilka lat jego istnienia, mogłyście znaleźć już pazurki, które moim zdaniem mogłyby spełnić rolę "ślubniaków" (lub nimi były!) ;)







Poniżej znajdziecie także kilkanaście inspiracji - są to paznokcie moich klientek - zarówno typowo ślubne, jak i te, które z pewnością sprawdziłyby się jako paznokcie ślubne, chociaż były paznokciami na co dzień :) 




















A na koniec coś, co tygryski lubią najbardziej - WZORNIKI :D Oto dwadzieścia wzorów, które wybrałam na swój specjalny, ślubny wzornik dla moich niezdecydowanych klienek ;) Część z nich to mój pomysł, część jest zasługą inspiracji z Internetu :)





A Wy jakie pazurki miałyście lub planujecie zrobić na swój ślub? :) Piszcie w komentarzach co wpadło Wam w oko! :) 

"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam do polubienia ;)

Pamiętajcie, że jestem także na Instagramie - zpazurkiem.justyna :)

Instagram

Pozdrawiam,
PODPIS

3 sierpnia 2016

Nowości! Kremy do stóp Natura Care

Cześć!

W ofercie drogerii Natura pojawiła się nowa marka własna – Natura Care – która zawierać będzie produkty do pielęgnacji ciała i twarzy oraz kosmetyki do demakijażu. Serię Natura Care zainaugurują kremy do stóp przeznaczone dla różnych typów skóry: intesywnie regenerujący na popękaną skórę pięt, wygłądzający i chłodzący do skóry szorstkiej i intensywnie nawilżający do suchej. Produkty zawierają wysokiej jakości składniki nawilżające, w tym: mocznik, masło Shea, kwas mlekowy, alantoinę, aloes, czy oliwę z oliwek. W regularnej sprzedaży dostępne są od lipca.

KREM DO STÓP INTENSYWNIE REGENERUJĄCY NA POPĘKANĄ SKÓRĘ PIĘT

Zawiera ekstrakt z liści oczaru wirginijskiego, kompleks uelastyczniający oraz kwas mlekowy, które złuszczają martwy naskórek. Przeznaczony jest do wrażliwej skóry stóp, ze skłonnościami do pęknięć. Formuła produktu zawiera Super Sterol Liquid – składnik o strukturze podobnej do lipidów warstwy rogowej naskórka – który dzięki biozgodności i złożonej kompozycji doskonale zmiękcza i wygładza skórę. Krem wzbogacony jest o kompleks uelastyczniający Pronalen Firming, który sprawia, że skóra stóp jest bardziej odporna na pękanie. Ponadto, Hamamelis Extract przyspiesza proces jej regeneracji. Bogaty skład receptury sprawia, że po zastosowaniu produktu stopy są nawilżone, zregenerowane, elastyczne i gładkie.
Pojemność: 100 ml
Cena: 7,99 zł

KREM DO STÓP WYGŁADZAJĄCY I CHŁODZĄCY DO SKÓRY SZORSTKIEJ

Dzięki unikalnemu połączeniu mocznika i kwasu mlekowego krem doskonale zmiękcza oraz usuwa zrogowaciały naskórek. Jego pielęgnacyjna formuła dogłębnie nawilża i regeneruje skórę. Alantoina, aloes oraz gliceryna zawarte w recepturze przyczyniają się do wygładzenia skóry oraz sprawiają, że staje się ona aksamitna w dotyku. Natomiast mentol zapewnia właściwości chłodzące i odświeżające.
Pojemność: 100 ml
Cena: 7,99 zł






KREM DO STÓP INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY DO SKÓRY SUCHEJ

Dzięki zawartości oliwy z oliwek oraz masła Shea produkt pozostawia na skórze warstwę, która chroni ją przed nadmiernym przesuszeniem. Kompleks aktywnych substancji nawilżających: gliceryna, D-Pantenol, Waterbalance System oraz kwas mlekowy, utrzymuje nawilżenie skóry na optymalnym poziomie. Kwas mlekowy, dzięki swoim złuszczającym właściwościom, usuwa martwe komórki naskórka, pozostawiając pięty wygładzone i przyjemne w dotyku.
Pojemność: 100 ml
Cena: 7,99 zł




Oferta Natura Care będzie sukcesywnie rozszerzana o kolejne kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy. Wkrótce w drogeriach pojawią się:

- Kremy do stóp – już w drogeriach!

- Balsamy do ciała

- Kosmetyki do demakijażu i pielęgnacji twarzy

- Kremy do rąk

Ja rozpoczęłam już swoje testowanie i mam nadzieję, że za jakiś czas przedstawię Wam swoją opinię na temat kremów Natura Care :) W swojej paczuszce, poza kremikami, otrzymałam także ceramiczną tarkę do pięt i przecudowny, malutki aloes tygrysi :)









Zapraszam do polubienia profilu Drogerie Natura na Facebooku :) Więcej informacji także na stronie www.drogerienatura.pl :)




Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)

                        

Pozdrawiam,
PODPIS

1 sierpnia 2016

Nowości! GLOV Hydro Demaquillage

Witajcie!

Dziś kilka słów na dobranoc o nowościach, które już od pewnego czasu można znaleźć w m.in. drogeriach Rossmann, Hebe, perfumeriach Sephora czy też aptekach Dbam o Zdrowie. Mowa o innowacyjnych produktach do demakijażu wyłącznie z użyciem wody - rękawicach GLOV.



Co to jest GLOV Hydro demaquillage?

Glov Hydro demaquillage to innowacyjna rękawica do demakijażu i oczyszczania twarzy wyłącznie za pomocą wody. Rękawica została stworzona przez dwie młode Polki – Monikę Żochowską i Ewę Dudzic. Glov Hydro Demaquillage maksymalizuje działanie wody i usuwa starannie cały makijaż. Delikatne włókna usuwają z powierzchni skóry nawet głębokie zanieczyszczenia, zachowując jednoczenie naturalny poziom bariery hydro-lipidowej. Skóra staje się idealnie czysta i miękka w dotyku. Glov Hydro Demaquillage nawilża twoją skórę i delikatnie pilinguje jej powłokę. Przywraca komfort, a także zapewnia matowy wygląd.

Jak działa GLOV Hydro demaquillage?

Dzięki innowacyjnym mikrowłóknom, które wchłaniają wodę i tłuszcz, rękawica zmywa nawet najmocniejszy makijaż, nie powodując podrażnień. To pierwszy tego typu produkt, który jest w pełni niealergiczny oraz odpowiedni dla każdego typu cery, także atopowej. Efektywność produktów to wynik zaawansowanej mikro-technologii włókien. Włókna GLOV są 100 razy cieńsze od ludzkiego włosa i 30 razy cieńsze od włókna bawełny. Dzięki temu doskonale ściągają brud z powierzchni twarzy. Kształt rozgwiazdy włókien zwiększa efektywność i szybkość działania. Dzięki nim zanieczyszczenia z powierzchni skóry trafiają prosto do rowków włókien.
W skład włókien wchodzi poliamid i poliester. W odpowiedniej kombinacji lepiej spełniają wymagania różnych typów skóry, od tłustej po mieszaną i suchą. Poliamid jest odpowiedzialny za absorbcje wody, a poliester za absorbcję tłuszczy. Taka kombinacja powoduje, że po zastosowaniu GLOV Hydro Demaquillage powierzchnia skóry pozostaje w naturalnej harmonii hydro-lipidowej.

źródło: http://glov.me/micro

Jakie są efekty stosowania rękawic GLOV?

Używając produktów GLOV chronimy naszą skórę przed jej nadmiernym kontaktem z nienaturalnymi składnikami. Poprzez stosowanie samej wody do pobudzamy skórę do własnej pracy hydro-lipidowej. W ten sposób zachowujemy równowagę w wydzielaniu wody i tłuszczów.

Rękawice skutecznie redukują nadmiar sebum i nie naruszają bariery hydrolipidowej, czyli nie zaburzają naturalnego pH zdrowej skóry. Wykazują też lekkie działanie peelingujące, a także pobudzają krążenie skóry. Już w krótkim czasie po rozpoczęciu stosowania zauważyć można poprawienie stanu cery, która staje się wygładzona, elastyczna i jędrna. Są też idealne latem – zajmują niewiele miejsca w bagażu i są łagodny dla podrażnionej słońcem skóry. Produkty są w pełni niealergiczne oraz odpowiednie dla każdego typu cery, także atopowej. 

Seria GLOV

Mając do wyboru różne warianty dostosowane do potrzeb konsumentek, tak podstawowa czynność jak demakijaż staje się dużo szybsza i przyjemniejsza. Produkt zachowuje właściwości oczyszczające przez 3 miesiące, dzięki czemu jest też bardzo ekonomiczny. 

Seria obejmuje: GLOV Comfort wyposażony w system czterech rogów, do zmycia nawet najmocniejszego makijażu, GLOV on-the-go o wygodnym kształcie rękawicy oraz GLOV Quick Treat służący do poprawienia makijażu w ciągu dnia. Pod koniec czerwca w sprzedaży ukaże się specjalny Travel Set, w którego skład wejdą: „oddychająca” kosmetyczka, rękawica GLOV on-the-go, mydełko
i wieszaczek. Zestaw idealnie sprawdzi się podczas wakacyjnych podróży.

GLOV Comfort

GLOV comfort to produkt, który dzięki idei “4 corner system” pomoże pozbyć się wszelkich śladów nawet mocnego makijażu. Zapewnia świetną pielęgnację okolicy oczu, przynosząc uczucie odświeżenia. Dostępny w różnych wariantach kolorystycznych.


GLOV on-the-go

GLOV on-the-go to produkt, który ułatwi Ci życie - za każdym razem, gdy potrzebujesz wspaniale wyglądać lub po prostu oczyścić twarz. Świetnie nadaje się do podróży lub jako tajny sprzymierzeniec podczas codziennych zabiegów. Dostępny w różnych wariantach kolorystycznych.


GLOV Quick Treat

Miniwersja rękawicy GLOV on-the go, nakładana na palec, do szybkiego poprawienia makijażu w ciągu dnia, bez konieczności zmywania całego makijażu.

Źródło: http://beautymission.pl/polecane/gadzety/glov-quick-treat/

GLOV Travel Set

Niezbędnik w każdej podróży. W poręcznej kosmetyczce znajdują się cztery produkty, które pozwolą zachować czystą skórę w każdej sytuacji.

GLOV on-the-go, rękawica w kolorze glam grey, służy do demakijażu całej twarzy. Mniejsza wersja, nakładana na palec, GLOV Quick Treat, pomoże szybko poprawić makijaż w ciągu dnia lub usunąć makijaż samych oczu. Dodatkowo w zestawie dostępne jest mydełko w płatkach oraz wieszak z przyssawką, na którym można pozostawić GLOV do wyschnięcia.






Jeżeli potrzebujecie więcej informacji na temat rękawic GLOV odsyłam do strony http://glov.me/products, gdzie znajdziecie m.in. porównanie rękawic typu Comfort i on-the-go. Jeśli natomiast zaintrygują Was na tyle, że będziecie chciały je przetestować, na stronie znajduje się zakładka sklep, dzięki której można rękawice zamówić. GLOV Comfort to koszt rzędu 49,90zł, za GLOV on-the-go zapłacicie 39,90zł, natomiast wersja mini, czyli GLOV Quick Treat kosztuje 14,00zł. Najdroższy jest zestaw GLOV Travel Set, jednak w cenie 59,90zł mamy dwie rękawice oraz akcesoria wraz z kosmetyczką.

Co sądzicie o takiej formie usuwania makijażu? Próbowałyście zmyć go kiedykolwiek samą wodą? ;) Ja do tej pory nie miałam okazji, jednak mam nadzieję, że w najbliższym czasie się to zmieni - formuła rękawicy do demakijażu bardzo mi się spodobała :) 

Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)

                        

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: