Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brokat. Pokaż wszystkie posty

11 listopada 2018

Czarna elegancja

Czarne paznokcie - albo uwielbiamy, albo zupełnie ich nie lubimy. Ja jestem ogromną fanką czerni, do której co jakiś czas chętnie wracam, ponieważ stwarza na paznokciach mnóstwo możliwości. Czerń jednak czerni nierówna, dziś jednak pokażę Wam moją ulubioną, totalną czerń - Total black.


31 marca 2018

Radosnych Świąt!


Wiosna, ach to Ty? Może za oknem nie jest jeszcze zbyt ciepło i słonecznie, ale na paznokciach zawsze możemy poszaleć :) Jak przywołałam wiosnę?

4 lutego 2018

Marmur


Paznokcie w odcieniu wojskowej zieleni chodziły za mną już od dłuższego czasu. Miałam też ochotę na marmurowy wzorek, o który także dość często prosiły moje Klientki. Stąd też połączenie, które pokażę Wam w dzisiejszym poście :)


4 lipca 2017

Elegancki nude


Paznokcie w odcieniu nude to propozycja idealna dla wszystkich pań. Poza tym, że są bardzo uniwersalne i "pasują do wszystkiego" to istnieje tyle neutralnych odcieni, że każda z Was na pewno znajdzie coś, co będzie pasowało do jej odcienia skóry (tak tak, to bardzo ważne!;)). Dziś pokażę Wam mojego (i nie tylko mojego) ulubionego nudziaka :) 

31 marca 2016

My Secret Glam & Shine 263 Stellar street blue

Witajcie świątecznie :) 

Wracam po ponad dwóch tygodniach i znów wierzę, że uda mi się regularnie blogować. Mam nadzieję, że Wasze święta, podobnie do moich, były czasem spokoju, upragnionego odpoczynku i chwilowego oderwania się od zaganianej rzeczywistości :) Mi bardzo przydały się te dwa dni! :) 

Dziś chciałabym pokazać Wam lakier z kolekcji Glam & Shine od My Secret, której już prawdopodobnie nie znajdziecie w Drogeriach Natura. Mam spore zaległości w recenzowaniu dla Was tych wszystkich cudowności, jednak jestem pewna, że dzisiejszy pomysł na wykorzystanie topu z drobinkami będzie dość uniwersalny ;) My Secret bardzo często oferuje nam takie właśnie lakiery, dla których szukamy fajnego rozwiąznia :) Zapraszam więc na manicure z topperem Stellar street blue :) 

Stellar street blue to bezbarwna baza, w której znajdziemy cztery rodzaje drobin. Mamy tu duże, granatowe heksy, mniejsze, granatowe piegi, a także srebrne nitki - mniejsze i większe. Nitki te, z pozoru tylko są jednak srebrne. W zależności od kąta padania światła mienią się na czerwono, zielono, żółto... :) Top jest dość gęsty, ponieważ nagromadzenie drobinek jest bardzo duże. Można znaleźć wśród nich co prawda srebrną kuleczkę do mieszania zawartości, ale kuleczka ani drgnie :p Muszę jednak przyznać, że całość dość równomiernie rozkłada się na płytce. 

Wydaje mi się, że topy z drobinkami są ostatnio coraz mniej lubiane przez to, że nie każdy lubi takie drobinki na paznokciach, nie zawsze mamy na nie dobry pomysł, poza nałożeniem lakieru na inny, bazowy lakier, a ostatecznie - nie lubimy takich lakierów zmywać. Nie ma na to dobrego sposobu i przyznam, że czynność ta nie należy do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych, jednak sądzę, że nałożenie takiego toppera tylko na część paznokcia poniekąd ułatwia sprawę ;) Ma też spory plus - lakiery z drobinkami potrafią nieźle przytrzymać cały manicure! ;) Bazą zdobienia jest przepiękny, matowy My Secret Chalky Matt Blue, na który przy wolnym brzegu nałożyłam top :) Całość wyrónałam matującym top coatem My Secret.





I jak Wam się podoba? :) Wydaje mi się, że takie wykorzystanie lakieru znacznie lepiej prezentuje się na paznokciach niż w przypadku nałożenia go np. na całą płytkę - jak sądzicie? :)

Przy okazji chciałabym pochwalić się moim kolejnym ukończonym kursem - tym razem było to szkolenie techniczne (metoda żelowa) z instruktorką marki Indigo - Anią Leśniewską. Jego tematem był perfekcyjny, salonowy migdał. Jestem pod wrażeniem zarówno instruktorki, jak i jej wiedzy, którą potrafiła przekazać nam w tak przystępny sposób ;) Przede mną nadal długa droga do perfekcji, ale cieszę się, że mogłam dowiedzieć się czegoś nowego i podszlifować swoje umiejętności :) A tu mała fotorelacja telefonowa z mojego pierwszego megamigdała :p

UWAGA! Drastyczne zdjęcia :p

Podklejamy foremki...




Budujemy szkielet...


A tu już po zbudowaniu całości przy pomocy covera (tragedia :p)



...i nareszcie po opiłowaniu i nadaniu kształtu :p



I jeszcze pazurki wieczorową porą ;)



Na chwilę obecną jest już cała piątka, oczywiście dużo krótsza i mniej szpiczasta niż na zdjęciach ;) Mam nadzieję, że niedługo je zobaczycie w tym lepszym (jak dla mnie) wydaniu :)






Zapraszam do odwiedzania fanpage'a My Secret na Facebooku!


Z pazurkiem na Facebooku ;)


Pozdrawiam,
PODPIS

6 marca 2016

My Secret Nail Art 273 Star dust

Cześć! :) 

Nie przepadam za lakierami z brokatem. A może inaczej - za topperami z brokatem. Zazwyczaj mają one dość duże drobinki, które nieregularnie rozmieszczają się na płytce, a na dodatek strasznie trudno się zmywają ;) Są jednak toppery, które wydają się mniej nachalne, a wręcz bardzo delikatne :) Jednym z takich lakierów jest Star dust z najnowszej kolekcji My Secret Nail Art :) 

Gwiezdny pył to połączenie bezbarwnej bazy z mnóstwem wielokolorowych drobinek. Już na pierwszy rzut oka można dostrzeć w nim m.in. czerwień, zieleń, błękit czy złoto. Na początku wydawało mi się, że drobiny mają ten sam rozmiar, jednak mamy tu zarówno bardzo drobno zmielony pyłek, jak i większe brokatowe kwadraciki. Ich wielkość i kształt są niemal niezauważalne gołym okiem ;) Ja różnice te wyłapałam dopiero na zdjęciach. Przez nagromadzenie świecidełek topper może sprawiać wrażenie bardzo gęstego. Owszem, jest nieco gęstszy niż tradycyjne lakiery, jednak nie aż tak oporny jak niektóre lakiery z brokatowymi drobinami. Drobinki bardzo fajnie i różnomiernie rozprowadzają się na paznokciu. Ilość warstw, które nałożymy zależy tylko i wyłącznie od efektu, jaki chcemy uzyskać.

Star dust wydaje się być topperem bardzo subtelnym dlatego też chciałam, aby na moich paznokciach stworzył raczej delikatny efekt. Postanowiłam nałożyć go od skórek w formie poświaty, która rozprasza się ku wolnemu brzegowi. Sięgnęłam więc po cienki pędzelek do zdobień i nałożyłam dość grubą warstwę lakieru przy skórkach, a następnie delikatnie rozciągnęłam ją ku dołowi tak, aby nie pokryć paznokci w całości. Krok ten powtórzyłam trzykrotnie. Przyznam szczerze, że efekt był bardzo zadowalający :) Bazą zdobienia jest lakier Sensique 192 wind.









I jak Wam się podoba? Lubicie tego typu lakiery na paznokciach czy wolicie z nich nie korzystać, żeby zaoszczędzić trochę nerwów przy zmywaniu? ;) Ja mimo wszystko daję duży plus temu gwiezdnemu pyłowi :)

Lakiery z edycji limitowanej My Secret Nail Art dostępne są w sieci Drogerii Natura w cenie 6,99zł (10ml).

Zapraszam do odwiedzania fanpage'a My Secret na Facebooku!


Z pazurkiem na Facebooku ;)


Pozdrawiam,
PODPIS

22 lutego 2016

Ważka

Witajcie :) 

Dziś krótko, ale mam nadzieję, że treściwie ;) Chciałabym pokazać Wam zdobienie, do którego zainspirowała mnie nazwa lakieru... Zupełnie niedawno prezentowałam Wam lakier z kolekcji Glam&Shine od My Secret o interesującej nazwie Dragonfly, czyli ważka. Cóż więc innego mogło znaleźć się na paznokciach? ;) 

W zdobieniu, poza zmatowioną zielenią Dragonfly widzicie także topper My Secret Glam&Shine 264 Stellar Street Green. Jest on połączeniem turkusowych heksów w dwóch rozmiarach z cieniutkimi, srebrnymi nitkami (mieniącymi się różnymi odcieniami). Osobiście lubię takie lakiery jako symboliczny dodatek do zdobień, a więc i tu numer 264 występuje w takiej formie :) Warto dodać, że topper równomiernie się rozprowadza i nie musimy dodatkowo "wyławiać" drobinek z buteleczki. Nie ukrywam, że nie jest najprostszy w zmywaniu, ale być może dla fajnego efektu warto z nim poeksperynemtować :) Jasna baza to My Secret Glam&Shine 266 Candy-floss, której jednak mam zamiar poświęcić osobny post, a więc narazie niech wystarczą Wam same zdjęcia :)

Wracając do ważki... jest to oczywiście jej "kropkowo-ornamentowy" zarys, który ostatecznie bardzo mi się spodobał :) 







Co sądzicie o takim połączeniu? :) Czekam na komentarze! :)

Zapraszam na mój profil na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS

6 stycznia 2016

Królowa śniegu (naklejki BPS Magico)

Witajcie! :)

Jest mróz, jest zimno... w końcu mamy zimę ;) Może nie spadło tyle śniegu, ile by mogło, ale i tak lepszy delikatny biały puch niż deszcz i błoto ;) Podobno pod koniec tygodnia ma wrócić do nas pogoda bardziej jesienna, więc może się okazać, że to ostatni moment na śnieżynkowe zdobienia ;) 

Dziś chciałabym zaprezentować Wam jedno z takich zdobień, w którym główną rolę odgrywają śnieżynki. Zapraszam na recenzję naklejek od Born Pretty Store :)

Naklejki Magico z motywem śnieżynek otrzymujemy na blistrze o wymiarach ok. 10 cm x 8 cm. Na zdjęciu powyżej wydaje się jakby był on zupełnie biały, jednak niezwykle trudno uchwycić na zdjęciu białe płateczki na białym tle :p Na niewielkim kawałku papieru doliczyłam się około 140 sztuk ozdób. Śnieżynki mają bardzo różne kształty i rozmiary. Wydaje mi się, że jest na nim 13 różnorodnych kształtów płatków, od malutkich, po większe, a także śnieżynki "na łańcuszkach" (nie wiem jak inaczej to określić :p) i przecinające się girlandy z kropek i gwiazdeczek. Jeżeli chcecie przyjrzeć się im z bliska to odsyłam na stronę BPS: Snowflake patterns 3D Nail Art Stickers (choć zauważyłam, że pojedyncze wzory płatków odbiegają od tych, które posiadam). Do wyboru są białe, błękitne i złote :)


Z przyklejeniem naklejek nie ma żadnego problemu - musimy je po prostu delikatnie podważyć np. patyczkiem, wykałaczką. Jeżeli mamy wątpliwości to na odwrocie znajdziemy jasną instrukcję (na szczęście także obrazkową) :D



Płatki są delikatne, jednak nie na tyle, żebyśmy musiały martwić się o to, że je uszkodzmy ;) Każdy z nich ma wokół bardzo cieniutką, przeźroczystą obwódkę. 

Na początku myślałam, że folia wokół wzorka będzie bardzo mocno widoczna i całość będzie wyglądała po prostu źle. Bardzo miło zaskoczył mnie jednak efekt końcowy, co zobaczycie na zdjęciach poniżej :) 

Co do samego zdobienia... Jak pisałam ostatnio mam w chwili obecnej paznokcie żelowe. Ostatnio położyłam na nie hybrydę Semilac 051 French beige milk, przez co na co dzień moje pazurki są w dość naturalnym, mlecznym, półprzeźroczystym kolorze. Postanowiłam więc to wykorzystać i wycieniować wolny brzeg paznokcia na biało. Wyszło coś w rodzaju modnego ostatnio cieniowania babyboomer ;) Całość, dla mroźnego efektu, pokryłam topem Sensique Ultra Diamond Shine (zobaczcie jak świetne są te glassfleckowe drobinki!). Później wystarczyło już tylko podoklejać śnieżynki i pokryć je top coatem. Dodam, że płatki bardzo dobrze przylegają do paznokcia i tylko od nas samych zależy czy będą się podrywać. Ja źle dokleiłam dwa płateczki przy skórkach, przez co minimalnie odstają. Ostatecznie jednak bardzo dobrze przylegają do płytki i dostosowują się do jej wypukłości. A teraz zapraszam na zdjęcia :)






I ostatnie dwie fotki z zoomem na płatki, aby udowodnić Wam jak pięknie wtapiają się w lakier, bez pozostawienia granicy (i te drobinki!!!) ;) 


Zdobienie jest bardzo delikatne, a śnieżynki z daleka niemal niewidoczne, ale ostatecznie jestem bardzo zadowolona z tych naklejek ;) Nie podejrzewałam, że będą wyglądać tak naturalnie :) 

Jeżeli i Wam się spodobały to klikajcie w link, który podałam wyżej. W promocji naklejki kosztują teraz 1,85$ :) Przy zakupie produktów nieobjętych promocją (dziękuję jednej z komentatorek, która ostatnio zwróciła uwagę na to, że kupony nie obejmują produktów przecenionych) możecie skorzystać z mojego kodu rabatowego :) 


Born Pretty Store na Facebooku :)

"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: