Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matowe. Pokaż wszystkie posty

11 listopada 2018

Czarna elegancja

Czarne paznokcie - albo uwielbiamy, albo zupełnie ich nie lubimy. Ja jestem ogromną fanką czerni, do której co jakiś czas chętnie wracam, ponieważ stwarza na paznokciach mnóstwo możliwości. Czerń jednak czerni nierówna, dziś jednak pokażę Wam moją ulubioną, totalną czerń - Total black.


27 stycznia 2018

Mancure z Evonails: Czarna porzeczka


Czasami wśród lakierów znaleźć można taki egzemplarz, którego nie sposób pomylić z żadnym innym. Są to odcienie takie, że wystarczy rzut okiem, aby się w nich zakochać. Dziś zobaczycie jeden z nich - Blackcurrant marki Evonails.

7 stycznia 2018

Karnawałowy kameleon


Witajcie w Nowym Roku :) Macie już swoje postanowienia noworoczne? Ja bardzo chciałabym wrócić do nieco bardziej regularnego blogowania, dlatego też sądzę, że uda mi się zamieszczać chociaż jeden wpis w tygodniu. Nazbierało mi się trochę zaległych zdobień, które z chęcią Wam pokażę :)
Dziś mam dla Was coś, co z pewnością sprawdzi się w sezonie karnawałowym!

5 października 2017

Autumn style


Są takie kolory, które niewątpliwie kojarzą nam się z jesienią. Nie oznacza to, że nie możemy pozwolić sobie na nie w inne pory roku, ale oczywistości się nie ukryje - od dłuższego czasu zauważam wśród klientek duuuuuże zapotrzebowanie na kolory jesieni - czerwienie, borda, granaty, fiolety... A dziś mam dla Was połączenie trzech nowości z jesiennych kolekcji Mistero Milano :)

4 września 2016

My Secret 275 Peach sorbet

Witajcie :)

Nie ma co ukrywać, że lato zbliża się ku końcowi ;) Nad Mazurami ciągną się dziś ciemne chmury, kropi deszcz, jesień jest coraz bliżej. Dziś pokażę Wam lakier i stylizację, która będzie małym połączeniem lata i jesieni. A wszystko za sprawą My Secret 275, czyli Peach sorbet.

Sorbet brzoskiwniowy, jak wskazuje sama jego nazwa, to odcień różowo-pomarańczowy, brzoskwiniowy, morelowy, bardzo jasny koral. Jest kolorem dość przygaszonym, spokojnym, stonowanym, dlatego też polubią się z nim te z Was, które na co dzień preferują odcienie delikatne, lub z takimi muszą się zaprzyjaźnić z racji szkoły/pracy. Lakier ma wykończenie kremowe, bez drobinek, a do pełnego pokrycia paznokcia wystarczą dwie warstwy. Nie musimy martwić się o smugi czy prześwity. Osobiście nie przepadam za tego typu kolorami z racji tego, że nie pasują do mojej karnacji (a przynajmniej tak mi się wydaje), ale wiem, że brzoskwinie to jedne z tych odcieni, które latem moje klientki wybierały najczęściej, więc sądzę, że i Wam się spodoba :)






Pisząc, że post będzie w letnio-jesiennym stylu miałam na myśli zdobienie, do którego bazą był Peach sorbet. Zdecydowałam się na namalowanie delikatnych, prostych kwiatów, które ostatecznie wyglądały jak zasuszone ;) Całość wykonana lakierami z nowej kolekcji My Secret :) 



Denerwował mnie trochę fakt, że nie mogę do końca uchwycić zdobienia, gdy tak bardzo odbija się od niego światło, więc zdecydowałam się także na wersję matową :) 



Która wersja bardziej przypadała Wam do gustu? :) 

Lakiery z najnowszej kolekcji My Secret są dostępne w sieci Drogerii Natura :) 

My Secret na Facebooku - zajrzyjcie koniecznie :)

Zapraszam także do mnie :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

3 września 2016

Pink snake

Cześć! :) 

Dziś będzie dość krótko, ale mam nadzieję, że spodoba się Wam moja wzorkowa propozycja - blobicure :) Sądzę, że jest to zdobienie, które może wykonać każda z Was - wystarczą tylko dwa dowolne lakiery. W moim przypadku jest to połączenie dwóch odcieni lakierów Softer - #45 i #41

Paznokieć przypominający trochę "wężową skórkę" wykonujemy na mokro. Na początlku pokrywamy płytkę dość grubą warstwą wybranego lakieru (np. szarego), a następnie na mokrym jeszcze lakierze stawiamy kropelki drugiego koloru (np. różowego), które rozpłyną się w lakierze bazowym, tworząc za każdym razem inny, oryginalny efekt :) Do zrobienia kropelek może posłużyć Wam pędzelek od lakieru lub sonda, gdy potrzebujecie delikatniejszego efektu. Ważne, aby wszystko zrobić z umiarem i... szybko! :) Całą stylizację pokryłam dodatkowo matowym top coatem.



Lubicie takie proste zdobienia? Może chciałybyście więcej tego typu inspiracji? :) Piszcie w komentarzach!

"Z pazurkiem" na Facebooku - zajrzyjcie do mnie ;)

Instagram - zpazurkiem.justyna :)

Instagram

Pozdrawiam,
PODPIS

2 września 2016

Softer Crazy Colours #41

Cześć :) 

Nie wiem czy wiecie, ale szary jest chyba jednym z tych kolorów, który można połączyć ze wszystkim i który do wszystkiego będzie pasował. Takie jest przynajmniej moje zdanie, a wypróbowałam już takich połączeń mnóstwo! :) Bez względu na to, czy wykorzystywałam neony, czy pastele, czy decydowałam się na coś szalonego, czy też stonowanego i eleganckiego, w błysku i macie - efekt był zawsze zadowalający :) Dziś więc pokażę Wam jednego ciekawego szaraczka - lakier Softer nr 41.

Numerek 41 to dość ciemny odcień szarości. Nie posiada żadych drobinek, mając idealnie kremową konsystencję. Nie sprawia także żadnych problemów przy malowaniu - jest dość rzadki, ale przy odrobinie wprawy i cienkich warstwach uda nam się z pewnością uniknąć zalania skórek. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy. Nie pozostawia smug, co jest w jego przypadku szczególnie bardzo ważne, ponieważ jak się okazało... na moich pazurkach stał się matowy! :) Nie wiem czy jest to zasługa tego, że moje paznokcie były w tym czasie przedłużane i pokryte hybrydą, ale przy innych odcieniach lakierów marki Softer nie miałam tego "problemu" :) Osobiście bardzo lubię matowe wykończenia dlatego też pozostawiłam go w takiej właśnie formie ;) Zobaczcie jak fajnie wygląda na paznokciach.







Lubicie szarości na paznokciach czy są jednak dla Was trochę za smutne? Jutro pokażę Wam mały sposób na "ożywienie" tego typu kolorków ;)

"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam ;)

Wpadajcie też na mój Instagram - zpazurkiem.justyna (kliknięcie w ikonkę przeniesie Was na mój profil) :)

Instagram

Pozdrawiam,
PODPIS

31 marca 2016

My Secret Glam & Shine 263 Stellar street blue

Witajcie świątecznie :) 

Wracam po ponad dwóch tygodniach i znów wierzę, że uda mi się regularnie blogować. Mam nadzieję, że Wasze święta, podobnie do moich, były czasem spokoju, upragnionego odpoczynku i chwilowego oderwania się od zaganianej rzeczywistości :) Mi bardzo przydały się te dwa dni! :) 

Dziś chciałabym pokazać Wam lakier z kolekcji Glam & Shine od My Secret, której już prawdopodobnie nie znajdziecie w Drogeriach Natura. Mam spore zaległości w recenzowaniu dla Was tych wszystkich cudowności, jednak jestem pewna, że dzisiejszy pomysł na wykorzystanie topu z drobinkami będzie dość uniwersalny ;) My Secret bardzo często oferuje nam takie właśnie lakiery, dla których szukamy fajnego rozwiąznia :) Zapraszam więc na manicure z topperem Stellar street blue :) 

Stellar street blue to bezbarwna baza, w której znajdziemy cztery rodzaje drobin. Mamy tu duże, granatowe heksy, mniejsze, granatowe piegi, a także srebrne nitki - mniejsze i większe. Nitki te, z pozoru tylko są jednak srebrne. W zależności od kąta padania światła mienią się na czerwono, zielono, żółto... :) Top jest dość gęsty, ponieważ nagromadzenie drobinek jest bardzo duże. Można znaleźć wśród nich co prawda srebrną kuleczkę do mieszania zawartości, ale kuleczka ani drgnie :p Muszę jednak przyznać, że całość dość równomiernie rozkłada się na płytce. 

Wydaje mi się, że topy z drobinkami są ostatnio coraz mniej lubiane przez to, że nie każdy lubi takie drobinki na paznokciach, nie zawsze mamy na nie dobry pomysł, poza nałożeniem lakieru na inny, bazowy lakier, a ostatecznie - nie lubimy takich lakierów zmywać. Nie ma na to dobrego sposobu i przyznam, że czynność ta nie należy do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych, jednak sądzę, że nałożenie takiego toppera tylko na część paznokcia poniekąd ułatwia sprawę ;) Ma też spory plus - lakiery z drobinkami potrafią nieźle przytrzymać cały manicure! ;) Bazą zdobienia jest przepiękny, matowy My Secret Chalky Matt Blue, na który przy wolnym brzegu nałożyłam top :) Całość wyrónałam matującym top coatem My Secret.





I jak Wam się podoba? :) Wydaje mi się, że takie wykorzystanie lakieru znacznie lepiej prezentuje się na paznokciach niż w przypadku nałożenia go np. na całą płytkę - jak sądzicie? :)

Przy okazji chciałabym pochwalić się moim kolejnym ukończonym kursem - tym razem było to szkolenie techniczne (metoda żelowa) z instruktorką marki Indigo - Anią Leśniewską. Jego tematem był perfekcyjny, salonowy migdał. Jestem pod wrażeniem zarówno instruktorki, jak i jej wiedzy, którą potrafiła przekazać nam w tak przystępny sposób ;) Przede mną nadal długa droga do perfekcji, ale cieszę się, że mogłam dowiedzieć się czegoś nowego i podszlifować swoje umiejętności :) A tu mała fotorelacja telefonowa z mojego pierwszego megamigdała :p

UWAGA! Drastyczne zdjęcia :p

Podklejamy foremki...




Budujemy szkielet...


A tu już po zbudowaniu całości przy pomocy covera (tragedia :p)



...i nareszcie po opiłowaniu i nadaniu kształtu :p



I jeszcze pazurki wieczorową porą ;)



Na chwilę obecną jest już cała piątka, oczywiście dużo krótsza i mniej szpiczasta niż na zdjęciach ;) Mam nadzieję, że niedługo je zobaczycie w tym lepszym (jak dla mnie) wydaniu :)






Zapraszam do odwiedzania fanpage'a My Secret na Facebooku!


Z pazurkiem na Facebooku ;)


Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: