Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naklejki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naklejki. Pokaż wszystkie posty

18 września 2016

Kosmiczne kwiaty (naklejki wodne BPS Sweet Nail Sticker QJ-197)

Witajcie :) 

Nie wiem jakim cudem nie pokazałam Wam do tej pory wodnych naklejek z Born Pretty Store. Byłam wręcz PRZEKONANA, że notkę na ich temat już opblikowałam, ale ostatnio gdy znalazłam zdjęcia na komputerze i gdy przeszukałam bloga okazało się, że nic na ich temat nie napisałam ;) Dziś więc nadrabiam! :) Zapraszam na krótką recenzję naklejek wodnych od Born Pretty Store :) 

Naklejkę dostajemy w całości, na jednym, papierowym blistrze. Nie są to więc osobne naklejki na każdy paznokieć, co dla mnie akurat jest dość wygodne. Pojedyncze naklejki nie każdy może dopasować do wielkości swojej płytki. Cała naklejka ma rozmiar 4,7cm x 5,7cm. Z pewnością więc wystarczy na 10 pazurków. Miusem jest to, że akurat na jej środku znajdziemy nadruk z numerem :p Całość jest zabezpieczna folią.

Sam wzór przywdzi mi na myśl motyw galaxy, stąd też tytuł dzisiejszego wpisu ;) Czy nie są to trochę kosmiczne kwiaty?



Większość z Was wie już zapewne jak aplikuje się naklejki wodne. Dla mniej zorientowanych (jak ja! - naprawdę nie używam naklejek!) na odworcie zamieszczona jest instrukcja obsługi (także obrazkowa ;)).

Po pomalowaniu pazurków i ich dokładnym zaschnięciu naklejkę dzielimy na odpowiednie części (pamiętajcie, aby wyciąć ciut większe niż wasze paznokcie, gdyż płytka jest zawsze wypukła i może nam zabraknąć wzoru przy brzegach!). Wycięte kawałki moczymy przez ok. 20 sekund w wodzie, po czym delikatnie odklejamy wzór od kartonika i układamy na paznokciu. Teraz nazważniejsze: wzór musimy przez chwilę dociskać do paznokcia, aż nieco wyschnie i zacznie się z nim scalać. Później równie delikatnie wygładzamy całość, aby nie zostawić niepotrzebnych bąbelków i zagięć. Muszę przyznać, że chociaż nie używam naklejek wodnych, jakoś sobie z nimi poradziłam :) Są bardzo plastyczne i dobrze "wygładzają się" na pazurkach. Całość musimy dodatkowo zabeczpieczyć top coatem i gotowe!

Do wykonania zdobienia poniżej użyłam lakieru Softer Pro Active nr 100 (piękny, kobaltowy odcień niebieskiego) oraz brokatowego, niebieskiego lakieru Sensique Nail Art 199 Confetti.





Naklejki z powyższego zdobienia znajdziecie tu: KLIK. Polecam także zapoznanie się z zakładką Nail Art.

Jeżeli planujecie zakupy to zachęcam Was do skorzystania z 10% rabatu :)



Zachęcam Was także do polubienia Born Pretty Store na Facebooku :)

"Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

24 kwietnia 2016

Silver wings! (srebrne naklejki Lady Queen TB0001)

- Musi mieć pani anielską cierpliwość...
- Precyzja jak u chirurga!
- Ja nawet nie potrafię sobie równo pomalować paznokci.

To jedne z najczęściej powtarzanych przez moje klientki zwrotów ;) Faktem jest, że do większości wzorów, które potrafię dziś namalować na paznokciach, potrzeba trochę cierpliwości, precyzji, wielu ćwiczeń i skupienia. Czasami mam lepszy dzień, czasami gorszy. Czasami jestem w stanie namalować najdrobniejsze i wymagające ogromniej precyzji wzory, innym razem nie potrafię dobrze pomalować prawą ręką paznokci u lewej dłoni :) Tak - nie jestem idealna i czasami też zaleję skórki lakierem :p 

Wśród moich klientek są panie, dla których synonimem elegancji są krótkie paznokcie w jednym kolorze, ale też takie, które wolą długie, "widoczne z daleka" pazurki, na które każda napotkana osoba będzie zwracała uwagę ;) Ciągle jednak mówimy o kobietach, które powierzają swoje paznokcie w moje ręce. Co jednak z paniami, które decydują się na manicure w zaciszu własnego domu? Czy są skazane na jeden kolor bez wzorków? ;) Oczywiście, że nie! Na rynku znajdziemy mnóstwo rozwiązań - gotowe naklejki 3D, naklejki wodne, różnego rodzaju ozdoby w formie kryształków, ćwieków, tasiemek, brokatów, a nawet broszek do paznokci (a to nadal tylko niewielka część oferty wielu sklepów!) :) Dziś chcę pokazać Wam ciekawe rozwiązanie dla amatorek, które chciałyby wykonać eleganckie pazurki w swoim domu :) Zapraszam na recenzję srebrnych naklejek od Lady Queen :) 

Naklejki otrzymujemy na blistrze o rozmiarach ok 13cm x 11cm. Znajdziemy na nim aż 48 pojedynczych naklejek w różnych rozmiarach i kształtach. Najmniejsze, które możecie zobaczyć na zdjęciu wyżej, mają wymiary ok. 1cm x 0,5cm. Największe, do których zaliczają się m.in. naklejki w samym centrum blistra i przy samym jego brzegu w środkowych rzędach, mają ok 2cm x 1,3cm (1,5cm). Już po samym opisie można więc stwierdzić, że są one dość duże i najlepiej sprawdzą się przy większej płytce. Jest to w zasadzie ich największy minus, jednak po bliższym przyjrzeniu się naklejkom stwierdziłam, że można je ostatecznie przeciąć nożyczkami, co nie powinno wpłynąć na ich jakość, ani też nie powinno ich uszkodzić. Mają one dodatkowo dość nieregularne, nieokreślone kształty, przez co nie zniszczymy kompozycji ;) A przy okazji otrzymamy większą liczbę naklejek do wykorzystania ;) Co ważne - każda naklejka ma swoje lustrzane odbicie! :)

Sam wzór tworzący naklejkę jest delikatnie wypukły z charakterystyczną, przezroczystą błonką wokół. Naklejki są dość wytrzymałe, jednak warto obchodzić się z nimi delikatnie :) W bardzo prosty sposób można oderwać interesujący nas wzór od blistra, korzystając np. z drewnianego patyczka lub paznokcia. 


Z naklejkami powinna poradzić sobie każda z Was. Nawet jeżeli nie uda nam się za pierwszym razem przykleić ich wystarczająco równo, nie ma przeszkód, by delikatnie oderwać całość i przykleić ją jeszcze raz, o ile nasz lakier bazowy jest bardzo dobrze zaschnięty (np. paznokcie zostały pomalowane dzień wcześniej). Plusami ozdób jest to, że po przyklejeniu ich na paznokcieć w zasadzie nie widać błonki która znajduje się wokół wzoru oraz to, że niemal idealnie przylegają do płytki. Jak wiecie mam w chwili obecnej paznokcie żelowe, a więc są one bardziej wypukłe niż paznokcie naturalne, a mimo wszystko naklejki dobrze dopasowały się do każdej wypukłości. Jeżeli powstało jakieś załamanie, mogłam je śmiało wyrównać patyczkiem lub "rozmasować" palcem ;) 

Naklejki, aby były trwalsze, warto pokryć top coatem :) Ja osobiście, aby nie utracić efektu wypukłości zdecydowałam się na pozostawienie ich solo. Pamiętajcie jednak, że jest to rozwiązanie krótkotrwałe. Sprawdzi się na jedno wyjście, na imprezę. Może jednak nie przetrwać kąpieli ;) Jeżeli więc chcecie cieszyć się nimi kilka dni - użyjcie top coatu :) 

Do zdobienia, które zobaczycie poniżej użyłam trzech rodzajów naklejek. Dwie średniej wielkości, które przypminały mi skrzydła motyla i które niestety są tylko w dwóch egezmplarzach :) Do tego dwie malutkie na palcu wskazującym i małym oraz jedną największą, która zajęła niemal cały paznokcieć kciuka (który mam dość spory ;)) Bazą zdobienia są moje pazurki żelowe (a raczej ich pozostałości w postaci resztek Indigo Easy shape cover oraz dwóch warstw hybrydy Semilac 051 French beige milk) :) 





Jak widzicie naklejki fajnie połyskują i dają efekt podobny do tego, który możemy uzyskać dzięki zdobieniom biżu folią transferową. Są jednak o wiele bardziej precyzyjne, a wykonanie całego manicure ograniczają czasowo do minimum :) Efekt, który dzięki nim otrzymujemy jest dość elegancki, jednak zawsze możemy ograniczyć liczbę naklejek i podkreślić nimi pazurki tylko symolicznie! :) Wybór należy do Was :) A jest w czym wybierać :) Naklejki z kodem TB0001 to tylko jedne z sześciu możliwych do wyboru wzorów. Każdy z nich jest dodatkowo w wersji srebrnej lub złotej :) 

Źródło: http://www.ladyqueen.com/1-sheet-nail-art-stickers-gold-silver-butterfly-flowers-decals-nail-wraps-na0394.html

Jeżeli jesteście zainteresowane tymi, lub innymi naklejkami z serii TB, odsyłam Was to strony: Nail Art Stickers Gold Silver Butterfly Flowers Decals Nail Wraps - aktualnie możecie mieć je za niecałe 2$. Warto także zajrzeć na stronę www.ladyqueen.com, a w szczególności do zakładki Nail Art :)

Przy zakupach zachęcam do skorzystania z mojego kuponu -15% na kod ASFS15 :)


Pozdrawiam,
PODPIS

6 stycznia 2016

Królowa śniegu (naklejki BPS Magico)

Witajcie! :)

Jest mróz, jest zimno... w końcu mamy zimę ;) Może nie spadło tyle śniegu, ile by mogło, ale i tak lepszy delikatny biały puch niż deszcz i błoto ;) Podobno pod koniec tygodnia ma wrócić do nas pogoda bardziej jesienna, więc może się okazać, że to ostatni moment na śnieżynkowe zdobienia ;) 

Dziś chciałabym zaprezentować Wam jedno z takich zdobień, w którym główną rolę odgrywają śnieżynki. Zapraszam na recenzję naklejek od Born Pretty Store :)

Naklejki Magico z motywem śnieżynek otrzymujemy na blistrze o wymiarach ok. 10 cm x 8 cm. Na zdjęciu powyżej wydaje się jakby był on zupełnie biały, jednak niezwykle trudno uchwycić na zdjęciu białe płateczki na białym tle :p Na niewielkim kawałku papieru doliczyłam się około 140 sztuk ozdób. Śnieżynki mają bardzo różne kształty i rozmiary. Wydaje mi się, że jest na nim 13 różnorodnych kształtów płatków, od malutkich, po większe, a także śnieżynki "na łańcuszkach" (nie wiem jak inaczej to określić :p) i przecinające się girlandy z kropek i gwiazdeczek. Jeżeli chcecie przyjrzeć się im z bliska to odsyłam na stronę BPS: Snowflake patterns 3D Nail Art Stickers (choć zauważyłam, że pojedyncze wzory płatków odbiegają od tych, które posiadam). Do wyboru są białe, błękitne i złote :)


Z przyklejeniem naklejek nie ma żadnego problemu - musimy je po prostu delikatnie podważyć np. patyczkiem, wykałaczką. Jeżeli mamy wątpliwości to na odwrocie znajdziemy jasną instrukcję (na szczęście także obrazkową) :D



Płatki są delikatne, jednak nie na tyle, żebyśmy musiały martwić się o to, że je uszkodzmy ;) Każdy z nich ma wokół bardzo cieniutką, przeźroczystą obwódkę. 

Na początku myślałam, że folia wokół wzorka będzie bardzo mocno widoczna i całość będzie wyglądała po prostu źle. Bardzo miło zaskoczył mnie jednak efekt końcowy, co zobaczycie na zdjęciach poniżej :) 

Co do samego zdobienia... Jak pisałam ostatnio mam w chwili obecnej paznokcie żelowe. Ostatnio położyłam na nie hybrydę Semilac 051 French beige milk, przez co na co dzień moje pazurki są w dość naturalnym, mlecznym, półprzeźroczystym kolorze. Postanowiłam więc to wykorzystać i wycieniować wolny brzeg paznokcia na biało. Wyszło coś w rodzaju modnego ostatnio cieniowania babyboomer ;) Całość, dla mroźnego efektu, pokryłam topem Sensique Ultra Diamond Shine (zobaczcie jak świetne są te glassfleckowe drobinki!). Później wystarczyło już tylko podoklejać śnieżynki i pokryć je top coatem. Dodam, że płatki bardzo dobrze przylegają do paznokcia i tylko od nas samych zależy czy będą się podrywać. Ja źle dokleiłam dwa płateczki przy skórkach, przez co minimalnie odstają. Ostatecznie jednak bardzo dobrze przylegają do płytki i dostosowują się do jej wypukłości. A teraz zapraszam na zdjęcia :)






I ostatnie dwie fotki z zoomem na płatki, aby udowodnić Wam jak pięknie wtapiają się w lakier, bez pozostawienia granicy (i te drobinki!!!) ;) 


Zdobienie jest bardzo delikatne, a śnieżynki z daleka niemal niewidoczne, ale ostatecznie jestem bardzo zadowolona z tych naklejek ;) Nie podejrzewałam, że będą wyglądać tak naturalnie :) 

Jeżeli i Wam się spodobały to klikajcie w link, który podałam wyżej. W promocji naklejki kosztują teraz 1,85$ :) Przy zakupie produktów nieobjętych promocją (dziękuję jednej z komentatorek, która ostatnio zwróciła uwagę na to, że kupony nie obejmują produktów przecenionych) możecie skorzystać z mojego kodu rabatowego :) 


Born Pretty Store na Facebooku :)

"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

Pozdrawiam,
PODPIS

31 maja 2015

Vipera Cosmetics - Belcanto 135

Cześć!

Vipera posiada w swojej ofercie mnóstwo lakierów, które potrafią zachwycić. Mnie przekonują w szczególności różnego rodzaju kolory uniwersalne, neutralne, które można wykorzystać w różnych zdobieniach i które z wieloma prezentują się dobrze. Jednym z takich lakierów jest Belcanto 135.

Słów kilka od Producenta:

Vipera Lakiery do paznokci Belcanto 125-136 to kolekcja 12 wspaniałych Lakierów do Paznokci przygotowana specjalnie na karnawałowe szaleństwa!

W kolekcji karnawałowej, która rozciąga się od numerów 125 aż do 148 (wydaje mi się, że kolekcja była wzbogacana, bo numery 137-148 też nazywane są karnawałowymi), znajdują się różnego rodzaju odcienie metaliczne, z drobinami i brokatem. Jest tu bardzo dużo złota i srebra w różnych wydaniach, ale też wyjątkowe czerwienie, fiolety, zielenie i niebieskości. Jest z czego wybierać!

--------------------------------------------------

DESIGN: Buteleczki Vipery Belcanto są Wam już na pewno dobrze znane. Mi osobiście bardzo się podobają. 11 ml buteleczka jest bardzo smukła i wysoka z błyszczącą nakrętką, jak na karnawałową kolekcję przystało ;) Na nakrętce znajduje się też naklejka z numerem lakieru, jednak po kilku użyciach niestety nie odnajdziemy już na niej nadruku, który po prostu się wyciera. Myślę, że numerek powinien być zamieszczony gdzieś na nadruku na buteleczce, który wydaje się bardziej odporny.

PĘDZELEK: Co do pędzelków w Belcanto zawsze mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony jest bardzo dobrze przycięty i precyzyjnie możemy pomalować nim każdy zakamarek, z drugiej jest też bardzo długi (bo musi taki być) przez co wymaga ostrożności. Często zdarza się tak, że przez nieuwagę po pędzlu spłynie mi wielka kropla lakieru :p Kształt pędzelka pokazywałam Wam już m.in. przy recenzji Belcanto Carnival 145.

KOLOR: Co tu dużo mówić - bardzo ładne, metaliczne złoto. Piękny odcień!

WYKOŃCZENIE: Metaliczne. Warto dodać, że nie pozostawia na paznokciu smug i prześwitów, a także śladów po pociągnięciu pędzlem :)

KRYCIE: Dwie warstwy z pewnością wystarczą, aby cieszyć się intensywnym złotem bez prześwitów, pomimo tego, że lakier ma dość rzadką konsystencję :) 
Poniżej przedstawiam Wam Belcanto 135 od razu w zdobieniu, w którym pięknie współgrał (już jakiś czas temu, co widać po kształcie paznokci;)) z innym lakierem Vipera - BB Nude 16. Na palcu wskazującym widzicie naklejkę Donegal, która bardzo długo leżała sobie gdzieś w zakamarkach pudełka z akcesoriami. Kwadraciki wypełniłam złotem Vipera :) 



Jeżeli potrzebujecie naprawdę pięknego złotka - nie wahajcie się - to będzie idealne ;) I choć podobno należy do kolekcji karnawałowej to z pewnością przyda się także do letnich zdobień. 

Zapraszam Was na stronę www.vipera.com.pl, do sklepu internetowego www.viperasklep.pl, gdzie możecie znaleźć m.in. recenzowany lakier oraz na profil marki na Facebooku: Vipera Cosmetics :)


Przypominam, że na moim profilu na Facebooku nadal trwa konkurs, w którym do wygrania są trzy lakiery marki Vipera: srebrny piasek Floe 404, złote drobiny w topperze Belcanto Carnival 129 oraz top z kolorowymi drobinkami Roulette 40.

"Z pazurkiem" na Facebooku  ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

22 października 2013

Naklejki Donegal - kwiatki (nr 3636)

Witajcie wieczornie ;) 

W paczuszce od Donegal, którą ostatnio Wam pokazywałam, znalazły się piękne naklejki, które zapewne wiekszość z Was już widziała, lub zna. Są to kwiatuszki dające na paznokciach efekt delikatnej koronki :) Na początek zobaczcie o czym mowa... Bazą zdobienia jest Hean city Fashion Nr 182 Ginger :) Paznokcie bez topu.






Jakie są moje odczucia? Naklejkami jestem oczarowana, choć warto przy ich opisie dodać kilka uwag. Są przede wszystkim tak delikatne, na jakie wyglądają, przez co wymagają niezmiernie dużo cierpliwości i ostrożności. Nie są bowiem takie jak tradycyjne naklejki nakładane całą powłoką, lecz tworzą rzeczywistą koronkę złożoną z cieniutkich paseczków o delikatnych połączeniach. Ja ostrożnie podważałam je patyczkiem, a i tak część mi się uszkodziła. Nie były to jednak na tyle duże ubytki, żeby zniszczyły cały wzór. 

Ich ogormną zaletą jest także to, że są niemal idealnie dopasowane do mojej płytki przy skórkach. Dobre zaokrąglenie powoduje, że nie trzeba żadnych kombinacji. Moim zdaniem można je też przyklejać na dwa sposoby, w zależności od kształtu paznokci. W taki, w jaki zrobiłam to ja, lub odwrotnie, kierując zaokrągloną część ku wolnemu brzegowi. Niestety nie będą odpowiednie dla osób o szerszej płytce. Nawet na moich paznokciach, które uważam za dość wąskie, nie zawsze sięgały do boków pozostawiając minimalne luki. Oczywiście z daleka nie są one tak widoczne. Zawsze można też wykombinować inne zdobienie, np. z połową wzoru ;) Warto też zaznaczyć, że przy skracaniu naklejek należy bardzo uważać, ponieważ łatwo je uszkodzić, co niestety przytrafiło się i mi, jak widać na niektórych zdjęciach :) Później pomyślałam, że zmiast skracać je pilniczkiem mogłam po prostu delikatnie je obciąć cążkami do skórek :) 

Uszkodzone końcówki spowodowały, że zdecydowałam się na dalsze kroki w tym manicure. Na początku domalowałam na naklejkach "czarny french", a później postanowiłam jeszcze wzbogacić całość ćwiekami w środkach kwiatków. Niestety końcowy efekt nie podobał mi się, ponieważ czułam przesyt. Ostatnio mam skłonności do ciągłego ulepszania, dodawania i innego podrasowywania manicure, co nie zawsze wychodzi mi na dobre... Pomimo tego, że paznokcie miałam aż (!) trzy dni, to bardzo mnie męczyły i żałowałam, że nie zostawiłam ich "nago", nawet z tymi uszkodzonymi końcówkami ;) W ostateczności mam też tylko jedno zdjęcie poglądowe;) 


Produkt otrzymałam w ramach współpracy z firmą Donegal, lecz nie wpłynęło to na moją opinię.

Jeżeli jesteście zainteresowane produktmi Donegal, zapraszam Was serdecznie na stronę www.donegal.com.pl, gdzie za jedyne 4,19zł możecie znaleźć także te naklejki ;) A jeśli interesuje Was bycie na bieżąco polecam Donegal Akcesoria Kosmetyczne na Facebooku :)

Podobają Wam się takie cuda? :) 

Zapraszam do obserwowania i polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)


Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: