22 listopada 2014

Diamond Cosmetics - manicure hybrydowy Semilac krok po kroku

Witajcie po dłuższej przerwie :)

Blogosferę opanował ostatnio szał manicure hybrydowego, który rozpętany został głównie przez Diamond Cosmetics i lakiery hybrydowe Semilac. Od długiego czasu i ja nosiłam się z zamiarem skompletowania swojego zestawu. Przeszukiwałam Internet głównie po to, by nie trafić na buble, z którymi już się raz zetknęłam. Nie chciałam kolejny raz inwestować w gotowe zestawy z allegro (taki właśnie nabyłam jakieś 2 lata temu i nie zdołałam wykonać nim ani jednego manicure), z drugiej natomiast strony nie byłam w stanie jednorazowo wydać tak dużo gotówki na "pewniaki", których ceny oscylują od 50zł w górę i które z pewnością mogłyby stanowić atrakcyjny wybór kolorystyczny dla potencjalnych klientek. Chciałam czegoś pośrodku - względnie tanich lakierożeli, dużego wyboru kolorystycznego i choć minimalnej, dwutygodniowej trwałości.

Co oferuje nam Diamond Cosmetics?

Zapraszam na recenzję lakierów hybrydowych Semilac oraz instrukcję "krok po kroku" wykonania manicure hybrydowego :)

Lakiery hybrydowe Semilac od Diamond Cosmetics są dostępne w buteleczkach o pojemności 6ml. Wydaje mi się, że jeszcze niedawno były także większe objętościowo egzemplarze, jednak teraz nie mogę odnaleźć ich na stronie :) Być może zmienił się asortyment lub po prostu mi musiało się coś pomylić ;) Lakiery zamknięte są w czarnej, błyszczącej buteleczce, na której bardzo elegancko prezentuje się logo marki - biały diament :) Nazwę koloru wraz z numerkiem na kolorowym wzorniku znajdziemy na samym szczycie (co widoczne jest na zdjęciu wyżej). Niestety w większości przypadków kolor nie odpowiada do końca odcieniowi lakieru w środku, jednak dla mnie nie stanowi to większego problemu. W końcu mamy do czynienia z lakierem hybrydowym, który schnie i utwardza się wyłącznie pod lampą, więc nie musimy obawiać się, że częste otwieranie wpłynie na jego jakość czy konsystencję :) Co do utwardzania pod lampą... na szczycie każdej nakrętki widzimy także czas utwardzania pod lampą LED i pod 36W lampą UV. O ile w przypadku lampy UV czas ten wynosi 2 minuty, o tyle w przypadku lampy LED mamy różnicę pomiędzy poszczególnymi kolorami. I tak np. bazę i top wystarczy utwardzać po 30 sekund, a lakiery kolorowe 40 bądź 45 sekund. Z egzemplarzy które posiadam, trzy wymagają tego dłuższego czasu (amazon forest, classic wine oraz pink rock). Co bardzo ciekawe na kolorze czarnym widzimy napis "NO LED LAMP" :)

Diamond Cosmetics oferuje nam bardzo bogatą gamę kolorystyczną, wśród której każda z pań bez wątpienia znajdzie coś dla siebie. Wszystkie odcienie, pogrupowane na 5 głównych kolekcji możecie znaleźć na stronie marki: www.pazurki.com.pl. Co ciekawe, jeżeli interesuje Was dobór lakierów do pory roku czy świąt, Diamond Cosmetics wychodzi Wam naprzeciw ;) Jeszcze niedawno do osobnej zakładki trafiły propozycje lakierów na Halloween, a w chwili obecnej na tapecie mamy Autumn Coffe, czyli zbiór lakierów w kolorystyce jesiennej.

W swojej kolekcji posiadam w chwili obecnej 14 odcieni lakierów hybrydowych Semilac. Myślę, ze warto pokazać Wam bliżej poszczególne kolory, ponieważ ja sama przy zamówieniu szukałam wszelkich możliwych swatchy, aby upewnić się, że tego właśnie szukam :) Zdjęcia robione są pod lampą, ale kolory nie są bardzo mocno zakłamane - powiedziałabym, że wyszły nawet bardzo dobrze :) Nie przerażajcie się tym, że są matowe. Na wzornik nałożyłam po prostu jedną, grubszą warstwę lakieru, którą po utwardzeniu przemyłam cleanerem, bez poprawiania koloru topem :) Numery i nazwy kolorów widoczne są na wzorniku.





Przejdźmy więc do meritum - jak wykonać manicure hybrydowy krok po kroku? W tym celu, dzięki ogromnej pomocy mojego utalentowanego mężczyzny, nakręciłam dla Was specjalny filmik instruktażowy! :) Chciałabym tylko wytłumaczyć jedną rzecz. Nie jestem pewna, czy powinnam każdą nałożoną warstwę przemywać cleanerem. Robiłam to jednak i muszę się pochwalić, że wykonane przeze mnie do tej pory paznokcie u różnych osób trzymały się bez zarzutu. Pierwsze, które wykonałam dokładnie 26 października, właścicielka nosi do tej pory i jest zadowolona z ich wytrzymałości (zamaskowałam tylko nieco odrosty zwykłym lakierem w tym samym kolorze). W pewnym sensie jest to jednak dość spore zużycie produktu - co o tym sądzicie? :) Tymczasem - miłego oglądania!


A tak prezentował się mój manicure od razu po zakończeniu (zdjęcia pod lampą) :)




Muszę przyznać, że z lakierami Semilac pracowało mi się bardzo dobrze i na chwilę obecną nie mogę im NICZEGO zarzucić. Mają bardzo przyjemny dla oka i elegancki design. Nie miałam problemów z konsystencją ani pędzelkiem. Bardzo dobrze ze sobą współgrają sprawiając, że hybrydę można dokładnie rozprowadzić po płytce. Lampa UV o mocy 36W doskonale radzi sobie z utwardzaniem lakierów, a top zwieńczający dzieło pozostawia piękną, szklaną taflę :) Swoje paznokcie nosiłam równe dwa tygodnie i ściągnęłam tylko dlatego, że byłam po prostu znudzona brakiem możliwości kombinowania i malowania ;) Zobaczcie jak prezentował się mój manicure po dwóch tygodniach (tym razem zdjęcia w świetle dziennym).



Skoro ten post jest już i tak dość obszerny pokażę Wam od razu jak zdjąć lakier hybrydowy z paznokci. Uwaga! Niektóre zdjęcia mogą być nieprzyjemne dla oka :)

1. Wierzchnią warstwę (top) delikatnie spiłowujemy pilnikiem.


2. Wacik kosmetyczny rozdzielamy na mniejsze części (ja osobiście rozwarstwiam go jeszcze na pół) i nasączamy go Removerem (acetonem) Diamond Cosmetics. Zwilżony wacik przykładamy do paznokcia i owijamy folią aluminiową. Warto dodać, że w ofercie marki dostępne są także gotowe folie do usuwania lakieru, które znajdziecie tu: www.pazurki.com.pl. Całość pozostawiamy na ok. 15 minut.


3. Po 15 minutach ściągamy folię z wacikami z paznokci i delikatnie "zdrapujemy" skruszały lakier z płytki specjalnym dłutkiem lub drewnianym patyczkiem.


4. Resztki lakieru ścieramy blokiem polerskim, a następnie oczyszczamy paznokcie, nadajemy im odpowiedni kształt i nakładamy odżywkę :) 


Jak wpłynęło na moje paznokcie noszenie lakierożelu przez 2 tygodnie? Przede wszystkim nie musicie obawiać się, że Wasza płytka bardzo na tym ucierpi. Rzeczywiście może być odrobinę cieńsza, jednak paznokci nie musimy mocno piłować ani przed zabiegiem, ani po. Wystarczy, że będą dokładnie zmatowione. Dokładnie, czyli w każdym zakamarku, a nie mocno. Większą uwagę należy przyłożyć do paznokci rozdwajających się, aby nie pozostawić "zadziorów", które mogą źle wpłynąć na efekt końcowy :) W moim przypadku przy każdej interwencji blokiem bądź inną polerką na paznokciu pojawiają się białe plamki (zapewne wynik braku jakichś witamin), które jednak nie są uciążliwe i przede wszystkim są kwestią indywidualną, więc u Was nie muszą się pojawić. Poza tym hybryda pomaga nam utwardzić paznokcie, dzięki czemu nie rozdwajają się, nie łamią, a co za tym idzie po pewnym czasie widzimy jak znacznie się wydłużyły :)

To chyba tyle, jeżeli chodzi o to, co chciałam Wam przekazać w tym poście. Jeśli dotrwałyście do końca to gratuluję ;) A jeżeli macie dodatkowe pytania, zachęcam do komentowania - odpowiem na wszelkie wątpliwości jeśli tylko moja wiedza na to pozwoli :) W najbliższym czasie pokażę Wam też kilka moich innych "hybrydowych" prac :) 

Zapraszam do polubienia profilu marki Diamond Cosmetics Poland na Facebooku oraz do odwiedzania strony www.pazurki.com.pl :)



Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku, gdzie nadal trwa konkurs!  ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

30 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie to wszystko opisałaś :) Efekt wyszedł świetny, sama jednak nie zdecydowałabym się na hybrydy... po 3 dniach każdy mani mi się opatrzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Ja też miałam opory przed ich założeniem głównie ze względu na to, że jeden manicure przez 3 dni to zdecydowanie za dużo, a co dopiero minimum 2 tygodnie! :) Ale akurat wyjeżdżałam i miałam inne sprawy, przez które i tak nie mogłabym tak często zmieniać koloru, więc zdecydowałam się ;)

      Usuń
    2. też się zastanawiałam przed urlopem, czy nie zafundować sobie hybrydek ;) ale tak zwlekałam z decyzją, że czasu brakło... chyba ktoś u góry zadecydował za mnie ;)

      Usuń
  2. świetny post - wszystko konkretnie i rzeczowo opisane, a pazurki piękne ;) co do przecierania ich cleaner'em - niby się ich nie przeciera, ale niektórzy mówią, żeby robić to według własnych potrzeb i z paznokciami nic się nie powinno dziać (ale nie jestem specjalistką, piszę tylko to, co słyszałam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)

      ja też się nad tym cleanerem zastanawiam, ale na złe mi to nie wyszło, więc chyba narazie zostawię jak jest :)

      Usuń
  3. Świetny post! Bardzo mi się podoba ten zloty lakier którego użyłaś.
    Sama mam jednak obawy przed używaniem hybryd. Szczególnie jeśli chodzi o to matowienie/spiłowywanie wierzchniej warstwy paznokci. Wg mojego rozumku jeśli ściągniemy taka hybrydę i chcemy zaraz nałożyć druga... to po kilku razach paznokcie będą jak papier... Dobrze myślę?
    Chociaż nie powiem, w przypadku wyjazdów to idealne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Ja też byłam zachwycona tym złotem - pięknie się mieni.

      Co do matowienia paznokci to jest to moim zdaniem naprawdę niewielka ingerencja :) Matowimy przed nałożeniem, a kiedy ściągamy lakier to też delikatnie spiłowujemy go na końcu blokiem więc ostatecznie piłując ostatnią warstwę lakieru automatycznie mamy zmatowiony paznokieć :)

      Usuń
    2. Kiedy wykonuje sobie hybrydę rzadko matowie płytkę (chyba że nie zeszła w całości z paznokcia ale to są wyjątki) tylko dobrze dwa razy odtłuszczam i wszystko trzyma się bez zarzutu, dużo będzie zależeć od paznokcia :) Koleżance robię hybrydę bez przerw od sierpnia i w końcu mogła zapuścić paznokcie, nic się z nimi nie dzieje jeśli używam się bloczku z umiarem tak jak pisała Justine wszystko jest w porządku :)

      Usuń
    3. Jedna z moich koleżanek też kładła hybrydę na niezmatoione paznokcie, ale trzymała jej się wtedy dosłownie niecały tydzień ;) Ale może to także kwestia użytych lakierów :)

      Usuń
  4. świetny post, muszę go sobie zapisać !
    a paznokcie wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę sobie kupić takie dłutko do zdejmowania hybrydy :) dopiero zaczęłam swoją przygodę bo mam zestaw i dwa kolory lakieru tylko :) to złotko chyba na święta zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. genialnie wykonany!
    A kolory boskie.

    OdpowiedzUsuń
  7. mam dwie małe uwagi :) nie przemywa się poszczególnych warstw, jeśli nie robimy zdobienia - zwłaszcza bazy nie powinno się przemywać ;) i wolny brzeg paznokcia powinno się zabezpieczać przy każdej warstwie, zarówno bazy jak i koloru, nie tylko topu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do zabezpieczania wolnego brzegu to rzeczywiście go zabezpieczam także przy nakładaniu koloru, ale te paznokcie, które widać na filmiku są jednymi z pierwszych, które robiłam i akurat nie przyłożyłam do tego wagi, a że nie widać tego kroku na filmiku to i go nie ujęłam ;) Ale przyznaję rację :)

      Co do przemywania - dzięki za uwagi. Miałam wątpliwości co do przemywania warstwy koloru, ale nie sądziłam, że przede wszystkim dotyczy to bazy ;) Jak się jednak okazuje i w tym i w tym przypadku (bo sądzę, że Tobie też trzymają się bez zarzutu) efekt jest bardzo dobry - moje klientki noszą paznokcie w zasadzie dopóki nie przeszkadza im odrost ;) Faktem jest jednak, że cleaner "idzie jak woda" :P Następnym razem spróbuję Twojej metody :)

      Usuń
    2. to nie tak, że to moja metoda, tylko ogólnie przyjęte zasady :) generalnie pracuje z hybrydami od marca, ale w międzyczasie pracowałam dwa miesiące w nailbarze OPI i tam zdobyłam największe doświadczenie jeśli chodzi o hybrydy, stąd moje uwagi :)

      Usuń
  8. a ja właśnie niedługo zaopatrzę się w te lakier :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja czasem jak po kilku dniach znudzą mi się hybrydy albo przestaną podobać, a nie mam czasu na zmianę maluję je zwyczajnie lakierem, zmywam zmywaczem bez acetonu i nic się z nimi nie dzieje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo przydatny post :) bardzo podoba mi się połączenie tego niebieskiego (boski jest!) ze złotem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przemywamy kazdej warstwy, tylko ostatnią. Piekne <3

    OdpowiedzUsuń
  12. A powiedz mi czym się różni remover od acetonu... Bo właśnie po fakcie kiedy złożyłam zamówienie u nich na stronie zauważyłam że zamówiłam aceton a jeszcze jest specjalny remover... Nie ma to różnicy?

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie ten szał manicure hybrydowego trwa już od ponad 2 lat, też używam semilaców i jestem nimi zachwycona- kryciem i olbrzymim wyborem kolorków. Bardzo ładny manicure, ciekawie zestawiłaś ze sobą te 2 kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. po co spiłowujesz top przed usunięciem hybryd? - to tylko dodatkowa robota dla Ciebie... Powinien zejść razem z kolorem pod wpływem acetonu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tez mam semilaci i jestem zadowolona prawie ze wszystkich. Tylko czarny jest beznadziejny i nie wiem dlaczego. Zawsze maluje i utwardzan w ten sam sposób a czarny mi sie rozwarstwia rozkleja od razu po wyjęciu z lampy i robią sie nieestetyczne fale i ani nałożony cienko ani grubo nie pomaga. Zawsze jest to samo. Nie wiem czy felerny egzemplarz czy o co chodzi. Lampe mam uv nie led

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj trzymac go dwa razy dłużej pod lampą, czarny lakier ma w sobie wiecej pigmentow

      Usuń
  16. Nie wiem czy wiesz, że czarny utwardza się 240 sekund a nie 120 :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czarny i biały lakier z semilac'a trzeba trzymać dwa razy dłużej pod lampą ponieważ jest on bardziej napigmentowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja biały trzymam zawsze dwie minuty (pracuję na Semilacu już ok. 1,5 roku) i trzeba pilnować przede wszystkim, żeby był nałożony cienko. Co do czarnego... Po roku nadal się z nim nie zaprzyjaźniłam. Pomimo cienkich warstw i dłuższego utwardzania (choć na nowych buteleczkach nie ma już informacji o czasie utwardzania)lakier marszczy się i bąbluje. Zużyję buteleczkę i żegnam się z tym czarnym, jako jedynym z kolekcji :)

      Usuń
  18. Również używałam lakierów z Semilac'a aż do chwili kiedy koleżanka nie pokazała mi swoich hybryd. Od tej pory jestem wierna produktom z Em Nails. Paznokietki są boskie. Obecnie używam 3w1 Easy Lakier Hybrydowy i powiem wam że jest cudny! Nie potrzebne jest tutaj użycie bazy i nabłyszczacza. Ogólnie kolorki mają piękne, szybka dostawa a efekt same sprawdzcie :) Z pewnością bedzięcie zaskoczone ich trwałością i piękną prezentacją na pazurkach <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny blog mam pytanie używam hybryd semilac i mam problem 😡zjasnymi kolorami smurza mi i muszę nakładać wiele warstw i dodatkowo czasami hybryda odchodzi mi od wolnego przegu choć go zabezpieczam

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny blog mam pytanie używam hybryd semilac i mam problem 😡zjasnymi kolorami smurza mi i muszę nakładać wiele warstw i dodatkowo czasami hybryda odchodzi mi od wolnego przegu choć go zabezpieczam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: