31 grudnia 2016

Red mirror - manicre sylwestrowy

Witajcie ostatniego dnia tego roku :)

Internet zalany został propozycjami manicure, fryzur i makijaży. Ja także postanowiłam szybciutko dorzucić swoje trzy grosze i pokazać Wam w czym wybieram się dziś na imprezę sylwestrową (a raczej w czym wybierają się moje paznokcie) :)

Na początku miałam ochotę na holograficzne srebro, ale z racji tego, że mój manicure świąteczny był bardzo jasny (babyboomer), tym razem postawiłam na ciemne, klasyczne odcienie, czyli połączenie czerwieni i czerni. Myślę, że będzie idealne do małej czarnej :)

Żeby nie przedłużać (bo lada chwila trzeba zacząć się stroić!:)) dodam tylko, że wybrałam przepiękną, krwistą czerwień Indigo Crazy in love (kolekcja Natalii Siwiec), którą połączyłam z moim obecnym faworytem wśród hybrydowych czerni - Tajemniczą czernią Mistero Milano. Aby dodać nieco szyku i błysku, na czerni zagościła zapomniana nieco ostatnio folia Mirror effect z Indigo w odcieniu Red. Osobiście uważam, że efekt jest przepiękny! :) Oceńcie same :)







Korzystając z okazji, chciałabym złożyć wszystkim moim czytelniczkom najszczersze życzenia z okazji zbliżającego się Nowego Roku. Mam nadzieję, że będzie on pełen niespodzianek, uśmiechu, miłości i pozwoli na realizację Waszych najskrytszych marzeń :)

Z pazurkiem na Facebooku - zapraszam :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

28 grudnia 2016

Hit roku 2016: Babyboomer - technika i słów kilka o kryształach :)

Witajcie!

Wiem, że minęło sporo czasu od ostatniego wpisu, ale sezon przedświąteczny w pracy dał mi nieźle w kość :) Dlatego też do tej pory nie pochwaliłam się pazurkami, które noszę od półtora tygodnia i które pomimo tego, że nie były typowo świąteczne, idealnie wpasowały się w klimat Bożego Narodzenia.

Jak widzicie w tytule posta - jest to babyboomer. Moim zdaniem zdobienie mijającego roku. Dla niewtajemniczonych (choć sądzę, że większość z Was wie o czym mowa) - jest to nazwa jednego z rodzajów cieniowania ("ombre"), w którym łączymy delikatny, często "frenchowy" odcień różu z bielą. Jeszcze jakiś czas temu używało się tego określenia tylko w odniesieniu do tych właśnie kolorów, teraz coraz częściej spotkać można także połączenia innych odcieni (najczęściej pasteli) z białą końcówką, na które też mówi się właśnie babyboomer.

Jak wspomniałam wyżej babyboomer jest dla mnie największym hitem 2016 roku. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że jest bardzo uniwersalny. O ile często zdarza mi się odmawiać moim klientkom cieniowania w ciemnych odcieniach gdy mają krótkie paznokcie (co optycznie jeszcze bardziej je skraca), o tyle biała końcówka nadaje się zarówno dla długich, jak i krótszych płytek. Wygląda dobrze na kwadratach, owalach i migdałach. Jest on doskonały na każdą okazję: do pracy, do szkoły, na większe wyjścia, imprezy i śluby. Jest też świetną alternatywną dla klasycznego frencha. Podczas gdy klasyczna biała końcówka na naturalnej płytce (bez kamuflażu) po pewnym czasie odrasta i widać nasz wolny brzeg paznokcia, to w przypadku babyboomera cień niweluje wszystko :) Jeżeli użyjemy któregoś z lakierów frenchowych lub nude nie będzie widoczny także odrost. Jedynym małym minusem babyboomera jest to, że pomimo użycia specjalnych top coatów (mowa o hybrydach) u niektórych osób zdarzają się mniejsze lub większe zabrudzenia (najczęściej po fluidach, nowych, ciemnych ubraniach, które "farbują", czy też po przyprawach typu curry;)). Nigdy jednak nie są one aż na tyle duże, by przeszkadzały w donoszeniu paznokci (np. do 2,5-3 tygodni), a do tego można je nieco zniwelować przecierając manicure bezacetonowym zmywaczem do paznokci, na który hybrydy nie zareagują.

I jeszcze jeden argument za tym, że babyboomer jest hitem mijającego roku - jest to jedno z nielicznych zdobień, do którego klientki powracają i które nazywają swoim ulubionym! :)

Zobaczcie więc jak prezentowały się moje paznokcie świąteczne (i nie ukrywam, że być może także ślubne;)) z dodatkiem kryształów Swarovskiego (White Opal SS7, Crystal AB SS5, Crystal SS3) oraz delikatnego złotego kawioru :)





Uprzedzając kilka pytań.

1) Pazurki na zdjęciach powyżej to moje naturalne paznokcie (to pytanie zdarza mi się teraz słyszeć najczęściej;)).

2) Jak najczęściej wykonuję babyboomer hybrydowy?
- tradycyjnie opracowuję płytkę paznokcia (nadaję kształt, matowię płytkę i odsuwam skórki), po czym przecieram ją cleanerem,
- nakładam bazę hybrydową (w moim przypadku od długiego czasu jest to Indigo Protein base - niezastąpiona),
- na bazę nakładam jedną warstwę transparentnego lakieru do frencha (na zdjęciach wyżej jest to Semilac 051 French beige milk),
- za pomocą pędzla do żelu nakładam żel Indigo Sugar effect do połowy płytki paznokcia, a następnie delikatnie cieniuję granicę kolorów gąbeczką do makijażu (przydatna jest tu także pęseta, w której możemy trzymać kawałek odciętej gąbeczki, zamiast korzystać z całej ;)),
- ponawiam cieniowanie do tej pory, aż uzyskam zadowalającą biel końcówki. Przy drugim razie nie zamalowuję już końcówki pędzlem, a delikatnie moczę gąbeczkę w białym żelu, odciskam jego nadmiar i dokładam w miejscach, gdzie chcę wyrównać cień,
- ponownie nakładam warstwę różowego, transperentnego lakieru, który pozwala jeszcze bardziej zatrzeć granicę cieniowania i trochę "unaturalnia" biel (nie lubię takich "korektorowych" końcówek) :),
- całość zabezpieczam top coatem Indigo Pro White, który zapobiega odbarwieniom i przemywam go cleanerem.

3) Jakie kryształy i jak je przyklejać?
Obecnie korzystam tylko z kryształów Swarovski. Jeżeli raz zobaczycie je na oczy już nie będziecie chciały wrócić do zwykłych, "chińskich" cyrkonii. Dlaczego? Jak na pewno wiecie są one specjalnie szlifowane, dzięki czemu gołym okiem widać jak rewelacyjnie błyszczą. Ich niewątpliwą zaletą jest także to, że mają chropowatą podstawę, która niemal "wżera" się w hybrydę/żel. Zwykłe cyrkonie są o wiele gładsze i gorzej "chwytają" lakier hybrydowy. Najgorsze do klejenia są ćwieki, które w większości praktycznie nie posiadają podstawy, a do paznokcia przylegają wyłącznie "obwódką" (są wypukłe, a w środku puste). Niemal zawsze odpadają po jakimś czasie pozostawiając nieestetyczną dziurkę, nawet gdy są dwukrotnie zabezpieczone top coatem (pewnie lepiej sprawdziłyby się w żelu).
Kryształki przyklejam wyłącznie na klej do tipsów. Można to zrobić na już zakończoną stylizację (po topie) lub bezpośrednio przed top coatem, jeśli chcemy mieć większą pewność ich trwałości (wtedy oblewamy je topem dookoła). Nigdy jednak nie zalewam kryształów topem, ponieważ tracą swój szlif, który odpowiada za ten szczególny błysk! :) Istnieje także możliwość przyklejania kryształków na żel, ale u mnie ta metoda sprawdza się gorzej. O ile Swarovski przyklejone na klej trudno usunąć podczas zmiany paznokci (bardzo rzadko zdarza się, że coś odpada mi i moim klientkom), o tyle moja ostatnia próba z żelem zakończyła się fiaskiem :p

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was moim wywodem na temat babyboomera, ale sama miałam kiedyś co do niego bardzo dużo wątpliwości, na które trudno mi było znaleźć odpowiedzi. Najważniejsze są dobre produkty (np. biały, gęsty żel do zdobień zamiast rzadkiej hybrydy;)), dużo delikatności i cierpliwości przy cieniowaniu oraz, jak zwykle, ćwiczenia, ćwiczenia, ćwiczenia! :) Życzę Wam powodzenia!


Zapraszam do odwiedzania mnie na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

20 listopada 2016

KONAD Tango red

Wiem, że ostatnio jest u mnie bardzo dużo czerwieni, ale wybaczcie - taki czas ;) Jesień zdecydowanie sprzyja ciemniejszym kolorkom na paznokciach.

Jak zapewne wiecie jestem na etapie testowania nowych marek lakierów hybrydowych. Ostatnio mogłyście poczytać m.in. o bardzo ciekawym odcieniu niebieskości marki Konad - Bluestone. Dziś zapraszam na uwodzicielski Tango red ;)

Jeżeli chciałybyście wiedzieć więcej o samej buteleczce, pędzelku, a także o bazie i topie, odsyłam do wpisu na temat Bluestone. Dziś chciałabym skupić się bardziej na samym kolorze :)

Tango red to przepiękny, głęboki odcień czerwieni. Zdjęcie powyżej niemal idealnie go odzwierciedla - bordo, ciemna wiśnia, która na paznokciach wygląda niezwykle kobieco, elegancko i seksownie. Czerwień chyba zawsze była, jest i będzie najbardziej uwodzicielskim odcieniem... :) Taki też jest Tango red. Dzięki temu, że jest klasą samą w sobie pasuje zarówno do stylizacji wytwornych i eleganckich, jak i codziennych, sportowych. Odcień, który każda z nas powinna mieć pod ręką, gdy zabraknie pomysłów na manicure. Jego dodatkową zaletą jest fakt, że bardzo dobrze kryje i idealnie rozprowadza się na płytce, nie pozostawiając smug. W lampie UV utwardza się w 2 minuty, w LED - 20 sekund.

Chociaż czerwień bardzo często nie wymaga dodatkowych zdobień i świetnie prezentuje się solo, ja postanowiłam nieco ją wzbogacić wzorem wykonanym czarnym paint gelem oraz stylografem na beżowej hybrydzie. Dodam też, że pazurki postanowiłam opiłować na kwadraty, jednak okazało się, że nie jest to już chyba mój ulubiony kształt... wróciłam do migdałów ;)






Paznokcie nosiłam dwa i pół tygodnia i jedynie na jednym kciuku (po dwóch dniach) pojawił się odprysk od wolnego brzegu. Jestem jednak przekonana, że wynika to ze specyfiki mojej pracy (kontakt z acetonem, który niejednokrotnie przedostaje się przez rękawiczki). Minusem, o czym pisałam już przy okazji poprzedniego odcienia, jest nieco trudne usuwanie lakierów. Bluestone niemal nie odmoczył się w acetonie, a więc do Tango red podeszłam już z pilnikiem, oszczędzając sobie niepotrzebnego przesuszania paznokci i skórek.

Tak czy inaczej byłam bardzo zadowolona z tej stylizacji. Bardzo dobrze się w niej czułam, pasowała do wszystkiego i przyciągała wzrok ;) Za 10ml buteleczkę zapłacimy 35zł. Jeżeli macie ochotę zerknąć na inne kolory odsyłam do strony Konad

Zapraszam także do odwiedzania profilu marki na Facebooku: Konad Polska
Wpadnijcie też do mnie :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

19 listopada 2016

Nowości! KOBO, My Secret - Jesień 2016

Natura wprowadziła kolejne nowości makijażowe do portfolio marek KOBO Professional oraz My Secret. W tym sezonie promowane jest wyraźne podkreślenie brwi oraz subtelne rozświetlenie twarzy. Klientki będą mogły wybrać więc spośród koloryzującego żelu i dwóch pomad do modelowania brwi - Design Your Eyebrow. Wśród nowych produktów pojawi się także nowy odcień kultowego rozświetlacza do twarzy – Face Illuminator, a także jasna kredka do oczu – Long Lasting Eyeliner i rozjaśniający puder – Brightener Matt Powder. Wszystkie produkty będą dostępne w drogeriach stacjonarnych oraz na www.drogerienatura.pl od 10 listopada.

KOBO

LONG LASTING EYE LINER - Konturówka do oczu w nowym kolorze 207 BARE. Produkt ma wodoodporną formułę z witaminą E i woskiem pszczelim. Miękki sztyft doskonale obrysowuje kontur oka. Funkcjonalne opakowanie zawiera temperówkę w kolorowej końcówce, która ułatwi codzienne użytkowanie.
Waga: 0,2 g
Cena: 12,99 zł

BRIGHTENER MATT POWDER - Rozjaśniający puder matujący do konturowania i modelowania twarzy. Skrobia jęczmienna nadaje skórze efekt aksamitnej gładkości i gwarantuje trwałe zmatowienia i rozjaśnienie. Specjalnie dobrany lekki emolient zapobiega nadmiernemu odparowaniu wody, a aloes łagodzi podrażnienia.
Waga: 9 g
Cena: 19,99 zł

MY SECRET

FACE ILLUMINATOR POWDER SPARKLING BEIGE - Rozświetlacz odpowiedni dla kobiet o różnych odcieniach skóry. Wzmacnia jej blask oraz sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. Formuła kosmetyku zapewnia bezproblemową aplikację i doskonałe wykończenie makijażu. Gwarantuje mocny połysk i efekt „tafli”.
Waga: 7,5 g
Cena: 15,99 zł




 


DESIGN YOUR EYEBROW GEL MASCARA - Koloryzujący żel do brwi. Modelowanie i uzupełnianie brwi jeszcze nigdy nie było tak proste. Jedno pociągnięcie szczoteczki wypełnia przestrzenie i optycznie zagęszcza brwi. Formuła żelu zawiera kombinację ekstraktów roślinnych przeznaczonych do pielęgnacji słabych i wypadających brwi.
Pojemność: 10 ml
Cena: 11,99 zł








DESIGN YOUR EYEBROW POMADE - Wodoodporna pomada do modelowania brwi. Kremowa formuła po nałożeniu zmienia się w pudrową. Zapewnia łatwą aplikację, nie pozostawia smug i nie ściera się. Sposób aplikacji: za pomocą skośnie ściętego pędzelka zaznacz kontur brwi, a następnie wypełnij je nadając im pożądany kształt i kolor. Dostępne dwa kolory: 01 WARM TAUPE, 02 DARK BROWN.
Waga: 4,5 g
Cena: 15,99 zł



Wpadło Wam coś w oko? Ja jestem bardzo ciekawa pomad do modelowania brwi :) Jeszcze nigdy nie korzystałam z takich produktów ;)

Zapraszam do odwiedzania KOBO oraz My Secret na Facebooku :)




Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

5 listopada 2016

Czy wiecie, że mamy dziś... Dzień postaci z bajek? (inspiracje)

Witajcie :) 

Raz na jakiś czas chciałabym wracać do Was z cyklem "Czy wiecie, że...". Tak się składa, że zupełnie niedawno udało mi się skończyć jeden z zaplanowanych wzorników z Mickey i Minnie, który idealnie wpisuje się w dzisiejszy Dzień postaci z bajek! :) Będzie więc krótko i na temat - wzornikowo :) 

Wszystkie wzory zostały namalowane lakierami hybrydowymi i żelami do zdobień - Indigo Mr White, Mollon Pro Black, Indigo Fireman, Indigo Paint gel black, Indigo Sugar effect, Semilac 135 Frappe (rozbielony do namalowania twarzy), Semilac 029 Espresso (kontury postaci).





Na koniec przypomnę jeszcze jedno zdobienie, od którego zaczął się szał na myszki ;) Niestety było to pierwsze i ostatnie zdobienie z ich udziałem, które udało mi się sftografować. Kolejne poszły w zapomnienie ze względu na zepsuty aparat :(

Co sądzicie o takich zdobieniach? Lubicie kolorowe szaleństwa na co dzień? :)

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                           

Pozdrawiam,
Justine

4 listopada 2016

Elegancka abstrakcja

Cześć :)

Zdobienie, które dziś zobaczycie nosiłam już jakiś czas temu, ale jakoś nie po drodze było mi z jego opublikowaniem ;) Byłam z niego bardzo zadowolona, ponieważ nie dość, że było eleganckie, to do tego przyciągało wzrok ;) Być może dlatego, że wyglądało na skomplikowane :p Jego bazą były dwa lakiery: Softer #35 i #44. Wzory wykonałam czarnym i białym lakierem.




Lubicie takie abstrakcje? ;) 

"Z pazurkiem" na Facebooku! ;)


Instagram - zpazurkiem.justyna (kliknięcie w ikonkę przeniesie Was na mój profil) :)

Instagram

Pozdrawiam,
Justine

3 listopada 2016

Softer Crazy Colours #44

Pozostając w tematyce czerwieni i jesiennych barw chciałabym pokazać Wam jeszcze jeden atrakcyjny odcień tego właśnie koloru. Tym razem ciemniejszy niż krwisty poprzednik z ostatniego wpisu - Softer Crazy Colours #44.

Kolor #44 będzie idealny dla tych z Was, które lubią mocne, zdecydowanie odcienie na swoich paznokciach. Ciemne wino, burgund, wiśnia - w zależności od oświetlenia takie określenia przypisałabym temu lakierowi ;) Nie posiada on żadnych drobin, co tylko dodaje mu uroku. Tak jak w przypadku pozostałych lakierów, także w tym przypadku wystarczą nam dwie warswty do pokrycia paznokcia. Nie smuży, nie zostawia prześwitów. Co o nim sądzicie? 





Był to już ostatni lakier Softer, który chciałam Wam pozać. Który z odcieni najbardziej przypadł Wam do gustu? :) 



Zapraszam do odwiedzania "Z pazurkiem" na Facebooku;)


Jestem też na Instagramie (zpazurkiem.justyna) :)

Instagram

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: