27 września 2016

Różowy french

Dziś krótko i na temat :) Zdobiene proste, szybkie i przyjemne. A do tego efektowne! 

French to zdobienie, które nigdy nie wyjdzie z mody. Coraz częściej jednak Panie decydują się na inne jego odmiany niż te tradycyjne. Nie wiem czy można nadal nazwać je frenchem, ale przyjmijmy, że będzie to dobre określenie ;) Co powiecie na różowy, graficzny french na beżowej bazie? ;) W roli głównej lakiery Softer #33 i Softer #45 :) 






Lubicie takie proste, geometryczne zdobienia? ;) 

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku:


Zaglądałyście już na mój Instagram - zpazurkiem.justyna? :)

Instagram

Pozdrawiam,
PODPIS

26 września 2016

Softer Crazy Colours #33

Jesień zmierza do nas coraz większymi krokami, dlatego też na salony (i nasze paznokcie) powracają wszelkie odcienie beżu. Dziś pokażę Wam jeden przyjemny odcień typu nude - będzie to lakier Softer nr 33.

Numer 33 zaliczyłam zdecydowanie do tonacji beżowej, jednak warto dodać, że posiada on delikatną, różową poświatę, która bardzo ociepla kolor. Czasami wręcz wydaje mi się, że w buteleczce wygląda na łososiowy. Tak jak pozostałe egzemplarze z kolekcji także ten ma bardzo rzadką konsystencję. Użyłam trzech cienkich warstw do pokrycia płytki bez prześwitów. Świetny lakier do połączeń z innymi, mocniejszymi kolorami :) 





Lubicie takie odcienie? Ja jestem ogromną fanką nudziaków. Wyglądają elegancko, estetycznie, pasują do wszystkiego, na każdą okazję i pięknie wyszczuplają dłoń i palce... a na dodatek stwarzają mnóstwo możliwości zdobień! 

"Z pazurkiem" na Facebooku - zaglądajcie! ;)


Instagram - zpazurkiem.justyna (kliknięcie w ikonkę przeniesie Was na mój profil) :)

Instagram

Pozdrawiam,
PODPIS

18 września 2016

Kosmiczne kwiaty (naklejki wodne BPS Sweet Nail Sticker QJ-197)

Witajcie :) 

Nie wiem jakim cudem nie pokazałam Wam do tej pory wodnych naklejek z Born Pretty Store. Byłam wręcz PRZEKONANA, że notkę na ich temat już opblikowałam, ale ostatnio gdy znalazłam zdjęcia na komputerze i gdy przeszukałam bloga okazało się, że nic na ich temat nie napisałam ;) Dziś więc nadrabiam! :) Zapraszam na krótką recenzję naklejek wodnych od Born Pretty Store :) 

Naklejkę dostajemy w całości, na jednym, papierowym blistrze. Nie są to więc osobne naklejki na każdy paznokieć, co dla mnie akurat jest dość wygodne. Pojedyncze naklejki nie każdy może dopasować do wielkości swojej płytki. Cała naklejka ma rozmiar 4,7cm x 5,7cm. Z pewnością więc wystarczy na 10 pazurków. Miusem jest to, że akurat na jej środku znajdziemy nadruk z numerem :p Całość jest zabezpieczna folią.

Sam wzór przywdzi mi na myśl motyw galaxy, stąd też tytuł dzisiejszego wpisu ;) Czy nie są to trochę kosmiczne kwiaty?



Większość z Was wie już zapewne jak aplikuje się naklejki wodne. Dla mniej zorientowanych (jak ja! - naprawdę nie używam naklejek!) na odworcie zamieszczona jest instrukcja obsługi (także obrazkowa ;)).

Po pomalowaniu pazurków i ich dokładnym zaschnięciu naklejkę dzielimy na odpowiednie części (pamiętajcie, aby wyciąć ciut większe niż wasze paznokcie, gdyż płytka jest zawsze wypukła i może nam zabraknąć wzoru przy brzegach!). Wycięte kawałki moczymy przez ok. 20 sekund w wodzie, po czym delikatnie odklejamy wzór od kartonika i układamy na paznokciu. Teraz nazważniejsze: wzór musimy przez chwilę dociskać do paznokcia, aż nieco wyschnie i zacznie się z nim scalać. Później równie delikatnie wygładzamy całość, aby nie zostawić niepotrzebnych bąbelków i zagięć. Muszę przyznać, że chociaż nie używam naklejek wodnych, jakoś sobie z nimi poradziłam :) Są bardzo plastyczne i dobrze "wygładzają się" na pazurkach. Całość musimy dodatkowo zabeczpieczyć top coatem i gotowe!

Do wykonania zdobienia poniżej użyłam lakieru Softer Pro Active nr 100 (piękny, kobaltowy odcień niebieskiego) oraz brokatowego, niebieskiego lakieru Sensique Nail Art 199 Confetti.





Naklejki z powyższego zdobienia znajdziecie tu: KLIK. Polecam także zapoznanie się z zakładką Nail Art.

Jeżeli planujecie zakupy to zachęcam Was do skorzystania z 10% rabatu :)



Zachęcam Was także do polubienia Born Pretty Store na Facebooku :)

"Z pazurkiem" na Facebooku :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

17 września 2016

Nowości! Balsamy do ciała Natura Care

Cześć!

Jak już zapewne część z Was wie w ofercie Drogerii Natura pojawiła się marka własna Natura Care. Informowałam Was już o wprowadzeniu do sprzedaży kremów do stóp, których aktualnie użwam i mam nadzieję napisać o nich w najbliższym czasie kilka słów, dziś natomiast garść informacji o kolejnej serii kosmetyków - balsamach do ciała Natura Care. 

ENERGETYZYJĄCY BALSAM DO CIAŁA - UJĘDRNIENIE

Balsam polecany szczególnie dla skóry suchej, pozbawionej jędrności i z problemem cellulitu. Wspomaga jego eliminację, wygładza i ujędrnia skórę. Ekstrakt z alg i guarany odnawia uszkodzony naskórek, nawilża, regeneruje i odżywia cerę. Masło shea pozostawia na skórze film ochronny. Regularne używanie balsamu stanowi idealną podstawę pielęgnacji skóry.

Pojemność: 400 ml
Cena: 9,99 zł






HYDROLIPIDOWY BALSAM DO CIAŁA - NAWILŻENIE

Balsam przeznaczony do skóry suchej i bardzo suchej. Zawiera unikalny kompleks wyselekcjonowanych, naturalnych składników o dobroczynnym działaniu nawilżającym, m.in. alantoinę. Zmniejsza przesuszenie, odżywia i ujędrnia. W wyniku codziennego stosowania skóra staje się gładsza i przyjemna w dotyku.

Pojemność: 400 ml
Cena: 9,99 zł







ULTRA ŁAGODZĄCY BALSAM DO CIAŁA S.O.S.

Balsam S.O.S. przeznaczony do codziennej pielęgnacji nawet bardzo przesuszonej skóry. Masło shea oraz oliwa z oliwek tworzą na skórze ochronny film, jednocześnie zabezpieczając ją przed nadmierną utratą nawilżenia. Ultra łagodzący kompleks allantoiny i d-pantenolu sprawia, że skóra staje się miękką w dotyku, odżywiona
i wygładzona.

Pojemność: 400 ml
Cena: 9,99 zł





WITAMINOWY BALSAM DO CIAŁA - REGENERACJA

Balsam polecany szczególnie dla skóry bardzo suchej. Kompleks witamin A, E oraz F posiada właściwości przeciwutleniające, dzięki czemu chroni skórę przed szkodliwym wpływem wolnych rodników oraz opóźnia proces starzenia. Dzięki zawartości masła shea produkt przyspiesza odnowę naskórkową, poprawia koloryt oraz wygładza skórę.

Pojemność: 400 ml
Cena: 9,99 zł







Oferta Natura Care będzie sukcesywnie rozszerzana o kolejne kosmetyki do pielęgnacji ciała i twarzy. Wkrótce w drogeriach pojawią się:

- Kremy do stóp - już w drogeriach!

- Balsamy do ciała - już w drogeriach!

- Kosmetyki do demakijażu i pielęgnacji twarzy

- Kremy do rąk


Zapraszam do polubienia profilu Drogerie Natura na Facebooku :) Więcej informacji także na stronie www.drogerienatura.pl :)



Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)

                        

Pozdrawiam,
PODPIS

5 września 2016

Mollon Pro HSS 2/48 Black/Noir + Mollon Pro Decor Gel 01 White street

Cześć :) 

Jak być może pamiętacie od pewnego czasu testuję nową markę hybryd - Mollon Pro. Blisko miesiąc temu miałyście możliwość zapoznania się z nią bliżej przy okazji pięknego odcienia czerwieni - Judith. Dziś także pozostaję w tematyce bardzo klasycznej - będzie czerń i biel, czyli lakier Mollon Pro Hybrid Shine System 048 Black/Noir oraz pasta do zdobień Decor Gel 01 White street ;)



Wszelkie informacje na temat buteleczki, rodzaju pędzelka, a także preparatów, które są niebędne do wykonania manicure hybrydowego z Mollon Pro znajdziecie w obszernym poście o lakierze Judith, do którego Was odsyłam :) Dziś natomiast chciałabym się skupić wyłącznie na samym lakierze. Numer 048 Black/Noir to, jak sama nazwa wskazuje, tradycyjna czerń. Nic dodać, nic ująć. Nie ma w sobie żadnych drobinek ani poświaty, ma wykończenie zupełnie kremowe. Podobnie do pozostałych lakierów z kolekcji Black jest dość rzadki jak na hybrydę, a pierwsza warstwa zostawia sporo prześwitów. Myślałam więc, że do pełnego krycia będą potrzebne trzy warstwy. Nic bardziej mylnego. Dwie wystarczyły w zupełności. Nie miałam też żadnych problemów przy aplikacji. Lakier wymaga takiego samego czasu utwardzania co inne lakiery (UV - 120 sek., LED - 60 sek., CCFL - 90 sek.).



Kolejnym produktem, który z chęcią wypróbowałam i z którego z pewnością skorzystam jeszcze nie raz jest Decor Gel, czyli inaczej żel dekoracyjny (pasta do zdobień). Jest on zamknięty w małym pięciogramowym, plastikowym pudełeczku z naklejkami odzwierciedlającymi kolor produktu w środku. Na naklejkach znajdziemy m.in. informację o numerze i nazwie koloru żelu. Nie ma natomiast sugestii dotyczącej czasu utwardzania, jednak ja utwardzałam go tak jak zwykły lakier, często nawet krócej, gdy malowałam akurat zdobienie stopniowo i chciałam, żeby zastygł. Po otwarciu pasta zabezpieczona jest także "sreberkiem", które gwarantuje nam, że produkt nie był używany. 



Na stronie producenta oba określenia żel/pasta występują równoznacznie. Ja jednak skłaniałabym się ku określeniu pasta, bowiem produkt jest bardzo gęsty. Żel do zdobień, z którego korzystałam do tej pory jest dużo rzadszy i być może dlatego ten wydaje mi się bardzo gęsty. W każdym razie nawet po położeniu słoiczka na boku produkt przez długi czas pozostanie na swoim miejscu ;)



Oto podstawowe zastosowania i zalety żelu/pasty według Producenta:
- idealny dla podstawowych i zaawansowanych technik zdobienia jak one stroke, zostovo, four favore
- do cieniowania, efektów płaskorzeźby, wypukłych kształtów 3D,
- do tworzenia złożonych faktur, wzorów,
- do odbijania folii na kolorze czarnym,
- aplikacja na gel budujący, bazę hybrydową i bazę żelową - jako kolor lub element zdobienia,
- bezkwasowy, bezzapachowy, bez formaldehydów,
- gęsty jak pasta,
- kremowa konsystencja,
- wydajny,
- nie poziomuje się i nie rozpływa (jak farbka akrylowa), co ułatwia pracę i daje możliwości precyzyjnych zdobień,
- nie zastyga, daje możliwość długiego malowania,
- idealnie nadaje się do rozcierania – efekt światło cienia.

Zdecydowanie mogę zgodzić się, że sprawdzi się przy cieniowaniu i kształtach wypukłych. Efekt, który możemy dzięki niemu uzyskać przypomina nawet trochę malowanki na porcelanie (jeśli wiecie o jaki typ wzorów mi chodzi;)). Z pewnością wypróbuję go jeszcze do babyboomera i spróbuję czegoś w stylu zhostovo ;) Ciekawi mnie także odbijanie folii - do tej pory nie miałam jeszcze możliwości wypróbowania jego wystkich możliwości. W 100% mogę jednak powiedzieć, że jest bardzo wydajny i nie zastyga podczas malowania. Trochę przeszkadza mi jednak to, że się nie poziomuje. Owszem, jest to dużą zaletą przy żelach do zdobień, dzięki czemu są one bardzo precyzyjne, jednak choć odrobina samopoziomowania się pozwoliłaby na uniknięcie śladów po pędzelku (np. podczas malowania prostych linii, gdzie zdarzało mi się, że pośrodku prostej linii zostawał delikatny prześwit, gdy zbyt mocno pociągnęłam pędzelkiem).

A teraz zobaczcie co udało mi się zmalować wykorzystując hybrydę i pastę do zdobień Mollon Pro :) Trzy paznokcie pokryłam w całości czarnym lakierem, dwa natomiast to połączenie czarnego frencha z dużymi, biało-czarnymi kwiatami, gdzie główne skrzypce gra żel do zdobień :)



Manicure nosiłam dwanaście dni i z pewnością ponosiłabym jeszcze dłużej gdyby nie fakt, że złamałam środkowy paznokieć u prawej ręki i postanowiłam usunąć całość ;) Dodam jeszcze, że w małym palcu ułamał mi się też sam czubek paznokcia, a lakier pozostał na swoim miejscu jeszcze kilka dni... tak w powietrzu :p

Zobaczcie jak mój manicure prezentował się po blisko dwóch tygodniach (dodam, że w tym czasie zmyłam stosy naczyń po rodzinnej uroczystości, a w trakcie urlopu przez kilka dni sprzątałam nieustannie mieszkanie... bez rękawiczek! Białe plamki na czarnym to reszty farby akrylowej po malowaniu i lakierowaniu skrzynek... też bez rękawiczek! Dla mnie niemal nie do zdarcia! ;))



W poprzednim wpisie wspominałam także, że największym zaskoczeniem było dla mnie ściąganie hybrydy Mollon. Samo moczenie trwało 7 minut, a lakier odszedł niemal w całości. Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku lakieru Black. Dodam tylko, że pastę do zdobień warto spiłować niemal w całości, bo żel, jak to żel, niezbyt chce się ruszyć pod wpływem removera i zawsze trzeba go będzie na koniec dopiłować :)

Czy polecam? Lakier zdecydowanie tak, po żelu spodziewałam się nieco lepszej konsystencji. Ta jest dla mnie troszeczkę zbyt gęsta, jednak dam mu jeszcze szansę w innego rodzaju zdobieniach, w których taka konsystencja sprawdza się dużo lepiej :)

Zapraszam na stronę internetową: mollonpro.com/pl/ oraz fanpage Mollon Pro na Facebooku :)


Zapraszam także do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku:


Mój Instagram - zpazurkiem.justyna - wpadajcie! :)

Instagram

Pozdrawiam,
PODPIS

4 września 2016

My Secret 275 Peach sorbet

Witajcie :)

Nie ma co ukrywać, że lato zbliża się ku końcowi ;) Nad Mazurami ciągną się dziś ciemne chmury, kropi deszcz, jesień jest coraz bliżej. Dziś pokażę Wam lakier i stylizację, która będzie małym połączeniem lata i jesieni. A wszystko za sprawą My Secret 275, czyli Peach sorbet.

Sorbet brzoskiwniowy, jak wskazuje sama jego nazwa, to odcień różowo-pomarańczowy, brzoskwiniowy, morelowy, bardzo jasny koral. Jest kolorem dość przygaszonym, spokojnym, stonowanym, dlatego też polubią się z nim te z Was, które na co dzień preferują odcienie delikatne, lub z takimi muszą się zaprzyjaźnić z racji szkoły/pracy. Lakier ma wykończenie kremowe, bez drobinek, a do pełnego pokrycia paznokcia wystarczą dwie warstwy. Nie musimy martwić się o smugi czy prześwity. Osobiście nie przepadam za tego typu kolorami z racji tego, że nie pasują do mojej karnacji (a przynajmniej tak mi się wydaje), ale wiem, że brzoskwinie to jedne z tych odcieni, które latem moje klientki wybierały najczęściej, więc sądzę, że i Wam się spodoba :)






Pisząc, że post będzie w letnio-jesiennym stylu miałam na myśli zdobienie, do którego bazą był Peach sorbet. Zdecydowałam się na namalowanie delikatnych, prostych kwiatów, które ostatecznie wyglądały jak zasuszone ;) Całość wykonana lakierami z nowej kolekcji My Secret :) 



Denerwował mnie trochę fakt, że nie mogę do końca uchwycić zdobienia, gdy tak bardzo odbija się od niego światło, więc zdecydowałam się także na wersję matową :) 



Która wersja bardziej przypadała Wam do gustu? :) 

Lakiery z najnowszej kolekcji My Secret są dostępne w sieci Drogerii Natura :) 

My Secret na Facebooku - zajrzyjcie koniecznie :)

Zapraszam także do mnie :)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: