Pięknie!
Nie było mnie tu prawie pół roku... Część z Was zna zapewne powód mojej dłuższej nieobecności, część pewnie nie, ale tak się składa, że dokładnie w dniu mojego ostatniego wpisu (27 maja) dowiedziałam się, że jestem w ciąży i jakoś tak świat stanął na głowie ;) W zasadzie nie było i nadal nie ma żadnego konkretnego powodu, dla którego przestałam blogować (cały czas czułam się dobrze i regularnie pracowałam), ale tak wyszło :) A zaległości mam masę! Dziś jednak pokażę Wam coś, co aktualnie mam na paznokciach, a co idealnie pasuje do blogowego powrotu - Glam Mom!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zielone. Pokaż wszystkie posty
5 listopada 2018
4 lutego 2018
Marmur
Paznokcie w odcieniu wojskowej zieleni chodziły za mną już od dłuższego czasu. Miałam też ochotę na marmurowy wzorek, o który także dość często prosiły moje Klientki. Stąd też połączenie, które pokażę Wam w dzisiejszym poście :)
5 czerwca 2016
Mhendi (płytka BPS BP-L 008)
Cześć!
Zdobienie na lakierze Softer Crazy Colours #25 z czarym lakierem Golden Rose Color Expert nr 60.
Płytka dostępna jest na stronie Born Pretty Store: Various Arabesque Pattern Nail Art Stamp Template Image Plate. Obecnie kosztuje niecałe 4$. Egzemplarze z innymi wzorami możecie znaleźć w zakładce Nail Art. Na produkty nieprzecenione, używając poniższego kodu, możecie dostać 10% zniżki :)
"Z pazurkiem" na Facebooku ;)
Jak Wam minął weekend? Ja co prawda miałam tylko jeden dzień wolnego, ale wykorzystałam go maksymalnie: dekolt i brzuch spalone na raka ;) Tak to jest jak całe dnie siedzi się w murach i chce się je nadrobić w niedzielę ;)
Brak czasu skutecznie uniemożliwia mi pisanie postów, ale mam nadzieję, że chociaż od czasu do czasu Wam o sobie przypomnę :) Dziś recenzja płytki Born Pretty Store BP-L 008.
Jak już wiecie i jak wielokrotnie pisałam, płytki BPS zapakowane są w kartonowe, zdobione etui i zabezpieczone niebieską folią. Elementy te mają chronić zawartość przed uszkodzeniem i z pewnością spełniają swoją rolę. Muszę przyznać jednak, że w przypadku płytki 008 trafił mi się jeden uszkodzony wzór - przedostatni w trzecim rzędzie ma rysę, która niestety uniemożliwia wykorzytanie go. Sądzę jednak, że uszkodzenie mogło powstać w jakiś sposób już na etapie produkcji, ponieważ nie wiem co musiałoby się stać, aby powstała tak głeboką rysa na blaszanej płytce ;) Nie jest to jednak dla mnie problem, ponieważ nie te wzory zwróciły moją uwagę przy wyborze płytki... :)
Zauważyłam, że płytki, które trafiły w moje ręce jako ostatnie mają nieco węższy biały margines, a raczej sama płytka na plastikowej podkładce jest ciut większa. Wynika to być może z samych umieszczonych na niej wzorów, które są dość duże. Z drugiej strony wiem też, że część z Was ma tę płytkę w wersji różowej i z mniejszą metalową częścią, więc podejrzewam, że wszystko zależy od aktualnie wypuszczonej serii.
Na płytce 008 znajdziemy 21 wzorów. Pierwszy rząd to 7 całopaznokciowych motywów mhendi, które to zadecydowały o tym, że zapragnęłam mieć tę płykę ;) Motywy takie uwielbiam osobiście malować stylografem, jednak płytka jest dużym ułatwieniem w przypadku braku czasu, a i dla osób mniej uzdolnionych będzie idealna. W środkowym rzędzie także znajdziemy 7 wzorów na cały paznokieć, jednak są one bardziej różnorodne. Nie stanowią jakiegoś konkretnego motywu, ale można je w pewnym sensie okreslić słowem "z natury" :p Znajdziemy tu kwiatki, motylki, listki. Ostatni wzór określiłabym nawet kępką trawy :p Ostatni rząd to wzory mniejsze, z pewnością nie na cały paznokieć, choć i przy mniejszych pazurkach można byłoby zastemplować nimi całość :) Są to ozdobne, bardzo eleganckie ornamenty, które możemy umieścić przy skórkach, na środku, przy wolnym brzegu lub wszędzie tam, gdzie tylko pozwoli nam wyobraźnia. Co do samych wzorów, przy zamawianiu warto wziąć jeszcze pod uwagę to, że są one dość duże i mogą nie sprawdzić się przy małych paznokciach (na zdjęciach zobaczycie jak długie miałam paznokcie, a wzory sprawdziły się idealnie). Zobaczcie wzory z bliska.
Od strony technicznej mogę powiedzieć jeszcze, że wszystkie motywy odbijają się bardzo dobrze, a szczególnie zadowolona jestem ze szczegółowych wzorów mhendi, w których nie brakuje nigdy żadnej kreseczki! ;)
Przygotowałam dla Was dwa zdobienia. Oba na długich, jeszcze żelowych pazurkach. Oba dość eleganckie i do tego w zieleniach :) Mam nadzieję, że się Wam spodobają. A to tylko dwie z setek możliwości, które daje nam BPS BP-L 008 :)
Zdobienie na lakierze Softer Crazy Colours #25 z czarym lakierem Golden Rose Color Expert nr 60.
Born Pretty Store na Facebooku :)
"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

30 maja 2016
Softer Crazy Colours #25
Cześć! :)
Pozdrawiam,
Lakiery marki Softer gościły już dawniej na moim blogu. Być może je pamiętacie :) Jeśli nie, to jeden z pierwszych wpisów, którymi chcę Wam trochę o nich przypomnieć :)
Softer Crazy Colours to kolekcja lakierów do paznokci, której dystrybutorem jest Trendy Shop - sieć sklepów z biżuterią, akcesoriami i kosmetykami dla kobiet. Listę sklepów stacjonarnych możecie znaleźć bezpośrednio na stronie: mapa sklepów Trendy.
Do recenzji trzymałam sześć lakierów. Dziś pierwszy z nich - numerek 25.
Numer 25 to jasna mięta z morską, delikatną poświatą, która jest zasługą błyszczącego shimmeru. Sam lakier jest dość rzadki, jednak bardzo dobrze rozprowadza się na płytce. Nie smuży, a do pełnego krycia wystarczą mu dwie grubsze lub trzy cieniutkie warstwy. Nie odbarwia płytki jeśli zadbamy o położenie bazy. Zmywa się bezproblemowo. Lakier typowo letni - pamiętacie niedawny szał na miętę? Myślicie, że nadal trwa czy jednak coś wyparło ten modny odcień zieleni? :)
Zobaczcie jak lakier prezentuje się na paznokciach :)
Jak Wam sie podoba? :) Fajnie współgra z szarością, prawda? :)
Zapraszam Was do śledzenia "Z pazurkiem" na Facebooku ;)

12 kwietnia 2016
My Secret #211 turquoise
Hej! :)
Pozdrawiam,
Niewiele jest lakierów, które potrafią mnie zaskoczyć. Bardzo jednak lubię odcienie morskiej zieleni, które choć wydają się zwykłe, zawsze mnie zasakakują :) Dziś jeden z takich odcieni - turquoise od My Secret.
Turkus. Nie powiedziałabym, że nazwa jest adekwatna do zawartości, ale ogólnie rzecz ujmując mamy tu do czynienia z zielenią złamaną niebieskimi tonami. Nie nazwałabym jej turkusem, ale z pewnością morską zielenią, a nawet odcieniem określanym jako teal. Lakier ma konsystencję kremową, bez żadnych drobinek. Bardzo dobrze rozprowadza się po płytce, nie smuży i bardzo dobrze kryje. Jedna warstwa co prawda nie wystarczy, jednak dwie cienkie z pewnością będą zadowalające :) Uważajcie jednak na odbarwienia - pamiętajcie o bazie, bo w przeciwnym razie Wasze pazurki mogą na tym ucierpieć, jak to przy zieleniach ;) Sam kolor - cudo. Zobaczcie same :) Na zdjęciach kolor bez top coatu świeżo po nałożeniu - czyż nie jest piękny? :)
Jak Wam się podoba? :) Piękny prawda? Nie wiem dlaczego, ale u mnie w większości przypadków takie ciemniejsze odcienie zieleni przywodzą na myśl bardzo eleganckie zdobienia i takiez pewnością w najbliższym czasie tu znajdziecie :)
Zapraszam do polubienia profilu My Secret na Facebooku :)
"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

22 lutego 2016
Ważka
Witajcie :)
Pozdrawiam,
Dziś krótko, ale mam nadzieję, że treściwie ;) Chciałabym pokazać Wam zdobienie, do którego zainspirowała mnie nazwa lakieru... Zupełnie niedawno prezentowałam Wam lakier z kolekcji Glam&Shine od My Secret o interesującej nazwie Dragonfly, czyli ważka. Cóż więc innego mogło znaleźć się na paznokciach? ;)
W zdobieniu, poza zmatowioną zielenią Dragonfly widzicie także topper My Secret Glam&Shine 264 Stellar Street Green. Jest on połączeniem turkusowych heksów w dwóch rozmiarach z cieniutkimi, srebrnymi nitkami (mieniącymi się różnymi odcieniami). Osobiście lubię takie lakiery jako symboliczny dodatek do zdobień, a więc i tu numer 264 występuje w takiej formie :) Warto dodać, że topper równomiernie się rozprowadza i nie musimy dodatkowo "wyławiać" drobinek z buteleczki. Nie ukrywam, że nie jest najprostszy w zmywaniu, ale być może dla fajnego efektu warto z nim poeksperynemtować :) Jasna baza to My Secret Glam&Shine 266 Candy-floss, której jednak mam zamiar poświęcić osobny post, a więc narazie niech wystarczą Wam same zdjęcia :)
Wracając do ważki... jest to oczywiście jej "kropkowo-ornamentowy" zarys, który ostatecznie bardzo mi się spodobał :)
Wracając do ważki... jest to oczywiście jej "kropkowo-ornamentowy" zarys, który ostatecznie bardzo mi się spodobał :)
Zapraszam na mój profil na Facebooku :)

31 stycznia 2016
My Secret Glam & Shine 262 Dragonfly
Witajcie :)
Kiedy Dragonfly wylądował już na moich paznokciach nie mogłam nie sprawdzić jak prezentuje się w matowym wykończeniu... Zaskoczył mnie! ;)
Pozdrawiam,
Coraz częściej przekonuję się o tym, że zielenie nie są najchętniej wybieranymi odcieniami na paznokcie. Panie po prostu za nimi nie przepadają, źle się w nich czują, są przekonane, że paznokcie nie będą do niczego pasować. Prawdą jest, że zielenie nie zawsze pasują do naszej karnacji lub naszego ubioru na co dzień i lubią przyciągać wzrok ;) Małą odmianą są mięty, pistacje, czy turkusy, ale trawiasta zieleń to chyba nadal coś ekstrawaganckiego. Dziś mam dla Wam recenzję i mnóstwo zdjęć wyrazistej zieleni od My Secret z najnowszej kolekcji Glam & Shine. Mowa o Dragonfly.
Dragonfly, czyli ważka (świetna nazwa!:)) to głęboka, morska zieleń, która zawdzięcza swój efekt wyrazistemu, zielonobłękitnemu shimmerowi. Jest on oczywiście dość widoczny na paznokciach. Pomimo nagromadzenia drobinek lakier nie smuży. Aby w pełni pokryć płytkę potrzebujemy dwóch warstw, jednak przy bardzo długich pazurkach mogą być widoczne prześwity na wolnym brzegu. Trzeba przyznać, że jest to kolor bardzo odważny i wymagający. Nie będzie wyglądał dobrze przy źle opiłowanych lub pobruzdowanych paznokciach, a także przy przesuszonych skorkach. Moim zdaniem nie współgrał zbyt dobrze z moim odcieniem skóry (jestem dość blada), jednak nie umiem sobie wyobrazić go także przy opalonych dłoniach... Ciekawy odcień, jednak wymagający przemyślenia i staranności :)
Kiedy Dragonfly wylądował już na moich paznokciach nie mogłam nie sprawdzić jak prezentuje się w matowym wykończeniu... Zaskoczył mnie! ;)
W macie spodobał mi się o wiele bardziej! A Wy jak sądzicie? :)
Lakiery z kolekcji Glam & Shine dostępne są w sieci Drogerii Natura za jedyne 6,99zł (10ml), choć z pewnością już niedługo będziecie miały okazję trafić na promocje :)
Zapraszam do odwiedzania fanpage'a My Secret na Facebooku!
Zapraszam także do mnie - codziennie świeża dawka zdobień niepublikowanych na blogu ;)

Subskrybuj:
Posty (Atom)







