Pierwszy z nich Nude Touch (N1-438343 - to chyba jego dziki numerek :p) to piękny kremowy beż, który w rzeczywistości jest nieco cieplejszy niż na zdjęciach. Przypomina kolor mocno rozbielonej kawy rozpuszczalnej ;) Kolejny to równie ciekawy duochrom (może nawet poli?) - S24, będący połączeniem zgniłej zieleni z fioletem (przebijającej też złotem, co bardzo dobrze widać na zdjęciu). Ostatni, który zaskoczył mnie niesamowicie to lakier z kolekcji Let's Dance - D14. Cudny top, w którym w bezbarwnej bazie zatopiony jest złoty brokat, czarne, malutkie piegi i kwadraciki. Mam już na niego sto pomysłów ;)
Nie wiem dlaczego, ale któryś z lakierów chciałby być holo, ponieważ właśnie na paragonie zobaczyłam "Holografinis nagu lakas", a kolejnemu niedaleko do pękającego z nazwą "Sincero CRACK" - ale być może to kwestia ustawień na kasie ;) W każdym razie nie potrafię już przypasować konkretnych cen do lakierów, ale za jeden zapłaciłam 6,99Lt (ok. 8,70zł), za kolejny 7,49Lt (ok. 9,30zł), a za ostatni 9,99Lt (ok 12,40zł). Są to więc takie ceny, które porównać można do wielu marek dostępnych w Polsce.
Dziś pokażę Wam zdobienie z wykorzystaniem Nude Touch, Let's Dance i czarnej farby akrylowej. Dodam, że:
- pędzelek w nudziaku jest beznadziejny - dość szeroki i do tego krzywo przycięty, co znacznie utrudniało mi malowanie (ale postanowiłam, że doprowadzę go do porządku;))
- moje pędzelki do zdobień niestety nie nadają się już za bardzo do użytku, wobec tego czarne linie też mogłyby być lepsze... No ale z daleka nie wygląda tak źle ;)
Zobaczcie same :)
Przyznam, że Sincero oferuje dość spory wybór lakierów, jeżeli chodzi o kolorystykę i wykończenia, dlatego żałuję trochę, że nie mam ich pod ręką. Niestety nie są one też dostępne w Internecie (chyba, że nie potrafię szukać, bo trafiłam tylko na jedną w miarę "ogarniętą" stronę, na której znajdowały się odwołania do Sincero i Buk - innej marki lakierów litewskich). W ogóle jakaś czarna dziura jeżeli chodzi o te lakiery (przynajmniej w Polsce, ale chyba nie ma się co dziwić) ;) Jedną recenzję znalazłam też na blogu spookynails.com - na którym notabene jest właśnie ładny holoś:) Liczę na to, że kiedyś jeszcze wrócę w tamte rejony i upoluję coś nowego - na pamiątkę :)
Nie wiem dlaczego, ale któryś z lakierów chciałby być holo, ponieważ właśnie na paragonie zobaczyłam "Holografinis nagu lakas", a kolejnemu niedaleko do pękającego z nazwą "Sincero CRACK" - ale być może to kwestia ustawień na kasie ;) W każdym razie nie potrafię już przypasować konkretnych cen do lakierów, ale za jeden zapłaciłam 6,99Lt (ok. 8,70zł), za kolejny 7,49Lt (ok. 9,30zł), a za ostatni 9,99Lt (ok 12,40zł). Są to więc takie ceny, które porównać można do wielu marek dostępnych w Polsce.
Dziś pokażę Wam zdobienie z wykorzystaniem Nude Touch, Let's Dance i czarnej farby akrylowej. Dodam, że:
- pędzelek w nudziaku jest beznadziejny - dość szeroki i do tego krzywo przycięty, co znacznie utrudniało mi malowanie (ale postanowiłam, że doprowadzę go do porządku;))
- moje pędzelki do zdobień niestety nie nadają się już za bardzo do użytku, wobec tego czarne linie też mogłyby być lepsze... No ale z daleka nie wygląda tak źle ;)
Zobaczcie same :)
Przyznam, że Sincero oferuje dość spory wybór lakierów, jeżeli chodzi o kolorystykę i wykończenia, dlatego żałuję trochę, że nie mam ich pod ręką. Niestety nie są one też dostępne w Internecie (chyba, że nie potrafię szukać, bo trafiłam tylko na jedną w miarę "ogarniętą" stronę, na której znajdowały się odwołania do Sincero i Buk - innej marki lakierów litewskich). W ogóle jakaś czarna dziura jeżeli chodzi o te lakiery (przynajmniej w Polsce, ale chyba nie ma się co dziwić) ;) Jedną recenzję znalazłam też na blogu spookynails.com - na którym notabene jest właśnie ładny holoś:) Liczę na to, że kiedyś jeszcze wrócę w tamte rejony i upoluję coś nowego - na pamiątkę :)
Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)

lakier jako pamiątka z wakacji zawsze spoko :D fajne łupy, nie słyszałam o tej marce :)
OdpowiedzUsuńBoskie mani !
OdpowiedzUsuńFajne te lakiery :D Pierwszy raz słyszę o tej marce.
OdpowiedzUsuńA zdobienie podoba mi się :) Nie wiem dlaczego marudzisz :D :P
ale piękne zdobienie!
OdpowiedzUsuńFantastyczne połączenie, z daleka wygląda wręcz jak jakaś naklejka ! :)
OdpowiedzUsuńWow wspaniała wariacja :)
OdpowiedzUsuńCudowne paznokcie :))
OdpowiedzUsuńtakie lakiery z podróży są zawsze fajne i ma się do nich sentyment bo kojarzą nam się z naszym urlopem :) piękne zdobienie
OdpowiedzUsuńCudne zdobienie! A Wilna zazdroszczę :))
OdpowiedzUsuńTopper jest piękny, a nudziak ma niemal idealny kolor :)
OdpowiedzUsuńCudowne lakierki, zwłaszcza ten środkowy i po prawej! :d Ja też niedawno byłam na mini wakacjach, ale tylko w Gdański i przywiozłam jako pamiątki lakiery :D Cudowne i zazdroszczę! ;)
OdpowiedzUsuńzdobienie mnie zachwyciło :) !
OdpowiedzUsuńciekawe lakierki :-)
OdpowiedzUsuńale cudowne zdobienie!
OdpowiedzUsuńŚliczne zdobienie! Same lakiery również piękne. Hehe, też zawsze jak jestem za granicą szukam lakierowych ciekawostek :D
OdpowiedzUsuńzdobienie wyszło cudowne :D
OdpowiedzUsuń