Jak zapewne wiecie jestem na etapie testowania nowych marek lakierów hybrydowych. Ostatnio mogłyście poczytać m.in. o bardzo ciekawym odcieniu niebieskości marki Konad - Bluestone. Dziś zapraszam na uwodzicielski Tango red ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylograf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylograf. Pokaż wszystkie posty
20 listopada 2016
KONAD Tango red
Jak zapewne wiecie jestem na etapie testowania nowych marek lakierów hybrydowych. Ostatnio mogłyście poczytać m.in. o bardzo ciekawym odcieniu niebieskości marki Konad - Bluestone. Dziś zapraszam na uwodzicielski Tango red ;)
12 grudnia 2015
Golden Rose Color Expert 112
Witajcie :)
Zapraszam do polubienia strony Golden Rose Polska na Facebooku, oraz odwiedzania strony internetowej goldenrose.pl.
Z pazurkiem - zapraszam :)
Pozdrawiam,
Dziś przychodzę z ostatnim lakierem Color Expert, który otrzymałam do testów od Golden Rose. Występuje tu jako trzeci (zapraszam także do poczytania o numerku 111 oraz 110), ale jest niczym wisienka na torcie. Z całej cudownej trójki ten jest dla mnie właśnie numerem jeden! Zapraszam!
Numerek 112 to bardzo ciemny granat, taka nawet ultramaryna :p Choć na początku myślałam, że posiada wykończenie kremowe, to po bliższym przyjrzeniu się buteleczce widać w niej delikatną fioletową poświatę. Nie wpływa ona oczywiście na niebieski odcień lakieru, jednak jest odrobinę widoczna na paznokciach. Może to właśnie te drobinki nadają lakierowi bardzo dużego połysku. Lakier jest mocno napigmentowany, dlatego przy krótszych paznokciach, lub większej staranności przy dłuższych (aby dokładnie pokryć wolny brzeg), już po jednej warstwie możemy uzyskać pełne krycie. Do tego dochodzi bardzo przyjemna konsystencja, która nie sprawia problemów przy malowaniu i na której nie ma możliwości porobienia smug. Lakier ma też, jak wszystkie z tej kolekcji, dość duży i płaski pędzel - jednak to, czy Wam się spodoba, to już kwestia indywidualnych preferencji ;) Ja zakochałam się w tym głębokim odcieniu. Trafia on na moją top listę ulubionych lakierów :)
Mam dla Was oczywiście zdobienie... Tak się złożyło, że akurat w tym samym czasie kiedy nosiłam ten piękny granat zakupiłam sobie biały tusz kreślarski, którego używam do stylografu. Niestety, jest on jakiejś nieznanej mi firmy, więc jakością nie grzeszy, jednak udało mi się coś z niego wydusić ;) Uwierzcie, że dziobałam te paznokcie bardzo długo... Namalowanie zawijasków prawą ręką na lewej to pikuś... ale odwrotnie - szkoda gadać ;) Nie wyszło jednak tak źle - zobaczcie same ;)
I jak się Wam podoba? Ja zwykle nie noszę długo jednych pazurków, ale tymi cieszyłam się kilka dni :)
Być może to pytanie retoryczne, ale który lakier i zdobienie najbardziej przypadły Wam do gustu? ;)
Zapraszam do polubienia strony Golden Rose Polska na Facebooku, oraz odwiedzania strony internetowej goldenrose.pl.
Z pazurkiem - zapraszam :)

5 sierpnia 2015
My Secret Hot Colors - 247 Cotton Candy, 248 Fuchsia
Witajcie :)
Pozdrawiam,
Dziś kolejny raz chciałabym zaprosić Was na post-tasiemiec ;) Dlaczego? Będą dwie recenzje, wakacyjne zdobienie i krótki filmik z jego prezentacją ;) Mam Wam do pokazania dwa cudowne odcienie letnich lakierów My Secret Hot Colors, które, moim zdaniem, świetne do siebie pasują - mowa o Cotton Candy i Fuchsia :)
Buteleczka lakierów My Secret jest Wam z pewnością bardzo dobrze znana. Mała, kolorowa kostka, która mieści w sobie 10 ml lakieru. Tak jak w przypadku poprzedniej trójki, czyli Lemon, Lime i Jungle pędzelek nie przeszkadzał mi w malowaniu, tak w przypadku tych dwóch odcieni miałam z nim trochę problemu. Jest dobrze przycięty, ale dość szeroki przez co nie zawsze udawało mi się dotrzeć do wszystkich zakamarków przy skórkach. Małą niedogodność rekompensują jednak same odcienie lakierów...
247 Cotton Candy
Numerek 247 o wdzięcznej nazwie "wata cukrowa" to bardzo przyjemny i letni odcień brzoskwini. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że bliżej mu do różu, to ma w sobie sporo tonów pomarańczowych, dzięki którym przy opalonych dłoniach prezentuje się naprawdę świetnie. Ma wykończenie kremowe i bardzo fajnie błyszczy, jednak do pełnego krycia potrzebuje trzech cienkich warstw. Być może jest to też kwestia tego, że mam trochę pobruzdowane paznokcie i lakier na tych niemal niewidocznych wypukłościach się rozlewa. Kiedy jednak osiągniemy pełne krycie z pewnością efekt będzie bardzo zadowalający. Pomimo tej małej wady, lakier jest naprawdę warty uwagi :)
248 Fuchsia
Kolor o numerze 24,8 czyli fuksja, jest bardzo dobrym odzwierciedleniem swojej nazwy. Jest to bardzo ciemny, intensywny róż, wpadający odrobinę we fiolet, który przepięknie i elegancko prezentuje się na paznokciach. Jego ogromną zaletą jest to, że kryje już po pierwszej warstwie! Sama postanowiłam też nie dodawać więcej i zdjęcia, które zobaczycie poniżej, przedstawiają właśnie jedną warstwę lakieru. Pięknie błyszczy, nie smuży... czego chcieć więcej? ;) Jeżeli będziecie stały przed szafą My Secret musicie sięgnąć po ten lakier!
Podobnie jak w przypadku trójki żółto-limonkowo-turkusowej, którą pokazywałam Wam ostatnio, także tu wiedziałam, że kolory będą dla siebie stworzone ;) Nie mogłam się też powstrzymać przed zrobieniem gradientu i tym sposobem stworzyłam wakacyjne zdobienie z palemkami, które namalowałam stylografem Mistero Milano ;) Na początek zdjęcia pod lampą...
Paznokcie wybrały się też na letni spacer, gdzie miały małą sesję zdjęciową ;)
Nie zabrakło oczywiście małej inwencji mojego menadżera - filmik balkonowo-specerowy :D
I jak podoba się Wam efekt końcowy? Ja jestem bardzo zadowolona i z dumą noszę swoje paznokcie ;)
Teraz wiecie już jakie cuda można stworzyć z pomocą pięknego, różowego duetu My Secret, więc tym chętniej zapraszam Was do polubienia profilu marki na Facebooku - My Secret :)
Zapraszam także do siebie ;)

4 sierpnia 2015
Letni pedicure z Semilac
Witajcie :)
Pozdrawiam,
Jak mijają Wam wakacje? :) W końcu ciepło! Ja jestem na tak! :D
Pamiętacie mój ostatni pedicure z lakierami Semilac? Nie było o nim, co prawda, osobnego posta, jednak pokazywałam go na Facebooku. Nie jestem fanką manicure hybrydowego, ponieważ zwykle paznokcie nudzą mi się tak szybko, że musiałabym zmieniać je co 2-3 dni ;) Chętnie jednak robię sobie hybrydowy pedicure, który szczególnie atrakcyjnie wygląda latem. Do wykonania pierwszego, letniego zdobienia na stopach użyłam koloru 001 Strong White, który pokryłam efektem syrenki. Miałam także pewną wizję z wykorzystaniem stylografu, dzięki któremu namalowałam dość spore kwiatki :) Ten pedicure nieustannie przyciągał wzrok! Ja też byłam z niego bardzo zadowolona :)
O ile się nie mylę i dobrze liczę, paznokcie nosiłam równy miesiąc, no może plus dwa dni ;) Chcąc nie chcąc, bo trzymał się i wyglądał ładnie, pomimo tego, że paznokcie w międzyczasie obcięłam, musiałam go już ściągnąć ze względu na odrost. Tym razem zdecydowałam się na niebieskości :) Użyłam dwóch odcieni lakierów Semilac: 084 Denim Blue oraz 018 Cobalt, którymi wykonałam na każdym paznokciu gradient. Przyznam, że nie było to zbyt proste i na mniejszych paznokciach stanowiło dla mnie spory wyczyn :p Miałam ochotę znów pokryć całość "syrenką", ale jak zobaczyłam efekt końcowy cieniowania, nie zamierzałam go zakrywać :) Dodałam tylko kilka srebrnych cyrkonii od Born Pretty Store, które bardzo ładnie połyskują w słońcu ;)
I na dokładkę od mojego fotografa i kamerzysty - krótki filmik z Mazur (jakość aparatowa) :p
Jakie kolory preferujecie na stopach? Klasycznie, czy może letnie szaleństwa? Wolicie hybrydy, czy może częstsze zmiany ze zwykłymi lakierami? :)
Zapraszam na mój profil na Facebooku :)

Etykiety:
białe,
Born Pretty Store,
cyrkonie,
Diamond Cosmetics,
efekt syrenki,
niebieskie,
ombre,
pedicure,
pedicure hybrydowy,
Semilac,
stylograf
Subskrybuj:
Posty (Atom)





