Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowe. Pokaż wszystkie posty
1 października 2017
Manicure z Evonails: Kontrasty
Dziś mam dla Was kolejną propozycję pazurków z wykorzystaniem lakierów marki Evonails - będzie bez wzorów, ale zdecydowanie "przyjemnie" ;) ...a przynajmniej tak mi się wydaje! Zobaczcie same :) Przed Wami 89 Colorado spruce i 14 Shamrock.
12 sierpnia 2017
Manicure z Evonails: Geometryczny szyk
Czas zwyczajnie ucieka mi przez palce :) Od dawna chcę pochwalić się Wam nowymi kolorami lakierów Evonails, jednak cierpię chyba na chroniczny brak czasu! Ale skoro już przede mną wizja kilku wolnych dni w ramach "długiego weekendu" zapraszam Was na recenzję kolejnych perełek, które przetestowałam - są to kolory 29 Asiatic lily oraz 109 Chines peony.
16 lipca 2017
Manicure z Evonails: Letni powiew
Lato to idealny czas na wszelkiego rodzaju kolory. Chociaż sama nie jestem wielką fanką pasteli to czasami daję moim paznokciom trochę "odpocząć" od czerwieni, czerni czy granatów i sięgam wtedy po coś lżejszego i subtelniejszego. Tym razem na tapecie delikatny błękit i róż, czyli odcienie 204 Cut the jeans! i 205 Wear pink! marki Evonails, o której także napiszę Wam kilka słów.
27 czerwca 2017
Stripes and aztec
Azteckie motywy to jedne z tych zdobień, które najchętniej maluję swoim klientkom i sobie samej. Zawsze wyglądają efektownie i ciekawie :) Zobaczcie same! (Mam nadzieję, że na zdjęciach nie odstraszy Was tygodniowy odrost ;))
27 września 2016
Różowy french
French to zdobienie, które nigdy nie wyjdzie z mody. Coraz częściej jednak Panie decydują się na inne jego odmiany niż te tradycyjne. Nie wiem czy można nadal nazwać je frenchem, ale przyjmijmy, że będzie to dobre określenie ;) Co powiecie na różowy, graficzny french na beżowej bazie? ;) W roli głównej lakiery Softer #33 i Softer #45 :)
4 września 2016
My Secret 275 Peach sorbet
Witajcie :)
Pozdrawiam,
Nie ma co ukrywać, że lato zbliża się ku końcowi ;) Nad Mazurami ciągną się dziś ciemne chmury, kropi deszcz, jesień jest coraz bliżej. Dziś pokażę Wam lakier i stylizację, która będzie małym połączeniem lata i jesieni. A wszystko za sprawą My Secret 275, czyli Peach sorbet.
Sorbet brzoskiwniowy, jak wskazuje sama jego nazwa, to odcień różowo-pomarańczowy, brzoskwiniowy, morelowy, bardzo jasny koral. Jest kolorem dość przygaszonym, spokojnym, stonowanym, dlatego też polubią się z nim te z Was, które na co dzień preferują odcienie delikatne, lub z takimi muszą się zaprzyjaźnić z racji szkoły/pracy. Lakier ma wykończenie kremowe, bez drobinek, a do pełnego pokrycia paznokcia wystarczą dwie warstwy. Nie musimy martwić się o smugi czy prześwity. Osobiście nie przepadam za tego typu kolorami z racji tego, że nie pasują do mojej karnacji (a przynajmniej tak mi się wydaje), ale wiem, że brzoskwinie to jedne z tych odcieni, które latem moje klientki wybierały najczęściej, więc sądzę, że i Wam się spodoba :)
Pisząc, że post będzie w letnio-jesiennym stylu miałam na myśli zdobienie, do którego bazą był Peach sorbet. Zdecydowałam się na namalowanie delikatnych, prostych kwiatów, które ostatecznie wyglądały jak zasuszone ;) Całość wykonana lakierami z nowej kolekcji My Secret :)
Denerwował mnie trochę fakt, że nie mogę do końca uchwycić zdobienia, gdy tak bardzo odbija się od niego światło, więc zdecydowałam się także na wersję matową :)
Która wersja bardziej przypadała Wam do gustu? :)
Lakiery z najnowszej kolekcji My Secret są dostępne w sieci Drogerii Natura :)
My Secret na Facebooku - zajrzyjcie koniecznie :)
Zapraszam także do mnie :)

3 września 2016
Pink snake
Cześć! :)
Dziś będzie dość krótko, ale mam nadzieję, że spodoba się Wam moja wzorkowa propozycja - blobicure :) Sądzę, że jest to zdobienie, które może wykonać każda z Was - wystarczą tylko dwa dowolne lakiery. W moim przypadku jest to połączenie dwóch odcieni lakierów Softer - #45 i #41.
Paznokieć przypominający trochę "wężową skórkę" wykonujemy na mokro. Na początlku pokrywamy płytkę dość grubą warstwą wybranego lakieru (np. szarego), a następnie na mokrym jeszcze lakierze stawiamy kropelki drugiego koloru (np. różowego), które rozpłyną się w lakierze bazowym, tworząc za każdym razem inny, oryginalny efekt :) Do zrobienia kropelek może posłużyć Wam pędzelek od lakieru lub sonda, gdy potrzebujecie delikatniejszego efektu. Ważne, aby wszystko zrobić z umiarem i... szybko! :) Całą stylizację pokryłam dodatkowo matowym top coatem.
Lubicie takie proste zdobienia? Może chciałybyście więcej tego typu inspiracji? :) Piszcie w komentarzach!
"Z pazurkiem" na Facebooku - zajrzyjcie do mnie ;)

23 czerwca 2016
Softer Crazy Colours #45
Hej :)

Jak mijają Wam pierwsze dni lata? :) Ja już wprost nie mogę doczekać się soboty i leniuchowania na plaży - w końcu wolny weekend! :D Z tej radości aż zebrałam się do napisania kolejnej recenzji - będzie słów kilka o lakierze Softer nr 45.
Numerek 45 to stonowany, brudny róż o idealnie kremowym wykończeniu. Jego dużym atutem jest fajna pigmentacja, za sprawą której już dwie warstwy w pełni pokrywają płytkę, nie pozostawiając smug i prześwitów. Lakier jest co prawda dość rzadki, jak pozostałe egzemplarze z kolekcji, które posiadam, jednak nie sprawia problemów przy malowaniu. Pędzelek jest bardzo cienki, ale mi akurat takie odpowiadają. Sądzę, że jest to kolor idealny dla pań w każdym wieku. Dłonie wyglądają w nim bardzo elegancko :)
Lubicie tego typu odcienie? Róż chyba nigdy nie wyjdzie z mody ;)
"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

20 kwietnia 2016
KOBO #58 radiant orchid
Cześć!
Pozdrawiam,
Doszłam do wniosku, że od bardzo dawna nie pokazywałam pięknych odcieni lakierów KOBO :) A że ostatnio wróciłam do niektórych z nich od razu pokażę Wam na czym warto zawiesić oko ;) Zauważyłam, że fuksja i inne, mocne odcienie różo-fioletów, nadal są na topie, więc taki też odcień zaprezentuję w dzisiejszym poście :) Będzie to przepiękny Radiant orchid.
Promienna orchidea to bardzo mocno nasycona, ciemna fuksja (jedynie taki odcień przychodzi mi do głowy gdy patrzę na ten lakier) o kremowym wykończeniu, co moim zdaniem nadaje jej ogromnej elegancji. Osobiście bowiem nie przepadam za lakierami w odcieniach różu, jednak tak nasycone kolory nawet mi się podobają ;) Tak jak niemal wszystkie lakiery z regularnej kolekcji KOBO, także Radiant orchid ma bardzo dobre krycie (jedna grubsza lub dwie tradycyjne warstwy) i świetną konsystencję. Nie smuży i dobrze rozporowadza się po płytce. W zasadzie nie mam mu nic do zarzucenia! Mam tylko nadzieję, że można go jeszcze znaleźć w Drogeriach Natura :)
I co o nim sądzicie? Piękny, prawda? :)
Zapraszam Was na profil marki KOBO na Facebooku :)
"Z pazurkiem" na Facebooku ;)

22 września 2015
My Secret Chalky Matt 240 Pink & 241 Violet + My Secret Nail Art 237 Pink Mist
Za oknem coraz zimnej... Nikt już nie przekona mnie, że ciepło powróci, a tym samym czuję, że mam ostatnią okazję, aby pokazać Wam typowo letnie lakiery. Być może część z Was takimi kolorami będzie próbowała rozweselić także jesienną aurę :) W dzisiejszym poście zobaczycie dwa lakiery kredowe i jeden uroczy topper :)
Pozdrawiam,
Lakiery kredowe, czyli Chalky Matt, to wiosenna propozycja od My Secret. Składa się ona z sześciu, bardzo podstawowych odcieni. O bieli i niebieskości mogłyście poczytać już wcześniej: My Secret Chalky Matt 242 White & 243 Blue + My Secret Nail Art 236 Blue Mist. Poza nimi mamy jeszcze głęboką czerń i czerwień oraz róż i fiolet, które zobaczycie niżej :) Chalky to mat idealny. Nie spotkałam się jeszcze z lakierami o tak wyrazistym, matowym wykończeniu.
Numer 240 to intensywny, cukierkowy róż. Idealnie komponuje się więc z o wiele delikatniejszym 241, który ma piękny, wrzosowy odcień. Podobnie do wypróbowanych już przeze mnie bieli i niebieskości, także róż i fiolet mają dość gęstą konsystencję. Na początku jest ona mniej oporna, jednak przy dłuższym korzystaniu z lakieru staje się on gęstszy. Niestety, jest to jego spora wada, ponieważ lubi smużyć. Warto więc pokrywać paznokcie jak najmniejszą ilością ruchów pędzla, ponieważ może zostawiać on po sobie znaki ;) Ja zazwyczaj biorę też większą ilość lakieru na pędzel, żeby nie musieć dociskać pędzla do płytki i nie zostawiać niepotrzebnych smug. Oba lakiery wymagają raczej dwóch warstw, ponieważ przy pierwszej bardzo łatwo o prześwity. Schną jednak bardzo przyzwoicie :)
W przypadku bieli i niebieskości zdecydowałam się na dodanie obu odcieniom pewnego pięknego i dość niespotykanego toppera z drobinkami - Blue Mist od My Secret :) Tam spisał się idealnie, ponieważ kolor drobin idealnie współgrał z kolorami lakierów. Postanowiłam więc wypróbować podobne połaczenie dla powyższego, różowo-fioletowego duetu. Tym razem połączyłam je z kolejnym topem - Pink Mist. Choć dobiny są jesnoróżowo-białe, to jednak nie myliłam się, że świetnie uzupełnią Chalky. W Pink Mist znajdziemy bardzo drobny brokat, troszeczkę większe piegi, jeszcze większe heksy oraz mnóstwo białych kwiatków! Co prawda nie zawsze są one chętne do opuszczenia buteleczki, jednak można sobie z nimi poradzić. Konsystencja jest bardzo przyjemna, pomimo tak dużego nagromadzenia drobinek. Zobaczcie jak wyglądała całość :)
Choć lakiery trafiły do Drogerii Natura już dość dawno to mam nadzieję, ze jeszcze uda się Wam je znaleźć :) A może już zasiliły Waszą kolekcję? Jak się sprawują?
Dodam, że wszystkie lakiery mają 10 ml pojemności i kosztowały 6,99 zł. Sądzę jednak, że teraz możecie znaleźć je wśród mega promocji :)
Zapraszam do polubienia My Secret na Facebooku:)
"Z pazurkiem" na Facebooku :)

Subskrybuj:
Posty (Atom)







