18 grudnia 2012

Sally Hansen Xtreme Wear Cosmic Blue

Zwlekałam od października. Wszystko z lenistwa i dlatego, że nie lubię zmywać lakierów z drobinkami :) Postanowiłam się jednak przełamać i w końcu pokazać Wam lakier, który już jakiś czas zalega w jednej z szufladek. Chodzi o Sally Hansen Xtreme Wear Cosmic Blue.


Cosmic Blue to piękny ciemny granat. Jeśli miałabym określić jego wykończenie skłaniałabym się do metalika, w którym zanurzone są setki różnokolorowych, błyszczących drobinek oraz nitek. Lakier bardzo dobrze się nakłada, choć może sprawiać trochę kłopotów tym, które nie lubią długich pędzelków. Przy tak wysokiej, 11,8ml buteleczce nie ma jednak innego wyjścia :) Do pełnego krycia potrzebne są dwie, średniej grubości warstwy (tyle też mam na zdjęciach poniżej). Idealnym rozwiązaniem jest znajdująca się w środku kuleczka, która pomaga wymieszać brokat. Szczerze mówiąc na paznokciu oczekiwałam trochę innego efektu, ale choć lakier na paznokciu nie zachwycił mnie tak bardzo jak w buteleczce, to i tak mi się podoba :) Na wierzchu oczywiście warstwa Poshe, gdyż Cosmic Blue zostawia dość chropowatą powierzchnię :)





Lakier widziałam w bardzo różnych cenach. Sama zakupiłam go w ramach wygranego bonu w sklepie internetowym nocanka.pl za niecałe 10zł. Raz jednak widziałam go nawet w cenie zbliżającej się do 30zł ;) Jestem z niego bardzo zadowolona. Idealnie wygląda solo i bardzo fajnie komponuję się w zdobieniach. Mam już na niego "świąteczny pomysł" :) A co Wy o nim myślicie? :)

Przy okazji chciałabym przypomnieć Wam o moim pierwszym rozdaniu, w którym wygrają dwie osoby! Więcej informacji znajdziecie tu: Rozdanie "z pazurkiem"! :)


Pozdrawiam,

Justine

9 komentarzy:

  1. Hey! Od niedawna zaglądam na Twojego bloga i muszę przyznać, że bardzo mi się tu podoba. Bardzo chętnie dołączyłam do obserwatorów i mam nadzieję, że wejdziesz na mojego nowego bloga i uczynisz to samo :*. 100 obserwatorka pozdrawia z chłodnego Sopotu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie cosmic :) Wygląda jak rozgwiezdzone niebo... fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  3. masz racje, lakier dużo lepiej wygląda w butelce, niby jest mnóstwo brokatu a na paznokciu sie wszystko gubi i mało co zostaje

    OdpowiedzUsuń
  4. Sądząc po opakowaniu myślałam, że tych drobinek będzie więcej. Ale i tak kojarzą mi się z sylwestrem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja też patrząc na butelkę myślałam, że będzie większe wow na paznokciu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: