5 października 2014

Wibo Leather Nail Polish nr 3

Witajcie wieczorową porą :)

Jak minął Wam weekend? :) Ja prawie całą niedzielę spędziłam na przygotowywaniu zdobienia do konkursu. Wczoraj z profilu Silcare na Facebooku dowiedziałam się, że trwa konkurs na jesienny manicure - nie mogłam tego przegapić, bo zgłoszenia są przyjmowane tylko do dziś, do północy. Od rana malowałam, dłubałam, robiłam zdjęcia w domu i w plenerze, obrabiałam je... Aby wieczorem wysłać swoje zgłoszenie ;) Mało tego - mój K. nakręcił nawet tym pazurkom filmik! :p Na pewno za jakiś czas pochwalę się, co udało mi się zmalować, jak już tylko będę mogła ;) Na chwilę obecną mogę je podziwiać tylko ja i osoby wokół (wybaczcie brak skromności, ale naprawdę jest to chyba jedno z moich najlepszych do tej pory zdobień;)).

Dziś przychodzę do Was z szybką, ale treściwą recenzją. Jakiś czas temu w szafach Wibo pojawiło się kilka nowości - lakiery satynowe, imitujące efekt granitu i skóry. Dziś kilka słów o jednym z lakierów z kolekcji Leather.

Numer 3 to bardzo ciemny odcień czerwieni, coś między bordo a burgundem. Może nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie skórzane wykończenie, które z pewnością zaciekawiło niejedną z lakieroholiczek ;) Czym więc jest efekt skóry? Tak jak się spodziewałam bardzo przypomina on lakiery piaskowe, jednak nie równałabym go definitywnie z piaskami, ponieważ moim zdaniem efekt jest zdecydowanie słabszy, delikatniejszy. Owszem, czujemy na płytce trochę nierówności i chropowatą powierzchnię jednak nie jest ona tak "zadziorna" jak w lakierach piaskowych. Nie wróżę jednak lakierom skórzanym długiej kariery. Ja zdecydowanie wolę piaski, w których przynajmniej efekt jest widoczny z daleka. Nie lubię efektów "pomiędzy", ponieważ nosząc lakier skórzany miałam w niektórych momentach wrażenie, że wygląda on tak, jakbym nie dała paznokciom dobrze wyschnąć i odcisnęła na nich linie papilarne :p Jego dużym i jak dla mnie największym plusem jest odcień. Nie można jednak zarzucić mu trudnego zmywania, czy wbrew ciemnemu kolorowi, problemów z barwieniem płytki. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy, a efekt skóry uwypukla się po całkowitym zaschnięciu lakieru (u mnie dość długo pozostawał gładki i myślałam, że już nic z niego nie będzie ;) Chropowaty efekt przedłuża chyba także nieco trwałość lakieru, który po trzech dniach tylko delikatnie wytarł się na końcówkach (a nie muszę chyba dodawać, że w tym przypadku nie ma mowy o nałożeniu topu:)).

Wielu z Was zapewne nie przypadnie do gustu ze względu na to, że jak zdążyłam zauważyć, kobiety jednak bardzo często nadal stawiają na szklany połysk manicure... i jakby nie było na pewno będzie on ponadczasowy i zawsze elegancki ;) Być może jednak któraś z Was poczuła się zachęcona? Spójrzcie na zdjęcia :)



Wiem, że lakier aż prosi się o dodanie jakiegoś zdobienia i ćwieków (które także można dostać w szafach Wibo, ponieważ ocierają się one o rockowy trend), ale jakoś nie miałam na to zbyt wiele pomysłów w tamtej chwili... Może kiedy indziej ;)

Macie jakieś egzemplarze z tej kolekcji? Możecie coś polecić? Ja mam jeszcze do wypróbowania jeden lakier "granitowy" i mam nadzieję, że mi się spodoba :)

"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

16 komentarzy:

  1. mam czarny, bordo tez sie ladnie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor ma genialny :) i to chyba tyle, co mi się w nim podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny kolorek, ciekawe wykończenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor piękny i na tym koniec :P Mam satynowy z Wibo, ale trwałość ma straszną po jednym dniu praktycznie pozdzierany do połowy;/

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ten sam kolorek, ale nie zachwycił mnie - zdecydowanie kolor bardziej podoba mi się w butelce niż na paznokciach, gdzie jest za ciemny

    OdpowiedzUsuń
  6. Zainteresowała mnie ta tekstura, więc pobiegłam przy najbliższej możliwej okazji do Rossmanna. W rękach miałam wszystkie 3 kolory, na szczęście się opanowałam i wzięłam tylko czarny. Szczerze chyba żałuję zakupu, taka nowinka, ale nic nie urywa. Jakbym miała brać drugi raz, to bym nie wzięła.

    OdpowiedzUsuń
  7. kurczę na początku ten lakier zupełnie mi się nie podobał (sam kolor, bo taka tekstura do mnie akurat trafia :) ), ale po Twoich zdjęciach jutro polecę go kupić! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie dziwna faktura, ale w tym wydaniu kolorystycznym na prawdę ciekawie sie prezentuje..

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie wygląda to tak, jakby pościel isę odbiła na lakierze...jestem na nie....

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda naprawdę ciekawie :) O ile czerń podobała mi się średnio, tak powyższy kolor miałabym ochotę kupić :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie bordo(?) nie powaliło na kolana, co innego czerwień. Jak normalnie jej nie noszę na paznokciach, to w wersji skórzanej naprawdę jest świetna

    OdpowiedzUsuń
  12. czarny jest ok ale bezowy wyglada jak "brudny" żałuje zakupu, mysle ze zmieszam z brazowym i wyjdzie czekolada...wtedy .bedzie wygladac lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda cudownie to wykonczenie. Muszę go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. dużo widać tych lakierków na blogach, ale jednak chyba się nie przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. trochę jak palce uwalone burakami :P nie mój odcień, ale mam skórzany Nails Inc w kolorze kości słoniowej i już jest super :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: