Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańczowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańczowe. Pokaż wszystkie posty

22 października 2015

Halloween Nails #3 - Frankenstein

Witajcie ponownie ;) 

Tak jak obiecałam, przychodzę dziś do Was z jeszcze jednym postem ;) Tym razem będzie to zdobienie, którego bazą jest Orange od My Secret. Dlaczego zdobienie nr 3? Postanowiłam numerować Halloweenowe notki według kolejności, choć dwa poprzednie zdobienia powstały w ubiegłym roku ;) Przypomnę je Wam na końcu, a tymczasem zapraszam na prostego Frankensteina ;) 

W zdobieniu oczywiście za dużej filozofii nie ma. Rzec można, że jest ono na tyle proste, że każda z Was powinna sobie z nim poradzić ;) Wybrane części pomalowanych na pomarańczowo paznokci pokryłam zgniłozielonym lakierem Allepaznokcie. Jest to lakier z efektem flip flop o numerze 4. Najprościej nazwałabym go po prostu benzyniakiem :p Jak zobaczycie niżej, aby wzór był bardziej urozmaicony jeden paznokieć pokryłam w całości zielenią. Następnie na połączeniu kolorów namalowałam czarne "przeszycia". Dodałam je także symbolicznie na pozostałych paznokciach :) Całość zmatowiłam. Do powstania tego zdobienia zainspirowała mnie praca NailBamboo - polecam gorąco np. jej Instagram: mr_natasha ;) Jej zdobienia są proste, ale zawsze mnie zachwycają :)





 W ubiegłym roku, jak może część z Was pamięta, powstały z okazji Halloween Dowody zbrodni oraz The black owl :) Które zdobienie podoba się Wam najbardziej? :) 




"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

My Secret #214 orange

Cześć!

Już kilka(naście) razy pisałam o tym, że nie przepadam za odcieniami pomarańczy. Po prostu zawsze źle się w nich czuję i wydaje mi się, że nie pasują do mojej karnacji (czy to zimą, czy latem). Jesień jest jednak idealną porą roku na tego typu odcienie, po pierwsze ze względu na to, że za oknami robi się pomarańczowo-rudawo, a po drugie... to idealny kolor na Halloween! ;) Dziś pokażę Wam więc jeden z odcieni należących do podstawowej kolekcji My Secret, z którym starałam się w tym roku zaprzyaźnić... ;) Swoja drogą... zdjęcie poniżej powstało rok temu - zobaczcie jaką mieliśmy cudowną jesień ;)

Orange, jak sama nazwa wskazuje, to klasyczna pomarańcza. Nie jest przeciągnięta ani w stronę rudości, ani w stronę czerwieni. Ma kremowe wykończenie i jeżeli nasze paznokcie nie są pobruzdowane to wystarczą nam dwie warstwy. Ja na jednym z paznoki mam trochę podłużnych bruzd, więc musiałam na nim nałożyć trzy cienkie. Dobrze się rozprowadza, nie smuży. Nie zauważyłam, aby odbarwiła moją płytkę, jednak zawsze używam bazy. Sądzę, że to bardzo dobry kolor na Halloween, o czym postaram się przekonać Was jeszcze dziś... :) Zdjęcia musiałam trochę kolorystycznie podrasować w programie, ale w rzeczywistości Orange jest też tak bardzo soczysty ;) 





Przy okazji chciałabym przypomnieć Wam jedną stylizację z udziałem My Secret Orange. 1 października swoje święto odchodzili wegetarianie i weganie i z tego też powodu na myśl przyszły mi marcheweczki... W realizacji pomysłu pomógł oczywiście Orange (w wersji zmatowionej) :) Więcej zdjęć: Czy wiecie, że mamy dziś... Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu?


Lubicie takie pomarańczki? Ja staram się do nich jakoś przekonać, ale nie wiem czy mi się uda ;) Z pewnością bardziej podobają mi się w różnego typu zdobieniach niż solo :) A jeszcze dziś zdobienie Halloweenowe!

Zapraszam do polubienia profilu My Secret na Facebooku :)


"Z pazurkiem" na Facebooku ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

20 października 2015

Jarzębinka

Witajcie ;) 

No dobrze. Ostatnio trochę mnie poniosło i napisałam na FB, że opublikowałam 500 post ;) Nieprawda. Miałam w zanadrzu dwa posty robocze, które też zostały policzone, więc właśnie dzisiejszy jest tym 500 :) Muszę przyznać, że sporo tego, choć na pewno mogłoby być więcej (obijam się trochę ostatnio ;))

Zdobienie, które dziś chcę Wam pokazać powstało na potrzeby konkursu "Walka na zdjęcia: Jesienne wariacje", organizowanego przez NailPro :) Dzięki temu, że regulamin konkursu przewidywał nadsyłanie także opublikowanych już zdjęć, przesłałam swoje zeszłoroczne jesienne liście, które widnieją m.in. w nagłówku ;) Chciałam jednak stworzyć też coś nowego, a więc sięgnęłam po kolejny, jesienny motyw - jarzębinę. Z pewnością namalowałabym coś jeszcze (bo można było zgłosić aż 5 prac), ale niestety czas mi na to nie pozwolił ;) Zapraszam więc do obejrzenia zdjęć z moimi kolorowymi jarzębinami :) 

Paznokcie pomalowałam trzema cienkimi warstwami lakeru Sensique French 136 Honey, który dał mi piękną, mleczną i neutalną bazę pod zdobienie. Następnie (kiedy lakier wysechł) gąbeczką do makijażu wykonałam żółto-pomarańczowe cieniowanie, które pokryłam lakierem Golden flakies top coat od My Secret. Nadał on całości piękną, jesienną, połyskującą poświatę - dość dobrze widoczną na zdjęciach i oczywiście w rzeczywistości :) Cała reszta to zasługa farbek akrylowych, którymi namalowałam motyw jarzębiny, gałązek i listków. Co Wy na to?








Malując ten jesienny wzorek mój K. zapowiedział mi już, że bez filmiku się nie obejdzie ;) Zapraszam Was więc na krótką prezentację zdobienia wśród ostatnich promieni zachodzącego, jesiennego słońca ;)


Jeżeli spodobało się Wam moje jesienne zdobienie, zachęcam do głosowania na tę właśnie pracę na stronie Nailpro ;) Wystarczy wejść w link: Walka na zdjęcia, na czarnym pasku kliknąć "Galeria", a następnie przejść na stronę 4. Aby moje prace zakwalifikowały się do kolejnego etapu, w którym wybierać będzie jury, muszą zdobyć minumum 40 "lajków". Jak widzicie, jesienne listki z ubiegłego roku mają już wystarczającą liczbę głosów (choć nadal można głosować;)), jarzębinie natomiast trochę jeszcze brakuje ;) Zachęcam więc do głosowania właśnie na nią ;) Można oddać jeden głos dziennie ;) Z góry bardzo Wam dziękuję ;) 

Zapraszam do odwiedzania "Z pazurkiem" na Facebooku :)
       

Pozdrawiam,
PODPIS

1 października 2015

Czy wiecie, że mamy dziś... Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu?

Nie, nie, nie... Nie mam zamiaru tym wpisem powiedzieć Wam, że zostałam wegetarianką, ani też namawiać Was do zmiany trybu życia :) Nie wyobrażam sobie bezmięsnego życia, choć bardzo szanuję osoby, które decydują się na wegetariański/wegański tryb życia ;) 

Dzisiejszy post będzie małym powrotem do tradycji postów o świętach nietypowych, czy też takich, o których nie wiemy lub na co dzień nie pamiętamy ;) A nie wiem czy wiecie, że mamy dziś właśnie Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu, a na dokładkę także Światowy Dzień Wegan. Do tego też będzie nawiązywało zdobienie na moich pazurkach ;) 

Nie wiem dlaczego (mam nadzieję, że wegetarianie, którzy to zobaczą się nie pogniewają), ale pierwsze, co przyszło mi na myśl to... marchewka :p Z resztą już dawno miałam ochotę na wypróbowanie tego wzoru, a nie było okazji. Tym razem był to strzał w 10! :) Do wykonania zdobienia użyłam białego lakieru Essense the gel #33 wild white ways oraz żywej pomarańczki My Secret, o której na pewno napiszę jeszcze w innym poście. Marcheweczki zostały namalowane pomarańczową i brązową farbką akrylową Eclair z dodatkiem "pierwszego lepszego" zielonego lakieru, który wpadł mi w ręce ;) Całość pokryta matowym top coatem My Secret (który przypomina raczej satynę), dla podkreślenia nieco kreskówkowego efektu. Poszło szybko, bez problemu, a wzór naprawdę fajnie się prezentował :) 






I jak Wam się podoba? Marcheweczki na środkowym paznokciu wyszły chyba całkiem przyzwoicie, nie? ;) 

Wszystkim wegetarianom i weganom z okazji ich święta życzę przede wszystkim wytrwałości w swoich postanowieniach i siły w rozmowach z nie-wegetarianami (przy okazji przesyłam buziaki mojej ulubionej koleżance-wegetariance Oliwii :*)! A Wy? Jesteście lub próbowałyście być wege? :)

Zapraszam też do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                           

Pozdrawiam,
PODPIS

27 stycznia 2015

Srebrne schodki

Wybaczcie - jeszcze tylko jeden, ostatni post ze sreberkiem i daję mu spokój (narazie!) ;)

W recenzji Floe 404 i ostatnim zdobieniu Z nutką srebra... dałyście wyraz swojego zachwytu nad kolorem i wykończeniem tej piaskowej błyskotki, więc mam nadzieję, że i tym razem się Wam spodoba... ;) Bazą zdobienia jest recenzowany wczoraj Natalis 267 :) Zdobienie należy do jednych z prostszych, które można wykonać samym pędzlem, bez użycia tych specjalnych do nail artu. Na początku pędzelkiem lakieru Floe 404 namalowałam stopniowe schodki, a granicę między nimi a kolorem zaznaczyłam czarnym lakierem do zdobień :) I tyle filozofii. Zapraszam na zdjęcia sprzed jakiegoś już czasu (jeszcze w migdałkach:)).



I jak podoba Wam się taki pomysł na manicure "na szybko"? W sumie nie wyglądał źle - taki trochę geometryczno-komiksowy ;)

Tak sobie dziś pomyślałam, że skoro Mazury skąpane są w śniegu to może skusiłabym się jeszcze na jakieś śnieżynkowe zdobienie na dobitkę? :p Co o tym myślicie? Nie jest zbyt późno? ;)


Na profilu "Z pazurkiem" na Facebooku trwa rozdanie - zajrzyjcie koniecznie ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

26 stycznia 2015

Vipera Cosmetics - Natalis 267

Witajcie :)

Są lakiery, które potrafią przyprawić mnie o szewską pasję ;) Należą do nich głównie pomarańcze i róże, które, po pierwsze, nijak nie dadzą się w dobry sposób przedstawić na zdjęciach, po drugie - zupełnie nie pasują do mojego odcienia skóry. Zawsze, gdy na moich paznokciach goszczą żywe, intensywne odcienie różu lub pomarańczy mam wrażenie, że moje dłonie wyglądają, jakby były brudne, albo dziwnie blade :p Dlatego też tak długo zwlekałam z recenzją lakieru, o którym dziś mowa - Vipera Natalis 267.

 Słów kilka od Producenta:

Lakiery do paznokci Natalis to najnowsza kolekcja firmy Vipera. Charakteryzują się między innymi szybkim schnięciem, łatwością rozprowadzania na płytce, długotrwałością i pięknymi kolorami. 

Bardzo zaskakujący był dla mnie fakt, że cała kolekcja lakierów Natalis składa się aż ze 100 różnokolorowych buteleczek! ;) Trzeba przyznać, że to dość pokaźna liczba, biorąc pod uwagę, że w ofercie marki Vipera kolekcji jest cała masa ;)
--------------------------------------------------

DESIGN: Buteleczki z kolekcji Natalis wyglądają identycznie jak te z kolekcji Floe czy też JEST!. Tak jak one mają walcowaty kształt i posiadają czarną, matową nakrętkę z nadrukiem numerka na samym szczycie. Są jednak trochę większe, ponieważ buteleczka ma pojemność 10 ml. Nazwę lakieru i numer można znaleźć także na białej naklejce. 

PĘDZELEK: Według zapewnień producenta, lakiery z kolekcji Natalis wyposażone są w płasko ścięty i szeroki pędzelek, który ma zapewnić pokrycie płytki jednym pociągnięciem. Osobiście nie wierzę w cuda tego typu i nie wyobrażam sobie pokrycia płytki jednym ruchem, nawet najgrubszym pędzlem ;) Moim zdaniem pędzelek w Natalis nie należy właśnie do tych najgrubszych. Określiłabym go raczej jako tradycyjny. Trzeba jednak przyznać, że jest ścięty perfekcyjnie i nie sprawia żadnych problemów przy aplikacji.  

KOLOR: No i tu przechodzimy do sedna sprawy ;) Patrząc na buteleczkę myślimy - pomarańczka. Przyglądamy się bliżej i widzimy złotą poświatę, która nadaje całości jeszcze cieplejszego odcienia. Malujemy paznokcie i nie wiemy już dokładnie czy mamy na nich lakier pomarańczowy czy może coś na wzór ciemnej brzoskwini. Zdarzyło mi się nawet usłyszeć: "Ale masz ładny malinowy lakier" ;) I choć wtedy zapierałam się, że jest to pomarańcza, to coś jest w tym, że ma on lekki malinowy odcień ;) 

WYKOŃCZENIE: Na pierwszy rzut oka lakier wydaje się mieć wykończenie kremowe. Jak jednak wspominałam, posiada on złotą poświatę, którą będzie nawet widać na zdjęciach z buteleczką. Niestety, na paznokciach jest ona zupełnie niewidoczna, więc nie będę się nawet silić na określenie wykończenia shimmerem ;)

KRYCIE: Bezproblemowe. Dwie tradycyjne warstwy wystarczą do pełnego pokrycia bez smug i prześwitów.Schnięcie optymalne ;)

Zapraszam więc na kilka wyłuskanych zdjęć Natalis 267 ;) Zrobiłam ich pewnie łącznie ponad sto w chyba trzech podejściach ;) Najlepszym jest chyba zdjęcie zrobione w przybliżeniu z boku ;)





Co sądzicie o takich pomarańczach? Ja osobiście za nimi nie przepadam, ale być może którejś z Was przypadnie do gustu na wiosnę? ;) Jeśli nie ten, to do wyboru macie 99 innych odcieni ;)

Gdzie warto zajrzeć? Obowiązkowo - sklep internetowy www.viperasklep.pl, a także strona www.vipera.com.pl. Warto śledzić także profil marki na Facebooku: Vipera Cosmetics :)


"Z pazurkiem" na Facebooku - zajrzycie - na fanpage'u trwa kolejne rozdanie ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS

26 października 2014

Halloween Nails #2 - The black owl

Witajcie :)

Dziś przychodzę do Was z drugim zdobieniem Halloweenowym :) Tym razem będzie o małej, czarnej, groźnej... soooowie ;)


Bez zbędnego rozpisywania się :) Paznokcie pokryłam białym lakierem a następnie wycieniowałam je żółtym Sensique nr 152, pomarańczowym Softer Crazy Colours nr 22 oraz marchewkowym Wibo Trend Edition Plant life nr 4. Zdobienia zmalowałam czarną farbą akrylową, dołożyłam kilka żółtych chmuek, a wszystko pokryłam matującym topem Golden Rose :) Zamysł był taki, aby wzór przechodził przez wszystkie paznokcie :)




I jak i jak? :)

"Z pazurkiem" na Facebooku - zapraszam ;)
                        

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: