Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ranking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ranking. Pokaż wszystkie posty

31 grudnia 2015

TOP 15 z 2015

Witajcie :) 

Nie mogę uwierzyć, że to już ostatni dzień tego roku ;) Czas mija mi tak szybko, że nawet czasami tego nie zauważam. Koniec ubiegłego roku nie przebiegł mi pod znakiem blogowania, jednak z pewnością pod znakiem paznokci - moje klientki niemal "nie dawały mi żyć", ale jestem bardzo szczęśliwa ;) I w zasadzie w podsumowaniu roku to byłoby moje najwięsze osiąnięcie, a zarazem spełnienie największego marzenia - robię to co kocham, a inni są zadowoleni ;) Nie będę więc silić się na większe podsumowania i zapraszam Was na tradycyjny już, subiektywny przegląd moich zdobień z 2015 roku ;) 

Miejsce XV:

Piaskowa róża była pierwszym zdobieniem w 2015 roku. Jest w niej coś, co podoba mi się do dziś - piękne połączenie kolorów i faktur - moje ukochane turkusy oraz kremowo-piaskowe wykończenie. Poza tym róża była delikatnie wypukła co robiło dodatkowy efekt wow ;) 

Miejsce XIV:

Serduszka powstały na Walentynki i choć były dość proste do wykonania to całość była bardzo urocza i dziewczęca ;) Do tego w matowym wykończeniu... 

Miejsce XIII:

W tym graficznym, kolorowym "frenchu" najbardziej podoba mi się chyba kolorystyka - zawsze myślałam, że jestem ogromną fanką zieleni i fioletów, jednak to chyba w niebieskościach chodziłam w tym roku najczęsciej i najdłużej. Z resztą... kto oprze się Maltance od Colour Alike? ;)

Miejsce XII:


No dobrze... pozwolicie, że nie będę tłumaczyć się dlaczego podobało mi się to zdobienie? ;) I metoda blobbicure - próbowałyście? ;) 

Miejsce XI:

A to zdobienie z wykorzystaniem stempli widziałyście niedawno. Mi podobało się ogromnie, choć w zasadzie nie było w nim wielkiej filozofii ;) Biel i szarość plus stemple. Efekt spotęgowany matowym wykończeniem. Bardzo dobrze czuję się w takich połączeniach :) 

Miejsce X:


Na miejscu 10 kolejne stemplowanie, tym razem bardziej na bogato ;) Z perspektywy czasu, patrząc na to zdjęcie badzo podoba mi się gradient, a także same stemple, które jak na początkującą osobę w tym temacie, wyszły mi bardzo dobrze ;) I w sumie... chyba zupełnie dobrze mi w migdałach, co? ;) 

Miejsce IX:

Marmurki w ocieniach fioletu wylądowały na miejscu IX nie tylko dlatego, że podobały się mi, ale też dlatego, że bardzo dużo osób zwróciło na nie uwagę, nie mogąc później uwierzyć, że zrobiłam je folią spożywczą ;) 

Miejsce VIII:

Zdobienie z czymś, co przypominałoby biżuterię chodziło mi po głowie bardzo długo, kilka razy próbowałam i w końcu w tym zestawieniu mi się udało i byłam zadowolona. Nawet bardzo ;) 

Miejsce VII:


Szczęśliwa siódemka przypadła zdobieniu, które nosiłam zupełnie niedawno i które, o dziwo, też jest niebieskie ;) Bardzo polubiłam się ze stylografem i choć nie polubiłam białego tuszu, który posiadam, to i tak udało mi się coś z niego wycisnąć ;) A dumna byłam tym bardziej, że udało mi się namalować wzór nawet na prawej dłoni i był równie precycyjny i prawie identyczny! ;) Część osób, na blogu i wśród znajomych, myślała nawet, że to naklejki lub stemple ;) 

Miejsce VI:

Na miejscu szóstym palemki, głównie przez to jaką furorę zrobiły wśród tych, którzy widzieli je na żywo ;) Ja osobiście, choć nie przepadam za odcieniami różu, także byłam z nich baaaardzo dumna - prezentowały się pięknie!

Miejsce V:

Na miejscu piątym pazurki zmalowane na konkurs - wyglądały niczym obrazek i pięknie mieniły się w słońcu przez drobinki z top coatu flakies. Delikatne, jesienne, ale bardzo ciepłe ;) 

Miejsce IV:


Przy wykonaniu tego zdobienia zainspirowałam się, o ile dobrze pamiętam, Moniką Szurmiej-Tutaj z Teamu Ingido, ale do dziś jestem oczarowana pomysłem. I nie tylko ja ;) Powyższe zdjęcie mam oprawione w ramkę w moim gabinecie i już kilka klientek miało na nie ochotę ;) 

Miejsce III:

Zaszczytne miejsce III przypadło sikoreczce, która także powstała na konkurs. Niestety nie udało mi się wygrać, ale miłe słowa padły ;) Ja sama wiem, ile włożyłam w nie pracy, dlatego też zasługiwały na to, bo znaleźć się w tym zestawieniu na tym właśnie mejscu ;) 

Miejsce II:


Przy ostatnich dwóch miejscach miałam oczywiście największy problem, ale zdecydowałam się umieścić pazurki "Pulp Fiction" na drugim miejscu ;) Ile ja się je namalowałam!!! Tym razem udało się wygrać konkurs i zebrać pochwały nawet od męskiego grona :p Ci to już w ogóle nie wiedzieli jak tak można :p

Miejsce I:

Mój numer jeden to przepiękne, czerwono-czarne róże. Nie były z pewnością tak pracochłonne jak chociażby Pulp Fiction, jednak efekt był powalający - przynajmniej dla mnie ;) Podobały mi się do tego stopnia, że miałam wielką ochotę powtórzyć to zdobienie na dzisiejsze, sylestrowe wyjście, ale były ciut zbyt ciemne ;) Zebrały sporo pochwał... ale byłam dumna! ;) 

Co sądzicie o powyższym zestawieniu? ;) Macie swoje ulubione zdobienia wśród tej piętnastki? Piszcie w komentarzach! :) 

Przy okazaji chciałabym życzyć Wam udanej zabawy sylwestrowej oraz wkroczenia w nowy rok z optymizmem i uśmiechem na twarzy - ten zawsze się przydaje ;) Mam nadzieję, że kolejny rok będzie dla nas wszystkich jeszcze bardziej udany niż mijający i że każda z Was spełni swoje najskrytsze marzenia w każdej dziedzinie życia! 

Szczęśliwego Nowego Roku!

PODPIS

31 grudnia 2014

TOP 14 z 2014

Witajcie ostatniego dnia roku :)

Koniec roku zawsze skłania nas do pewnych podsumowań. Odkąd istnieje mój blog staram się publikować na nim mój subiektywny przegląd najlepszych zdobień z całego roku. Z roku na rok przekonuję się także, jak powoli zmieniają się moje paznokciowe i nail artowe upodobania. Nie chodzi tu tylko o samą technikę zdobień, która jest mam nadzieję coraz lepsza, ale o same zdobienia :) Jeżeli jesteście ciekawe jakie zdobienia wygrały w poprzednich latach zapraszam Was na TOP 12 z 2012 oraz TOP 13 z 2013 ;)

Wracając do kończącego się właśnie 2014 roku był to dla mnie rok kolejnej, bardzo udanej blogowej pracy :) Zaufanie wielu firm nadal trwa, kontynuuję rozpoczęte współprace i sądzę, że nieustannie się rozwijam, choć jak w wielu dziedzinach życia, także tu bywa raz lepiej, raz gorzej ;) W 2014 roku udało mi się popełnić aż lub tylko 125 postów. To mniej niż w roku 2013, jednak to średnio prawie jeden post na 3 dni! Tak czy inaczej mam nadzieję zmienić to w roku kolejnym i bywać tu częściej ;) Miło mi także, że coraz więcej osób obserwuje Z pazurkiem zarówno tu, jak i na moim fanpage'u :) Dzięki ogromne :)

A teraz, nie przedłużając, zapraszam na podsumowanie roku 2014! :)

Miejsce XIV:

Czarna dama była pierwszym zdobieniem w nowym 2014 roku ;) Kiedy pokryłam swoje paznokcie perłową bazą pomyślałam, że nic nie uda mi się zdziałać na tym "babcinym" kolorze :p Wzięłam jednak do ręki pędzel i zaczęłam malować dość spontanicznie kolejne elementy. Choć na zdjęciach widać, że efekt jest zasługą pociągnięcia pędzlem, to w rzeczywistości zdobienie wyglądało jak naklejka i podobało się wielu osobom :) Ja także w ostateczności się do niego przekonałam. Więcej: Czarna dama.

Miejsce XIII:

Nie wiem czy manicure, który umieściłam na 13. miejscu można uznać za typowe zdobienie, ponieważ jest to raczej prezentacja jednej z moich ulubionych technik - cieniowania - i sposobu na połączenie jej z drobinkowym topperem. Sposób ten wykorzystywałam już kilkakrotnie dobierając kolory lakierów bazowych do koloru drobinek, jednak to połączenie było chyba najlepszym ze wszystkich i spodobało się także Wam - jak sądzę po komentarzach :) Więcej: My Secret Nail Art #223 naughty dots

Miejsce XII:


Zdobienie, które umieściłam na miejscu 12. jest dowodem na to, że moje podejście do zdobienia paznokci sporo się zmieniło ;) Nie zawsze mam ochotę na wymyślne wzory, które często zastępuję prostymi pociągnięciami pędzla, drobnymi detalami, wyglądającymi i tak bardzo dobrze :) Przy tym zdobieniu sama byłam zaskoczona, że tak delikatny wzorek potrafi być tak efektowny :) Dodatkowo manicure ujawnia moje duże skłonności do sięgania po matujący top w 2014 roku :p Więcej: Delikatnie

Miejsce XI:


Nigdy nie pałałam miłością do różu na paznokciach. I do tej pory nie pałam. Są jednak takie jego odcienie, które przyciągają mój wzrok i które zdarza mi się nosić, szczególnie wtedy, gdy dodam drobne, czarne detale (chyba nie łączyłam tego koloru z żadnym innym poza czernią właśnie;)) Zdobienie z miejsca 11. jest także kolejnym dowodem na minimalizm, który coraz częściej gości na moich paznokciach :) Dodam jeszcze, że jest to jedno ze zdobień inspirowanych, a pomysł został zaczerpnięty od Tips and Topcoat. Więcej: Heart moon ;)

Miejsce X:

Litewską wariację polubiłam dlatego, że była połączeniem moich ulubionych odcieni - beżu i czerni z nutą złota :) Dodatkowo jest do dziś przyjemnym wspomnieniem wspólnego wyjazdu z moim K. :) Więcej: Litewska wariacja :)

Miejsce IX:

Czarna sowa była jednym z moich zaledwie dwóch tegorocznych pomysłów na Halloween. Polubiłam ją za perfekcyjne cieniowanie, wzór łączący się w jeden motyw na wszystkich paznokciach oraz mój ulubiony ostatnio matowy efekt ;) Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę jeszcze bardziej kreatywna na te mroczne święto ;) Więcej: Halloween Nails #2 - The black owl.

Miejsce VIII:

Paznokcie w stylu retro powstały na konkurs Ambasadorek marki Vipera Cosmetics, w którym zostałam wyróżniona, zyskując ten zaszczytny tytuł ;) Jednocześnie były jednymi z najbardziej szczegółowych, które kiedykolwiek namalowałam, ponieważ skupiłam się na dość małych detalach przy niezbyt długiej wtedy płytce ;) Nie wiem czy są paznokciami, które nadają się na co dzień, ale doceniam je nieskromnie za sam pomysł i własną cierpliwość ;) Więcej: Czy ten Pan i Pani...? - Paznokcie w stylu retro :)

Miejsce VII:

Naklejki wodne to doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy nie mają czasu na skomplikowane zdobienia bądź na tyle dużych zdolności, aby malować wszystko ręcznie ;) Sama sięgnęłam po nie tylko kilka razy, jednak piórka ogromnie nie zachwyciły i na pewno jeszcze nie raz do nich wrócę. Bardzo spodobał mi się także gradient z szarością w roli głównej :) Więcej: Feather nails.

Miejsce VI:

Dowody zbrodni to drugie z halloweenowych zdobień z roku 2014. Choć nie używam stempli i nie posiadam żadnych płytek (tak - nie posiadam, musicie w to uwierzyć, choć w przyszłym roku na pewno się to zmieni :p) to ten jeden raz postanowiłam stworzyć stemplowane zdobienie z... własnych linii papilarnych. Byłam z niego niezwykle dumna bo efekt okazał się zaskakujący i oryginalny, co także Wy zauważyłyście i podkreślałyście ;) Więcej: Halloween nails #1 - Dowody zbrodni.

Miejsce V:

Kwiatki w kratki były zdobieniem inspirowanym, przyznaję się do zgapienia pomysłu od Julii Nessy, jednak mogłam bić sobie delikatne brawo za jego odwzorowanie i precyzję :) Do tego piękny nudziak w satynowej wersji... czego chcieć więcej? ;) Wzór powtórzyłam także na paznokciach hybrydowych znajomej, więc sądzę, że się podobał :) Więcej: Kwiatki w kratki ;)

Miejsce IV:



Złoty Sylwester to ostatnie zdobienie roku 2014. Byłam z niego niezwykle dumna. Lubię to zdobienie za klasyczne połączenie kolorów - złota i czerni - za staranność, efekt, który w rzeczywistości był jeszcze lepszy niż na zdjęciach... za wszystko ;) Więcej: Złoty Sylwester

Miejsce III:

Ostatnie miejsce na podium zajęło zdobienie, po którym nie spodziewałam się tak ładnego efektu. Wiem, że róże w stylu vintage malowała już pewnie każda z Was, może nawet kilkakrotnie, jednak dla mnie była to pierwsza tego typu próba i choć nie wymagała dużo wysiłku to efekt bardzo mile mnie zaskoczył i nawet nie wyglądał zbyt patriotycznie :p Więcej: Vintage roses

Miejsce II:

Kocham zielenie. Uwielbiam tę długość paznokci, choć nie zawsze mam możliwość jej posiadania ;) Jestem zafascynowana zdobieniami Muxe. I to od niej ściągnęłam wzór. Nie wiem czy powinnam w takim razie umieszczać tego typu zdobienia w swoich podsumowaniach, ale nie mogę oprzeć się temu wzorowi. Motyw jest przecudowny. I mógłby walczyć o pierwsze miejsce na podium, gdyby nie jedno ze zdobień, w których, co tu dużo mówić, przeszłam samą siebie :p Chyba jeszcze kiedyś zmaluję koniczynki... :p Więcej: Na szczęście!

Miejsce I:

Jesienne liście są moim największym osiągnięciem 2014 roku, jeżeli chodzi o zdobienie paznokci. Mogą Wam się podobać lub nie, możecie chwalić, albo znaleźć w nich niedociągnięcia... dla mnie to ideał :p Wiem, że brzmi to nieskromnie, ale do tej pory nie namalowałam tak efektownych paznokci i nie wiem czy w przyszłym roku uda mi się to zmienić ;) Żadne inne, nawet z pozostałych lat, nie zasługują na I miejsce tak jak właśnie Autumn leaves

Jeżeli dotrwałyście do końca to bardzo Wam dziękuję ;) Mam nadzieję, że choć kilka zdobień z zaprezentowanych wyżej przypadło Wam do gustu i że znajdziecie wśród nich swoich faworytów ;) Właśnie - które zdobienie umieściłybyście w pierwszej trójce? Czekam na komentarze :)

Korzystając z okazji chciałabym złożyć moim czytelniczkom serdeczne życzenia na zbliżający się 2015 rok. Rozpocznijcie go i zakończcie z uśmiechem na twarzy, spędzajcie miło czas, nie zapominając o rodzinie i znajomych. Pielęgnujcie swoje pasje, rozwijajcie się - idźcie do przodu. Róbcie coś dla siebie, lecz nie zapominajcie o innych. Pracujcie, kochajcie, bawcie się - bądźcie szczęśliwe! :) Szampańskiej zabawy!

Do zobaczenia w przyszłym roku :)

Pozdrawiam,
PODPIS

1 stycznia 2014

TOP 13 z 2013

Witajcie w Nowym Roku :)

Mam nadzieję, że sywestrowy wieczór upłynął Wam w szampańskiej atmosferze i weszłyście w Nowy Rok z nowymi siłami ;) Ja odkąd tylko otworzyłam oczy myślę o poście, który właśnie tworzę ;) W ubiegłym roku powstał taki sam post, podsumowujacy moje roczne, blogowe poczynania z 2012 roku i byłam z niego bardzo zadowolona. Postanowiłam więc w tym roku zrobić małą powtórkę i sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie. Zostawiłam sobie jedynie furtkę na dodanie jednego zdobienia więcej ;) Zapraszam na TOP 13 z 2013 roku, czyli mój subiektywy przegląd wydarzeń :p

Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z mionionego roku. Napisałam w nim aż 190 postów, co oznacza, że blisko dwa razy więcej niż w 2012 i co przekłada się na średnie blogowanie co dwa dni. Nie jest więc tak źle jak myślałam, szczególnie, że mam wrażenie, że bardzo dawno mnie tu nie było ;) Rok 2013 był także rokiem wielu współprac z firmami, które jeszcze do niedawna znałam tylko z drogeryjnych półek, a które teraz zaufały właśnie mi. To bardzo miłe uczucie ;) Jednak co najważniejsze, czuję, że poszłam ten krok do przodu, że potrafię więcej i wiem, że też to doceniacie, ponieważ jesteście tu ze mną i jest Was coraz więcej ;) Dziekuję ;) 

No ale koniec z tymi "wspominkami", bo jeszcze się popłaczę ;) Zapraszam Was do obejrzenia mojej top listy zdobień z 2013 roku, z których byłam zadowolona, czasami dumna i które często były chwalone. W ubiegłym roku zaczęłam od miejsca I, dziś zacznę od ostatniego (takie wiecie... stopniowanie napięcia...) :P 

Miejsce XIII:

Cegiełki były jednym z pierwszych zdobień, które zaczęłam fotografować na jasnym, białym tle. I to chyba za ich sprawą postanowiłam kontynuować robienie zdjęć właśnie w takim "stylu" ;) Bylam z nich bardzo zadowolona, ponieważ wymagały ode mnie nieco więcej cierpliwości niż zazwyczaj i jak patrzę na nie teraz wiem, że rzeczywiście wyszły bardzo dobrze :)
Więcej: Cegiełki 

Miejsce XII:

Zdobienie wykonałam przy okazji Projektu Kontynenty u Mixoflife w tygodniu Europa. Pamiętam jak wiele wysiłku kosztowało mnie wykonanie pionowego cieniowania tak kontrastującymi ze sobą kolorami. Pamiętam też, że moje ręce były cale w farbach akrylowych, a skórki wołały o pomstę do nieba :p Ale udało mi sie je doczyścić, a niechlujne wieżyczki dopełniły całości, która tak bardzo mi się spodobała, że teraz znalazła się na zaszczytnym 12 miejscu mojej listy ;) 

Miejsce XI:

To zdobienie widziałyście stosunkowo niedawno. Namalowałam je na rozpoczęcie jesieni i przez pewien czas brylowało także w nagłówku. Choć na zdjęciach nie udało mi się do końca odzwierciedlić efektu, pamiętam, że byłam zadowolona nie tylko z doboru kolorów, lecz także z pięknego efektu flakies ;) 
Więcej: Jesienne liście

Miejsce X:

Pazurki w marynarskim stylu powstały w chwili, kiedy dostrzegłam u siebie zwrot w kierunku mixów ;) Bardzo podobały mi sie wtedy różnorodne zdobienia, inne na każdym paznokciu, które razem tworzą pewną całość. Ja poszalalam bardzo, ale pamiętam też jak dużo czasu mi to zajęło ;) 
Więcej: Ahoj!

Miejsce IX:


W Projekcie Kontynenty miałam, moim nieskromnym zdaniem, niezły koniec w postaci Europy i niezły początek "afrykański" :) Zdobienie, które widzicie powyżej powstało na bardzo krótkich i słabych paznokciach, które nieustannie mi się łamaly, rozdwajały itd... Do tego doszła niedogodność w postaci braku dobrego aparatu, co zupełnnie zepsuło efekt końcowy. Ale skoro to mój subiektywny TOP 13... Afryka była naprawdę jednym z moich ulubionych zdobień, do którego kiedyś, ze względu na moją miłość do tego kontynentu, na pewno powrócę ;) 

Miejsce VIII:


Bollywood... Tak, to zdobienie robiło furorę. Było też jednym z niewielu, ktore nosiłam około tygodnia ;) I jak dziś pamiętam dłubanie lewą ręką na prawej, żeby efekt był w miarę zadowalający. Ale udało się ;) 
Więcej: Bollywood!

Miejscie VII:


Kolorowe kwiaty powstały na jeden z konkursów, w których brałam udział. I chociaż nie wygrały ja byłam z nich mega zadowolona. Podobało mi się przede wszystkim cieniowanie, które bardzo ładnie przebijało w formie płatków. Już w trakcie posta o tym zdobieniu pisałam, że chyba zostaną jednym z moich ulubionych zdobień... No i zostały szczęśliwą siódemką ;) 

Miejsce VI:

No cóż... Projekt Kontynenty zdominował tegoroczne zdobienia ;) Powyższe powstało w szóstym tygodniu jako wyobrażenie Azji ;) Proste, ale baaardzo (moim zdaniem oczywiście) efektowne ;) 

Miejsce V:

Zdobienie, tym razem, z mojego własnego Projektu Hobby. Jak zapewne się domyślacie i co mam nadzieję widać, był to tydzień kino/teatr. Ja postwiłam na to drugie. Przyznam, że efekt zaskoczył nawet mnie. Pamiętam, że byłam dumna ze szczegółów, które udało mi się wypracować i z samego pomysłu na ten mani :)

Miejsce IV:


Gorseciki widziłyście na blogu całkiem niedawno. Pamiętam, że do tego zdobienia podchodziłam z dość dużym dystansem, ponieważ nie byłam pewna czy uda mi się osiągnąć takie detale, na jakie liczyłam. Sznureczki wyszły jednak bardzo przyzwoicie na obu dłoniach, a samo zdobienie powtórzyłam jeszcze raz u siebie i u znajomej w innej wersji kolorystycznej :) 
Więcej: Gorseciki

Miejsce III:


Trzeba przyznać, że rok 2013 upłynął lakieromaniaczkom m.in. pod znakiem motywów azteckich. Było ich mnóstwo, w różnych wersjach kolorystycznych. I u mnie aztec nails otwierają miejsce na podium. Na wycieniowanych pazurkach namalowałam kilka dość prostych wzorków, którymi cieszyłam się kilka dni. Zdobienie było także przez długi czas moim znakiem rozpoznawczym na facebooku ;) 
Więcej: Aztec nails

Miejsce II:



Morskie zdobienie o pięknej nazwie "Złotko? ;)" to jedno z ostatnich, które pokazywałam na blogu w 2013 roku. Nie wydaje się może arcytrudne, jednak pamiętam, że tak bardzo zależało mi na precyzji, że malowałam je dwa dni :P I w sumie dwa razy - powtarzając je jeszcze na paznokciach mamy mojego K. Zmywałam je z ogromnym bólem serca, ponieważ było to, moim zdaniem, jedno z najpięknejszych zdobień, które kiedykoliwek miałam na pazurkach ;)
Więcej: Złotko? ;)

Miejsce I:


Zdobienie, które znalazło się na zaszczytnym pierwszym miejscu mojego TOP 13 także powstało przy okazji jednego z projektów. Był to projekt Poznaj metody zdobienia paznokci na blogu Paznokcie w kolorze marzeń. Tydzień ten miał przybliżyć nam metodę ombre, która chyba do dziś wywołuje wiele dyskusji ;) I choć dla wielu, to co widnieje na zdjęciu powyżej jest cieniowaniem, a nie ombre, jak i tak uważam to za najlepsze ombre w moim wykonaniu ;) Pazurki pojawiły się na blogu 2 stycznia, więc można powiedzieć, że rozpoczęłam i zakończyłam rok właśnie tym zdobieniem. Długo walczyło o pierwsze miejsce ze "Złotkiem? ;)" jednak w ostateczności stwierdziłam, że chyba nigdy nie byłam z żadnego zdobienia tak zadowolona jak właśnie z tego. To mój numer 1 roku 2013!

Co sądzicie o moim podsumowaniu i zdobieniach, które się w nim znalazły? Które z nich, według Was zasługuje na numer 1? :) Czekam na Wasze opinie!

Zapraszam do polubienia "Z pazurkiem" na Facebooku :)
                     

Pozdrawiam,
PODPIS

28 lutego 2013

Ambasadorka WIBO - podsumowanie

Dokładnie dziś, 28 lutego, kończy się Program Ambasadorek WIBO, w którym miałam okazję brać udział. Byłam co prawda Ambasadorką wyłonioną na Facebooku w comiesięcznych konkursach, jednak udało mi się otrzymać wszystkie paczuszki, ze względu na to, że zostałam wybrana w pierwszym z nich :)

W pięciu WIBO-BOXach, otrzymałam całą górę kosmetyków, z których byłam bardzo zadowolona. Nie wszystkie trafiały w mój gust, jednak znalazły się także perełki, do których bardzo się przekonałam :) Zobaczcie jak prezentowały się poszczególne WIBO-BOXy:




Z pierwszej paczki najbardziej urzekły mnie eyelinery. Są po prostu fenomenalne. Po nałożeniu na powiekę rano, trzymają się cały dzień bez uszczerbku. Czasami nawet trzeba nieźle się namęczyć, żeby je zmyć :) Tzw. hardcorem były zajęcia w szkole kosmetycznej kiedy robiłyśmy peeling kawitacyjny (do którego twarz musi być zwilżona, a kropelki pod wpływem ultradźwięków pryskają), po którym kreska na oku prawie nie uległa zniszczeniu ;) Bardzo często z nich korzystam, mają wygodny pędzelek i nie oddam ich za żadne skarby! :) Miło zaskoczyły mnie także rzęsy (te mniej strojne), które na oku wyglądają bardzo naturalnie i zarazem elegancko. Z cieni do tej pory nie skorzystałam, ale widzę co najmniej 3 odcienie, które będą mi pasowały. Brokatowe rzęsy, tusz i pędzelek do ust poszły w świat :)



Druga paczuszka była o wiele bogatsza niż pierwsza i też bardziej mnie ucieszyła. Ambasadorki dostały 7 lakierów, z których osobiście byłam bardzo zadowolona. Tylko jeden okazał się zupełną klapą. Wśród nich znalazłam też mojego ulubieńca, lakier WIBO Glamour Nails nr 2. Poza tym dość fajne okazały się podwójne, brązowe cienie, które ładnie i naturalnie wyglądały na powiece :) Reszta leży nieużyta i chyba czeka na kolejne rozdania :) Pomadki także się rozeszły ze względu na to, że ich nie używam :) Lawendowy woreczek pachniał ładnie... ale tylko przez chwilę :p Brawa za to dla pędzelka do cieni, nie rozstaję się z nim!


Paczka nr 3 była dla mnie jeszcze większym rajem :) Znalazło się w niej 8 kolejnych lakierów, z których jeden lepszy od drugiego. I tu kolejny mój ulubieniec z Trend Edition - Arctic Expression nr 1. Codziennie korzystam też z pędzla do różu, który jest bardzo mięciutki i solidny. Jedną z pomadek możecie wygrać w konkursie, jedną zgarnęła mama, jedną jeszcze mam, ale chyba i tak leży bez celu ;) Podkład był dla mnie zbyt ciemny, ale mama się ucieszyła :) 





Ta paczka przeszła moje najśmielsze oczekiwania! 11 lakierów! Wspaniałe Futury, przepiękne Extreme Nails. Do tego fantastyczny pędzel do pudru, z którego korzystam codziennie (choć odpada mu rączka;)), świetny róż w kulkach i mega wytrzymały, czarny eyeliner Glossy. No i notes dla studentki :p Cała paczka na ogrooooomny plus!



W piątej paczuszce dla lakieromaniaczek były tylko naklejki, jednak wybaczam, że względu na bogactwo poprzednich WIBO-BOXów w tym zakresie ;) Do gustu bardzo przypadły mi wszystkie tusze. Różowy oddałam jednak mamie, sama korzystam niemal codziennie z pozostałych dwóch, z małym naciskiem na turkusowy. Ze względu na przebarwienia i kilka defektów przydał mi się także beżowy korektor. Zielony na zaczerwienienia niestety, albo stety, nie przydaje mi się. Czerwony błyszczyk był dla mnie zbyt ciemny, dlatego sprezentowałam go koleżance. Czasami korzystam z Make Me Happy, jednak jest dla mnie zbyt ciężki i klejący. Bibułki matujące przydają się na całodzienny pobyt na uczelni, a kuleczki brązujące... kocham je :)

Jeśli macie ochotę powrócić i poczytać o poszczególnych WIBO-BOXach wystarczy, że klikniecie w nazwy nad zdjęciami. Bardzo serdecznie zapraszam Was także do zakładki Ambasadorka WIBO, gdzie znajdziecie spis wszystkich recenzji, które dla Was przygotowałam. Są to głównie recenzje lakierów, wśród których odnaleźć można także te, które są do wygrania w kończącym się dziś Konkursie z WIBO!


Możliwość otrzymywania i wypróbowania tak wielu kosmetyków (dzięki WIBO moja kolekcja lakierów powiększyła się aż o 26 nowych buteleczek!), była dla mnie ogromną frajdą. Szkoda, że czas tak szybko mija :) Wiem jednak, że WIBO organizuje kolejny taki program. Może i Wy dołączycie? :)

Pozdrawiam,
PODPIS
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Udostępnij: